MB Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 Coś Tufi zachorowała, chwilowo umieściłem stronę na serwerze i subdomenie kolegi. Ale można zacząć już działać: http://bsl.balto.pl W najbliższym czasie czeka nas przeprowadzka na docelowy adres: www.antybsl.pl Prawo będzie dopracowywane, czeka go między innymi wizyta u prawnika. Strona będzie dopieszczana. Podpisy mozna już zbierać. Wybieramy się (a raczej reprezentacja warszawska wybiera) do ZK w celu namówienia ich na tę akcję. Poszukiwani są zbierający podpisy, poszukiwany jest kontakt z posłami (ale nie takimi jak radny JS ze Szczecina). Admina proszę o przyklejenie tego tematu najlepiej w stronie głównej, bo BSL może uderzyć w każdego z nas... Quote
MB Posted September 29, 2005 Author Posted September 29, 2005 Strona jest już na własciwym serwerze: (tufi dziękujemy bardzo za hosting :P ) www.antybsl.pl Proszę o poczytanie i oczywiście o działanie: http://www.antybsl.pl/newlaw.html Każdy, absolutnie każdy, kto zgadza się z tą propozycją i rozumie potrzebę takiego działania może zbierać podpisy i zebrać je na przynajmniej jednej liście. Dyskusje na forum to tylko my czytamy, teraz przyszedł czas na działanie nieinternetowe. Czekam na Wasz odzew. Quote
Lagunka Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Strona mi się nie otwiera, czy mogę prosić o przekopiowanie tutaj, albo przynajmniej jakieś wyjaśnienie o co chodzi? Quote
Cavisia Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Właśnie mi też nie chce się otworzyć. :-? Quote
MB Posted September 29, 2005 Author Posted September 29, 2005 No tak, usunąłem dziś w nocy z pierwotnego serwisu pliki, a tu widze nowy serwer zdechł :evil: Cierpliwości pewnie dzisiaj jeszcze sie podniesie, musze napisać do Tufi, która sponsoruje hosting i u niej w firmie fizycznie ten serwer stoi. Quote
sota36 Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Nasz Ala Rydzewska - opiekunka Ozzyulca znalazla taka stronke, ktora umiescila w galerii psiny. http://www.dapbt.org/American_Pit_Bull_Terriers/flash_detected.html Mysle, ze warto poprosic Ale o zdjecia Ozzy"iego - ma swietne!!!! Quote
Teklunia Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 cudowna jest ta stronka, o ktorej pisze sota36 :) warto by robic tego typu "propagande"... niemozliwe zeby ludzie mieli tak zamkniete serca i umysly, zeby takie zdjecia na nich nie podzialaly, zeby nie zrozumieli ze te psy moga byc najlepszym przyjacielem, towarzyszem dziecka... tylko nie wolno wychowywac je na mordercow :evil: Quote
Olgierd Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Pokusiłem się o skrupulatne przeczytanie projektu ustawy. IMHO opisówka na stronie lepsza od samego projektu, do którego mam parę zasadniczych uwag. Podstawowe zastrzeżenia: - niejasny jak dla mnie zakres obowiązków z par. 2 pkt 3 (dotyczy także psów na terenie mojej posesji? że niby nie wolno mu gonić za autami przez płot?) oraz brak sankcji za naruszenia, - bardzo szeroki katalog miejsc, gdzie pies nie ma wstępu (ścieżki???), - kompletnie niejasny art. 3 - o czym ma być ta decyzja? - dziwaczny system licencji, w dodatku bez słowa o tym co będzie jeśli licencja nie zostanie odnowiona (art. 7), do tego carskie przepisy w art. 9 (JEDEN dzień na takie czynności?! tego nawet za komuny nie było!), - co to znaczy "skonfiskować" w art. 13, jak ma się to do konstytucyjnych przepisów o własności, do tego przesłanki konfiskaty są troszkę idem per idem, - art. 8 (? - nieprawidłowe oznaczenie w rozdziale 11) mówi o "rasach trudnych" bez definicji tychże, o tyle dziwne, że projekt pełen jest innych, mniej potrzebnych definicji, pkt 8 w tym przepisie to granda całkowita (7 dni na odwołanie, obciążenie dowodami właściciela psa, który ma udowodnić nie wiadomo co!), - art. 17 - ROTFL, - art. 18 pkt 2 - "uczestniczy"? a przyglądać się wolno - bo w walkach uczestniczyć mogą po prostu psy. Ogólnie projekt mocno dyskusyjny, żeby nie powiedzieć ocierający się o bubel. Nie popieram. Pomijam fakt, że projekt został sporządzony wbrew wszelkim zasadom legislacji. Quote
