Marysia Posted September 25, 2003 Posted September 25, 2003 Witam ! Mam 3.5 miesięcznego westika. Kiedy powinnam po raz pierwszy zaprowadzić psiaka na trymowanie ? POZDROWIENIA Quote
Kelly Posted September 29, 2003 Posted September 29, 2003 Najlepiej już :D .... tylko poszukaj Dobrego Fryzjera. Quote
Anusia Posted October 4, 2003 Posted October 4, 2003 tak najlepiej już pójdź do fryzjera:D hehe...ja już mojego Frodeczka nie zaprowadzam tam, bo jednak płacę te 80 zł...a jemu jeszcze szybko rosną włoski i prawda jest taka, że musiałabym z nim łazić do fryzjera co 1,5 miesiąca:D ja go trymuję z rodzicami i momentami wygląda jak kretyn, ale co tam...właśnie czzeka na mnie jego grzbiet do trymowania:D Quote
Boszek Posted October 10, 2003 Posted October 10, 2003 No to ja sie jeszcze podlacze do pytania ;), mianowicie interesuje mnie czym (konkretnie) i jak trymujecie. Sam posiadam foksteriera szorstkiego, kupilem kilka rodzaji trymerow jednak jakos marnie mi to idzie :(, w ksiazce o terierach wyczytalem ze trzeba wytrymowac prawie do "golej skory". Do tej pory zalatwial to fryzjer tzn tylko strzygl maszynka niestety, tak bylo szybciej i wygodniej... niestety to doprowadzilo do wyblaklych kolorow :( , ale od kiedy sam wziolem sie za trymowanie kolory zaczely powracac :). Chcialbym to robi c jak najlepiej i kazda rada moze byc na wage zlota :). Quote
Kelly Posted October 10, 2003 Posted October 10, 2003 BOSZEK.....ja też kupiłam trymer za prawie 100 zł i dalej go nie umiem używać :( .Początkowo starałam się coś tam zrobić,ale fryzjerka powiedziała mi,że robię to źle bo wyrywam podszerstek(a może coś innego?juz nie pamiętam :oops: )Nadal szukam dobrego fryzjera,ale jak narazie z marnym skutkiem w moim mieście.Szczerze to wolę zaplacić więcej za dobrego fryzjera niż sama trymować i znowu coś źle zrobić,bo potem trzeba długo czekać aż doprowadzi się psa do takiego stanu w jakim powinien być. Pozdrawiam :D Quote
Flaire Posted October 13, 2003 Posted October 13, 2003 Trymowania najlepiej nauczyc sie od kogos, kto umie to robic. Jezeli pies byl kupiony w dobrej hodowli nie bardzo dalego od Was, to poproscie hodowcy, zeby albo pokazal Wam, jak to sie robi, albo polecil kogos, kto moze Wam pokazac. Taka osoba rowniez powie Wam, jakie trymery nalezy posiadac; nie polecam kupowac na slepo, bo niektore rzeczy, ktore widze na rynku zwane trymerami, nie sa nawet do trymerow podobne. A szczeniaka mozna trymowac nawet bez trymera, po prostu palcami. Ale ktos musi Wam pokazac, jak to sie robi. Quote
Kelly Posted October 14, 2003 Posted October 14, 2003 :Dog_run: Witaj FLAIRE ! Niestety ja psiaka kupiłam ponad 200km od miejsca zamieszkania.Także w moim mieście nie mogę znaleźć nikogo chętnego,kto wytrymował by mi psiaczka za pieniądze,a co dopiero pokazał jak to się robi!Próbowałam nauczyć się tego z internetu,ale chyba jakoś nie mam zdolności :x A trymer mam dobry profesjonalny,napewno nie podobny do tych "trymerów"ze zwykłego zoologicznego :D Niedługo będzie wystawa w moim mieście,więc może co nie co podejrzę. Pozdrowionka. Quote
Flaire Posted October 14, 2003 Posted October 14, 2003 Ale takich "dobrych profesjonalnych" trymerów to jest co najmniej kilkadziesiąt, a każdy inaczej wygląda i działa. Najważniejsze jest to, żeby nie ciął włosa, a większość, niestety, tnie. Jeżeli hodowca wystawia i trymuje własne psy, to może sprawdź, czy będzie na tej wystawie w Twoim mieście. Albo spytaj go, czy może Cię polecić komu innemu, kto będzie na tej wystawie i z góry umów się z taką osobą na lekcję trymowania. Albo może Twój hodowca potrafi Cię spiknąć z jakimś zaprzyjaźnionym hodowcą bliżej Ciebie. Bo podpatrzeć na wystawie to raczej się nie da: psy trymuje się na kilka tygodni przed wystawą :( . Quote
