pajunia Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 No nie musisz sie martwic, twoje psy sa przede mna bezpieczne, (mowie o tych niby Twoich prawdziwych, nie wirtualnych) na pewno sie zadnym nie zainteresuje, a twoje watpliwosci mnie nie interesuja, bo ja wiem, co ja robie i na szczescie jest wiecej osob, ktore mi ufa. Jesli za arogancje uwazasz, ze pytam sie dlaczego domkow nie sprawdzacie, to chyba mylisz pojecia. Skoro twierdzisz, ze domki sa sprawdzane, to dobrze, tylko bardzo by mnie zainteresowalo, w jaki sposob byly te domki w Niemczech sprawdzone? I jak mogly byc sprawdzone ( mysle o osobistej kontroli przed i poadopcyjnej) skoro nie macie zadnego kontaktu z nowymi wlascicielami psow. Dla mnie to jasne, ze psy na slowo honoru byly wydane i zadnej kontroli nie bylo. Quote
ARKA Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Lagunka napisał(a):Pajuniu, osobiście nie dałabym Ci żadnego psa ;) le to MOJA sprawa, A Ty masz w ogole pod opieka jakies psy? Masz na mysli te wirtualne, tak? :wink: I nie 'wcinaj sie miedzy wodke a zakaske' to najlepsze co mozesz dac zwierzetom. Quote
Iv Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Pajuniu, nie zycze sobie, abys szkalowala mnie publicznie. Jesli masz cos do mnie, to zrob to na PW. Wyrazilam tylko swoje zdanie i obawe. Jesli jest ona nieuzasadniona, to moglas to w kulturalny sposob napisac. Nie chcialabym przez Ciebie pozegnac sie z tym miejscem, gdyz daje mi ono wiele radosci jakiej nigdzie indziej w necie nie mozna znalesc. Wiec prosze, uwazaj na to, co piszesz. Pozdrawiam Quote
pajunia Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 A jak mozna nazwac to , cos napisalas przedtem Czasem sie zastanawiam, czy w Niemczech nie ma schronisk,ze po psy przyjezdzaja az do Polski? Moze tam ludzie nie traktuja psow tak jak u nas i nie ma schronisk z tego powodu? A moze Niemcy nie chca miec klopotow i po prostu od razu niczyje psy usypiaja? Mimo, ze forma pytajaca, ale bardzo uwlaczajaca, gdyz stosunek Niemcow do naszych czworonogow, jest znacznie porzadniejszy niz Polakow. a rowniez w przeciwienstwi do Polakow, psy nie sa usypianee A ja w stosunku o Ciebe zartowalam, ale widze, ze trafilam na Towarzystwo Wzajemnej Adoracji z Lagunka , nie znajace sie na zartach. No to idz dalej z ponura mina przez swiat i mysl sobie, o....np. niebiesklch migdalach. Ktos, kto radoscia czyta te watki o niemilych losach naszych czworonogow, nie jest dla mnie partnerem w dyskusji. Ja zegnam Pania. Quote
ARKA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 pajunia napisał(a):A jak mozna nazwac to , cos napisalas przedtem Czasem sie zastanawiam, czy w Niemczech nie ma schronisk,ze po psy przyjezdzaja az do Polski? Moze tam ludzie nie traktuja psow tak jak u nas i nie ma schronisk z tego powodu? A moze Niemcy nie chca miec klopotow i po prostu od razu niczyje psy usypiaja? Mimo, ze forma pytajaca, ale bardzo uwlaczajaca, gdyz stosunek Niemcow do naszych czworonogow, jest znacznie porzadniejszy niz Polakow. a rowniez w przeciwienstwi do Polakow, psy nie sa usypianee A ja w stosunku o Ciebe zartowalam, ale widze, ze trafilam na Towarzystwo Wzajemnej Adoracji z Lagunka , nie znajace sie na zartach. No to idz dalej z ponura mina przez swiat i mysl sobie, o....np. niebiesklch migdalach. Ja zegnam Pania. Powiem krotko. Moim zdaniem Ty szkalujesz Niemcow publicznie i uwazasz, ze Tobie wolno? Tak? Przykro mi, ze do tego doszlo i nam Polakom powinno byc wstyd, ze Niemcy musza ratowac polskie psy. Tak, ratowac bo w smrodzie, brudzie, chore, latami czekaja na domy w naszych 'przecudownych' polskich schorniskach. I czesto, gesto tych domow dla nich nie ma, umieraja w bolu i cierpiniu, powoli, dzien po dniu, latami. :evil: Quote
