Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

evel napisał(a):
Dla pewności lepiej wziąć z większym zapasem - ja dla mojej suki 11kg zamierzam kupić smycz do 20kg, na wszelki wypadek ;)

Ja dla 24 kg suczki miałam flexi do 50 kg :evil_lol:

Posted

ja mam dla 17kg suki do 50kg linke i nie jest ani duża ani ciężka , na takiego psa jest ok .
mam też do 35kg i boję się trochę o karabińczyk , używam bardzo rzadko jej.

Posted

tak czasem...choć mogłam bez bo to był mały sklep z normalnymi drzwiami przy domu...smycz by była cała a ta idiotka najpierw odgryzła a potem d*py nie ruszyła z pod barierki:shake:
teraz przy małych sklepikah nie używam smyczy przy większych zakładam kaganiec i właściwie unikam zostawiania jej pod sklepem ...

Posted

Mada95 napisał(a):
tak czasem...choć mogłam bez bo to był mały sklep z normalnymi drzwiami przy domu...smycz by była cała a ta idiotka najpierw odgryzła a potem d*py nie ruszyła z pod barierki:shake:
teraz przy małych sklepikah nie używam smyczy przy większych zakładam kaganiec i właściwie unikam zostawiania jej pod sklepem ...


Określenie "idiotka" pasuje mi zupełnie do kogoś innego niż do psa - po co zostawiać psa pod sklepem? Ani to ciekawe dla niego, ani pożyteczne, a można narobić sobie kłopotów. Zostawiony sam sobie pies może uciec, przestraszyć się czegoś, mogą mu zrobić krzywdę jacyś szukający wątpliwej rozrywki... Warto narażać psa na coś takiego? To, że się odgryzła nie znaczy, że jest idiotką, tylko, że to duży stres dla niej. Jeśli kochasz i szanujesz swojego psa - nie zostawiaj go przed sklepem. Żadnym.

Ja kocham zresztą pieski zostawiane pod sklepem luzem :loveu: Ostatnio jeden poszybował w krzaki wysłany tam moim kopniakiem, jak mi próbował pożreć sucz :loveu:

Posted

Dla mnie to też jest nie do pojęcia zostawić psa samego pod sklepem, nawet jeśli jest superekstra wychowany i tyłka nie ruszy, ale jakiś bachor czy ktoś inny może szukać sobie 'rozrywki' i psu zrobi krzywdę i co wtedy?

Posted

staram się nie zostawiać ale...jeżeli biorę ją wszędzie ze soba a ma ona 30 kilo i 60 cm w kłębie to co?
nie mogę jej zostawić w domu samej bo to dla niej jeszcze wiekszy steres dla niej jest stresem oddalenie się ode mnie o dalej niż 20 m albo brak możliwości podejścia do mnie...kiedy tylko ktoś inny weźmie smycz panikuje...więc pod sklepem małym stoi non stop pod drzwiami a ja ją widzę jak by się odsuneła albo ktoś wychodzi podchodzę aby kontrolować sytuacje;)

Posted

To ona nie zostaje sama w domu? Przecież to absurdalne, bo nie możesz psa ze sobą brać zawsze i wszędzie. Może warto nad tym popracować?

Posted

próbuję...ale nie idzie...a czepliwi sąsiedzi już podali nas do sądu o szczekanie ,mimo że moja matka nie pracuje i ona i tak rzadko i na nie długo zostawała sama (i do tego inni sąsiedzi nie zauważyli żeby nadmiernie szczekała ale jak widać wystarczyło:roll:)

więc mogę ją wziąść albo zostawić w Husherze...(jeżeli ktoś wie co to, to rozumie czemu przy każdej możliwość odpowiedź jest oczywista...)

Posted

Mada95 napisał(a):
próbuję...ale nie idzie...a czepliwi sąsiedzi już podali nas do sądu o szczekanie ,mimo że moja matka nie pracuje i ona i tak rzadko i na nie długo zostawała sama (i do tego inni sąsiedzi nie zauważyli żeby nadmiernie szczekała ale jak widać wystarczyło:roll:)

więc mogę ją wziąść albo zostawić w Husherze...(jeżeli ktoś wie co to, to rozumie czemu przy każdej możliwość odpowiedź jest oczywista...)


Czepliwych sąsiadów, jeśli nie mają podstawy do takich oskarżeń, można podać również do sądu - o nękanie. Ja swojego psa (młodego szczeniaka) przyzwyczajałam do zostawania samemu przez prawie 3 miesiące, bo szczekał właśnie. A najgorszą rzeczą, którą można zrobić psu nie umiejącemu zostawać w domu jest zabieranie go wszędzie albo nie zostawianie go wcale - bo jak kiedyś wydarzy się sytuacja, gdy pies będzie musiał zostać, to jego stres będzie po prostu tragiczny.

