Gosia_i_Luka Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Goja - nadal nie rozumiesz. :wink: Terrier nie ma CHODZIĆ, on ma mieć ZAJĘCIE! Jak pisała Gośka - najlepszy byłby psi sport. A jeśli nie jesteś w stanie w taki sposób zająć psa, musisz główkować i wymyślić coś, co go zajmie nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. I szkolenie wg mnie obowiązkowe (choćby we własnym zakresie). Jeśli nie radzisz sobie z shih tzu, to jak masz zamiar poradzić sobie z terrierem?? Zresztą zastanawia mnie dlaczego wybraliście shih tzu skoro, jak piszesz, jesteście tak mega aktywną rodziną?? Nie chcę Cię straszyć, ale terrierowi nie wystarczy "spacerek na podwórku". Porozmawiaj z właścicielami jack russeli, odwiedź jakąś hodowlę... :roll: Czy to jest aż tak trudne? :roll: Boję się, że za parę tygodni przeczytamy tu Twój rozpaczliwy post "Jak poskromić terriera - ratunku!". :roll: ps. i jeszcze mała uwaga, bo zaczyna mnie to razić :wink: "Druga" piszę się przez "u". :wink: Quote
Gosia_i_Luka Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Goja napisał(a):kupilam sobie to cudo za spora kaske a teraz szukam dla niej kolezanki bo stwierdzilam ze jest tak zywiolowa iz potrzebuje towazystwa Quote
Goja Posted October 8, 2005 Author Posted October 8, 2005 zabawa z psem nie polega tylko na szarpaniu sie z nim dostaje od nas ruznego rodzaju zabawki ale ona wolala by poobgryzac nasze palce mialam psa rasy posokowiec hanoverski wiec wiem czego mozna sie spodziewac po psie mysliwskim jakim jest terrier dwa psy w domu przez jakis czas zajma sie wspolna zabawa i bede miala chwile czasu na dom Quote
Goja Posted October 8, 2005 Author Posted October 8, 2005 wiem co to jest fryzbi wiem takze ze pileczka tenisowa nie musi sluzyc tylko i wylacznie do gry w tenisa i wiem na czym polega zabawa w aportownie jesli oto wam chodzi Quote
Goja Posted October 8, 2005 Author Posted October 8, 2005 a belcia sie szybko meczy bo niejest to rasa psow do lazegowania nieraz idac z nia na spacerek i polazic nosilam ja przez wiekszosc drogi na rekach bo siadala i nie chciala dalej isc Quote
Goja Posted October 8, 2005 Author Posted October 8, 2005 a tu macie zato brudna belcie wlasnie skonczyla sniadanie Quote
Gosia_i_Luka Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Goja napisał(a):mialam psa rasy posokowiec hanoverski wiec wiem czego mozna sie spodziewac po psie mysliwskim jakim jest terrier Oj, Goja, przyrównywanie hanowera do małego terriera nie jest zbyt dobre! :roll: :lol: To jakby przyrównać VW garbusa do ferrari. :lol: Goja napisał(a):a belcia sie szybko meczy bo niejest to rasa psow do lazegowania nieraz idac z nia na spacerek i polazic nosilam ja przez wiekszosc drogi na rekach bo siadala i nie chciala dalej isc Po pierwsze - to jest jeszcze SZCZENIAK! Trudno oczekiwać, aby ona od razu była gotowa na wielokilometrowe wycieczki (żaden szczeniak by tego nie zniósł)! Po drugie - tak się składa, że ja mam bolończyka (5kg). I na przykład wczoraj byłyśmy na prawie 3 godzinnym spacerze połączonym z ganianiem piłki na plaży! Luka dotrzymywała kroku 5-miesięcznemu airedale terrierowi. :lol: Wróciła do domu i jeszcze próbowała zachęcać mnie do zabawy. :roll: Twoja Belcia jest jeszcze psim