Robull Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 LALUNA napisał(a):Flaire rozmowa z Toba jest beznadziejna. Dlatego ze Ty wcale nie chcesz ani pomóc w organizacji, ani cokolwiek zrobić dobrego w agility, chcesz udowodnić ze masz rację i w swoich racjach tak jestes ograniczona ze nawet nie chce Ci sie czegokolwiek dowiedzieć ponad to co wydaje Ci się ze wiesz. Wszystko co by było pozytywne byłoby nie po Twojej mysli.LALUNA, trochę więcej uprzejmości i szcunku! To jest forum poświęcone psom i wszystkim, co się z tym wiąże, a nie ludiom! Quote
Robull Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 Davie napisał(a):Zainteresowanym służymy udostępnieniem całej dokumentacji (z podaniami i preliminarzami włącznie), która wpłynęła do oddziału warszawskiego i GKSP, na co mamy potwierdzenie na piśmie.Davie, i co z tym udostępnianiem??? Czyżby ktoś Ci tego zabronił??? Dopiero teraz zwróciłem uwagę, że pisałaś w liczbie mnogiej??? Jeśli tak, to powiedz proszę kto i dlaczego Ci na to nie pozwolił??? Napisałaś wcześniej:Tyle, że nie wszystkim dano szansę i do naszych kwietniowych juz tak pozytywnie się nie ustosunkowano.Takowej zgody, KTÓRA PONOĆ NIE JEST POTRZEBNA, nie dostaliśmy. Ba, nawet nie raczono nam do dzisiaj odpowiedzieć na owe pisma.Wystarczyło tylko odrobinę dobrej woli. Czyjej? A no właśnie - CZYJEJ?? Nie dostaliśmy pisemnej odpowiedzi ani ze stronu Oddziału Warszawskiego Związku, ani GKSP. Niestety dezorientowano nas równo, odsyłano od Annasza do Kajfasza A co do lipcowych, to do ostatniej chwili nikt nas nie raczył poinformować, że wybrano innego organizatora. Fakt, w sumie to można zrozumieć, bo wymagało to od niektórych osób pewnej odwagi... , a jednocześnie:nie chcę nikomu nic pokazywać, nikogo ze ZKwP oskarżać Czy mi się tylko wydaje, czy te wszystkie bezosobowe formy dotyczą właśnie wspomnianego Oddziału Warszawskiego Związku oraz GKSP, czyli ZKwP? Jeśli tak, to bez wątpienia oskarżasz o to wszystko wyżej wymienionych. Uważam, że powinnaś ujawnić cała dokumentację (do czego się przecież zobowiązałaś) i wyjaśnić wszystko od początku do końca. Jeśli nie, to proszę przestań rzucać podejrzenia i siać niepotrzebny ferment w środowisku agility. Quote
Flaire Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 Robull napisał(a):Flaire, szczerze Ci powiem, że trochę się pogubiłem w Twoich zamiarach... Robull, bo nie koniecznie o nich pisałam - ale Dla Ciebie - napiszę :D . Ogólnie rzecz biorąc, byłam ciekawa, co należy zrobić, żeby zorganizować zawody. Również, byłam ciekawa, dlaczego, skoro ponoć sa polscy sędziowie agility, nikt ich na takie zawody nie zaprasza. Dalej, byłam ciekawa, jakie wymagania należy spełnić, żeby zostać takim sędzią. Robull napisał(a):Pytałaś jak można zorganizować oficjalne zawody... odpowiedziałem, że nie jest to skomplikowane... trzeba chcieć, to podstawa! Do tego trzeba jeszcze spełnić trochę warunków. Fajnie by było, gdyby ta procedura była gdzieś dokładnie opisana. Bo jeśli czytasz ten topik to na pewno wiesz, że jest na jej temat sporo sprzecznych opinii. A gdyby wszystko było ładnie spisane, to każdy miałby dostęp, no i Związek miałby dokument, którego musiałby się trzymać. Trudniej byłoby wtedy twierdzić, że stało się coś nie fair gdy jakieś zawody się nie udały. Robull napisał(a):Równie