Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

APPALACHIAN napisał(a):
Danielu, czy wszystkim tak obrabiasz d.. na dzien dobry?
Probowalam sie z Toba skontaktowac, ale nie odbierales. Teraz wiem dlaczego.

To "cos tam" to ostatnie krycie mojej 7 letniej suki (poprzednie nie wyszlo), ktorej owulacja wypadla akurat teraz. Dzis mielismy krycie - niestety nie bardzo udane wiec musze zostac co najmniej do piatku.
Czy mowie prawde bedziesz sie mogl zorientowac po dacie urodzin miotu (jesli sie powiedzie). Niestety takich rzeczy nie mozna sobie zaplanowac z dnia na dzien. Rozwazalam tez mozliwosc zabrania psa zgloszonego na wystawe na krycie, lecz nie bylaby to bezpieczna droga (nie mam kratki rozdzielajacej). Ostatecznie o wszystkim zdecydowala awaria imobilaisera w samochodzie w poniedzialek. Wiec juz nie bylo o czym wogole mowic.

Ze swojej strony powiem, ze jest mi bardzo przykro, ze tak wyszlo.

Mam rowniez zgloszonego psa. Jesli trzeba bedzie za niego zaplacic to zaplace. To jest takze moja strata. Jednak Twoj list jest do bolu chamski.
Nigdy bym sie nie odwazyla na cos takiego w stosunku do osoby, ktora ledwie znam! Potraktowales mnie jak nagminnego oszusta!!! Nikt nie robil takiej tragedii z powodu odwolania wyjazdu. Oprocz Ciebie. Moze troche wiecej zrozumienia, a mniej wyrachowania.


Wiesz co żałosna jesteś ,odpowiedniego posta jeszcze wywale na dziale o alaskanach ,aby przestrzeć przed robieniem w durnia przez takie osoby jak ty,jesli mialas w planach krycie to po co sie wogóle umawialas,jestem hodowcą i wiem że trzeba suczke kryc w 13 dzien!np od rozpoczęcia cieczki,także przy odrobinie rozumu wszystko łatwo policzyć,zadarłaś z niewłaściwa osobą i Ci tego nie popuszcze bo jak wspomniałem "wystawe w plany wziąłem",a przez Ciebie nie stac mnie samemu jechac,aczkolwiek jak by pozostało w Tobie troszke honoru to powinnaś mi za zgłoszenia zwrócić a nie gadać że zza granicy rzadko ścigają,ja jestem honorowy i znany w świecie kynologii dlatego zawsze płace za zgłoszenia-nawet jak mnie nie ma,a przeważnie jestem,chyba że ktoś taki ,któremu zaufałem,nie wziąłem zaliczki mnie wykiwa,zapewniając mnie tydzień przed wystawą że wszystko jest ok.,a cieczka trwa ponad 14 dni:eviltong:
Tak więc nie pociskaj tu kitu i daleko w d....mam twój immobilajzer czy jak sie ten twój bajer nazywa:angryy:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czasami tak jest że nie możemy jechać na zgłoszone i ustalone wcześniej wystawy.
Natomiast nie tylko możemy ale musimy ponosić konsekwencje swoich decyzji.

Jeśli deklaruje wyjazd za granicę (często są to wystawy kosztowne) to wymagam od organizatora czyli od osoby organizującego transport aby zagwarantował miejsce dla mnie i moich zwierząt, ja w zamian zobowiązuje się pokryć ustalona wcześniej cześć kosztów dotyczących mojego udziału w podroży.

Oczywiście mogę zrezygnować z wystawy ale nie mogę obarczać odpowiedzialnością szczególnie finansowa innych osób.
Przecież wiadomo że organizator wyjazdu nie uzupełni składu ekipy na dzień czy dwa dni przed wystawą, zresztą nie musi ponieważ został zobowiązany do zapewnienia transportu danej osobie zgodnie z jej oświadczeniem woli.

Wasza kłótnia jest spowodowana tym, że osoba rezygnująca z wystawy nie chce pokryć wcześniej zorganizowanego transportu przenosząc odpowiedzialność finansową na inną osobę (czyt. przewoźnika) wbrew jej woli.

Problem nie dotyczy tego ze pani ixińska nie jedzie na wystawę tylko tego ze pani ixińska nie chce za siebie zapłacić ( za zamówiony i ustalony transport)

Posted

piotrek_b napisał(a):
czasami tak jest że nie możemy jechać na zgłoszone i ustalone wcześniej wystawy.
Natomiast nie tylko możemy ale musimy ponosić konsekwencje swoich decyzji.