dzieckiem, nawet nie jest wskazane, aby rosnącego psa zbytnio forsować. Ale gdy dorośnie, a Wy będziecie regularnie zabierać ją na spacerki połączone z zabawą i szkoleniem, stanie się aktywnym, pełnym życia pieskiem, gotowym towarzyszyć Wam w każdej wędrówce. Podam jeszcze przykład naszej kochanej Pusi, której właścicielką jest Agnieszka - Pusia parę miesięcy temu towarzyszyła Adze i jej mężowi w górach! I super dzielnie radziła sobie na szlaku, praktycznie ani chwili nie spędziła na rękach! Po trzecie - wspomniałaś, że nosisz ją na rękach. Jasne, można wziąć małego psiaka na ręce, gdy widać, że jest bardzo zmęczony. Na wczorajszym spacerze również wzięłam na ręce białą gdy już człapała łapa za łapą, ale było to góra kilkuminutowe noszenie dla zregenerowania jej sił. Ale jeśli będziesz Belcię podnosiła za każdym razem, gdy ona nie będzie chciała iść, osiągiesz odwrotny od zamierzonego skutek! Mała będzie coraz częściej siadać, bo przecież na rączkach i wygodniej i bezpieczniej. Ciekawe, czy nosiłabyś też 20-kilogramowego szczeniaczka bernardyna, gdyby odmówił kontynuowania spaceru?? :roll: Nie pomyślałaś np. o zachęcianiu Belci piłką (taką "specjalną" - tylko na spacery, skojarzoną z zabawą i przyjemnością)? Albo chociaż smakołyki. Możesz też mową ciała "namawiać" Belcię do ruszenia z miejsca - wesoło wołając, rozkładając ramiona, kucając, cmokając... :roll: Jest mnóstwo różnych sposobów - czy zadałaś sobie trud, aby rozwiązać ten problem? Czy idziesz po najmniejszej linii oporu, biorąc małą na ręce...? :roll: No to elaborat stworzyłam, ale Goja, z Twoich postów wynika, że tak naprawdę niewele jeszcze wiesz o psach, a problemy rozwiązujesz idąc na łatwiznę... :roll: Dwa szczeniaki w domu to PODWÓJNA praca! Poza tym ja nie chciałabym, aby moje szczeniaki nie widziały świata poza sobą. Ja bym chciała, a bym to JA była dla nich najważniejsza i zabawa ZE MNĄ była mega super. A Ty chcesz kupić drugiego psa, bo męczy Cię ten, którego masz obecnie... :roll: Nikt nie obiecywał, że wychowanie szczeniaka jest proste - wymaga mnóstwa czasu, wielu poświęceń... Jak się tego nie lubi, można oszaleć... :roll: Quote
Gosia_i_Luka Posted October 8, 2005 Posted October 8, 2005 Acha, mam jeszcze jedno pytanie. Piszesz, że chcesz jack russela, bo z Belcią nie można chodzić na długie spacery. Czyli masz w planach zabierać na wędrówki tylko jack russela, a zostawiać shi tzu w domu?? Pomyślałaś, jak Belcia będzie się czuła? Jest zdrowa, chętna do zabawy, spragniona kontaktu z Wami, a Wy zabieracie na spacer drugiego psa, bo jest (wg Was) bardziej sprawny fizycznie... :roll: Ja sobie takiej sytuacji nie wyobrażam... :-? Quote
Gośka Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Gosia, ja czuję, że do Goji nie bardzo docierają te argumenty. I obawiam się, że będzie tak jak napisałaś, kupi terriera a potem będzie tragedia. Ja mam pudla toy, niecałe 4 kg. a na spacerze potrafi przebiec i kilkanaście kilometrów. Jeśli czasami zdarzy mi się nie iść z moimi psami na spacer to chcą roznieść podwórko, a jest ich 4 więc niby miałby co robić w przydomowym ogródku, który taki mały wcale nie jest bo ma prawie 1500m. Obowiązek to wyjść z psami na długi, męczący ich spacer, połączony z zabawą piłką i nauką. Psy wracają do domu zmęczone i szczęśliwe. A to tylko pudelki i lhasa. Strzygę sporo terrierów i rozmawiam z właścicielami, naprawdę radzę tak jak radzi ci Gosia, najpierw porozmawiać z właścicielami, chociażby na topiku III grupy. Quote