ważny, to klub, który o takie zawody się ubiega musi posiadać regulaminowy plac i tor. Hmm - tutaj było napisane, że taki tor można łatwo wypożyczyć - więc może organizator nie musi go mieć? Dalej - piszesz "klub", który się ubiega - czy organizatorem musi być "klub"? Nie moge być ja sama, na przykład? Jeśli musi być klub, to co to jest klub? Ja wiem, że to wszystko wygląda trywialnie i że się czepiam, ale to są po prostu nieścisłości w informacjach podawanych przez różne osoby, które podają się za doświadczone. Tak więc trochę trudno wiedzieć, w co wierzyć. Dlatego, jak pisałam wcześniej, fajnie by było to spisać w dokument, który potem mógłby stać się oficjalnym dokumentem związkowym. Robull napisał(a):To zresztą jest wszsytko opisane w regulaminie FCI, który kiedyś Ci przekazałem... Z tym Regulaminem to tez nie jest dla mnie jasne. Który u nas obowiązuje? Bo ten, który mi dałeś, po polsku, był jakiś strasznie stary. Teraz FCI ma już nowszy i to od kilku lat - więc chyba, jako organizacja podlegjąca FCI, Związek nie może posługiwać się jeszcze tym starym? Potrzeba tłumacza może? :wink: Robull napisał(a):Jak już się spełnia wszystkie zawarte tam warunki, to TRZEBA SIĘ ZDECYDOWAĆ z kim się chce takie zawody organizować... Jeśli z GKSP, to trzeba załatwiać WSZYSTKO w nimi... Tu kolejny problem - mianowicie, że komunikacja z nimi nie jest łatwa. Jak pisałam w tym topiku, jakiś czas temu wystosowałam do nich maila, na adres podany na stronie związkowej. Mail ciągle jest bez odpowiedzi. Przez dwa dni próbowałam do nich dzwonić. Telefon jest albo zajęty, albo nikt nie odpowiada. Myślę, żeby coś na ten temat zrobić, tylko jeszcze nie jestem pewna, co. Zarząd powinien albo nie publikować adresu mailowego, albo mieć obowiązek na maile odpowiadać, choćby potwierdzeniem i podaniem terminu, kiedy sprawę rozpatrzą. Oczywiście mieszkam w Warszawie, moge się udać na Nowy Świat, już tam bywałam - ale chyba nie tędy droga! :o Robull napisał(a):Jesli poważnie myslisz o organizacji zawodów, to z przyjemnością Ci pomogę. Jak już pisałam, niewątpliwie prędzej czy później będę w organizację zawodów bardziej czy mniej zaangażowana - tak więc w tej chwili zbieram informacje, jak to wszystko wygląda. Ja jestem dosyć systematyczna i powolna i nie umiem zbyt dobrze działać, gdy czegoś nie rozumiem. A tutaj ciągle nie do końca rozumiem. Robull napisał(a):Jak mosz ochotę, to możemy umówić się w Oddziale... wiem, pamiętam, co pisałaś... obiecuję Cie odwieźć :)Dzięki wielkie! :D (Ja nawet na teriery przestałam chodzić, bo kiedys tam blisko pracowałam i naprawdę nie lubię tamtej dzielnicy - kilka osób z pracy było napadnietych. Ale muszę się jakoś przełamać.) A czy to znaczy, że jest, czy tez będzie u nas w wydziale, jakiś dyżur sekcji agility? Robull napisał(a):I na koniec rada też dla innych... Chcecie się czegoś dowiedzieć, np. w kwestii organizacji zawodów, to rozmawiajcie z tymi, który mają w tym zakresie jakieś doświadczenie, a nie tylko wiedzę teoretyczną...Ja pewnie jestem zbyt naiwna, ale za taką właśnie osobę LALUNA się podawała... Ale właśnie to podkreśla potrzebę dokumentu, który spisywałby krok po kroku procedurę organizacji zawodów. Gdy jest ich tylko cztery na rok i są organizowane przez małą garstkę osób, większość z których jest dobrze "wkręcona" :wink: i w oddział, i w GKSzP, to brak takiego dokumentu nie jest wielkim problemem. Ale przeciez chyba wszyscy chcemy, żeby zawodów było więcej... W takim wypadku udostępnienie procedury, listy sędziów, itp. szerszemu gronu w postaci dokumentu na prawdę byłoby pomocne. Może pierwszym krokiem naszej współpracy mogłoby być stworzenie takiego dokumentu? (Bądź też przetłumaczenie "nowego" regulaminu, jeśli ciągle jest taka potrzeba? :roll: ) Quote
