bonika Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Neris - czytałam wątek, co pamiętam to pamiętam - wracać nie będę bo nie mam czasu. Jak na razie wierzę, że ci Niemcy nie są bandytami a my nie żyjemy w kompletnym buszu. Irma napisała, że Pajunia obiecała jej sprawdzić domek i przeprowadzić kontrolę poadopcyjną. Pajunia napisała, że dlaczego Irma nie dała umowy adopcyjnej temu panu który wiózł psa. Irma napisała, ze nie dała umowy bo zaufała. Komu wierzyć ? Irma napisała, że oddała psa aby się Pajunia nie skompromitowała po czym sama się skompromitowała u tych którym psa nie dała.. - Ludzie co Wy robicie ?? Quote
Ewkaa Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 boniko ja już nie mam sił czytać tego co ty wypisujesz, naprawdę.:shake: Gdybanie na nic się nie zda w chwili obecnej- a chcemy poznać prawdę gdzie jest pies. Quote
Ewkaa Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 bonika napisał(a):Neris - czytałam wątek, co pamiętam to pamiętam - wracać nie będę bo nie mam czasu. Jak na razie wierzę, że ci Niemcy nie są bandytami a my nie żyjemy w kompletnym buszu. Irma napisała, że Pajunia obiecała jej sprawdzić domek i przeprowadzić kontrolę poadopcyjną. Pajunia napisała, że dlaczego Irma nie dała umowy adopcyjnej temu panu który wiózł psa. Irma napisała, ze nie dała umowy bo zaufała. Komu wierzyć ? Irma napisała, że oddała psa aby się Pajunia nie skompromitowała po czym sama się skompromitowała u tych którym psa nie dała.. - Ludzie co Wy robicie ?? Błagam odpuść już sobie:shake: Możesz wierzyć komu chcesz, nie ty zajmowałaś się adopcją, nie ty znasz pewne fakty dlatego odpuść ten temat. Quote
bonika Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 A ja sobie nie wyobrażam oddać psa, którego tak wychuchałam i wypielęgnowałam w taki sposób - bez umowy adopcyjnej, na szybko i to z powodu aby się ktoś nie skompromitował (?????????) i to za granicę do nie sprawdzonego domku - to nawet zaufanej osobie bym nie przekazała w taki sposób. Quote
Neris Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Tylko że przecież mówiono że domek JEST sprawdzony. Quote
gamoń Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Proszona byłas abys nie drazyła juz swoich opinii .Uszanuj prosby swoich koleżanek z którymi współpracujesz na dogo:lol::lol::lol: Quote
bonika Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Jeśli nie znam pewnych faktów - no to ten wątek jest bez sensu bo nie jest do prowadzenia żadnej rozmowy tylko jak zwykle : Bardzo współczuję tym którzy założyli wątek. Ci, których założyciele uważają za winnych, też uważam za winnych i oczywiście tutaj jak 5-latek proszę bardzo : :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::shake::shake::shake::shake::shake: - ot cała Dogomania dzieciaków i ja też się chcę odmłodzić. Quote
irma Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 bonika napisał(a):A ja sobie nie wyobrażam oddać psa, którego tak wychuchałam i wypielęgnowałam w taki sposób - bez umowy adopcyjnej, na szybko i to z powodu aby się ktoś nie skompromitował (?????????) i to za granicę do nie sprawdzonego domku - to nawet zaufanej osobie bym nie przekazała w taki sposób. super, i nie przekazuj a jak już osądziłaś i wiesz jak być powinno to ja już tez znam Twoje zdanie czuję się osądzona i ... przestan o tym pisac ja Cie tylko proszę, żebyś mnie i Ewie odpuściła dobre rady - to tak niewiele Quote
irma Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 boniko wszystkie fakty znajdują się w tym wątku wszystkie dotyczące wyadoptowania psa ze schroniska, pobytu u mnie i samej adopcji wszystkie, które ja znam a nie znane są dalsze losy psa no i część faktów o jego poszukiwaniach, ale tych ostatnich póki co nie ujawnię - dlaczego? ano ze względu 'na dobro śledztwa' i to chyba zrozumiałe Quote