julita104 Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 na topicu 3 grupy byly podobne opinie wiec Goja stwierdzila ze juz nie bedzie glowy nam zawracac :-) Quote
anushka Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 sama treść postów normalnie razi,po pierwsze nie da się tego czytać :o ja wiem,że mogą się pojawiać różnego rodzaju błędy(nikt nie jest doskonały :wink: ) ale żeby tyle ich było w jednym np. poście??? :o a po drugie "zachcianki" twoje są "na krótką metę" tyle ode mnie,bo że "wybuliłaś kupę kasy za Bellcię" to już wiemy(w/g mnie cenisz ją miarą kasy :o ),długo szukałaś rasy odpowiedniej dla twojej rodziny no i ok...ale już przy takim malutkim szczeniaku się dziwisz,że się szybko męczy :o ,to tak jakbyś roczne dziecko wzięła na spacer do parku (bez wózka 8) (podaję przykład tylko),a drugiego psa to chcesz kupić już chyba sama niewiesz po co!!!!!!!raz piszesz,że chcesz "przygarnąć" dla Belli jakąś koleżankę(no kasy oczywiście nie masz bo Bella dużo cie kosztowała) a dwa to dla syna ma być prezencik no super,syn zjada obiad robi lekcje i robi "wypad do kolegi"--w przyszłości oczywiście zrobi wypad razem z psem :lol: aaha no a najlepsze to już to:że "drugi" pies pójdzie na spacerek a ten pierwszy(długo szukana rasa) zostanie sobie sam w domku :lol: wiesz co rewelacja... :o Quote
pumilo Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Ja mam za płotem terrierkę walijską kupioną dla czternastolatki. Cała rodzina ma sobie ochotę w głowę strzelić z powodu tak durnego wyboru. Dodam, że za siatką mamy kilkadziesiąt hektarów lasu, pies ma gdzie biegać, tylko trzeba mieć na to czas i ochotę. Suka demoluje ogród, zżera przy tym wszystkie napotkane syfki typu zdechła mysz, kret, nałożyli jej więc kaganiec i chodzi w nim non stop z wyjątkiem posiłków od kwietnia :2gunfire: Takich kwiatków jest sporo. Ludzie nie zdawali sobie sprawy, że ten pies jest tak żywiołowy i absorbujący. Przy całej mojej sympatii do psów sama miałam ochotę ją udusić, :oops: kiedy w jakąś letnią noc stała pod lasem i chapała od dziesiątej wieczorem do czwartej rano (bez chwili przerwy :o ) Naprawdę Goja zastanów się bardzo, żebyś nie zrobiła krzywdy psiakowi i rodzinie. Quote
Goja Posted October 9, 2005 Author Posted October 9, 2005 za bledy to ja was bardzo przepraszam ale nie jest to moja wina poprostu mam dysortografie i nie jestem w stanie wychwycic tego ze ktorys wyraz zle napisalam nasze spacerki z psem nie polegaja tylko na wzieciu jej na smycz i przelazeniu kilku kilometrow jak juz wczesniej napisalzm wiem do czego sluza zabawki belcia posiada kilka pilek i kauczukowa kosc go aportowania (wprawdzie robi to jeszcze bezwiednie ale przynosi zabawki) nie biore psa na rece wtedy gdy ona zechce ale dopiero gdy zauwaze ze zaczyna siadac i dopiero z ktoryms razem a drogiego psa chce po to zeby belci bylo razniej w domu i na spacerkach nie wyobrazam sobie zebm miala dwa psy nisic pod pacha ( a zreszta gdybyscie dokladnie przeczytaly wczesniejsze posty tam tez to bylo napisane) dlatego chce psiaka takiego ktory podola naszym oczekiwaniom a syn wybral wlasnie jrt ciekawi mnie tylko to po ile wy macie psiakow w domu? przeciez czesc dogomaniakow posiada ich po kilka i ciekawe jak to oni daja sobie rade bo nie tylko jrt potrzebuje sportu Quote
