Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

_beatka_ napisał(a):
sggw wydział nauk o zwierzetach połaczony z weterynaria w jednym budynku :D super jest kazdy ma swoje zwierzaki, babeczka od biometrii miała w pokoju węze i jaszczurki...ale jak dla mnie to terra były dla nich stanowczo za małe, ale nie bede przeciez zwracac uwagi profesorce, zeby mnie oblała :lol: a wiesz co było najfajniejsze, że naswieta tam organizuja zbiórke darów dla dzieci w szpitalach i biora swoje psy z atestami na dogoterapie i jada dac dzieciakom te prezenty...ostatnio na gwiazdke po szkole chodził renifero-pies czyli berneńczyk przebrany za renifera, ciagnął wózek z zabwakami dla chorych dzieci...to było cudowne :D



Aaaa to nic dziwnego. Zazdroszcze. My na uczelni nosilismy czsem kolczugi i miecze. Ale najczesciej lopaty :)

  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

_beatka_ napisał(a):
własnie ze był, strasznie grnął sie do dzieci!wydaje mi się , że niektóre zwierzeta tak jak ludzie bardziej cos lubia lub nie!a on naprawde sam podchdził i wystawiał sie do głaskania, a te dzieciaki były dla niego bardzo delikatne
To że pies odwiedził dieci to ok, ale po co z psa robić małpę i go pzebierać. Nie widziałam jeszcze psa, który lubil być przebierany. Pies to nie lalka, ani nie pluszowy misio

Posted

_beatka_ napisał(a):
a nie mozesz brac misi ze sobą?u mnie na uczelni wszyscy wykladowy przychodza ze swoim pieskami i często sie zdarza, że studenci siedzą przed salą i uczą się do kolosa a tu wpada brygada psow i sie bawia na środku korytarza:) zawsze umieja tak rozładowac atmosfere i to jest strasznie fajne

beatko,ja mam taką pracę,że nie muszę w niej bywać codziennie,mam współnika,któremu ufam całkowicie,pracujemy już ze sobą 7 lat i jakoś nam się wiedzie.Więc nie musze Miśki męczyć ze sobą w pracy.Jak potrzebuję wyjść z domu to ją poprostu zostawiam...ale zawsze się staram być po 3 godzinkach.

Posted

misiaczek napisał(a):
_beatka_ napisał(a):
dziewczyny viris sie jeszcze nie nacieszyła poządnie klarcią a wy juz jej drugiego proponujecie!przeciez ona wogóle przestałaby chodzic na zajęcia tylko siedziałaby z psiakami w domu i na tym forum i zdawała nam reację! :lol: ja tez uwazam, ze jeden wystarczy, a jak bedziesz miała własne mieszkanie to sobie nakupujesz całe zoo :wink:

Nooo...ja już prawie przestałam chodzić do pracy przez Misię,żeby sama bidulka nie siedziała za długo.Jedynie w piątki wpadam na chwilę :lol: :lol: :lol: .
Dobrze,że mam wyrozumiałego wspólnika :lol: :lol: :lol:


ja mam też bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ firma w której pracuję znajduje się obok mojego domu i przez 8 godzin jak jestem w pracy mam "na oku" moje psy, poza tym u mnie zawsze ktoś jest w domu i spełnia życzenia stadka :D wychodzą do ogrodu, wchodzą do domu, wychodzą na ogrodzoną łąkę ...

Posted

_beatka_ napisał(a):
viris łopaty?to co Ty studiujesz?

rzeczywiście to misia ma swietne życie bo pancie ma zawsze przy boku :D ale u mnie w 99% tez awsze ktos jest więc bajt tez nie moze narzekać :D



Archeologie ;)

Posted

Fantastyczne jest to , że spełnia się marzenia dzieci biednych , chorych.
Psu z pewnością nic się nie stanie jak przez godzinę" porobi za małpę "
Draczyn, a czy Tobie się wydaje , że psy na wystawach lubią chodzić w chustkach , krawatach , czapeczkach?
Niewiele z nich lubi też wystawy.
Nad tym można dyskutować , choć nie koniecznie.
Ja byłabym dumna jeśliby dzięki mojemu psu , choćby przebranemu za -renifera, pojawił się uśmiech na twarzy jakiegoś nieszczęśliwego dzieciaka.

Posted

ja rownież!ale naprawde temu psu akurat nie przeszkadzał stroj renifera i badzo sie cieszył na widok dzici, sam sie do nich rwał, zawsze wiecej rak do miziania za uchem, prawda?a jak sie patrzy na to cierpienie niewinnych dzieci to jedna chwila szczęścia z takim psem jest bardzo cenna w ich późniejszej terapii i dlatego uwazam ze to piekne uzyczac swojego psa obcym dzieciom...

Posted

_beatka_ napisał(a):
ja rownież!ale naprawde temu psu akurat nie przeszkadzał stroj renifera i badzo sie cieszył na widok dzici, sam sie do nich rwał, zawsze wiecej rak do miziania za uchem, prawda?a jak sie patrzy na to cierpienie niewinnych dzieci to jedna chwila szczęścia z takim psem jest bardzo cenna w ich późniejszej terapii i dlatego uwazam ze to piekne uzyczac swojego psa obcym dzieciom...
Napewno Beatko, całkowicie masz rację tylko zarówn dzieci jak i pies byłyby moim zdaniem szczęśłiwsze, gdyby to był prawdziwy pies, a nie przebieraniec. Dzieciom Latwiej byłoby go wtedy wygłaskać, a pies napewno czułby się lepiej i swobodniej, nie bęąc w przebraniu. Ale to jest moje prywatn zdanie. Miała i dzieci i b. dużo psów, które nie mieszkały w klatkach, ani w kenelach i wydaje mi się, że znam dość dobrze odczucia jednych i drugich

Posted

pewnie masz racje, ale jak dziecko jest chore i ma jakakolwiek mozliwosc kontaktu ze zwierzeciem to wydaje mi sie ze jest juz bardzo szczesliwe!a ze jest przebrany to tylko pobudza je do smichu, ktorego przecziez chore dzieci rzadko kiedy moga doswiadczyc...