Ewkaa Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 bonika napisał(a):A ja sobie nie wyobrażam oddać psa, którego tak wychuchałam i wypielęgnowałam w taki sposób - bez umowy adopcyjnej, na szybko i to z powodu aby się ktoś nie skompromitował (?????????) i to za granicę do nie sprawdzonego domku - to nawet zaufanej osobie bym nie przekazała w taki sposób. No widzisz i dalej brniesz- dom był PODOBNO sprawdzony, pisze podobno bo jaką mamy pewność że tak było??? bonika napisał(a):Jeśli nie znam pewnych faktów - no to ten wątek jest bez sensu bo nie jest do prowadzenia żadnej rozmowy tylko jak zwykle : A wiesz co dla mnie jest bezsensem! Wywóz masowy szczeniąt i psów! Wystarczy?! Wybacz ale pewne informacje które już posiadamy na chwile obecną nie są do opublikowania teraz i znają je osoby związane z psem i adopcją, a ty się do takich nie zaliczasz więc pozwól że wątek będzie szedł swoim tokiem. A jeśli dla ciebie jest bezsensem to nikt cię nie będzie trzymał bo tutaj nie chodzi o nic nie wnoszące debaty - chodzi o ustalenie CO Z PSEM! I do czego ta cała kancelaria tak naprawdę?! Quote
Ulka18 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Sorry, ze sie wtrace, ale nie rozumiem po co Boniko tak drazysz ten temat :???: Piszesz, ze nie masz czasu, a posty sa na kilkadziesiat linijek :crazyeye: Irma musi tlumaczyc i po co??? Moze zajrzyj do watkow, ktore zalozylas mieleckim psom, a ktore leżą odlogiem bez gospodarza :roll: Moze je pozamykaj albo zglos do usuniecia? To by bylo na tyle, wiem, ze mnie nie lubisz i zaraz czyms dołozysz, ale mi na tym nie zależy. Quote
bonika Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Irmo - a dlaczego nie wydałaś umowy adopcyjnej ? Czy wtedy jest mniej formalności ? I czy w takim razie umowa jest jakimś zabezpieczeniem psa ? Czy na szczeniaki które były wydane do Niemiec - na każdego była umowa adopcyjna ? Ewkaa - Przecież nie wszystkie psy, szczeniaki trafiają niewiadomo gdzie za granicą ? Może trzeba dopracować zasady tych adopcji i zawsze się ich trzymać ? Jeśli macie informacje, że po "normalnych" rozmowach nie uzyskacie nic na temat psa no to róbcie co tylko jest w Waszej mocy - nic, mogę trzymać tylko kciuki. Ulka18 - z tego co widzę, to nie zamyka się wątków których nikt prawie nie odwiedza a wydają mi się dla tych psów jeszcze jedną maleńką, ale zawsze szansą i wątki swoje podnoszę w miarę możliwości i tylko tyle mogę. Quote
irma Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 bonika; napisał(a):Irmo - a dlaczego nie wydałaś umowy adopcyjnej ? Czy wtedy jest mniej formalności ? I czy w takim razie umowa jest jakimś zabezpieczeniem psa ? te pytania oznaczają tylko tyle, ze jednak nie czytałaś tego wątku Quote
Ewkaa Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 [quote name='bonika'] Ewkaa - Przecież nie wszystkie psy, szczeniaki trafiają niewiadomo gdzie za granicą ? Może trzeba dopracować zasady tych adopcji i zawsze się ich trzymać ? tutaj jest wątek o adopcjach zagranicznych, zapraszam, każda uwaga będzie cenna http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=89321 Nie chodzi o fakt że nie wszystkie szczeniaki trafiają w niewiadome miejsca ale o fakt że takie coś ma miejsce- szczeniaki wyjeżdżają i cisza w eterze. A dla twojej i nie tylko informacji zapoznaj się z tym artykułem: MORE than 100,000 puppies a year are being smuggled into Germany from eastern Europe in a hugely profitable racket by gangsters using similar methods to human traffickers. http://www.timesonline.co.uk/tol/sport/football/european_football/article743822.ece A w sprawie Perraszka po prostu trzymaj kciuki za niego. Quote