Jeśli deklaruje wyjazd za granicę (często są to wystawy kosztowne) to wymagam od organizatora czyli od osoby organizującego transport aby zagwarantował miejsce dla mnie i moich zwierząt, ja w zamian zobowiązuje się pokryć ustalona wcześniej cześć kosztów dotyczących mojego udziału w podroży.

Oczywiście mogę zrezygnować z wystawy ale nie mogę obarczać odpowiedzialnością szczególnie finansowa innych osób.
Przecież wiadomo że organizator wyjazdu nie uzupełni składu ekipy na dzień czy dwa dni przed wystawą, zresztą nie musi ponieważ został zobowiązany do zapewnienia transportu danej osobie zgodnie z jej oświadczeniem woli.

Wasza kłótnia jest spowodowana tym, że osoba rezygnująca z wystawy nie chce pokryć wcześniej zorganizowanego transportu przenosząc odpowiedzialność finansową na inną osobę (czyt. przewoźnika) wbrew jej woli.

Problem nie dotyczy tego ze pani ixińska nie jedzie na wystawę tylko tego ze pani ixińska nie chce za siebie zapłacić ( za zamówiony i ustalony transport)


Nic dodać ,nic ująć :happy1:

Posted

Daniel ED napisał(a):
jestem hodowcą i wiem że trzeba suczke kryc w 13 dzien!

:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Suke sie kryje wtedy gdy jest do tego gotowa. Moze byc 7 a moze 21 dzien... ale co ja bede tlumaczyc chodowcy...

Daniel ED napisał(a):

zadarłaś z niewłaściwa osobą i Ci tego nie popuszcze


Przy nadmiarze emocji latwo popuscic ;)
Reszty zalosnych wywodow nie skomentuje nawet.
Sloma z butow... nie ten poziom...

Posted

piotrek_b napisał(a):
Problem nie dotyczy tego ze pani ixińska nie jedzie na wystawę tylko tego ze pani ixińska nie chce za siebie zapłacić ( za zamówiony i ustalony transport)


Pani ixinska niczego takiego nie powiedziala ani nie napisala.
Chciala oplacic przelewem kwote za zgloszenie, bo swoj honor ma, ale po takim potraktowaniu bez publicznego PRZEPRASZAM na pewno tego nie zrobi.

Posted

Chciala oplacic przelewem kwote za zgloszenie, bo swoj honor ma, ale po takim potraktowaniu bez publicznego PRZEPRASZAM na pewno tego nie zrobi.


Ale rzecz nie w zgloszeniu - bo niby dlaczego kogos ma obchodzic to, czy zaplacilas za zgloszenie wlasnych psow, czy nie - a w kosztach podrozy :roll:
Jak sie z kims umawiasz, to musisz sie liczyc z partycypowaniem w kosztach, nawet jesli nie pojedziesz - przynajmniej ja tak to widze.

Do zobaczenia na wystawie i powodzenia dla wszystkich!

Posted

APPALACHIAN napisał(a):
:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Przy nadmiarze emocji latwo popuscic ;)
Reszty zalosnych wywodow nie skomentuje nawet.
Sloma z butow... nie ten poziom...


...to co napisałas jest dopiero żałosne i to ,że nie rozumiesz w czym tkwi problem..:shake:
a co do emocji ....no cóż..to nie ty masz teraz sporą lukę w budżecie-prawda?! :cool1:

Posted

ja w zeszłym roku miałam też taką sytuację że na tydzień przed wystawą ścięły się 2 samce i ten który był zgłoszony na Drakulę miał uszkodzony staw i kulał -mijał się z celem wyjazd na tę wystawę,ale koszty podróży musiałam zwrócić-to chyba normalne

Posted

APPALACHIAN napisał(a):
Pani ixinska niczego takiego nie powiedziala ani nie napisala.
Chciala oplacic przelewem kwote za zgloszenie, bo swoj honor ma, ale po takim potraktowaniu bez publicznego PRZEPRASZAM na pewno tego nie zrobi.


ja odnoszę się w tym co napisałem raczej ogólnie do problemu a nie personalnie.
Z twojego postu wynika że jeśli zostaniesz przeproszona to pokryjesz koszta podróży.
To możne ja Ciebie przeproszę, co niniejszym czynię a TY za to wspaniałomyślnie pokryjesz koszta podróży, którą to zorganizował m.in. dla Ciebie użytkownik Dogo.