Posted

Mada95 napisał(a):
No i do tego jeszcze ja się od tego uzależniłam...jak Lejdi nie ma obok (oprócz czasu w szkole)czuje jakby czegoś brakowało:roll:
Macie jakis link do nauki zostawiania psa samego?


Zajrzyj do działu wychowanie.

Posted

[quote name='Błyskotka'][COLOR=#ff0000]Jeśli ktoś jest zainteresowany odkupieniem smyczy[B] flexi comfort 3 w kolorze czarno - szarym[/B] proszę o kontakt na PW bądź gg.
Smycz jest nowa, nie używana ale nie posiadam do niej opakowania. Nie jest mi potrzebna i mogę ją sprzedać za dużo niższą cenę.[/COLOR][/QUOTE]

Podnoszę ;)

Uwaga: Możliwość odebrania smyczy na krajowej wystawie w Bytomiu.

Posted

[quote name='Marta_Ares']eh a ja nadal nie wiem co wziąć :D ta fioletowa kusi, akurat na flexi zbytnio uwagi nie zwracałam jesli chodzi o kolor. Mam jedną niebieską i używam do wszystkiego...
Drugą też chce comfort long bo najbardziej je lubie[/QUOTE]

jejciu ja tez szukam fioletu z comfort long 3 jak kots bedzie miał jakiś namiar to bardzo prosze bo pisze już do wsz. sklepów i do dystrybutorów .... narazie zero zakupu

Posted (edited)

zacznę że nigdy nie miałam flexi ale zaczynam się poważnie zastanawiać stąd mam pytanie. Jak uważacie czy jest to dobre wyjście gdy:
-chcę zapewnić psu większą swobodę, jednocześnie nie spuszczając ze smyczy (Bemol wraca na komendę ale JA się zawsze jakoś denerwuje, nie ufam mu, poprzednio miałam psa bardzo lubiącego samodzielne wycieczki i chyba mi jakaś fobia została, dodatkowo zawsze muszę mieć oczy dookoła głowy bo Bemol nie lubi labradorów, jak jest spuszczony to w kagańcu a w tedy z kolei obawiam się że jeśli dojdzie do jakiegoś spięcia to nawet nie będzie mógł się obronić)
-czy smycz automatyczna nie wyrobi w psie nawyku ciągnięcia? teraz ładnie chodzi na smyczy (może nie jest idealnie luźna ale wystarczy żeby długie spacery były komfortowe)
nie wiem czy ta smycz to dobre wyjście. Wychodziłam zawsze z założenia że pies ma chodzić przy mnie a potem gdzieś na łączce go spuścić na małe pohasanie, wąchanie etc. ale ostatnio chodzi mi jakoś po głowie smycz automatyczna w sumie dla mojego komfortu :roll:

Edited by PaulinaBemol
Posted

Wyprowadzam codziennie Bosmana w typie ON-ka na smyczy flexi 8 m, natomiast mój kuzyn wyprowadza go na zwykłej. Bosman nie ciągnie na żadnej z tych smyczy. Ostatnio zostawiłam flexi w samochodzie u mechanika i musiałam używać zwykłej i sama się o tym mogłam przekonać. Nie jest to stary dziadek, ale pies w sile wieku. Także ja nie zaobserwowałam żadnych ujemnych skutków. Używamy flexi od 5 miesięcy. Przez pierwszy miesiąc Bosman chodził tylko na zwykłej smyczy. Pies jest znaleziony.

Posted

co do ciagniecia są różne opinie. Ja uwazam, ze flexi nie oznacza nawyku ciagniecia na zwyklej smyczy, jesli regularnie bedziemy takiej uzywac, tak dla przypomnienia psu ze nie zawsze mozna ciagnac. U mnie wystarszy ze Nana kilka razy szarpnie i juz wie ze nie ma flexi i nie ciagniemy. Poza tym wieksze psy nie beda chyba jakos szczegolnie czuc tego napiecia flexi. Lusia (york) rzeczywiscie po kilku spacerach na flexi zaczyna ciagnac na zwyklej smyczy, ale ona jest malutka i musi dosc mocno sie starac, zeby rozwinac cala flexi. A jak idę z większą o mam wrażenie, że ona w cale tego nie czuje, że ją coś ciągnie. Możnaby to porównać do siły z jaką zwykła smycz ciągnie psa za obrożę samym swoim cięzarem ;)

Posted

mój pies jak usłyszy dzwięk blokowania smyczy juz jest przy mnie...flexi jest wtedy blokowana i rudy idzie przy nodze do tego czasu aż znów nie usłyszy kliknięcia odblokowującego :) wtedy biegnie do przodu...mozemy tak w koło :) na normalnej smyczy chodzimy raz na ruski rok...od szczeniaka mielismy flexi nawet w szkółce z niej korzystałam...ale fakt sporo pracy włozyłam w ładne chodzenie rudego przy nodze...nigdy nie ciągnął

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...