sota36 Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Olgierd - to moze postarasz sie sformuowac Twoje uwagi , umiescic tu, a potem inni sie tez wypowiedza. Chodzi przeciez o wspolna akcje i niech kazdy da swoja cegielke. Quote
Olgierd Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 Ogólnie to jest drakoński przepis, młyn na wodę biurokracji: ekspresowe postępowanie administracyjne (1 dzień na złożenie wniosku, 7 dni na odwołanie), brak skutków prawnych nieodnowienia licencji na psa (rokrocznie!), ograniczenia w trzymaniu psów "trudnych" przy braku wyjaśnienia co to za rasy, przezabawny art. 3, wg. którego właściciel będzie poinformowany (o czym? - o decyzji?) na 10 dni przed jej wydaniem - troszk mi to przypomina przepis w jakimś mieście w USA gdzie o pożarze trzeba informować na 2 godziny przed jego wybuchem) - tyle i więcej od strony formalnej. Niejasne obowiązki właściciela, kuriozalny przepis o polach golfowych (wygląda to tak jakby autorowi jakiś pies zjadł piłeczki golfowe - ale już np. na pole do krykieta proszę bardzo? ;-) zakaz wejścia z psem do parku (sic!) i na obiekty sportowe - z wyłączeniem oczywiście sławetnych acz nierealnych "stref dla piesków" - oraz inne dziwaczne zakazy (pies nie będzie gonił samochodów). Pies niebezpieczny (art. 5) zawsze albo w domu albo w kojcu - to jest normalnie kosmos - konfiskata piesków - następny kosmos - już o zakazie uczestniczenia w walkach nie wspomnę (chodziło chyba o zakaz wystawiania piesków w walkach a nie uczestnictwo - ale w takim haosie trudno to ocenić...). Tyle w kwestii merytorycznej. Jak dla mnie efekt wesołej twórczości przeciwników psów. Quote
Ifat Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 A nie można zamiast "parków bezsmyczowych" dążyć np. do tego, aby w zwykłym parku można psa puścić luzem i bez kagańca od-do? Np. od 22 do 8 rano? Quote
Goja Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 przepisy przepisami a zycie toczy sie swoja droga nie rozumiem po co komplikowac jeszczebardziej zycie wlascicielom tych psow jezeli nawet dotychczasowych przepisow nie bylo komu respektowac i kontrolowac ogladalam zdjecia do jakich odsylaliscie na poczatku bardzo ladne pieski sa cudowne a w polaczeniu z dziecmi jest to sielankowy widok aaaale moj kumpel ma rodwajlera pewnie jakby je widzial to by dostal gesiej skory na karku on nie ma dzieci bo gdyby je mial to nigdy nie odwazyl by sie trzymac takiego psa jego zdaniem taki pies jest jak odbezpieczony pistolet a kto zostawi bron na stole przy dziecku Quote
Goja Posted September 30, 2005 Posted September 30, 2005 a poza tym to np w gdansku tu gdzie mieszkam jest wybieg dla psow na terenie parku wybieg jest ogrodzony z zamykana furtka ale co z tego nie idzie tam wejsc poniewaz nikt po swoim psie nie sprzatal i w tej chwili jest tam gnojowka a wogole to ten wybieg jest jak na moj gust zamaly takie miejsca mialy by racje bytu ale nie jestesmy jeszcze do tego przygotowani bo jezeli sami nie zmienimy nastawienia to nawet najmadrzejsze zakazy i nakazy nic nie dadza psy moga przebywac pojedynczo nalezy po nich posprzatac no i oczywiscie jest ograniczony czas przebywania zeby kilka osob a raczej ich pupili moglo sie wychasac i wiecznie byly klotnie byl tam taki facet ktory zamykal swojego rodwailera na kilka godzin i nie mozna bylo wejsc na wybieg wkoncu juz nikt tam prawie nie chodzi Quote
