Viris Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Draczyn : Bardzo ciekawa jest archeologia. Niestety jej studiowanie to meka ;[ ale to juz chyba bardziej na off niz w tym temacie Quote
Draczyn Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Viris napisał(a):Draczyn : Bardzo ciekawa jest archeologia. Niestety jej studiowanie to meka ;[ ale to juz chyba bardziej na off niz w tym temacieJUż pędzę na off Wielki Bracie. Dzięki, że pilnujesz porządku Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Brać BF dacie rade a najlepiej szt.2 Ja znam jedną starą BF mieszka koło mnie. Sąsiedzi się prześcigają kto ma z nią wychodzić. Wzieli ją od strasznych ludzi ,którzy dawali jej tylko jedną bułkę maczaną w wodzie. Jak raz Pani jej na nią nakrzyczała, to nie chciała wracać do domku tylko usiadła na wycieraczce sąsiadki i tam szukała pocieszenia. Obraziła się. Dzisiaj Gacek poszedł do budki ochrony na nowych blokach. Śmiałam się , że chce się zatrudnić jako ochrona. Pies pracujący. Jeszcze jakiś dochód przyniesie tylko jak z podatkiem? Quote
Draczyn Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Viola, czemu Ty wyciągasz jakieś tematy z lamusa. Jak nie wiesz gdzie napisać, to pisz w Offie. W ten sposób robi sie straszny bałagan na forum. Facet, który założył ten temat, uzyskal juz odpowied n swoje pytanie. Jak będziemy romawiać w 20tu tematach naraz, to nigdy się nie dogadamy Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Sory. To ja ciemna masa. Mama Wioli Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 zauważyłam że wszyscy czasem piszą nie na temat bo akurat po jakiejś wypowiedzi przeczytanej na forum coś im się przypomni.szczególnie że mama nie jest orłem w dziedzinie internetu więc dajcie jej trochę taryfę ulgową ;) i przymknijcie trochę oko na jej błędy(tylko się nie obrażajcie) Quote
Draczyn Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Wiola.od.Gacka napisał(a):zauważyłam że wszyscy czasem piszą nie na temat bo akurat po jakiejś wypowiedzi przeczytanej na forum coś im się przypomni.szczególnie że mama nie jest orłem w dziedzinie internetu więc dajcie jej trochę taryfę ulgową ;) i przymknijcie trochę oko na jej błędy(tylko się nie obrażajcie)Viola nikt na Twoją Mamę się nie obraża. Masz cudowną Mame. Zauważyłas chyba, jak piszesz, że wszyscy czesto rozpędzamy się i piszemy nie na temat i zasze ktoś kto to zauważy , zwraca uwagę. Myślę że to obrze i tak powinno być. Dawniej porządku skutecznie pilnowała Viris, nawet nazwaliśmy ja Wielkim Bratem, ale ostatnio radko bywa na orum, ięc kazdy z nas, gdy zauway bałagan powinien reagować. Pozdrów serdcznie Mamę Quote
Viris Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ale to ze ktos inny pisze nie na temat nie upowaznia innych do robienia tak samo! Ja niestety nie mam juz tyle czasu na to forum co kiedys, nie jestem nim juz tak bardzo zafascynowana, ale i tak staram sie jakos pisac w konkretnych tematach na konkretne zagadnienia. Stare tematy nalezy odgrzebywac, ale nie na sile tylko w chwili gdy mamy cos ciekawego do dodania. Moja Klarcia juz powoli przyzwyczaila sie do zostawania w domku, nie dramatyzuje juz tak jak kiedys. Dzielnie tez zniosla przeprowadzke i chyba juz gorzej nie bedzie. Czasami tylko zemsci sie na koszu na smieci, wiec od teraz wszelkie biurowe odpadki laduja w koszu umieszczonym poza jej zasiegiem :> Quote
Draczyn Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Viris napisał(a):Ale to ze ktos inny pisze nie na temat nie upowaznia innych do robienia tak samo! Ja niestety nie mam juz tyle czasu na to forum co kiedys, nie jestem nim juz tak bardzo zafascynowana, ale i tak staram sie jakos pisac w konkretnych tematach na konkretne zagadnienia. Stare tematy nalezy odgrzebywac, ale nie na sile tylko w chwili gdy mamy cos ciekawego do dodania. Moja Klarcia juz powoli przyzwyczaila sie do zostawania w domku, nie dramatyzuje juz tak jak kiedys. Dzielnie tez zniosla przeprowadzke i chyba juz gorzej nie bedzie. Czasami tylko zemsci sie na koszu na smieci, wiec od teraz wszelkie biurowe odpadki laduja w koszu umieszczonym poza jej zasiegiem :>Ty wogóle uwaażasz sie za ielki IDEAL., ktoremu nikt nie dorównuje. Nic dziwnego, masz wspaniałego nauczyciela Quote