Rauni Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 Czy naprawdę istnieją polscy sędziowie agility? Bo wedle mojej wiedzy, być może błędnej, mamy tylko różnych sędziów pracy, którzy teoretycznie może mogliby sędziować równiez agility, tylko ja nie bardzo widzę sens, żeby agility sędziował ktoś od PT czy IPO... Wiem o jednej osobie, być może jest ich więcej, która stara się zdobyć uprawnienia do sędziowania zawodów agility i jest w trakcie odbywania czteroletniej asystentury. Czy nie dlatego zawody oficjalne sędziują sędziowie z zagranicy,a zawody nieoficjalne trenerzy lub bardziej doświadczeni zawodnicy po prostu? Hmmm? Quote
Flaire Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 Rauni, ja też byłam pod wrażeniem, że takowych nie ma, ale tu zostałam poinformowana, że jestem w błędzie. Dlatego właśnie wystosowałam maila do Zarządu Głównego, prosząc ich o listę takich sędziów. Na razie, mój mail pozostaje bez odpowiedzi. Quote
AniaP Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 No właśnie, podpisuję się obiema łapkami :P pod pomysłem spisania wszystkich procedur dla takich właśnie zupełnie zielonych żuczków jak ja. :oops: Bo jak na razie, to za bardzo zagmatwane to wszystko dla mnie jest. :( Kiedy, gdzie, kto, z kim, komu, kiedy... :o :niewiem: Quote
Robull Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 Flaire, ja tez słyszałem o tym, że są sędziowie prób pracy, którzy rozszerzyli sobie uprawnienia na agility. Tylko, że te osoby nie posiadają ŻADNEJ wiedzy o agility i jego sędziowaniu. Mam tu na mysli brak jakielkowiek wiedzy teoretycznej (znajomość regulaminu, zasady uastawiania torów, róznicowania stopnia trudności na katagorie, itp.), jak i doświadczenia! Oni nawet nigdy nie widzieli żadnych zawodów tej dyscypliny na oczy :o Gwarantuję Ci, że żaden organizator nie chce, aby ktoś taki sędziował jego zawody. Jestem również przekonany, że żaden zawodnik nie chciałby wystartować w zawodach sedziowanych przez osobę, która nie ma bladego pojęcia o agility. Dlatego nie ma sensu docierac do takiej listy, bo... sama rozumiesz ;) A co do procedur związanych z organizacja zawodów, to są one opisane w komunikatach przewodniczącego GKSP ds. Agility z bodaj 2003 r. Wybacz, ale nie chce mi się ich przepisywać słowo w słowo, a zasadnicze warunki juz tu wcześniej opisywałem. Odnośnie tego, czy zawody może zrobić tylko klub, czy mozesz je zrobić też jako Flaire... Wyobraź sobie, że nikt mnie nigdzie nie zna i przychodzę do GKSP... mówię, że chcę zrobić zawody agility, ale nie mam placu i toru... Tor wynajmę od jakiegoś klubu, postawię go na jakimś boisku, wypożyczę fotokomórkę, wydam zaproszenia, ufunduję nagrody, itd... GKSP ma mi natomiast zaprosić sędziego... Jesli go zapraszają, to ponoszą wszelką odpowiedzialność finansową związaną z jego przelotem, zakwaterowaniem, wyżywnieniem