MB Posted September 30, 2005 Author Posted September 30, 2005 Moi drodzy, nie zalozylem tego tematu, aby tlumaczyc rzeczy oczywiste, np. dlaczego takie prawo jest potrzebne. Bo jak go nie bedzie, to ktos znowu wymysli, ze jakies tam rasy trzeba wytepic. A co do prawa, to wyraznie pisalem, ze prawo czeka wizyta miedzy innymi u prawnika, coby sprawy legislacyjne wyprostowac. Poza tym wspominalem tez, ze przyjmujemy uwagi konstruktywne, a nie negacje (chocby nie wiem jak sluszne), dla samej negacji. Na nikogo tu nie najzedzam, po prostu stwierdzm fakt. A uwaga konstruktywna zawiera konkretna propozycje artykulu, paragrafu, etc. I te propozycje wysyla sie na podany na stronie mejl. Bo na dyskusje na roznych forach zabrakloby mi /nam czasu. Doba ma tylko 24 h. W tym musi sie zmiescic praca, psy, tzw. zycie i teraz walka z BSL. Zreszta nalezy tez wiedziec, ze obywatelski projekt ustawy nie jest przyjmowany w calej swojej literze, tylko tyle ze sejm ma sie nim zajac. Co do uwag, to nie ma w tym prawie zakazu wchodzenia do parku, tylko zakaz wchodzenia do miejsc, gdzie takowy zakaz funkcjonuje. Nalezy dokladniej czytac. Jest defnicja ras trudnych - ich liste ustala MSWiA po akceptacji przez ZK. To bardzo jasna definicja. Co do reszty prosze szegolowo sformulowac wlasciwsze brzmienie i wyslac na mejla. Olgierd nie popierasz tego projektu, ale sadzac po Twoim obrazku, Twoj pies moze sie znalezc predzej czy pozniej na jakiejs liscie, ktorej wizja narodzi sie w takiej czy innej rzadowej czy poselskiej glowie. I dlatego musimy sformulowac lepsze, sprawiedliwe prawo i je przynajmniej sprobowac przeforsowac. Quote
MB Posted September 30, 2005 Author Posted September 30, 2005 Olgierd, poprawilem wiekszosc rzeczy, o ktorych pisales. Poslalem do akceptacji reszcie druzyny, po zatwierdzeniu wrzuce na serwer. Moze w wekend albo w poniedzialek. Ale podpisy mozna zbierac. Przede wszystkim czekam na: konstruktywne mejel z konkretnymi paragrafami i wytlumaczniem dlaczego tak, a nie inaczej na zgloszenia do zbierania podpisow, bo na razie nikt TEGO nie deklarowal. A jesli podpisow nie bedzie, to bedzie to tylko kolejna internetowa dyskusja w gronie posiadaczy psow, czyli poza nami za przeproszeniem 'pies z kulawą nogą' się tym tematem nie zainteresuje. :roll: Ustawowdawcy nie czytuja forow internetowych, wladza dziala inaczej, a juz szczeglnie gdy ktos ma choc troche tej wladzy i ja poczuje... Quote
asiunia Posted October 1, 2005 Posted October 1, 2005 Goja napisał(a): moj kumpel ma rodwajlera pewnie jakby je widzial to by dostal gesiej skory na karku on nie ma dzieci bo gdyby je mial to nigdy nie odwazyl by sie trzymac takiego psa jego zdaniem taki pies jest jak odbezpieczony pistolet a kto zostawi bron na stole przy dziecku Hej!! To widocznie kolega nie ma bladego pojecia o rottweilerze-w pelni socjalizowany,i dobrze wychowany rott niczym nie ustepuje labradorowi czy goldeną pod warunkiem ze sie wie "z czym to sie je" :roll: i co oznacza "taki"pies albo "takiego"psa-jakiego?duzego?czarnego?z duzym jezykiem? Quote