Viris Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Draczyn a moze Ty mnie za ideal uwazasz? Bo chyba nie Tobie oceniac co ja mysle i pisac o tym. Nie skomentuje juz nigdy wiecej Twojej notki ktora bedzie nie na temat. Ty masz gdzies porzadek to miej. Okazujesz to coraz czesciej. Ja z tym walczyc nie bede. Quote
Draczyn Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Viris napisał(a):Draczyn a moze Ty mnie za ideal uwazasz? Bo chyba nie Tobie oceniac co ja mysle i pisac o tym. Nie skomentuje juz nigdy wiecej Twojej notki ktora bedzie nie na temat. Ty masz gdzies porzadek to miej. Okazujesz to coraz czesciej. Ja z tym walczyc nie bede.Bałaganu największego, to Ty dziś narobiłaś. Czy tego nie widzisz - tochę samokrytyki , by sie przydało Quote
_beatka_ Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Viris za to Bajcik coraz bardziej przyzwyczaja się ,że nie zostaje sam i jest juz do tego stopnia rozhisteryzowany, że ostatnio rodzice jechali do castoramy po tapety razem z nim :lol: a jak mielismy remont w przedpokoju i trzeba bylo zamknąć go w pokoju, żeby nie przeszkadzał to zrobił taki lament, że się tak smieli robotnicy, że myślałam że dostaną kolki :D Quote
Wiola.od.Gacka Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 u nas zakładali liczniki w całym bloku więc wszyscy sąsiedzi mieli pootwierane drzwi i oczywiście te moje łobuzy się porozłaziły po sąsiadach.na szczęście wszyscy je lubią i nawet się cieszyli z niezwykłych odwiedzin...Gacek to nawet chciał sąsiadowi na kanapę wskoczyć.on zawsze wchodzi tam gdzie otwarte np do sklepów,fryzjerów itp.kiedyś mi uciekł do sklepu komputerowego i wlazł na samo zaplecze.(to tak w związku z robotnikami o których pisała beatka) Quote
Viris Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Klara w domu juz sie przyzwyczaila do tego ze czasami musi zostac sama. Nawet planujemy z Arkiem ustawic kamere zeby bylo widac caly pokoj i zobaczyc czy ta nasza bestia jest aby grzeczna :> Ale jak jestesmy na spacerku tez biega gdzie sie da. Pani w sklepie na osiedlu niepozwala mi przychodzic na zakupy bez Klary :> I zawsze Klaracia idzie za lade pobawi sie troche i dopiero wtedy moge cos kupic ;> Quote
Wiola.od.Gacka Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 |Gacek najchętniej chadza do fryzjera i siedzi tam nawet pół godziny.i nie chce odejść póki mu ktoś nie otworzy.a buldinki jak zostają same to śpią poprostu.jakoś nie łobuzują specjalnie.a z tą kamerą to dobry plan.też jestem ciekawa co one naprawde robią jak nikogo nie ma.pewnie chodzą na 2 nogach i rozmawiają popijając herbatkę(jak na bajkach) :D hehehe Quote
Viris Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 No wlasnie tego sie boje. Ale tylko skoluje jeszcze jeden kabelek i zobaczymy co nasza lobuziarka wyczynia. Mysle ze jakby miala towarzystwo to by bylo co innego, ale jak jest sama to czasami napsoci. Quote
Wiola.od.Gacka Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Gacek ma niby towarzystwo ale raczej mu to nie pomaga bo on się Buni boi.ale śpią sobie razem najczęściej stykając się nóżkami tworząc literę v lub Bunia się na nim kładzie i się przytula Quote
_beatka_ Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Doksio jak zostawał sam to był jak aniołek, cichutko, szedł spac i budził się jak wracalismy, a Bajtek to zupelne przeciwieństwo, robi taki lament, że az wstyd!przedwczoraj pojechał z rodzicami na zakupy do castoramy bo bali sie go zostawic samego w domu, w obawie o dewastacje, a że dopiero wyremontowalismy mieszkanie to mama chybaby na zawał zeszła jakby cos zniszczył :lol: Quote