Goja Posted October 9, 2005 Author Posted October 9, 2005 zapomnialam jeszcze o jednym w 3miescie sa kluby agility i naleza do nich nawet yorki wiec nawet w tej kwestji nie widze problemu wiecie jak ktos chce znalezc problem to go zawsze znajdzie wiem i zdaje sobie sprawe ze jrt to pies wymagajacy ale nie przeraza mnie kwestja zajecia mu czasu bo poza zabawa na dworzu i zajeciami sportowymi sa takze interaktywne zabawki dla psow :wink: Quote
Agama Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Goja na grzywaczach tez dawalas temat dom czeka bylas zdecydowana na ta rase choc nie mam szczeniakow staralam Ci pomoc ty pozawracalas wszystkim glowe i teraz znowu masz nowe pomysly na psiaka wydaje mi sie ze sama nie wiesz co bys chciala na grzywaczach prosilas o pieska za darmo lub niewielka kwote a teraz juz kupujesz terierka one nawet bez papierow nie sa tanie ...O CO CI CHODZI ... :o :o :o pozdr. niektorzy niedlugo straca cierpliwosc Quote
Gosia_i_Luka Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Goja napisał(a):wiem i zdaje sobie sprawe ze jrt to pies wymagajacy Hmm... a skąd to wiesz? Rozmawiałaś z właścicielami/hodowcami? Widziałaś JRT na żywo? Goja napisał(a):ale nie przeraza mnie kwestja zajecia mu czasu bo poza zabawa na dworzu i zajeciami sportowymi sa takze interaktywne zabawki dla psow :wink: O co chodzi z tymi "interaktywnymi" zabawkami? Goja, z jednej strony Cię rozumiem, bo sama mam probemy z wybraniem rasy idealnej dla mnie. Ale z drugiej strony bardzo irytuje mnie to, że Ty tak naprawdę nie masz ochoty dowiadywać się na temat CHARAKTERU i WYMAGAŃ danej rasy,a kierujesz się chyba tylko wyglądem! :roll: Bo jednak różnica w potrzebach i teperamencie JRT a shih tzu czy grzywacza jest spora. :roll: Zresztą sama pisałaś, że chcesz psa "małego i kudłatego", a nie wspomniałaś nic o tym, jaki ma mieć charakter (inna sprawa, że potem nagle szybko przeszłaś na krótkowłosego :roll: ). Goja napisał(a):jak juz wczesniej napisalzm wiem do czego sluza zabawki Tu nie chodzi o zabawki! :roll: Z psem można się bawić nawet starą skarpetą - ważne, żeby znaleźć czas, chęci i miejsce na taką zabawę. Aby wymyślać ciągle nowe atrakcje dla psiaka, ciągle go czymś nowym zaskakiwać. Szczególnie małe terriery są psami, które szybko się nudzą. A gdy się nudzą, zaczynają same kombinować. A przykładowe efekty tego kombinowania opisała już Gośka... Przez głowę mi przeleciało, że Ty po prostu nie jesteś zadowolona z wyboru i kupna Shih Tzu. :roll: Ciągle Ci coś w Belci nie pasuje - że za mało aktywna, że nie chce spacerować, że siada na środku chodnika, że ma długą sierść (bo w końcu zdecydowałaś się na drugiego psa - krótkowłosego). A może Twój syn wstydzi się wychodzić z shih tzu na spacery?? Dla dorastającego chłopaka może to być "obciach" wychodzić na dwór z małą, kudłatą "szczotką". :roll: Wolałby JRT, bo one mają duże szczęki. :wink: Quote