Flaire Posted October 14, 2003 Posted October 14, 2003 Ja mam masę trymerów, ale używam tak naprawdę głównie dwa, załączone na zdjęciu. Ten na górze, z żółtą rączką, do prawie wszystkiego, a ten na dole, z drewnianą rączką, do wyczesywania podszerstka. Jest też wiele stron internetowych po angielsku, które opisują trymowanie. Tutaj jest jedna, która odpowiada na najczęstsze pytania na ten temat. Quote
Megi N Posted October 14, 2003 Posted October 14, 2003 Także w moim mieście nie mogę znaleźć nikogo chętnego,kto wytrymował by mi psiaczka za pieniądze,a co dopiero pokazał jak to się robi! Kelly, bez przesady :wink: Weź "Panoramę Firm", tam znajdziesz paru dobrych fryzjerów, którzy wytrymują twojego psiaka i pokażą jak to się robi (byłaś na Dekabrystów albo na Ogrodowej?). Co prawda ja mam sznaucera ale chyba trymowanie innych ras wygląda podobnie :wink: Quote
Kelly Posted October 14, 2003 Posted October 14, 2003 Megi N. - jakoś w Panoramie Firm nic ciekawego nie mogłam znaleźć. Natomiast Pani z Ogrodowej została mi polecona przez nasz cz-wski ZK i najzwyczajniej w świecie zjechała mi ją maszynką zamiast wytrymować.Poza tym nafaszerowała ja jakimś dziadostwem :cry: Na Dekabrystów nie próbowałam,choć może powinnam.Zresztą to,że fryzjer jest w Panoramie Firm jeszcze nie znaczy,że jest dobry. Pozdrowionka dla Ciebie-sznaucerki też są super :D Quote
Kelly Posted October 14, 2003 Posted October 14, 2003 Flaire dzięki serdeczne za zdjęcia...no rzeczywiście Ty to masz porządny sprzęt!Mój trymer jest firmy Mars i tak jak wspomniałam kosztował prawie 100 zł,więc nie jest to plastikowy "nożyk" z zoologicznego za 15 zł.A zresztą ja się nie znam :) Ale dzięki za stronkę...mam zamiar przestudiować to co tam pisze i może coś z tego będzie. Quote
Megi N Posted October 14, 2003 Posted October 14, 2003 Ja nie twierdzę ze te z Panoramy są dobre :wink: Ale Ty pisałaś że wogóle nie ma nikogo kto by wytrymował twojego psiaka. Jest jeszce na Stradomiu, sama nie byłam ale paru znajomych korzysta z ich usług. Poza tym nafaszerowała ja jakimś dziadostwem Zostawiłaś psiaka samego? Ja przez dwa lata siedziałam razem z psem, dopiero jak już miałam zaufanie doi pani fryzjerki to zaczęłam zostawiać ale tylko wtedy gdy mi coś nagłego wypadło. Zresztą zawsze przyda się dodatkowa para rak do przytrzymania małej wiercipięty :wink: Quote
Flaire Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Zostawiłaś psiaka samego? Ja przez dwa lata siedziałam razem z psem, dopiero jak już miałam zaufanie doi pani fryzjerki to zaczęłam zostawiać ale tylko wtedy gdy mi coś nagłego wypadło. Muszę przyznać, że nigdy by mi nie przyszło do głowy pilnować fryzjerki, żeby nie zrobiła krzywdy mojemu psu. Jeżeli podejrzewałabym, że fryzjerka może podać psu środki, lub jeżeli usłyszałabym, że podała innemu psu, szczególnie bez porozumienia się z właścicielem, to moja noga więcej już by w tym zakładzie nie postała, a na pewno nigdy nie polecałabym go innym. To oczywiście tylko moja opinia, bo ja nie ufam ludziom, którzy jednych, tych stałych, klientów traktują w jeden sposób, a innych inaczej. Jak podaje psom prochy, to kto wie, na co ją jeszcze stać. Może mojemu nie poda aż do momentu, kiedy pies zacznie się wiercić bardziej, niż normalnie, a ona będzie się akurat spieszyć.Zresztą zawsze przyda się dodatkowa para rak do przytrzymania małej wiercipięty :wink:Trymowałam już wiele psów i jeszcze nigdy nie była potrzebna druga osoba do trzymania psa. Wręcz przeciwnie, wiele psów, które są nieznośnymi wiercipiętami w obecności właścicieli robi się grzeczniutkimi aniołkami jak tylko właściciel znika z horyzontu. Więc ja wolę trymować psy bez obecności właściciela.no rzeczywiście Ty to masz porządny sprzęt! Raczej nadszarpnięty zębem czasu :wink: . Te trymery mają już dobrze ponad 20 lat!Mój trymer jest firmy Mars i tak jak wspomniałam kosztował prawie 100 zł Tu nie chodzi o koszt, tylko o dokładnie przeznaczenie trymera, jak również o