...no i wszystko załatwione

Posted

ja odnoszę się w tym co napisałem raczej ogólnie do problemu a nie personalnie.
Z twojego postu wynika że jeśli zostaniesz przeproszona to pokryjesz koszta podróży.
To możne ja Ciebie przeproszę, co niniejszym czynię a TY za to wspaniałomyślnie pokryjesz koszta podróży, którą to zorganizował m.in. dla Ciebie użytkownik Dogo.

...no i wszystko załatwione


Czyzby? Zwaz, ze Iksinska deklaruje chec oplacenia ZGLOSZENIA, a nie kosztow podrozy :roll:

Posted

Koszty podrozy? Chyba rzeczywiscie czegos tu nie rozumiem. Jesli ktos pomimo tego ze bedzie jechal sam nadal decyduje sie jechac, to sam ponosi koszty. Ma zatem alternatywe: albo nie jechac wogole, nie tracic pieniedzy na podroz i miec oplacone zgloszenia, albo miec oplacone zgloszenia i samemu pokryc koszty wyjazdu. Wybor nalezy juz do niego.
Najbardziej mnie razi jednak sam sposob zalatwienia sprawy, co caly czas podkreslam. W dzisiajszych czasach sa maile, smsy, telefony. Takie sprawy zalatwia sie na spokojnie, prywatnie i mysle, ze nie byloby zadnego problemu gdyby tak to wlasnie zostalo zalatwione. A teraz niestety...
to bylo zupelnie niepotrzebne, bo padly slowa, oskarzenia, proby znieslawienia...
Cywilizowani ludzie ZAWSZE beda potrafili sie z soba dogadac. Jesli oczywiscie sa cywilizowani, a ich celem jest porozumienie sie, a nie bicie piany.

Posted

Koszty podrozy? Chyba rzeczywiscie czegos tu nie rozumiem. Jesli ktos pomimo tego ze bedzie jechal sam nadal decyduje sie jechac, to sam ponosi koszty. Ma zatem alternatywe: albo nie jechac wogole, nie tracic pieniedzy na podroz i miec oplacone zgloszenia, albo miec oplacone zgloszenia i samemu pokryc koszty wyjazdu. Wybor nalezy juz do niego.


Rozumiem, ze chcesz oplacic jego zgloszenia bez wzgledu na to, czy jedzie na wystawe, czy nie? Ja zrozumialam, ze chcesz oplacic zgloszenia wlasnych psow :roll:

Nie wiem, jak sie umawialiscie, ale mnie wydaje sie uczciwe zaplacenie Twojej czesci kosztow podrozy, a zgloszenia placi kazdy za siebie. A nastepnym razem takie rzeczy dogadywac na etapie umawiania sie na wyjazd, i najlepiej na pismie, zeby potem nie bylo niespodzianek i watpliwosci.

A propos oplacania zgloszen - rumunski ZK wlasnie opublikowal liste dluznikow. Kto zglosil sie na jakas rumunska wystawe, nie dojechal i nie zaplacil, moze miec w Tg Mures problemy z wystawieniem psa, jesli nie ureguluje wszystkich zaleglych naleznosci :diabloti:

Posted

BabyCakes napisał(a):
Rozumiem, ze chcesz oplacic jego zgloszenia bez wzgledu na to, czy jedzie na wystawe, czy nie? Ja zrozumialam, ze chcesz oplacic zgloszenia wlasnych psow :roll:

Nie wiem, jak sie umawialiscie, ale mnie wydaje sie uczciwe zaplacenie Twojej czesci kosztow podrozy, a zgloszenia placi kazdy za siebie.


Uczciwe wg mnie jest oplacenie zgloszen. Tak jak napisalam powyzej.
Jesli ktos podejmuje decyzje, ze pomimo wiekszych kosztow jedzie, to wg mnie jest to juz tylko jego decyzja. Jesli zdecyduje sie nie jechac to przy oplaconych zgloszeniach nie ponosi przeciez zadnych strat jesli zgloszenia sa oplacone.
Nigdy nie korzystalam sama z takich uslug. Mam swoj samochod i to raczej mnie zdarzalo sie zabierac kogos na wystawe za dorzucenie sie do paliwa. Nigdy nie pobieralam dodatkowych oplat za to, ze to ja prowadze, uzyczam swojego samochodu, przywoze kogos pod dom z powrotem...
Nie jestem przeciez firma przewozowa ;)
Milo mi gdy moge komus pomoc, kto autem nie dysponuje, a chce psa wystawic, nie ma czym dojechac...
Przeciez oboje jedziemy na te sama wystawe wiec dlaczego nie :)