Camara Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 pajunia napisał(a): No , ale Perraszek ma sie dobrze, a po wczorajszej wizycie behawiorystki , przestal rodzinke na smierc terroryzowac swojw miloscia. pajuniu - Perraszek wygląda świetnie :P jak znajdziesz troszkę czasu, to napisz o co chodzi z tym terroryzmem naszego ulubieńca? jestem głodna każdej informacji o białasku :D Quote
Ulka18 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Dziewczyny spokojnie. Niepotrzebne takie niemile slowa, kazda z nas chce najlepiej dla swoich podopiecznych! Pajunia podeslala linki organizacji, w ktorej dziala w watku Saruni dalmatynki z Mielca. Nasz psy jada zawsze zaczipowane, z paszportami, z pelnym kompletem szczepien. A zdjecia z domkow sa, splywaja moze wolno, ale ile zdjec mamy z innych, polskich adopcji? Prawie zadnych, jesli adopcja jest poza naszymi ogloszeniami. Czesto nawet nie wiemy, gdzie psy sa, bo przeciez ochrona danych osobowych dziala doskonale. Quote
irma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 no nareszcie rozpakowałam samochód - nigdzie nie jadę a terrorysta Perraszek nie dawał w nocy spać swoim państwu tylko ich budził w celu wymuszenia mizianka-głaskanka ot rozpuścili psisko i pozwolili, zeby przewodził stadu więc wołali SOS i pomoc widać nadeszła a i tak mi tęskno do MOJEGO PERRASZKA pajunia mail może doszedł tyle, że moj TZ hasła do swojego konta zapomniał jak je zmienił w celu poprawy ochrony danych Quote
Lagunka Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 ARKA napisał(a):Lagunka napisał(a):Pajuniu, osobiście nie dałabym Ci żadnego psa ;) le to MOJA sprawa, A Ty masz w ogole pod opieka jakies psy? Masz na mysli te wirtualne, tak? :wink: I nie 'wcinaj sie miedzy wodke a zakaske' to najlepsze co mozesz dac zwierzetom. To samo można powiedzieć o Tobie ARKO :D I wiedz, że na dogomanii świat pomocy psom się nie kończy ;) Quote
Iv Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Po pierwsze istnieje niepisana netykieta internautow, ktora mowi,ze nie nalezy pisac wielkimi literami, bo to oznacza krzyk Po drugie , zeby oddac emocje tego, co sie pisze, stosuje sie emotki, np w zartach :wink: I wtedy kazdy wie, ze to forma zartu. Po trzecie z radoscia zagladam do watkow psow, ktore znalzaly dom, a to roznica. Nie pomagam na taka skale, jak Ty- cenie Cie za to, ale pomagam w duzo mniejszy sposob, lokalnie, finansowo na ile moge. Mam prawo miec obawy i wlasne zdanie, sa ludzie i ludziska. Ufam jednak, ze psy trafiaja w bardzo dobre rece, co zreszta widac Po czwarte nie tworze z nikim kolek adoracyjnych, od adorowania ( :wink: mnie) mam TZ. Po piate, nie umiem wklejac :D ale wiadomo, o co chodz Przykro mi, ze do tego doszlo i nam Polakom powinno byc wstyd, ze Niemcy musza ratowac polskie psy. Tak, ratowac bo w smrodzie, brudzie, chore, latami czekaja na domy w naszych 'przecudownych' polskich schorniskach. I czesto, gesto tych domow dla nich nie ma, umieraja w bolu i cierpiniu, powoli, dzien po dniu, latami. Uwazam,ze ARKA ma sporo racji. Dobrze,ze jednak w tej beznadziei znajdujesz kochane domy zagranica. Jednak zawsze badz czujna, mimo wszystko. Quote
Iv Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 te wielkie litery, to tak na przyszlosc :wink: A Perrasek miodzio :) Quote
Iv Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ostatnie dwa zdania byly do Pajuni :) Coz, technicznie nie jestem jeszcze za dobrze obeznana z forum :wink: Quote
Kasie Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Tak sobie poczytałam troszke na tym wątku tą sprzeczke. I tak sobie pomyslałam: byłam ostatnio w Niemczech, a że mam bzika na punkcie psów to je sobie oglądałam: wiele osób chodzi z psiakiem na smyczy. Dużo więcej niż w Polsce. Pieski zadbane, czyściutkie. Schroniska nie widziałam, fakt. Byłam tez w rejonach poza miastem. I tez sie rozglądałam. I psa przy budzie jakoś nie dostrzegłam. Łańcuchy itd to już wogóle poza wzrokiem. A jak pojedziecie w Polsce na wies to co jest na każdym podwórku? Może to nie odpowiedni temat na takie wywody, bo to temat Perraszka. Ale fakt, że najłatwiej sie czepiać. Dlaczego na dodatek jszcze kłutliwi jesteśmy? Quote