osobiste preferencje. Te moje nie były droższe od Twojego. Rożne trymery są robione do różnej roboty, a jedne mogą pasować do kształtu Twojej ręki lepiej, niż inne. Piękne trymery firmy Pearson (ten na dole to właśnie Pearson) z reguły powodują u mnie pęcherze i odciski. Inne piękne, drogie trymery tną sierść, bo nie są przeznaczone do takiego normalnego, podstawowego trymowania. Trymery firmy Mars znam tylko ze słyszenia. Zdjęcia zamieściłam głównie, żeby dać Tobie (i innym zainteresowanym) ogólne rozeznanie, jak takie cudo powinno wyglądać, bo np. Mars, poza trymerami podobnymi do tych na zdjęciu, robi jeszcze takie grabki, które też widziałam w sprzedarzy jako trymery, a do normalnego trymowania to one się nie nadają (raczej do wyczesywania podszestka i wypadającego włosa).Kelly, jeszcze jeden pomysł dla Ciebie: zadzwoń do oddziału Związku, poproś o listę wszystkich hodowców westików w Twojej okolicy i za telefon. Każdego pytaj się 1. czy mogłby Cię nauczyć trymować (od razu powiedz, że jesteś gotowa zapłacić) lub wytrymować Twojego psa i 2. jeżeli nie, to czy mogłby kogoś polecić. I jeszcze jedno pytanie: czy zamierzasz swoją pociechę wystawiać, czy chcesz tylko, żeby ładnie wyglądał? Pozdrawiamy razem z Misią (którą trymuje sie dużo dłużej od westusia :D ) Quote
czapla Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Jak zwykle Flaire ma racje - nie jestem specem od trymowania, ale zostalam poproszona o doprowadzenie dwoch westikow do ladu. Od razu powiedzialam, ze nie bedzie to dzielo sztuki a raczej radosna tworczosc, ale pani mi zaufala. Zaopatrzylam sie w duza ilosc trymerow ( pozyczylam) i najbardziej w rece mi lezy taki tam bezfirmowy za jakies 30zl - wiec nie w cenie rzecz.Pieski wyszly jak na pierwszy raz niezle - nie tylko w moim mniemaniu, bo bylo to jakis dobry rok temu i pani wraca do mnie co jakies 2-3 miesiace :D A co do podawania prochow, to ciezko mi uwierzyc, ze ktos bez zgody wlasciciela podaje cos piechowi........ Sama czesto prosze wlasciciela zeby wyszedl i zostawil mnie sama z delikwentem, a to dla tego, ze pies traci pewnosc siebie i skupia uwage na drzwiach za ktorymi zniknal jego pan, a ja szelmowsko wykorzystuje ten jego stan niepewnosci :wink: Mysle, ze koniecznie musisz znalezc kogos, kto powie i pokarze Ci co i jak. Sama, nie majac zadnego doswiadczenia raczej nie dasz sobie rady.Szukaj w ZK, jakiegos hodowcy itd, to juz bylo powiedziane - kto szuka ten znajdzie :wink: Quote
Kelly Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Magi N.....nie chciałam zostawiać jej samej ale ta Pani powiedziała,że tam nie ma miejsca i ja nie jestem potrzebna.Nie pomogły żadne prośby ani nic takiego.Już miałam wyjść i dać sobie spokój,ale byłam z mężem i stwierdził,że skoro tu jesteśmy to może jednak ją zostawimy i zobaczymy co będzie.Tym bardziej,że to już dawno był czas na pierwsze trymowanie.Miała juz pół roku a powinna być trymowana w wieku około 3-4 miesięcy(jednak wtedy z finansami było krucho). Flaire...ja tez bym nie wpadła na to,że fryzjerka może po pierwsze podać jakieś środki (uspokajające czy jakieś inne) a po drugie tak mi źle zrobić psa!Ale dużo się naczytałam wcześniej o zakładach fryzjerskich dla psów i wiem,że stosują niektóre metody,typu środki uspokajające i szubienica.Dlatego ja jej nie chciałam zostawiać,ale mąż nalegał,bo chciał mieć pięknego wypielęgnowanego psiaka a poza tym w końcu ten zakład został polecony przez ZK :lol: Tak jak mówisz moja noga już tam więcej nie stanęła i nigdy nie stanie(choćby Pani chciała ją robić za darmo :wink: ) Quote
Gosia Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Kelly- a z jakiej hodowli masz westa? Gosia Quote