Goja Posted October 9, 2005 Author Posted October 9, 2005 mam u siebie na dzielnicy sunie jrt mieszka na sasiedniej ulicy ale na moim podworku ( bo nasze posdorko ma ksztalt litery L i obejmuje te dwa bloki) caly czas rozmawiam z dwoma hodowlami ktore specjalizuja sie w jrt i prt dowiedzialam sie wiele na temat tych psow i wiele zeczy sie nie zgadza z powszechnie panujaca opinia o tych psach naprzyklad to ze jrt obedrze moja sunie z szaty kompletna bzdura bo jak to okreslili hodowch jrt to nie sa bestje to ze sa psami wymagajacymi uwagi lubiacymi sie bawic uczyc nowych zeczy ale to potrzebuje kazdy pies mowi sie ze sa psy ktorych nie idzie nic nauczyc to nie prawda trzeba im poswiecic troche wiecej czasu ja to wszystko wiem wiem jak postepowac z psami z shih tzu podobno problem polega na tym ze jest to pies "wielu panow" moja nauczyla sie ze ja jestem jej pania mimo jej wieku nie zaczepia juz dzieci , wiedzialam co i jak zrobic zeby sie tego nauczyla mialam ja tydzien i nauczylam zostawania w domu samej nauczylam ja takrze sprzatac swoje zabawki do podelka wiec mysle ze i jrt sobie poradze Quote
Gosia_i_Luka Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 OK, Goja, zrobisz jak uważasz. Dziwne jest tylko to, że nie tylko ja oddbieram Twoje posty jako (delikatnie mówiąc) dziwne. :roll: Mam nadzieję, że wychowasz swojego JRT na fajnego psa. Może nawet będzie chował zabawki do pudełka. 8) Quote
Goja Posted October 9, 2005 Author Posted October 9, 2005 wiesz Gosia gdybys przeczytala to wszystko co napisalam to zrozumiala bys moje dziwne post chcialam psa w rodzaju mojej suni ale po rozmowach z kilkoma osobami ktore maja ta rase i jezdza na wystawy zdecydowalam ze lepszy bedzie psiak mniej skomplikowany pod wzgledem higieny bo z nia bedzie dosc duzo pracy czy to tak trudno zrozumiec jestem cikawa czy nikomu jeszcze nie zdazylo sie ze zastanowil sie i wybieze z jakis wzgledow inna rase niz pierwotnie zaplanowal pozdrawiam wszystkich superrrrrr zdecydowanych :wink: pewnie to tylko ja taka pokrecona jestem :( Quote
Gosia_i_Luka Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Kurczę, Goja, trudno. :wink: :roll: Raczej nie byłaś zmuszona kupować szczeniaka JUŻ i TERAZ. Trzeba było poświęcić nawet te kilka miesięcy aby zweryfikować empirycznie (że tak się wyrażę :wink: ) swoje plany kupna akurat shih tzu. Pojeździć po wystawach, porozmawiać z hodowcami i właścicielami (najlepiej z jak największą ich liczbą, bo nawet w obrębie jednej rasy psy bardzo się między sobą różnią). Co do sierści - jeśli nie będziesz wystawiać nic nie stoi na przeszkodzie, aby psa strzyc. Akurat shih tzu bardzo fajnie wg mnie wyglądają w krótkich fryzurkach i pielęgnacja ogranicza się znacznie niż w przypadku długiej sierści... :roll: I jeszcze jedno. Jak radziłaś, zadałam sobie ten trud i przeczytałam Twoje topiki w innych działach. I tak. Na yorkach piszesz...: Goja napisał(a):nasza sunia ma taki temperament ze nie jestesmy w stanie zapewnic jej nalezytego zainteresowania Męczy Cię temperament shih tzu, a planujesz JRT i uważasz, że sobie z nim bez problemu poradzisz???? :o :o :o Ponadto: Goja napisał(a):ze wzgledu na koszty jakie ponieslismy przy zakupie tej suni nie dysponuje takimi pieniedzmi zeby kupic droga sunie Rodowodowy JRT to wydatek na pewno nie mniejszy