Dorothy Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 bonika napisał(a):A ja sobie nie wyobrażam oddać psa, którego tak wychuchałam i wypielęgnowałam w taki sposób - bez umowy adopcyjnej, na szybko i to z powodu aby się ktoś nie skompromitował (?????????) i to za granicę do nie sprawdzonego domku - to nawet zaufanej osobie bym nie przekazała w taki sposób. boniko oskarżasz innych, którzy w sprawie psów zrobili więcej niż Ty. Oskarżasz o zaniedbanie irme, a nie masz pojęcia, ile psów ta kobieta w swoim życiu zawróciła zza TM, ilu udzieliła schronienia, ilu pomogła finansowo. Robi to stale, masowo, konsekwentnie, skutecznie. Mało tego- robi to PO CICHU. Nigdy się tym nie chwali. Niejednokrotnie nawet nie odzywa się na wątku psa, któremu bardzo pomaga finansowo. Ona ma WIELKIE SERCE i jest MADRA. Zdarzyło się irmie że nie dała umowy, bo ZAUFALA KOMUS. Bardzo jej współczuję, nie ma nic gorszego niż takie rozczarowanie. Natomiast zanim będziesz ją oskarżać pomyśl o sobie. Czy naprawdę nie masz sobie nic do zarzucenia? Jesteś doskonała? Całkowicie w porządku? Pamiętam jak przez pół Polski wieziono do Ciebie suczkę której miałaś dać DT, a Ty odrzuciłaś ją, bo była brzydka, miała nowotwór na pysku, i wyrok! I dziewczyna wracała z psem rozpaczliwie poszukując rozwiązania i DT dla suni! Z wściekłym mężem za kierownicą i wielkim problemem, i łzami w oczach! Strasznie zawiodłaś boniko, może nie ten jeden raz? nie oskarżaj zatem innych. Ta sunia odeszła na kochających rękach. Innych ludzi. A Ty? Nie masz wyrzutów sumienia? Daj sobie spokój. Odejdź z tego wątku. Tu jest ból i cierpienie ludzi, którzy naprawdę byli z tą sprawą związani. Ty nie jesteś. Nie mąć. Odejdź. Prosze.:shake: Quote
bonika Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 [quote name='irma']te pytania oznaczają tylko tyle, ze jednak nie czytałaś tego wątku Pamiętam, że pisałaś, że jej zaufałaś i tak się stało, że on pojechał bez tej umowy. Paszport z odciskiem łapy można zniszczyć, a można usunąć czip i wstawić inny ? Może na umowach adopcyjnych wprowadzić jeszcze miejsce na odcisk łapy psa, zdjęcie źrenicy oka - to w przypadku szczeniąt ? W umowie, nie wiem jak jest, ale może powinno być miejsce na opisanie przekazania psa (kto i za co ten ktoś odpowiada) i wpisanie każdej osoby pod której opieką znajduje się aktualnie pies i jej podpis czyli też np. przewożącego kierowcy. A jeśli chodzi w ogóle o adopcje psów i szczeniąt za granicę - wyadoptowywać je za granicę tylko do domów docelowych ? Ja bym nie wysyłała inaczej psów. Nie wysyłałabym gromadki szczeniąt nawet pod opiekę jakiejś organizacji - TYLKO do sprawdzonych domów docelowych. Podobnie dorosłych psów na DT za granicę. Wystarczająco trudne jest zorganizowanie adopcji zagranicznej a co dopiero dopilnowanie losów psa gdy przechodzi już z nieznanych rąk w nieznane. A jak są sprawdzane domy za granicą ? Ktoś taki jak Pajunia (mieszkający tu i tu sprawdza) i jak jeszcze ? Uważam, że te adopcje zagraniczne powinny być w 100% bezpieczne - nawet kosztem takim, że będzie ich BARDZO mało. Żaden pies nie może być skrzywdzony nawet jeśliby 1000 innych miało znaleźć dom bo pomyślcie jakby to miało dotknąć któreś z waszych zwierząt - tak sobie pomyślałam o moich skarbach.. Quote
