Dabu Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 Dabu napisał(a):Witam po przerwie :D Dzisiaj (lub jutro) dzień :multi: kupowania smyczy flexi. Mam następujące pytanie - szczególnie do użytkowników Giant L: Czy otwarty bęben jest raczej zaletą czy też wadą? Do zalet - to pewnie lepszy przewiew zwiniętej taśmy. A co, jeśli smycz załóżmy wypadnie z ręki i pies pociągnie ją przez piach, błoto. Czy jeśli rozwinie się taśmę, można bez problemu wyczyścić w środku? Mój mąż właśnie zasugerował mi takie pytanie do Was. On uważa też, że 5 metrów wystarczy i jest za kupnem comfort compact 3, a ja skłaniam się ku giant l i 8 metrach. Proszę, pomóżcie mi ostatecznie się zdecydować. Pozdrawiam :) PS: Szelki Julius-K9 Power czy szelki pasowe IDC tejże firmy? Ma ktoś takie? Hej, gops...? Jestes tam...?! :evil_lol: Quote
gops Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 Jak się taśma ubrudzi to wyciąga się ,myje , suszy i z powrotem zwija po prostu. Nie radziłabym czyścić tego środka, nie powinno być zreszta takiej potrzeby . Dla mnie 5 m to mało , tylko ja używam flexi głównie dlatego że nie mogę puścić luzem psa w większości miejsc a chcę żeby miał więcej luzu . Nie wiem czy to zaleta czy wada tak na prawdę u mnie się sprawdza w każdym razie i nie widze minusów . A szelki lepsze IDC są mniej zabudowane i według mnie lepiej wyglądają dzięki temu . Quote
Dabu Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 gops napisał(a):Jak się taśma ubrudzi to wyciąga się ,myje , suszy i z powrotem zwija po prostu. Nie radziłabym czyścić tego środka, nie powinno być zreszta takiej potrzeby . Dla mnie 5 m to mało , tylko ja używam flexi głównie dlatego że nie mogę puścić luzem psa w większości miejsc a chcę żeby miał więcej luzu . Nie wiem czy to zaleta czy wada tak na prawdę u mnie się sprawdza w każdym razie i nie widze minusów . A szelki lepsze IDC są mniej zabudowane i według mnie lepiej wyglądają dzięki temu . Czyli generalnie nie ma jakiejś specjalnej różnicy miedzy otwartą, a zamknięta obudową - jeśli dba się o sprzęt, tak;) ? I dla owczarka lepiej sprawdzi się 8 metrów? Aaa... te szelki pasowe IDC również są regulowane na szyi - tak jak Juliusy-k9 power? Wiesz może? Mi sie wydaje, że chyba tak, ale nie mam pewności. Fajnie, że odpisałaś, dzięki :buzi: Jak dotrze do mnie sprzęt, to jak będzie ku temu sposobność to wstawię fotkę :lol: Quote
gops Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 Dla mnie nie ma różnicy . Szelki są regulowane mieliśmy takie , są tak samo regulowane jak te power. Quote
Dabu Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 gops napisał(a):Dla mnie nie ma różnicy . Szelki są regulowane mieliśmy takie , są tak samo regulowane jak te power. Dzięki za pomoc ;) Pozdrawiam Quote
Maron86 Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 Dziwne uczucie gdy chwycisz dłonią kręcący się bębenek, nie przypala, nie przycina, ale czujesz lekki poślizg w dłoni i zahamowanie. Teoretycznie nie powinno się tak robić :eviltong:, ale ja osobiście jak widzę moje 54kg które rozpędziły się na długość 7m i widzę że ma mi zaraz wyrwać z ręką (nie z ręki) smycz to wolę chwycić 2ma rękoma. Ja osobiście mam 3lata właśnie otwarty bębenek i ani razu nie musiałam smyczy myć, czyścić czy też odkurzać - a przyznam że smycz jest używana od piaszczystych ścieżek po glonowate wody, do morza też była użyta. Quote
Dabu Posted November 10, 2013 Posted November 10, 2013 Zamówiłam :mdrmed: i już nie mogę się doczekać, aż paczka dotrze i wyjdę na spacerek z moją sunią! http://www.petras-heimtierbedarf.com/bild/flexi-giant-l-schwarz-23-152983.jpg http://www.australianzoo.it/image/cache/data/Prodotti/Cani/COLLARI%20E%20GUINZAGLI/JULIUS%20K9/JULIUS%20K9%20NERA-600x600.jpg Mam nadzieję, że ten zestaw się sprawdzi:Cool!: Quote