dogofanka Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Witajcie! Odkąd "odkryłam" buldożki francuskie jakiś rok temu, dostaję coraz większego bzika na ich tle. Nie mogę napatrzyć się na ich zdjęcia. Niestety nie znam żadnej bulwki na żywo. Obiecałam sobie, że jak dożyję emerytury na pewno sprawię sobie buldożka- więc jeszcze jakieś 35 lat i będzie! A tak na poważnie to oczywiście chciałabym wcześniej... Problem w tym co zrobić z buldożkiem, gdy pójdę do pracy. Wszyscy moi znajomi również pracują, małolaty w tym samym czasie chodzą do szkoły, nie mam przyjacielskich sąsiadów... Oczywiście można pewnie znaleźć kogoś za pieniądze, ale w tym momencie koszt utrzymania bulwy+weterynarz+opłacenie permanentnej opieki to dla mnie zbyt wiele. Dlatego chciałabym dowiedzieć się czy ktoś z Was ma bulwę, którą przyzwyczaił do samodzielnego pozostawania w domu na dłuzszy czas tzn. jakieś 8 godz. dziennie. Wiem, że to pieski bardzo uczuciowe i źle znoszące samotność-stąd ten temat. Myślę nad tym od dłuższego czasu. Gdybym wzięła małego szczeniaczka i od małego przyzwyczajała stopniowo do coraz dłuższej nieobecności, może by przywykł? Wymyśliłam jeszcze, że gdyby to była suczka, mogłabym umieścić w domu kuwetę, żeby mogła załatwiać się w każdej chwili i przynajmniej potrzeby fizjologiczne nie stanowiły stresu. Co o tym myślicie jako szczęśliwi posiadacze buldożków? Quote
misiaczek Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Ja mam to szczęście,że nie muszę swoich psów zostawiać na dłużej niż 2-3 godziny.Więc Ci nie doradzę.Ale wiem,że wielu właścicieli,zostawia na ok 8 godzin swoje buldożki. Na pewno łatwiej to zniesie jak od małego będzie do tego przyzwyczajany.Dużo zabawek,włączone radio,dłuższy spacerek przed wyjściem. Moja siostra znalazła takie rozwiązanie (tylko nie z buldożkiem a bokserem) :lol:.Jak oni wybywają do pracy i szkoły,to Fredzia odwożą do naszych rodziców.Niczym dziecko do dziadków :evil_lol:.Od małego jest tak nauczony. Pomysł dobry,bo Fredzio ma towarzystwo i nasz tata długie spacerki zapewnione ;). Quote
dogofanka Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Właśnie takie rozwiązanie, Misiaczek, zastosowałam do psiaka, którego mam obecnie. Wzięłam już prawie rok temu 17-letniego wówczas małego pieska ze schroniska, a jako że pojawiły się pewne problemy, zaczęłam go podrzucać mojej babci i tak już zostało. Ale szczeniak to perspektywa jakichś 15 kolejnych lat, więc nie chcę na nowo angażować mojej babci i wolałabym się bardziej uniezależnić. Quote
Basia&Safi Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 my w marcu sie przepowadzamy, Safi nie jest nauczona zostawac sama na dłuzej, dla tego postanowilismy kupic jej towarzystwo :):):):) Quote
Viris Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Nasza Klara nie zostaje na tak długo. Znaczy czasem się zdarza ale nie non stop. Jednak od szczeniaka da się wszystkiego nauczyć. A 8 godzin bez siusiania to u nas nie problem. Klara czasami nie chce iść na dwór i przez 10 godzin. Po prostu jak weźmiecie sobie psiaka to najlepiej zafundować sobie kilka dni urlopu i uczyć o pierwszych dni. Najpierw po kilka minut za drzwiami i nasłuchiwać itp. U nas tak to wyglądało, teraz jak zostaje sama to śpi :cool1: Jest po prostu komenda Zostań!, i informacja Zaraz wracam. Ona idzie spać, ja wychodzę. Czasem jest to 15 minut ( wyjście do sklepu ) czasem 5 godzin. Za każdym razem zachowuję się tak samo i tak na prawdę pies nie wie na ile wychodzę. Jak wyjeżdżam na kilka dni do warszawy na uczelnię to jest to samo. Ona zostaje pod opieką innych domowników, ale ja mówię Zostan!, zaraz wrócę i wracam po 2-3 dniach. Quote
misiaczek Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Viris napisał(a): ale ja mówię Zostan!, zaraz wrócę i wracam po 2-3 dniach. Dobre...to po 2-3 dniach ;) :lol:. U mnie identycznie.Zawsze mówię jak wychodzę zaraz wracam.I zawsze jak wracam,to się gramolą z wyrka zaspani :). Quote
dogofanka Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Właśnie na to liczę, że malucha można wszystkiego nauczyć, dlatego chcę wziąć szczeniaka. A urlop macierzyński to podstawa! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.