modliszka84 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Dorothy napisał(a):boniko oskarżasz innych, którzy w sprawie psów zrobili więcej niż Ty. Oskarżasz o zaniedbanie irme, a nie masz pojęcia, ile psów ta kobieta w swoim życiu zawróciła zza TM, ilu udzieliła schronienia, ilu pomogła finansowo. Robi to stale, masowo, konsekwentnie, skutecznie. Mało tego- robi to PO CICHU. Nigdy się tym nie chwali. Niejednokrotnie nawet nie odzywa się na wątku psa, któremu bardzo pomaga finansowo. Ona ma WIELKIE SERCE i jest MADRA. Zdarzyło się irmie że nie dała umowy, bo ZAUFALA KOMUS. Bardzo jej współczuję, nie ma nic gorszego niż takie rozczarowanie. Natomiast zanim będziesz ją oskarżać pomyśl o sobie. Czy naprawdę nie masz sobie nic do zarzucenia? Jesteś doskonała? Całkowicie w porządku? Pamiętam jak przez pół Polski wieziono do Ciebie suczkę której miałaś dać DT, a Ty odrzuciłaś ją, bo była brzydka, miała nowotwór na pysku, i wyrok! I dziewczyna wracała z psem rozpaczliwie poszukując rozwiązania i DT dla suni! Z wściekłym mężem za kierownicą i wielkim problemem, i łzami w oczach! Strasznie zawiodłaś boniko, może nie ten jeden raz? nie oskarżaj zatem innych. Ta sunia odeszła na kochających rękach. Innych ludzi. A Ty? Nie masz wyrzutów sumienia? Daj sobie spokój. Odejdź z tego wątku. Tu jest ból i cierpienie ludzi, którzy naprawdę byli z tą sprawą związani. Ty nie jesteś. Nie mąć. Odejdź. Prosze.:shake: Zgadzam się z Dorothy w 100 procentach. Nie mam teraz czasu czytać całego wątku od deski do deski, ale kilka ostatnich stron mi wystarczyło :shake: Zawsze najmądrzejsi są oczywiście ci, którzy najmniej zrobili... Quote
Bea1 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 modliszka84 napisał(a):Zgadzam się z Dorothy w 100 procentach. Nie mam teraz czasu czytać całego wątku od deski do deski, ale kilka ostatnich stron mi wystarczyło :shake: Zawsze najmądrzejsi są oczywiście ci, którzy najmniej zrobili... amen...swietne podsumowanie! Quote
bonika Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Dorothy - przecież ja wszystko pisałam jak było - przed przyjazdem suni rozmawiałam w nocy przez telefon z osobą której mówiłam, że po zastanowieniu nie dam rady przyjąć tej suczki - na co ona mi powiedziała, że ten pies żyje dzięki tylko mnie bo schronisko ma informację, że pies pojedzie do domu - czy Ty rozumiesz to czy nie ? Ja nie mieszkam sama a osoby z którymi mieszkam obojętny jest los zwierząt - czy u Ciebie jest tak samo ? Czy rozumiesz to ? Ja natomiast rozumiem sytuację gdy się mieszka samemu i można wszystko. Ja nie jestem cwana i sprytna i jak tutaj przyszłam to myślałam, że są tu anioły nie ludzie - teraz wiem jak tu jest i dlatego mnie tu nie ma. Teraz tylko przypadkiem zaglądam na Dogomanię i akurat los Peraszka mnie poruszył - chcę wiedzieć co się z nim stało - na wątku czytam, że od długiego czasu nie ma informacji, nie ma informacji co jest robione w tej sprawie - to pytam, doradzam - Ewkaa pisze, że coś nie doczytałam a ona chce wiedzieć kto jest winny - to napisałam co wyczytałam i swoje zdanie. Quote
Witokret Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 bonika napisał(a): Teraz tylko przypadkiem zaglądam na Dogomanię i akurat los Peraszka mnie poruszył - chcę wiedzieć co się z nim stało - na wątku czytam, że od długiego czasu nie ma informacji, nie ma informacji co jest robione w tej sprawie - to pytam, doradzam - Ewkaa pisze, że coś nie doczytałam a ona chce wiedzieć kto jest winny - to napisałam co wyczytałam i swoje zdanie. Skoro Ty chcesz wiedziec, co sie stalo z Perraszkiem, to chyba nie trudno sobie wyobrazic, jak bardzo chcialaby to wiedziec Irma? bonika napisał(a): Ja nie jestem cwana i sprytna i jak tutaj przyszłam to myślałam, że są tu anioły nie ludzie - teraz wiem jak tu jest i dlatego mnie tu nie ma. Tak, tak tutaj wlasnie jest, ze osoby, ktore bez przechwalania sie robia swoje i pomagaja setkom psow sa obrazane i oskarzane o lekkomyslnosc i bezdusznosc. Na drugi raz zastanow sie co i do kogo piszesz, bo az przykro Cie czytac. Przypominam, to jest watek Perraszka, ktorego losem zaniepokojonych jest wielu dogomaniakow. Bedziemy tak dlugo go podtrzymywac i tutaj pisac, az dowiemy sie w koncu GDZIE ON JEST! Quote