Guest wolfheart Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 Dabu napisał(a): Mam nadzieję, że ten zestaw się sprawdzi:Cool!: my mamy taki zestaw,jest świetny moim zdaniem:p z tym ,że my mamy Giant XL bo moja ONka to wariatka o sile konia:diabloti: Quote
Dabu Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 marta.k9080 napisał(a):my mamy taki zestaw,jest świetny moim zdaniem:p z tym ,że my mamy Giant XL bo moja ONka to wariatka o sile konia:diabloti: Ja zdecydowałam się na L-kę, bo wydaje mi się, że wystarczy dla mojej suki. Moja sunia ma 9 m-cy i waży ok 33 kg - jest na tej wyższej granicy. Też brałam pod uwagę XL-kę, ale uznałam, że jednak będzie za duża i za ciężka. W końcu DON-ki nie są baaardzo duże. No chyba, że ktoś ma przerośniętego samca - to wtedy XL-ka jest zasadna :) No, a wybór szelek Juliusów - generalnie dobre opinie są o nich i owczarki fajnie w nich wyglądają :) Moja panna też czasami potrafi pociągnąć, ale w sumie jest w miarę posłuszna i reaguje na komendy. Dla mojego poprzedniego ON-ka to tylko XL-ka dałaby radę :evil_lol: Quote
Dabu Posted November 15, 2013 Posted November 15, 2013 (edited) No wreszcie mój sprzęt dotarł do mnie. Pierwszy spacer zaliczony. Krótko mówiąc: i ja i Amba jesteśmy zachwycone :bigcool:Szelki Julius-K9 Power rozmiar 2 są świetne i z Flexi Giant L idealnie do siebie pasują. Uważam, że to idealny zestaw dla owczarka niemieckiego. Jestem bardzo zadowolona z tego modelu smyczy :) Moja sunia najpierw odbiegła parę kroków, obejrzała się, potem znowu kilka i znowu kuk do tyłu - zdziwiona, że nic jej nie zatrzymuje :lol:, a potem jak zaczęła skakać i szaleć, to szok. Była mega zadowolona. Wiecie co, gdybym zdecydowała się na 5 metrową smycz, to bardzo bym żałowała, bo dla dużego psa te 8 metrów musi być. Dla np. Yorka 5m - ok, ale dla owczarka stanowczo za mało. Ta 10 metrowa Giant byłaby jeszcze lepsza :evil_lol: W każdym razie giant L - jest wygodna w użyciu, nie jest ciężka, jest dobrze wyważona, tak że nie czuć wagi. Jest zrobiona z dobrej jakości materiałów - wydaje się znacznie wytrzymalsza np. od Comfort Long 3, która także miałam w ręku. Edited November 15, 2013 by Dabu Quote
Beatrx Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 pamiętam jak mojego pierwszy raz zapięłam na flexi i też był w szoku, ze ta smycz to taka długa jest:evil_lol: Quote
Guest wolfheart Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 no dokładnie,Luna uwielbia Flexi bo wie ile wtedy ma luzu :evil_lol: Quote
rashelek Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Tylko to nie jest wina smyczy, że właściciel nie ogarnia i w porę nie zabiera psa ;) Chociaż jest też w tym wina rowerzystów, kiedyś jeden mądry próbował wjechać między mnie a psa na Flexi. Taśma była niebieska i bardzo dobrze widoczna, tylko debil jechał za szybko ;) Quote
Maron86 Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Wina leży po obu stronach, faktycznie jeśli pies jest wielkim bydlakiem i smycz grubą taśmą to chyba można liczy na to że ktoś ją zauważy i nie będzie lazł jak ciele. Rowerzysta rozjeżdzający yorka dla mnie abstrakcja, o tyle o ile rowerzysta mógł szczotki nie zauważyć - to co było z tym psem nie tak że nie uskoczył ... Sama miałam sytuację w lato: 1 suka mniejsza na flexi, samiec na taśmie (zwykłą taśma). Psy bez kagańców w lesie. Leci sobie biegacz, wyskakuje między psami i się dziwi że 50+kg pies chce go roz....szarpać. Wielkie oburzenie i tekst 'psa się trzyma na smyczy' - na co my 'są na smyczy'. Bo taka też była prawda. Ludzie nie mają rozumu od co, nie twierdze że wszyscy żeby nie było. Jednak właściciele psów zakładają że widać tego psa, tą taśmę. Natomiast przechodni zakładają że pies powinien być przyklejony do nogi Quote