W tym przypadku umowa byla taka, ze osoby ktore jada dziela sie kosztami drogi i zgloszen 2 psow. Daniel stwierdzil, ze moze spac z psami w samochodzie, ale mnie sie to w glowie nie miescilo, ze my bedziemy spali w hotelu, a on uzyczajac nam swojego samochodu mial spac w aucie z psami. Psy tez mialy spac w hotelu. Przeciez tez musza odpoczac po podrozy. Mial byc wiec tez hotel dla niego i psow, ze sniadaniem.
Pozniej jednak okazalo sie, ze mam robic za drugiego kierowce !

Sytuacja sie jednak skomplikowala gdy moja suka dostala cieczke o 2 miesiace za wczesnie. Wg dotychczasowych terminow kryc powinno sie to odbyc tydzien przed wystawa. Jednak jak kazdy:roll: hodowca wie, czasem natura plata figle. Przy poprzednim kryciu tej suki (w kwietniu bylam z nia w Belgii) doszlo do rozkleszczenia sie psow, suka doznala pekniecia pochwy, zalala sie krwia... nikomu nie zycze takich wrazen.
Nie jest wiec chyba dziwne, ze chcialam, a nawet musialam byc przy niej i teraz. Zwlaszcza, ze to juz ostatni raz.

Jak juz pisalam wczesniej jest mi bardzo przykro, ze do tego wyjazdu nie doszlo. Nie potrafie jednak zrozumiec sposobu zalatwienia sprawy. Daniel dzwonil do mnie w nocy z wtorku na srode o wpol do pierwszej w nocy. Wyrwana ze snu powiedzialam, ze niestety nie ma mnie teraz w domu i moj wyjazd jest niemozliwy i ze zadzwonie do niego nastepnego dnia (nie bardzo kontaktowalam o takiej porze). Kiedy jednak weszlam w internet wieczorem zeby spisac numer zajrzalam najpierw na dogomanie i zobaczylam ten chamski list. I to juz bylo wszystko:crazyeye:...
Nie rozumiem jak ktos, kto mowi o sobie jaki to jest znany, szanowany i wogole... mogl sie zachowac w taki sposob. Ja takze nie jestem z pierwszej lapanki. Tym bardziej powinnismy sie z soba dogadac i tak chcialam sprawe zalatwic, ale Daniel mnie uprzedzil swoim listem, o ile to wogole mozna nazwac listem. To jest szczyt chamstwa. Tak sie nie robi. Normalni ludzie nie tak zalatwiaja swoje sprawy. Jeszcze do tego grozby, ze napisze gdzies tam...
Niech sobie pisze. To swiadczy o nim.

BabyCakes napisał(a):
A nastepnym razem takie rzeczy dogadywac na etapie umawiania sie na wyjazd, i najlepiej na pismie, zeby potem nie bylo niespodzianek i watpliwosci.


Dokladnie.

BabyCakes napisał(a):

A propos oplacania zgloszen - rumunski ZK wlasnie opublikowal liste dluznikow. Kto zglosil sie na jakas rumunska wystawe, nie dojechal i nie zaplacil, moze miec w Tg Mures problemy z wystawieniem psa, jesli nie ureguluje wszystkich zaleglych naleznosci :diabloti:


Mnie to nie dotyczy.
Pozdrawiam.

Posted

APPALACHIAN, fajnie, ze przedstawilas, jak to wyglada z Twojej strony.

Ja nie mam doswiadczenia w tego typu sprawach, przez pewien czas na wystawy jezdzilam z kolezanka, ktora opacala polowe kosztow paliwa i noclegow, nigdy do glowy mi nie przyszlo, zeby 'skasowac' ja jeszcze za wymiane oleju, ubezpieczenie, amortyzacje, moja fatyge, dodatkowe zmarszczki i since pod oczami, podwiezienie pod dom i takie tam :cool3:

Nigdy nie pobieralam dodatkowych oplat za to, ze to ja prowadze, uzyczam swojego samochodu, przywoze kogos pod dom z powrotem...