Ewkaa Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 [quote name='bonika'] Ja nie jestem cwana i sprytna i jak tutaj przyszłam to myślałam, że są tu anioły nie ludzie - teraz wiem jak tu jest i dlatego mnie tu nie ma. Jesteśmy ludźmi z krwi i kości i los zwierząt nie jest nam obojętny, czego ty się spodziewałaś? Teraz tylko przypadkiem zaglądam na Dogomanię i akurat los Peraszka mnie poruszył - chcę wiedzieć co się z nim stało - na wątku czytam, że od długiego czasu nie ma informacji, nie ma informacji co jest robione w tej sprawie . Powtórzę to co napisała Irma- nie uważasz że dla dobra "śledztwa" lepiej nie ujawniać wszystkich informacji?? Kiedy wszystkie fakty zostaną połączone w całość Irma z pewnością napisze, a pisanie półsłówkami jest bez sensu i powoduje że każdy zaczyna snuć tysiące domysłów. Myślę że na tym zakończymy tą dyskusję. A w sprawie adopcji zagranicznych wiesz gdzie jest wątek, możesz tam także coś doradzić i pomóc tym którzy dają psy za granicę. Mówiłam każda rada i cenna uwaga się liczy. Quote
Hanna R. Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 bonika napisał(a):.......- czy Ty rozumiesz to czy nie ? ......... .........Czy rozumiesz to ? ......Ja natomiast rozumiem Czy Ty rozumiesz, Boniko, że czas wycofać się z tego wątku ? Rozumiesz ? Czytający go proszą o oszczędzenie im Twoich rad. Czy to rozumiesz ? Quote
eurydyka Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 ja sie podpisze pod tym co pisze Ewkaa, irma i Hanka Quote
bonika Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Jesteśmy ludźmi z krwi i kości i los zwierząt nie jest nam obojętny, czego ty się spodziewałaś? Nie mam na myśli wszystkich. A co mnie zraziło ? Nie przypuszczałam, że można ratować zwierzęta jakby "na wyścigi" aby zdobywać laury-pochwały. Nie wiedziałam, że można ratować zwierzęta aby się chwalić. Nie wiedziałam, że może występować tutaj jakieś cwaniactwo i wyrachowanie przy ratowaniu zwierząt. Nie wiedziałam, że jest tu tak dużo młodych ludzi którzy wielu rzeczy nie rozumieją i z którymi bardzo trudno się rozmawia. Choć tego się akurat mogłam spodziewać bo w internecie są głównie młodzi. Nie wiedziałam też, że ludzie dorośli tutaj nie chcą uchodzić za dorosłych i człowiek naprawdę głupieje nie wiedząc z kim rozmawia, a co gorsza zaczyna sam tak rozmawiać. Dla mnie jest nie do przeskoczenia to, że przy nicku nie ma podanego wieku - co innego fora na inne "wesołe" temat a co innego forum gdzie chodzi o życie. Wyobraźcie sobie forum o adopcji dzieci i rozmówców : bonika, witokret i modliszka ...:lol: [quote name='Ewkaa']Powtórzę to co napisała Irma- nie uważasz że dla dobra "śledztwa" lepiej nie ujawniać wszystkich informacji?? Uważam, że nie należy ujawniać "dla dobra śledztwa" wszystkich informacji. I po tym jak napisała to Irma nie pytam o nie. Myślę że na tym zakończymy tą dyskusję. Tak też uważam. A w sprawie adopcji zagranicznych wiesz gdzie jest wątek, możesz tam także coś doradzić i pomóc tym którzy dają psy za granicę. Mówiłam każda rada i cenna uwaga się liczy. To to co napisałam dwa posty wyżej to tam przeniosę. HankaRupczewska - jeśli ktoś mi coś zarzuca lub pyta to odpowidam. Quote
eurydyka Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 czasem nie warto miec ostatniego slowa trzymam kciuki za dobre wiadomosci o psie i jak najszybsze, bo nikomu takie doswiadczenia nie wychodza na dobre Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.