i wynagrodzeniem... Sędzia przylatyje, hotel zarezerwowany, itp. a tym czasem okazuje się, że zawodód nie ma, bo ja zapomniałem wysłać zaproszenia do zawodników i nikt nie wiedział, że takie zawody mają się odbyć... Do kogo pójdzie sędzia po kasę? Do mnie? Przecież on niegdy o mnie nie słyszał! Jego zaprosił oficjalnie ZKwP i to od niego bedzie żądał zwrotu poniesionych posztów i wynagodzenia. Zatem, jesli chcę zorganizować zawody, to muszę robiąc to z GKSP wnieść kaucję i pozyskać zaufanie tej komórki ZKWP. Jesli chcę zrobić to z Oddziałem, to też bez dobrych stosunków i pełnego zaufania nikt mi nie zawierzy i tym samym nie zaangazuje się w moja inicjatywę. Quote
Flaire Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 Robull napisał(a):Flaire, ja tez słyszałem o tym, że są sędziowie prób pracy, którzy rozszerzyli sobie uprawnienia na agility. Tylko, że te osoby nie posiadają ŻADNEJ wiedzy o agility i jego sędziowaniu. Mam tu na mysli brak jakielkowiek wiedzy teoretycznej (znajomość regulaminu, zasady uastawiania torów, róznicowania stopnia trudności na katagorie, itp.), jak i doświadczenia! Oni nawet nigdy nie widzieli żadnych zawodów tej dyscypliny na oczy :o Więc tutaj ważna jest odpowiedź na inne z pytań, zadanych przeze mnie wcześniej - jakie są wymagania, żeby zostać w Polsce sędzią agility? Jak to jest możliwe, żeby osoby, które nigdy nie widziały zawodów miały uprawnienia do ich sędziowania? :o To jakaś pomyłka, chyba - coś tu jest nie tak. Można spróbować to naprawić? Może zmienić te wymagania tak, żeby zaczęła u nas powstawać kadra prawdziwych sędziów? Mam trochę pomysłów na ten temat... Robull napisał(a):A co do procedur związanych z organizacja zawodów, to są one opisane w komunikatach przewodniczącego GKSP ds. Agility z bodaj 2003 r. Wybacz, ale nie chce mi się ich przepisywać słowo w słowo, a zasadnicze warunki juz tu wcześniej opisywałem. Nie proszę bynajmniej o przepisywanie, raczej o udostępnienie. Skoro wszystko jest dobrze opisane, to taki dokument powinien być eksponowany, a nie schowany w komunikatach z "bodaj 2003". Ile niepotrzebnej dyskusji i gdybania choćby tutaj można było uniknąć, gdyby taki dokument była łatwo dostępny. Ja pytam, jak zorganizować zawody - Ty odsyłasz mnie do dokumentu. Koniec! :D Robull napisał(a):Odnośnie tego, czy zawody może zrobić tylko klub, czy mozesz je zrobić też jako Flaire... Wyobraź sobie, że nikt mnie nigdzie nie zna i przychodzę do GKSP... No ale mnie jednak kilka osób zna... :wink: (Choć nie tak dobrze, jak ktoś tu niechcący zasugerował :wink: ) A klub też może być nieznany nikomu z GKSzP - na pewno sa takie kluby. Więc żeby nie wyglądało, że propozycje sa odrzucane przez czyjeś widzimisię, ważne jest wyraźnie wyszczególnić, jakie wymagania musi spełnić organizator zawodów, a w tym, kim musi być. I na ten temat też mam trochę pomysłów. :D Quote