Kelly Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Flaire...pomysł masz świetny! Zapewne tak zrobię,bo sierść już trochę odrosła i chyba czas najwyższy spróbować znowu.Zastanawiam się tylko czy napewno Panie w naszym Oddziale ZK podadzą mi wszystkie adresy i telefony.Ale jestem dobrej myśli. :) Zapraszam do poczytania wypowiedzi Kajki w forum wystawy Częstochowa 19.10.2003.Ja nie mam do czynienia z Paniami z Oddziału,ale z samego telefonowania można odczuć,że jest to jak powiedziała Kajka "specyficzny oddział"i nawet dobrze nie potrafią wystawy zorganizować. Napewno zadzwonię i miejmy nadzieję,że znajdą się jakieś hodowle albo amatorzy którzy umieją trymować westy. Flaire...Twoje pytanie jest dla mnie dość trudne,ponieważ jeszcze sama nie wiem czy będę ją wystawiać..Narazie chcę,żeby ładnie wyglądała.Choć nie ukrywam,że chciałabym się "pobawić" w wystawianie i zastanawiam się także nad agility. Czapla...ja wiem,że sama sobie nie dam rady :D Nigdy nie miałam zdolności "fryzjerskich" ,jakbym miała to zostałabym fryzjerką,przynajmniej pracę bym miała :wink: Quote
Megi N Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Flaire napisała: Trymowałam już wiele psów i jeszcze nigdy nie była potrzebna druga osoba do trzymania psa. Do trymowania to może i nie jest potrzebna, ale moja ma strzyżoną głowę i uszy maszynką elektryczną i sama fryzjerka nie daje rady :wink: Jeśli zostawiam psa samego to i tak pani czeka na mnie z jej głową. Oprócz tego dużo się uczę podpatrując fryzjerkę, która sama mnie zachęca do zostania z psem. To jest mój pierwszy pies wymagający takich zabiegów i możesz sobie wyobrazić jaka była zielona parę lat temu :wink: Wręcz przeciwnie, wiele psów, które są nieznośnymi wiercipiętami w obecności właścicieli robi się grzeczniutkimi aniołkami jak tylko właściciel znika z horyzontu. Więc ja wolę trymować psy bez obecności właściciela. Z moją jest odwrotnie. Kiedy mnie nie ma jest bardzo niespokojna i zestresowana. Quote
Kelly Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Ach ...Megi N. zapomniałam Ci napisać....słyszałam coś o Stradomiu jednak nie mogę dostać żadnych namiarów(przynajmniej metodą pantoflową).Jeśli są zarejestrowani w ZK to pewnie dostanę ich adres i telefon.Chciałam jeszcze wspomnieć o różnicach w usługach takich psich fryzjerów.Po tym jak Pani polecona przez ZK objechała mi maszynką moją sunię,dotarłam do innej Pani poleconej przez znajomą(znajoma ta ma sznaucerka).Przyznam,że sznaucerki Pani robi świetnie,jak równiez pudle(prowadzi ich hodowlę).Fakt wytrymowała mi grzbiet mojej suni bardzo ładnie,biorąc za to 1/3 sumy wziętej przez "Panią Golącą Maszynką" :wink: ,jednak nie potrafiła zrobić nic więcej.Pani jest bardzo miła,pozwoliła mi być przy psie,udzieliła wielu porad,nie wiązała psa,naprawdę miała podejście.Bardzo żałuję,że nie potrafi dokończyć westa czyli zrobić tak,aby nabrał odpowiedniej linii jaka jest wymagana przy weście. Chciałam wszystkim serdecznie podziękować za pomoc,za informacje i porady,jesteście nieocenieni!Pozdrawiam. Quote
Megi N Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Kelly, a może porozmawiaj z Ritą (Wiolą) ona ma westika i wprawę w trymowaniu sznaucerów :wink: Może poleci Ci jakiegoś fachowca :) Właśnie jestem na etapie namawiania Wioli żeby przyjechała do Częstochowy, ale jaki będzie tego efekt to jeszcze nie wiadomo :wink: Quote
Kelly Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Megi N. ...też namawiałam Wiolę,żeby przyjechała :) Może Tobie się uda. Często rozmawiałam z Wiolą,poleciła mi dziewczynę z Katowic,która trymuje jej Akelę.Jestem skłonna tam jechać jeśli tu nic nie znajdę.Przecież to tylko 100 km :D Quote
Megi N Posted October 15, 2003 Posted October 15, 2003 Kelly, myślę że to dobry pomysł. 100 km (a właściwie niecałe 90 :D ) to nie daleko :wink: a może po kilku wizytach będziesz mogła sama trymować swojego psiaka. Czego Ci serdecznie życzę! Kelly, jak będziemy obydwie marudzić to może Wiola przyjedzie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.