Dokladnie tak, jak ja, bo zawsze wychodzilam z zalozenia, ze generalnie to ja chce jechac na wystawe, a kolezanka to, poza milym towarzystwem, rowniez mily bonus w postaci obnizenia kosztow ;)

Daniel stwierdzil, ze moze spac z psami w samochodzie, ale mnie sie to w glowie nie miescilo, ze my bedziemy spali w hotelu, a on uzyczajac nam swojego samochodu mial spac w aucie z psami. Psy tez mialy spac w hotelu. Przeciez tez musza odpoczac po podrozy. Mial byc wiec tez hotel dla niego i psow, ze sniadaniem.
Pozniej jednak okazalo sie, ze mam robic za drugiego kierowce !


Czekaj... Ty mialas placic za hotel rowniez za niego?:O Mnie sie tez nie miesci w glowie spanie w aucie, bo i ja (jako kierowca albo drugi kierowca i zwyczajnie jako czlowiek), i psy musimy zwyczajnie odpoczac, umyc sie...
Jezeli tak to mialo wygladac, to nei bardzo rozumiem, dlaczego zdecydowalas sie na wyjazd z Danielem, bo nei dosc, ze paliwo (nie wiem, czy za 'usluge' dowiezienia Ciebie i psow na miejsce wystawy tez mialas cos placic), to jeszcze hotel? Samemu moze nie taniej, ale spokojniej ;)

Kwestia cieczki jest, jak sadze, bezdyskusyjna. To normalne, ze jako hodowca wybierasz krycie, a nie wystawe - wystaw jeszcze przed Toba mnostwo, a suki wiecej nie pokryjesz...
Jedyny problem w tym, ze nie dogadaliscie sie na poczatku, co ustalacie na wypadek wystapienia takiej sytuacji, jaka sie Wam przydarzyla... Ale coz, lekcja na przyszlosc ;)

O liscie dluznikow AChR napisalam ku przestrodze dla innych:razz: Widzialam tam calkiem sporo Polakow.

Posted

Oczywiście Pani Ewo mieszkamy na wsi i słome bardzo często używamy w okresie zimowym nie do wypełniania butów lecz do wypełniania "budów" dla naszych psiaków.Proszę się wczuć tak troszeczke w odwrotną sytuacje.Zamówiła Pani busa,zorganizowała Pani ekipe,nastawiła się Pani psychicznie na wyjazd,opłaciła Pani zgłoszenia a tu Daniel dzwoni na dwa dni przed wystawą " przepraszam ale nic z tego nie będzie" bo jade właśnie w tym termine z suczką na krycie.Czy nie zadała by Pani wtedy pytania:to nie mogłeś mnie poinformować w momencie gdy suczka dostała cieczke?Jak by się Pani w takiej sytacji poczuła?Czy nie podała by Pani do publicznej wiadomości,że jest nieuczciwy i nierzetelny?Pani suczka była już w cieczce gdy nadal Pani potrzymywała umówiony wyjazd.My też umiemy liczyć.Telefon we wtorek a w czwartek krycie,to rzeczywiście ewenement ta Pani sunia.Co do telefonicznego załatwiania spraw to ta forma porozumienia jest nam znana o ile jest to możliwe.( W Pani przypadku na jednym numerze włącza się poczta głosowa a na drugim nie ma takiego numeru).Ludzie często wyłączają telefony np.z powodu gdy nie chcą się tłumaczyć z niezręcznych sytuacji.Wspólne wyjazdy to naprawde fajna sprawa ale niestety muszą obowiązywać jakieś uczciwe zasady z każdej strony,czy to osoby organizującej taki wyjazd,czy to osoby deklarującej chęć wzięcia w nim udziału.Wcale się nie dziwie Danielowi,że poniosła go złość bo setki razy mu tłumacze:bierz zaliczki a on z uporem maniaka wierzy w uczciwość ludzką.Bardzo się cieszył,że będzie mógł na tej wystawie zaprezentować swoje dwa psiaki......no szkoda,że ten "prosty wieśniak" przejechał się na " PANI Z MIASTA" i jeszcze powinien ją publicznie przeprosić i opłacić zgłoszenia by nie widnieć na rumuńskiej liście dłużników.

Posted

Witam,jednak są telefony i idzie sie dogadać,ja przepraszam ,że mnie nerwy poniosły,może za dużo napisalem i zbyt pochopnie Ewe potraktowałem,wszystko jednak na dobraj drodze,pełne porozumienie niebawem-przynajmniej tak sie deklaruje,ale teraz to już w nią wierze:-)ona zrozumiała swój błąd a mnie też ponioslo,nie roztrzegajmy już racji ,między nami jest ok.z:-)i chwała za to:-)

Posted

Eskimoski Domek napisał(a):
Oczywiście Pani Ewo mieszkamy na wsi i słome bardzo często używamy w okresie zimowym nie do wypełniania butów lecz do wypełniania "budów" dla naszych psiaków.