Beatrx Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 ale to problem właściciela psa tak utrzymywać zwierzę, żeby ani jemu ani otoczeniu krzywda się nie stała. jeśli ktoś puszcza psu 5 metrów smyczy na uczęszczanym chodniku (i nie po to, żeby piesek odszedł na bok coś sobie wąchać) to sam jest sobie winien jak ktoś temu psu zrobi krzywdę. ja mam dla ONka linkę, której na 100% nie widać z daleka po ciemku, ale dla mnie to żaden problem przywołać psa do nogi i przeprowadzić tak przy mijaniu człowieka. trzeba też uwzględnić to, że niektórzy psów się boją, a nie wychodzić z założenia, że przeciez mam psa na smyczy (nawet jak ta smyczy ma 8 metrów) i nic mnie dalej nie obchodzi. Quote
Maron86 Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Moje psy w mieście nie chodzą na flexi, 'od święta' się zdaży i tylko w kuble na ryju. Zawsze wołam psa jak widzę przechodnia/rowerzystę/biegacza - ale jak nie widzę i mi w lesie wybiega z za drzew i leci między psami to cóż... Quote
Beatrx Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 tylko gdyby Twój pies ugryzł to fakt, że był na flexi nic by nie zmienił. Quote
Maron86 Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Niby nie, jednak w tym konkretnym przypadku ewidentnie była wina faceta i miał dużo szczęścia że pies mu nie odgryzł klejnotów (bo akurat tak celował). Od tamtego zdarzenia pomimo flexi w lesie psy biegają w fizjologach ;), najwyżej komuś nogę połamią jednak nie odgryzą :diabloti:. Tak czy siak uważam że masę zdarzeń jest prowokowanych przez głupotę ludzi, wina leży po obu stronach. Jednak flexi czy zwykła smycz nie ma nic do tego. PS. na zwykłej smyczy pies by mu odgryzł klejnoty bo by szybciej zareagował niż ja + facet centralnie matkę odepchną na bok i wpierniczył się między nas. Quote
Dabu Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Beatrx napisał(a):ale to problem właściciela psa tak utrzymywać zwierzę, żeby ani jemu ani otoczeniu krzywda się nie stała. jeśli ktoś puszcza psu 5 metrów smyczy na uczęszczanym chodniku (i nie po to, żeby piesek odszedł na bok coś sobie wąchać) to sam jest sobie winien jak ktoś temu psu zrobi krzywdę. ja mam dla ONka linkę, której na 100% nie widać z daleka po ciemku, ale dla mnie to żaden problem przywołać psa do nogi i przeprowadzić tak przy mijaniu człowieka. trzeba też uwzględnić to, że niektórzy psów się boją, a nie wychodzić z założenia, że przeciez mam psa na smyczy (nawet jak ta smyczy ma 8 metrów) i nic mnie dalej nie obchodzi. Dokładnie! Wszystko zależy od wyobraźni właściciela, a niektórzy naprawdę nie mają za grosz rozumu. Ja bardzo sobie chwalę Flexi. W mieście, tam gdzie jest dużo ludzi, to najczęściej biorę zwykłą smycz, a jak zabieram Flexi, to przeważnie trzymam psa krótko i rozglądam się, czy jakiś rower nie nadjeżdża, albo np. skracam smycz jak dochodzę do zakrętu - może zawsze jakiś dzieciak wybiec. Ja jako właściciel psa (owczarka) powinnam zapewnić bezpieczeństwo innym użytkownikom chodnika, a także sobie. Trzeba pamiętać też, że pies w mieście, przy drodze powinien być trzymany w miarę krótko, by nie miał możliwości wtargnąć na jezdnię. Poza tym, tak jak pisze Beatrx, dużo ludzi boi się psów. Osobiście uważam, że Flexi jest dla ludzi mądrych i rozsądnych, którzy wiedzą, że mogą się zdarzyć różne nieprzewidziane sytuacje i potrafią w porę przewidzieć konsekwencje swoich poczynań. Flexi z założenia jest smyczą, która ma zapewnić psu jak najwięcej swobody - ale tam, gdzie nikomu nie przeszkadza i jest bezpiecznie. Druga sprawa to ludzie - niektórzy bez powodu się czepiają, albo sami prowokują i potem jeszcze mają pretensje. Np. wczoraj miedzy mną a psem było jakieś 1,5 metra (deptak jakieś 3 metry), a pijany rowerzysta próbował od tyłu przejechać miedzy mną a psem w biały dzień. Kretyn :-x Quote