Iv Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ja tez bylam wiele razy w Niemczech. Niestey, poza pieknymi wioskami, osiedlami czy miastami i tym, o czym napisalas kasiu, widzialam osiedla tureckie, enklawy tzw. ludzi z marginesu :-? , takze Niemcow. Po prostu obraz nedzy i rozpaczy.Nie wiem, czy w tamtych rejonach zwierzeta sa dobrze traktowane. Ale obym sie mylila. Quote
Nula28 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 No tak, ale ludzie z marginesu nie zadają sobie trudu, żeby adoptować psy i płacić za ich leczenie. :wink: Najlepiej, by ta dyskusja mogła pozostać merytoryczna i by można było skupić się na tym, co wiemy, a nie na tym co nam się wydaje. Bo inaczej popadniemy w przesadę i w skrajność. Quote
coztego Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 pajunia, ja Ci oddam każdego psa ;) Wywieź do Niemiec jak najwięcej naszych sierotek, niech mają dobre życie! :wink: A Perraszek w nowym domku- miodzio!!!! :angel: Niech mu się układa jak najlepiej! Nie mogę się nazachwycać tym, jaką świetną robotę wykonałyście wspólnymi siłami! :kciuki: Quote
ARKA Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Lagunka napisał(a):ARKA napisał(a):Lagunka napisał(a):Pajuniu, osobiście nie dałabym Ci żadnego psa ;) le to MOJA sprawa, A Ty masz w ogole pod opieka jakies psy? Masz na mysli te wirtualne, tak? :wink: I nie 'wcinaj sie miedzy wodke a zakaske' to najlepsze co mozesz dac zwierzetom. To samo można powiedzieć o Tobie ARKO :D I wiedz, że na dogomanii świat pomocy psom się nie kończy ;) A co Ty mozesz o mnie wiedziec, 'wszechwiedzaca'? :wink: Quote
Ewkaa Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Koniec kłótni i sprzeczek :angel: ........ to jest wątek Perraszka ale mam jedną uwagę: a i tak mi tęskno do MOJEGO PERRASZKA Irma irma...ty sie dalej łudzisz :P Mój ci on :wink: Quote
Camara Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ewkaa napisał(a):Koniec kłótni i sprzeczek :angel: ........ to jest wątek Perraszka ale mam jedną uwagę: a i tak mi tęskno do MOJEGO PERRASZKA Irma irma...ty sie dalej łudzisz :P Mój ci on :wink: kurka... zostawcie dla mnie choć koniec ogona :evil: :lol: Quote
irma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ewkaa napisał(a):Koniec kłótni i sprzeczek :angel: ........ to jest wątek Perraszka ale mam jedną uwagę: a i tak mi tęskno do MOJEGO PERRASZKA Irma irma...ty sie dalej łudzisz :P Mój ci on :wink: co do końca dyskusji to się zgadzam ale Ewkaa wara od MOJEGO PERRASZKA MÓJ CI ON ale możesz sobie patrzeć na zdjęcia PAJUNIA - tylko czemu ich tak mało Quote
irma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Camara no dobra w uznaniu Twoich zasług - lewe ucho Twoje a z reszty 10% moze być ? :wink: Quote
Camara Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 irma napisał(a):Camara no dobra w uznaniu Twoich zasług - lewe ucho Twoje a z reszty 10% moze być ? :wink: moje zasługi nie warte 10% lewego ucha perraszkowego... ale przyjmuję i ucho i 10% reszty jako zadośćuczynienie za kradzież - no słodziak skradł mi spory kawał serca i do tej pory nie oddał :lol: Quote
Ewkaa Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Camara/Irma gdyby Perraszek był wykastrowany dostałybyście po jednym jaju :P reszta moja jest i będzie jak nie fizycznie to chociaż duchowo bo ten pies mi na sercu zapadł..... i pierwsza byłam :P To ja go wypatrzyłam i wara mi od MOJEGO Perrita --- amigas :wink: Quote
irma Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Ewkaa słoneczko kochane ale go dobrowolnie, bez przymusu i nacisku z własnej woli do mnie wysłałaś :D i on ci mój za twoją wolą Quote
coztego Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Ewkaa napisał(a):Camara/Irma gdyby Perraszek był wykastrowany dostałybyście po jednym jaju :P :lol: :lol: :lol: A miał być koniec kłótni :hmmmm: ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.