Ja rowniez mieszkam na wsi. Moje psy wyrzucaja slome z bud. Pracowicie wyrzucaja ja nosami na zewnatrz. Pewnie zle odczytuja moje intencje i mysla, ze im nabrudzilam w budach :)

Eskimoski Domek napisał(a):
Czy nie podała by Pani do publicznej wiadomości,że jest nieuczciwy i nierzetelny?


NIE. Nigdy. A na pewno zanim nie porozmawialabym probujac polubownie zalatwic sprawe.

Eskimoski Domek napisał(a):
W Pani przypadku na jednym numerze włącza się poczta głosowa a na drugim nie ma takiego numeru.


Raczej nie ma problemu z dodzwonieniem sie do mnie. Chyba, ze akurat z kims rozmawiam lub telefon jest wyladowany. Na jednym numerze mam hodowle, salon i adopcje. Czesto moze byc zajete.:oops:

Eskimoski Domek napisał(a):
Telefon we wtorek a w czwartek krycie,to rzeczywiście ewenement ta Pani sunia.


Nie Pani Tereso, nie do konca tak. Mowilam Danielowi, ze w ostatecznosci zabiore razem psy gdyby krycie wypadlo w tym samym terminie co wystawa, ale nie mam kratki rozdzielajacej i nie udalo mi sie nic pozyczyc. Nikt z moich znajomych nie ma Berlingo czy Partnera.
Wspominalam zreszta Danielowi o mozliwosci zabranie mnie z Nowego Sacza.
To prawie po drodze.
Rozwazalam mozliwosc zabrania psow razem, ale to byloby jednak zbyt niebezpieczne jesli nie ma kratki. Co by bylo gdyby pies sie przedostal do sunki na autostradzie?? W poniedzialek od rana samochod przestal odpalac. Pozostal pociag. A wiezc pociagiem psy, ktore non stop maja na siebie ochote... Wspolpasazerowie mieliby chyba dodatkowe atrakcje :lol:
Niektorych rzeczy po prostu nie da sie przeskoczyc.

Eskimoski Domek napisał(a):
no szkoda,że ten "prosty wieśniak" przejechał się na " PANI Z MIASTA"


Tak, przepraszam. Przesadzilam z tym sformuowaniem :oops:
Ale ja rowniez mieszkam na wsi.:lol:

Eskimoski Domek napisał(a):
i jeszcze powinien ją publicznie przeprosić i opłacić zgłoszenia by nie widnieć na rumuńskiej liście dłużników.


Przeprosic owszem, ale za co innego. Za zaistniala sytuacje PRZEPRASZAM JA. A mnie chodzilo wylacznie o forme i... pewna kolejnosc w zalatwianiu spraw.

Daniel ED napisał(a):
Witam,jednak są telefony i idzie sie dogadać,ja przepraszam ,że mnie nerwy poniosły,może za dużo napisalem i zbyt pochopnie Ewe potraktowałem,wszystko jednak na dobraj drodze,pełne porozumienie niebawem-przynajmniej tak sie deklaruje,ale teraz to już w nią wierze:-)ona zrozumiała swój błąd a mnie też ponioslo,nie roztrzegajmy już racji ,między nami jest ok.z:-)i chwała za to:-)


Daniel, bardzo sie ciesze, ze Ty rowniez zrozumiales gdzie tkwil blad i co bylo przyczyna tego na pewno niemilego spiecia. Ciesze sie z przeprowadzonej rozmowy, ze wszystko zostalo wyjasnione, zrozumiane i dogadane. Ja podobnie jak Wy tez mialam nadzieje na jakies wyniki z tej wystawy choc oczywiscie nic nigdy nie jest pewne. Przykro mi, ze nie bylo okazji zeby powalczyc. Przepraszam, ze narobilam Wam apetytu:oops:
Oczywiscie zgloszenia zostana oplacone.
Do zobaczenia w Lodzi.

Pozdrawiam.

Posted

Witam z Targu Mures.
I super informacja: nasze polskie spaniele wygrywają. Nasz czarny amerykan My Black Jack OMNIA MEA wygrywa rano (12:00) Wystawę Klubową Sanieli (BOB. i BIS). :lol::lol: Popołudniu " nasza" angielka COBEA COCKERET bierze BOB'a w CACIB-CALIFICARE CRUFTS :lol::lol: SUPER.
Zaraz jedziemy na finały. Uff

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...