Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Haniu kochana, a przeczytałaś to, co napisałam? York jest psem, oczywiście, ale w odróżnieniu od ratlerka, jamnika i innych, ma włos. Długi raczej. I tu jest clou programu. Można oczywiście nie suszyć i nie czesać tych łapek po myciu, tyle tylko że później są kołtuny, czyli pies znowu cierpi, koło się zamyka. Pytanie, co jest mniejszym złem. Po prostu.

Posted

owczarnia napisał(a):
Haniu kochana, a przeczytałaś to, co napisałam? York jest psem, oczywiście, ale w odróżnieniu od ratlerka, jamnika i innych, ma włos. Długi raczej. I tu jest clou programu. Można oczywiście nie suszyć i nie czesać tych łapek po myciu, tyle tylko że później są kołtuny, czyli pies znowu cierpi, koło się zamyka. Pytanie, co jest mniejszym złem. Po prostu.


Owczarnio no właśnie sierota ze mnie i nie przeczytałam. :cool3:nie zauwazylam ile watek ma stron i odpowiedzialam juz po pierwszej, nie doszlam az tutaj.
Wiem o wlosie i oczywiscie jestem za kubraczkami na temp. minusowej, nawet bardzo. Ale jednak przeciw butkom. Da sie to zalatwic inaczej, chocby smarujac i myjac, suszac stopeczki. Ja wiem ze sa argumenty przemawiajace "za" ale jakos sie moja natura buntuje przeciw buciczkom. Postaram sie to zalatwic inaczej.

Posted

W ubiegłym tygodniu, gdy były ,,mrozy" takie - 5 i większe na naszym osiedlu bardzo zaczęli wszyscy gospodarze posypywać chodniki solą. Nie było mowy aby moje panienki wyszły na spacer już po 2-3 minutach kulały :placz:. To na przód to na tył. Nie pomagało natłuszczanie poduszek psich łapek. Zaczęłam więc wychodzić z domu mając dwa yoraski pod pachą i dopiero puszczałam je na śniegu. Wracając znowu psy pod pachę :crazyeye: inaczej się nie dało. Wtedy z chęcią zakładałabym suczkom buciki gdybym takie miała.

Posted

[quote name='herbina']W ubiegłym tygodniu, gdy były ,,mrozy" takie - 5 i większe na naszym osiedlu bardzo zaczęli wszyscy gospodarze posypywać chodniki solą. Nie było mowy aby moje panienki wyszły na spacer już po 2-3 minutach kulały :placz:. To na przód to na tył. Nie pomagało natłuszczanie poduszek psich łapek. Zaczęłam więc wychodzić z domu mając dwa yoraski pod pachą i dopiero puszczałam je na śniegu. Wracając znowu psy pod pachę :crazyeye: inaczej się nie dało. Wtedy z chęcią zakładałabym suczkom buciki gdybym takie miała.
U mnie to samo,tyle,ze ja dwóch kudłów daleko nie doniosę....Tamtej zimy było -25 i na ulicach była soda kaustyczna i chlorek wapna. Psy miały po dwóch dniach zakrwawione łapy :-( Kupiłam wiec buty. Szybko nauczyły sie w nich chodzic i chetnie pozwalały sie ubierać.Zdejmowalam w miejscu gdzie mogły swobodnie poszaleć. Buty przydaly sie tez gdy pokaleczyły łapy na szkle.
Troche wstydziłam sie z nimi wyjśc w takim przyodziewku,ale komentarze były sympatyczne i duzo ludzi pytalo gdzie zdobyłam takie buty.Ja sprowadzalam z Czech,ale sa juz w Polsce
http://www.bocian.bazarek.pl/opis.php/tid,123389/
Są tez inne wzory
http://www.bocian.bazarek.pl/kat.php/kid,25600/ap,0/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...