Posted

elżbietarusos napisał(a):
Wiedza o uczuciach nie wynika z doświadczeń Draczyn , ale z tego co się ma w sercu , z umiejętności empatii. Albo się to ma , albo nie.
U mnie wynika z doświadczeń. Ja jestem typowym empirystą. jeśli czegoś nie doświadczę, to w to nie wierzę

Posted

_beatka_ napisał(a):
pewnie masz racje, ale jak dziecko jest chore i ma jakakolwiek mozliwosc kontaktu ze zwierzeciem to wydaje mi sie ze jest juz bardzo szczesliwe!a ze jest przebrany to tylko pobudza je do smichu, ktorego przecziez chore dzieci rzadko kiedy moga doswiadczyc...
Niekoniecznie. Dziecko jest całkowicie zadowolone z kontaktu z psem, a nie powinno się mu pokazywać, że psa można zrobić klauna. Klaun mógłbyć osobno i to moim zdaniem byłoby super

Posted

ooo tak myslę że jakby pojechał z nimi klaun to byłoby im jeszcze weselej, tylko problem w tym , że tam sa sami wolontariusze a za wynajeie klauna pewnie jakaś firma by sobie nieźle policzyła!

Posted

_beatka_ napisał(a):
ooo tak myslę że jakby pojechał z nimi klaun to byłoby im jeszcze weselej, tylko problem w tym , że tam sa sami wolontariusze a za wynajeie klauna pewnie jakaś firma by sobie nieźle policzyła!
Któryś z wolontaiuszy mógł sam przebrać się za klauna, zamiast przebierać psa

Posted

Dla dzieci przebieranie to norma.
Przebierają lalki , misie .Ten fakt nie sprawi , że będą przez to gorzej traktować zwierzęta.
Świetny pomysł z tym reniferem.
Pozwolił dzieciom nie tylko na przednią zabawę, pozwolił także mieć nadzieję , na coś co niemożliwe , na marzenia.
Ta dyskusja jest po prostu głupia.
Draczyn doceń fakt pracy innych na rzecz innych , a nie koncentruj się tylko na krytyce ich działań .Bo tak jest dużo prościej.

Posted

Viris napisał(a):
_beatka_ napisał(a):
viris łopaty?to co Ty studiujesz?

rzeczywiście to misia ma swietne życie bo pancie ma zawsze przy boku :D ale u mnie w 99% tez awsze ktos jest więc bajt tez nie moze narzekać :D



Archeologie ;)
Archeologia, to bardzo ciekawy kierunek

Posted

Dziękuję za (nadspodziewanie) szeroki odzew!
Wyobrażam sobie, że życie przeciętnej rodziny wygląda jednak podobnie, tzn. rano rodzice do pracy a dzieci do szkoły i dom zostaje pusty na mniej więcej 8 gdzin. Mimo to w rodzinach takich często jest psiak.
Po przeczytaniu trochę na temat buldożków, ich uczuciowości i pragnienia ciągłego przebywania z ludzką rodziną (no i te "3 godziny" z www.psiaki.pl/rasy) obawiałem się, że są one pod tym względem bardziej wymagające niż inne rasy, a nie chciałbym żeby psina się u nas męczyła.
Wasze posty - zdanie doświadczonych właścicieli - przyjmuje za dobrą monetę i nie wykluczam buldożka (najpiękniejszy pies wg mojej córki :roll: ) jako przyszłego współdomownika.
Pozdrawiam wszystkich
Jonasz

Posted

jonasz napisał(a):
Dziękuję za (nadspodziewanie) szeroki odzew!
Wyobrażam sobie, że życie przeciętnej rodziny wygląda jednak podobnie, tzn. rano rodzice do pracy a dzieci do szkoły i dom zostaje pusty na mniej więcej 8 gdzin. Mimo to w rodzinach takich często jest psiak.
Po przeczytaniu trochę na temat buldożków, ich uczuciowości i pragnienia ciągłego przebywania z ludzką rodziną (no i te "3 godziny" z www.psiaki.pl/rasy) obawiałem się, że są one pod tym względem bardziej wymagające niż inne rasy, a nie chciałbym żeby psina się u nas męczyła.
Wasze posty - zdanie doświadczonych właścicieli - przyjmuje za dobrą monetę i nie wykluczam buldożka (najpiękniejszy pies wg mojej córki :roll: ) jako przyszłego współdomownika.
Pozdrawiam wszystkich
Jonasz
Bardzo się ciesę, że mogliśmy Ci służyć pomocą, życzę trafnego wyboru i dużo pociechy z przyszłego buldożka. Pozdrawiam serdecznie

Posted

Cieszymy sie ze moglismy Ci pomoc.

Jeszcze taka mala rada. Jezeli bedziesz mogl wez sobie troszeczke starszego szczeniaka. Bo jak ja wzielam Klare jeszcze bez skonczonych szczepien to jest jednak wiekszy klopot bo z pieskiem przed/po pracy nie wyjdziesz.. Wiec kupke i siusiu robi kiedy chce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...