Robull Posted November 19, 2005 Posted November 19, 2005 Flaire napisał(a):Robull napisał(a):Flaire, ja tez słyszałem o tym, że są sędziowie prób pracy, którzy rozszerzyli sobie uprawnienia na agility. [...]Oni nawet nigdy nie widzieli żadnych zawodów tej dyscypliny na oczy :o Jak to jest możliwe, żeby osoby, które nigdy nie widziały zawodów miały uprawnienia do ich sędziowania? :o To jakaś pomyłka, chyba - coś tu jest nie tak.Masz absolutną recję!!! Można spróbować to naprawić?Nie można... ale ponieważ na szczęście (dla nas i dla nich samych) nie sędziują, to jakoś to nikomu nie przeszkadza ;) Aż strach pomysleć, co by było, gdyby jednak któremuś przyszło do głowy stanąć na parkurze :lol: A co do tego, kto i jak może zostać w ZKwP sędzią próby pracy (dotyczy to również agility), to jest to bardzo precyzyjnie opisane w regulaminach Związku. Rauni może coś na ten temat wiedzieć, bo przecież Leszek Kalisz (jej trener) robi sędziego agility. I ma nadzieję, że niebawem zobaczymy go samodzielnie stojącego na parkurze! Nie proszę bynajmniej o przepisywanie, raczej o udostępnienie. Flaire, masz to u mnie jak w banku :) I tu po raz kolejny proponuję, spotkajmy się :) Ale tak nawiasem mówiąc, to jestem w posiadaniu tych komunikatów, bo o nie poprosiłem swego czasu GKSP. Skoro wszystko jest dobrze opisane, to taki dokument powinien być eksponowany, a nie schowany w komunikatach z "bodaj 2003".Czy dobrze opisane, to pojęcie wzglęgne... Ja też mam wiele zastrzerzeń... Ale gdzie ma to być eksponowany??? Na Pałacu Kultury??? :lol: Flaire, teraz to mnie rozbawiłaś :lol: I dlaczego mówisz, że akurat ten komunikat powinien być esponowany? Dlaczego twierdzisz, że jest schowany? Mówisz i masz ;) Ile niepotrzebnej dyskusji i gdybania choćby tutaj można było uniknąć, gdyby taki dokument była łatwo dostępny.No właśnie... ile niepotrzebnej to było dyskusji... Ja pytam, jak zorganizować zawody - Ty odsyłasz mnie do dokumentu. Koniec! :DFlaire, ale ja wolę odpowiadać na Twoje pytania własnymi słowami :) A klub też może być nieznany nikomu z GKSzP - na pewno sa takie kluby.Flaire, proszę przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post, a znajdziesz tam odpowiedź ;) Nie ma znaczenia, czy przychodzi pan/pani X, czy przedstawiciel klubu Y... jeśli nikt go nie zna, to kto mu zawierzy??? Jeśli ta osoba nie wzbudza zaufania, albo jest np. arogancka, to też praktycznie jest skazan na porażkę. Więc żeby nie wyglądało, że propozycje sa odrzucane przez czyjeś widzimisięBłagam, przestań powtarzać te bzdury. ...ważne jest wyraźnie wyszczególnić, jakie wymagania musi spełnić organizator zawodów, a w tym, kim musi być. O tym juz tez pisałem, ale... Flaire, w dalszym ciągu czegoś tu nie rozumiesz. To jest juz opisane i jak widzisz zawody się odbywają. Nie zapominaj proszę, że organizująć zawody oficjalne musisz robić to przy współpracy ze ZKwP. A czy Związek będzie chciał z Tobą współpracować, to już inna kwestia. Dlatego pisałem poprzednio tyle o dobrych relacjach i niezbędnym zaufaniu... Związek nie ma obowiązku wchodzić w każdą prywatną inicjatywę ich członków. Zresztą, czemu ma służyć cała ta dyskusja? Wiem, że jesteś osobą wyjątkowo dociekliwą i za to Cie lubię, ale już wielokrotnie pisałem, że mogę pomóc w nurtujących Ciebie tematach... Quote
PARSONRK Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Olaboga, ale się dyskusja rozwija :o Quote