Goja Posted October 1, 2005 Posted October 1, 2005 taki pies to oznacza taki pies czarny z podpalanym pyskiem lapami wazacy ok 50 kg a wogole taki pies to chodzilo mi o rodwailera i jeszcze jedno ten kumpel dobrze zna sie na psach bo jest weterynarzem i dlatego nigdy nie zdecydowal by sie na trzymanie takiego psa w domu w ktorym sa dzieci (taki pies to chodzi o psa duzej rasy) bo nawet najlagodniejszy z natury pies moze okazac sie grozny nigdy do konca nie wiadomo co psu odbije moze miec slabszy dzien i tragedia murowana Quote
asiunia Posted October 1, 2005 Posted October 1, 2005 Hej! To ze jest weterynarzem wcale nie swiadczy o tym ze zna sie na psach--->mojemu terrierowi raz wpisano na swiadectwie szczepienia "whippet"wiec nic mnie nie zdziwi :roll: Kazdy pies moze okazac sie grozny-mialam laserowe wypelnianie skory na nosie po ataku malego poszczelonego kundelka-pare cm wyzej i nie mialabym oka wiec potencjalnie grozny jest kazdy :roll: Cos dla znajomego... Zapewniam ze dziewczynka zyje i co wiecej ma wszystkie konczyny :evilbat: Co wiecej nadal twierdzi ze Metka jest jej duzym puchatym misiem...Wszystko sie da zrobic,co by nie bylo- tymi zdjeciami nie mam zamiary udowodnic ze rottek to idealna nianka dla dziecka(wrecz przeciwnie-rott nie jest psem dla"kazdego" :wink: )ale rozniez nie jest zadna krwi bestia ktora czyha tylko aby kogos zabic... pozdrawiam :D Quote
AśkaK Posted October 1, 2005 Posted October 1, 2005 Goja napisał(a): ten kumpel dobrze zna sie na psach bo jest weterynarzem A czy każdy chirurg zna się na psychiatri???Weterynarz to ni mniej ni więcej tylko psi lekarz, a nie psycholog!Zna dobrze anatomię psa ale nie oznacza to że zna równie dobrze psią psychikę. Ale nie o tym tu miała być dyskusja. Ja ze swojej strony postaram się zebrać choć jedną pełną listę podpisów i namawiam pozostałych do tego samego! :D Jak sto osób zrobi po jednej liście, to mamy już 4000 podpisów!!! :D Quote
asher Posted October 1, 2005 Posted October 1, 2005 MB, to ja najpierw napiszę uwagi tutaj, a potem prześlę maila :wink: 1. Niedoskonała definicja niebezpiecznego psa pies niebezpieczny - rozumie się przez to każdego psa, bez względu na wiek, który na terenie publicznym lub prywatnym nie sprowokowany, zranił, lub ugryzł jakiekolwiek zwierze domowe lub człowieka Wynika z tego, że jeśli mnie, albo mojego psa zaatakuje pies (niesprowokowany), a ja zacznę się przed nim bronić np, parasolem i w trakcie szamotaniny przyleci właściciel psa i go odciągnie, to ten agresor już nie jest niebezpieczny, bo ani mnie, czy mojego psa nie ugryzł, lub zranił. "Tyko" poszarpał mi parasol :wink: 2. Jaki jest dokładny mechanizm uznawania psa za niebezpiecznego? Czy to policja/SM zawiadamia IW, o tym, że kogoś udziabał jakiś pies, czy również ja, zwykły szary obywatel mogę to zrobić? 3. Nie rozumiem obowiązku trzymania niebezpiecznego psa non stop w kojcu. Jeśli w mieszkaniu nie musi być w kojcu, to czemuż ma być w takowym na ogrodzonej posesji? Tak na teren jednego, jak i drugiego nie ma prawa wejśc nikt niepowołany, a jak wejdzie, to jest intruzem, czyż nie? Dlaczego nie wystarczy odpowiednio zabezpieczyć posesję - tak, żeby pies się z niej nie wydostał i tak, by nikt przypadkiem łap przez ogrodzenie nie wsadził? :niewiem: 4. No i zupełnie nie rozumiem artykułu 6. Czy wnynika z niego, że jak wioze psa np. drogą prywatną, to nie mam prawa zatrzymać się i wyjść z psem na siusiu, no bo wtedy będzie przebywał "poza kabiną pojazdu silnikowego"? A jeśli mam skuterek, który rozwija prędkośc nie większą, niż rower, (czy choćby jade motorem, ale dajmy na to 10 na godzinę) to nie mam prawa wieźć psa w odpowiedniej przyczepce? Czemu? ps. MB, jeśli zaś chodzi o podpisy, to ja chętnie będę zbierać, ale tylko pod tym, pod czym sama chcę się podpisać. A poki co projekt jest moim zdaniem niedoskonały :wink: Quote