jak 1000zł. Nie chcę wgłębiać się w Twoją syt. materialną, ale trochę mnie ten post zadziwił. :roll: piszesz też na yorkach: Goja napisał(a):ta sunia jest moim 3 pieskiem w mojej karjerze psiej mamy wiec wiem cos na temat psow i wiem tez ze pozostajacy samotnie pies a w szczegolnosci szczeniak strasznie to przezywa dlatego chcac troche ulzyc doli postanowilam nabyc drogiego a tutaj: Goja napisał(a):mialam ja tydzien i nauczylam zostawania w domu samej Jeśli umie zostawać sama, to po co jej towarzysz?? Zresztą szczerze Ci powiem, że bałabym się zostawiać dwa energiczne szczeniaki same bez nadzoru!! Nie sądzisz, że to trochę lekkomyślne?? I proszę bardzo, co jeszcze znalazłam!! :lol: Jasnowidz ze mnie, cy cuś! :wink: Goja napisał(a):sorrki ze zawracalam wam glowy synek mi sie zbuntowal i powiedzial ze jezeli kupimy droga szczotke do zamiatania ulicy to on nie bedzie z nimi wychodzil na spacerki zeby kumple sie z niego nie nabijali wiec postanowilam ze on takze bedzie mial wplyw na cudenko ktore zamiezamy kupic jego wybor padl na jack russel terriera glatkowlosego Rozumiem, ze kupujecie psa dla syna. :roll: Fajnie z Wami ma - "mówisz-masz!". :-? I znowu pytanie - syn będzie wychodził z JRT, a shih tzu zostanie w domu, bo wygląda jak szczotka do podłóg??? Luuuuudzie!!! :roll: Czy sama nie widzisz tego, że Twoje posty są bez ładu i składu, a w dodatku kompletnie nielogiczne?? Quote
Gośka Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Goja napisał(a):dowiedzialam sie wiele na temat tych psow i wiele zeczy sie nie zgadza z powszechnie panujaca opinia o tych psach naprzyklad to ze jrt obedrze moja sunie z szaty kompletna bzdura bo jak to okreslili hodowch jrt to nie sa bestje Ja już nie będę więcej ani pisać, ani czytać tego topiku, chciałam tylko zdementować to powyżej, bo mnie to zasatnowiło. Czy ja napisałam gdzieś że russel to bestia????????????????????????????? Pudelki też bastiami nie są, ale w zabawie po prostu ciągają się za włosy, wyskubują się, podszczypują i jeśli zamierzasz wystawiać (a gdzieś na którymś topiku czytałam że tak) to możesz zapomnieć o pięknej szacie, bo terierek na 100% ją wyrwie w zabawie, a nie z agresji. Ty wogóle nie potrafisz czytać, i interpretować tego co jest napisane w odpowiedni sposób. Nikt z nas nie napisał że teriery to bestie, bo żaden pies bestią nie jest. Dwa psy to wręcz poczwórna dawka zainteresowania ze strony właściciela, a mając kilka psów trzeba się im całkowicie poświęcić i większość dnia spędza się na zajmowaniu się psami. Pytasz jak inni sobie radza? Nie wiem jak inni, ale wiem jak ja sobie radzę: nie pracuję, bo moja praca to moje psy i to zajmuje mi cały mój czas. Na szczęście mam męża który pracuje na mnie i na moje psy, inaczej nie mogłaby sobie pozwolić na 5 psów. Kończę i żegnam... Quote
anushka Posted October 10, 2005 Posted October 10, 2005 Gosia&Luka napisał(a): Może nawet będzie chował zabawki do pudełka. 8) też mnie to ubawiło :roll: jak i cała reszta,nic tu nie ma składu i ładu :o same sprzeczności,Gosia&Luka podała świetne przykłady,mnie opadły ręce nie chciało mi się przytaczać cytatów :-? mam wrażenie,że to wszystko jest jakieś "niezrównoważone" :-? amen! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.