Beatrx Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Maron86 napisał(a): Tak czy siak uważam że masę zdarzeń jest prowokowanych przez głupotę ludzi, wina leży po obu stronach. z tym się zgodzę, tylko w razie "W" to my, psiarze, jesteśmy na przegranej pozycji i czasem stawką w "walce" może się okazać życie naszego psa. to my musimy przewidzieć, że zza rogu ktoś wyjdzie, że spokojnie przechodząca obok osoba ni z tego ni z owego wyciągnie nam rękę do psa, że "znikąd" pojawi się rowerzysta, że małe dziecko nagle będzie chciało nam do psiaka podbiec, bo "tak kooooocha pieseczki". to my musimy myśleć za innych i używać wyobraźni, bo w ten sposób chronimy nasze zwierzątko. jak pies ugryzie to nikt nie będzie pytał, czy czasem ktoś go nie sprowokował tylko od razu zostanie okrzyknięty "bestią". Quote
rashelek Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 No niestety, zazwyczaj to nie-psiarze wykazują się kompletnym brakiem wyobraźni i głupotą, więc to my musimy myśleć za innych i przewidywać. Zwijać Flexi, skracać smycz, mijać się z psem przytroczonym do nogi etc... A co do sytuacji, w której rowerzysta przejechał psa, to wcale nie jest tak, że to właściciel psa jest na przegranej pozycji. Bo jeżeli odbyło się to na chodniku, to pieszy ma pierszeństwo i rowerzysta MUSI go ominąć (choćby po trawie, tymbardziej jeżeli jest rowerówka) i pies na smyczy jest liczony również jako ten pieszy. Także rowerzysta dostałby zapewne niemały mandat, bo to przede wszystkim on ma uważać ;) A jak ktoś się pakuje na ścieżkę albo wpuszcza tam psa na rozciągniętej Flexi, no to niestety - sam jest sobie winien. Quote
Maron86 Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Fakt, inni głupieją i zachowują się nie raz jak bezmózgie zombie... dlatego ja wolę swojego psa od jakiegoś czasu prowadzić w fizjologu i mieć spokój. Pies się obroni, człowiek nie będzie miał szycia - 'wszyscy szczęśliwi'. Co do rowerzysty to mnie zastanawia że w ogóle on jechał po chodniku, a nie rower prowadził :mad:. Jeśli było tak jak piszą to albo ścieżka, albo ulica, albo w ostateczności chodnik jednak rower musi mieć wieczorem lampy. Quote
Maron86 Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 Nie tylko ty, ja podczas nauki jazdy takich debili widuje z psami że szczęka opada. Są to psy puszczone na flexi na czerwonym przez przejście, wybiegające między samochodami, ciągnące się 5m za właścicielem ('właściciel dawno przeszedł ... dluuuuuuuuuugoooooooo linka ... na końcu jamnik spasiony). Naprawdę czasem jechałam z duszą na ramieniu żeby żadnego psa nie przejechać... Quote
Victoria Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 bylam swiadkiem sytuacji gdzie babeczka szła z psem na flexi, wąski chodnik, pies na 5m za nią i nagle zobaczył nas po drugiej stronie ulicy. Nawet jakby kobieta widziala co robi jej pies to i tak nie mialaby najmniejszej szansy zapobiec temu co sie stalo, a mianowicie pies wlecial prosto pod samochod. na szczescie bieg po skosie w stosunku do drogi samochodu wiec tylko uderzyl w bok auta. Włascicielka byla w szoku. nastepnego dnia widzialam ja znowu z ta sama flexi rowniez tak samo bezmyslnie uzywana.. niektorzy ludzie to betony dlatego dla mnie jest bez znaczenia czy to flexi czy nie flexi - nigdy nie daje psu dluzszej smyczy niz szerokosc chodnika, wlasnie zeby zapobiec takim stuacjom. No bo co moge zrobic jak chodnik ma 1.5 metra smycz 8 i pies idzie przede mna na tych 8 metrach. Jak postanowi sobie wejsc na ulice to przeciez nie zwine w sekunde 6.5 metra smyczy.. Quote
FridaOzzy Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 Ja uważam, że flexi jest na drogi, gdzie nikt, lub prawie nikt nie chodzi, tak zwane drogi polne. Choć na drogach polnych pozwalam mojemu psiakowi chodzić bez smyczy. Mój pies i tak nie znosi chodzić chodnikiem, gdzie jest pełno ludzi i muszę go brać na ręce, a na polnych może i 14km. zrobić... My mamy flexi 5m. i uważam ją za baaardzo krótką, używam ją tylko wtedy, kiedy w pobliżu jest pies, a jesteśmy na polnej drodze. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.