Goja Posted October 2, 2005 Posted October 2, 2005 wiecie co ja mysle ze w tej ustawie powinny znalezc sie rowniez przepisy komu wolno trzymac psy i nie chodzi mi tylko o te agresywne ale wogole ktos powinien zajac sie kontrolowaniem kto moze a komu nie wolno posiadac psa ja wim ze zly opiekun nawet z najmniejszego psiaka moze zrobic agresywnego psa bo jeszcze zbyt wiele slyszy sie o ludziach ktorzy katuja zwiezeta i o zlych psach a to nie pies jest zly tylko czlowiek ktory go wychowal Quote
Vectra Posted October 2, 2005 Posted October 2, 2005 Goja napisał(a):wiecie co ja mysle ze w tej ustawie powinny znalezc sie rowniez przepisy komu wolno trzymac psy i nie chodzi mi tylko o te agresywne ale wogole ktos powinien zajac sie kontrolowaniem kto moze a komu nie wolno posiadac psa ja wim ze zly opiekun nawet z najmniejszego psiaka moze zrobic agresywnego psa bo jeszcze zbyt wiele slyszy sie o ludziach ktorzy katuja zwiezeta i o zlych psach a to nie pies jest zly tylko czlowiek ktory go wychowal Ja jestem też za taką ustawą podpisze wszystkimu kończnami Quote
Olgierd Posted October 3, 2005 Posted October 3, 2005 MB napisał(a):Moi drodzy, nie zalozylem tego tematu, aby tlumaczyc rzeczy oczywiste, np. dlaczego takie prawo jest potrzebne. Bo jak go nie bedzie, to ktos znowu wymysli, ze jakies tam rasy trzeba wytepic. No popatrz, a dla mnie to właśnie nie jest takie oczywiste; nie ma potrzeby wydawać ustawy na każdy temat. MB napisał(a):Poza tym wspominalem tez, ze przyjmujemy uwagi konstruktywne, a nie negacje (chocby nie wiem jak sluszne), dla samej negacji. Nie dla negacji tylko zwrócenia uwagi na fakt, iż zaproponowane przepisy są drakońskie, sprzeczne z konstytucją, nielogiczne i nieprecyzyjne. Jak znajdę chwilkę to podczytam wersję po poprawkach i coś napiszę, aczkolwiek tylko w celu złagodzenia tych wymysłów - bo pod projektem takiej ustawy nigdy się nie podpiszę. MB napisał(a):Zreszta nalezy tez wiedziec, ze obywatelski projekt ustawy nie jest przyjmowany w calej swojej literze, tylko tyle ze sejm ma sie nim zajac. Tzw. "wywoływanie wilka z lasu", przy czym ja wolę, żeby sejm się zajmował poważniejszymi sprawami a nie tematem zastępczym. Szczególnie jeśli projektodawcy chcą dokręcić śrubę właścicielom psów. MB napisał(a):Jest defnicja ras trudnych - ich liste ustala MSWiA po akceptacji przez ZK. To bardzo jasna definicja. Po pierwsze słowa na ten temat nie ma w projekcie. Po drugie MSWiA może ustalać listę ras a nie definiować przez wymienienie listy. Po trzecie nawet jeśli w projekcie będzie delegacja to proponuję zapoznać się z art. 92 ust. 1 konstytucji. MB napisał(a):Olgierd nie popierasz tego projektu, ale sadzac po Twoim obrazku, Twoj pies moze sie znalezc predzej czy pozniej na jakiejs liscie, ktorej wizja narodzi sie w takiej czy innej rzadowej czy poselskiej glowie. I dlatego musimy sformulowac lepsze, sprawiedliwe prawo i je przynajmniej sprobowac przeforsowac. Sądząc po projekcie jego twórcy nie przewidują funkcjonowania innych piesków niż obszczymurki - cała reszta albo w domu, albo w kojcu, a poza tym zadrutowana kagańcami. W głębokim poważaniu mają też zasady państwa prawnego, prawo własności, kodeks postępowania administracyjnego - liczy się tryb doraźny itd. Sądząc po obrazku owczarek belgijski lubi ruch i nie da się go ani schować ani zadrutować. JEŚLI TAKIE PRAWO MIAŁOBY OBOWIĄZYWAĆ W POLSCE, WOLAŁBYM UŚPIĆ MOJEGO PSA. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.