Robull Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Ano, się rozwinęła 8) Myślę, że to dlatego, bo mamy w Polsce mało zawodów :cry: Każdy to wie i narzeka na ten stan rzeczy, ale naprawdę mało kto chce to zmienić. Tzn. wszyscy mówią, że chcą więcej zawodów, ale zrobić je, to już nie koniecznie... Rozmawiam z wieloma osobami i zadaję im wciąż to samo pytanie: "Dlaczego wasz klub nie robi oficjalnych zawodów?" Najczęstsze odpowiedzi, to takie w stylu: "Bo nas jest zbyt mało w klubie" lub "Bo nie mamy pełnego regulaminowego zestawu przeszkód". Jestem głęboko przekonany, że to są odpowiedzi wymijające, bo prawdziwy powód jest taki, że tym osobom zwyczajnie nie chce się angażować we własne zawody. Lepiej poczekać, aż ktoś je zrobi, pojechać na gotowe, wystartować, spakować się, wrócić do domu, usiąść przed kompem i narzekać na forach, jak to mało mamy w Polsce zawodów. Tylko raz słyszałem, aby klub chciał zorganizować zawody i nie mógł ich zrobić z winy ZKwP, a konkretnie GKSP oraz władz macierzystego Oddziału. Śmiem twierdzić, że to wierutna bzdura i próba zwalenia na innych winy za własną nieudolność oraz brak umiejętności w tym temacie. Ponoć są nawet na to dokumenty, ale gdy o nie poprosiłem, to zostałem zaatakowany i oskarżono mnie wszystko co najgorsze na tym świecie, z tsunami włącznie. Reasumując, zamiast biadolić jakie to mamy fatalnie zorganizowany zawody (Poznań był pod tym względem wyjątkowy i dlatego to właśnie w tym topiku rozgorzała ta dyskusja) i jak jest ich mało, RÓBCIE COŚ!!! ORGANIZUJECIE SAMI OFICJALNE ZAWODY!!! Gdyby każdy klub zorganizował chociażby 1 zawody w roku, to mielibyśmy ich kilkanaście, a może nawet ponad 20!!! Gdyby więcej osób poszło w ślady Leszka Kalisza, który robi uprawnienia sędziego agility, to nie musielibyśmy za każdym razem ściągać sędziego z zagranicy. W tym jest sęk, żeby nie powiedzieć „pies pogrzebany”… Dlatego bardzo chcę pomóc Flaire, bo wierzę, że ona nie rzuca słów na wiatr i kiedyś zaprocentuje to jakąś fajną imprezą z udziałem sędziego FCI! I oby więcej takich osób! Quote
PARSONRK Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Właśnie dlatego klub HOP szczecin w liczbie zawodników - 6 ( w porywach 7 :wink: ) ma zamiar zorganizować zawody IAL w przyszłym roku. Zobaczymy co nam z tego wyjdzie :evilbat: Quote
Flaire Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Robull, odpowiem na Twój post, ale nie w trybie natychmiastowym, bo dzisiaj o mało nie straciliśmy psa i na razie nie mam głowy do niczego. Quote
Mokka Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 Co prawda o zawodach w Poznaniu już dawno się na tym topiku nie pisze, ale ja dopiero wczoraj odkryłam, że moje wyczyny z Poznania nie zostały podpisane przez sędziego. Te wpisy i podpisy nie są mi do niczego potrzebne, ale okazuje się, że czekałam 4 godziny na autograf Marka Russa :roll: . Quote
PARSONRK Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 [quote name='Mokka']Co prawda o zawodach w Poznaniu już dawno się na tym topiku nie pisze, ale ja dopiero wczoraj odkryłam, że moje wyczyny z Poznania nie zostały podpisane przez sędziego. Te wpisy i podpisy nie są mi do niczego potrzebne, ale okazuje się, że czekałam 4 godziny na autograf Marka Russa :roll: . :lol: :lol: :lol: Quote
Robull Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 Dziś w EMPIKu Jean Michel Jarr podpisywał płyty, na co ludzie czekali znacznie dłużej niż 4 godziny i nie płaczą :lol: :lol: :lol: Quote
Mokka Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 A czy widziałeś mnie kiedykolwiek płaczącą? Teraz też się tylko śmieję, choć oczki troszku na wierzch mi wyszli, jak to zobaczyłam. :D Quote
dorotak Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 [quote name='Mokka']Teraz też się tylko śmieję, choć oczki troszku na wierzch mi wyszli, jak to zobaczyłam. :D A wiecie co, że mnie to kurczę jakoś nie śmieszy :evil: Po kolejnych zawodach w Czechach, kiedy człowiek widzi "inny świat", w którym szanuje się zawodnika a organizacja jest perfekcyjna i sprawna, mam coraz mniejszą tolerancję na takie "kwiatki"... Ale wiesz, Mokka, ponieważ u nas wszystko jest uznaniowe, to nie watpię, że te wpisy zostałyby Ci zaliczone :evilbat: . Quote
OlaAB Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 że czekałam 4 godziny na autograf Marka Russa to nic ja czekałam na ten autograf 3 miesiące :lol: :lol: :lol: i jeszcze mam w książeczce MIDIUM zamiast MEDIUM :roll: a swoją drogą może mi ktoś wyjaśni takie "kwiatki" w książeczce - skoro książeczki są dopiero od A2 to dlaczego jest możliwość wpisywania przebiegów A1 (są rubryki do zaznaczania takiej klasy) - skoro jest to książeczka dla wszystkich kategorii wzrostowych to czemu klasy są oznaczone SA1 SA2 SA3 :o Quote
Robull Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Wszystkie kwiatki w książeczkach pracy agility wynikają z tego, że owe książeczki były opracowane na szybko w 2000, na potrzeby reprezyntacji na MŚA w Helsinkach... po za tym, w międzyczasie zmienił się regulamin, a książeczki nie... Quote
OlaAB Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 no dobrze ale skoro jest tam możliwość wpisywania przebiegów już od A1 a i tak płacimy MY za książeczki to nie można tego wykorzystać? po co zakładać oddzielne karty pracy? poza tym chyba nie były one w 2000 roku wydrukowane w takiej ilości, że jeszcze teraz je dostajemy? przez 5 lat można chyba zmienić jedną literkę :lol: Quote
Robull Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 OlaAB napisał(a):no dobrze ale skoro jest tam możliwość wpisywania przebiegów już od A1 a i tak płacimy MY za książeczki to nie można tego wykorzystać? po co zakładać oddzielne karty pracy? poza tym chyba nie były one w 2000 roku wydrukowane w takiej ilości, że jeszcze teraz je dostajemy? przez 5 lat można chyba zmienić jedną literkę :lol:Zawsze byłem i dalej jestem przeciwny kartom pracy. Uważam, że nie ma powodu, aby początkujący zawodnik dostawał jakiś kawałek papieru i dopiero po osiągnięciu A2 kupował książeczkę. Każdy zawodnik startując na swoich pierwszych zawodach powinien rejestrując się w sekretariacie wnieść opłatę startową + za książeczkę, która od ręki powinna mu być wypisana i wydana bezpośrednio po tych zawodach. Odnośnie drugiej kwestii, to książeczek zapewne wydrukowano wówczas mniej, ale wtedy został zatwierdzony wzór tej książeczki. Też uważam, że te książeczki trzeba zmienić i dziwię się, że nie było to dotychczas zrobione. Quote
OlaAB Posted December 14, 2005 Posted December 14, 2005 Wind napisał: LALUNA napisał: Jakby co to polecam Ci jeszcze kontakt z zastępcą kierwonika, ten jest w zasiegu Twoich mozliwosci, nawet nie wychodząc z domu i nie dzowniac nigdzie. Wielce to bylo dla mnie intrygujace ... az zadzwonilam do ZK czy możecie wreszcie podać z imienia i nazwiska tę osobę, ja też dzwoniłam do ZK ale nie chcieli mi podać :o Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.