Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy ktoś mógłby mi coś poradzić. Moja 7 miesięczna suczka (gryfonik brukselski) zjada swoje kupy:( Ponieważ jako mały szczeniak nie wychodziła z domu przez 1,5 miesiąca, myślałam, że problemy z nauczeniem jej czystości są logiczne, a to, że zdarzało jej się "sprzątnąć" po sobie wynikało ze wstydu lub jak stwierdził hodowca, że jest to normalne zachowanie malucha, który naśladuje zachowanie matki, która "sprząta" po swoich maluchach. Piecho ma teraz juz 7 miesięcy i nadal zdarza mu się załatwić w domu (najczęściej nad ranem), chociaż na ostatni spacer chodzi koło północy. Trudno, może się nauczy. No ale te kupy?! Najgorsze jest to,że parę razy "posprzątała" po sobie również na dworze gdy ja nie zdążyłam zareagować. Co robić?

Posted

Slyszalam ze normalne jest jesli pies zjada CZYJES odchody a nie swoje....Na szczescie ja takiego problemu ze swoim nei mam.Poza tym mozesz wejsc w niedziele o 13 na chat (nie zawsze jest ale na ogol)www.gazeta.pl/tokfm i zadac pytanie pani wet.JEsli bedzie jakies b.rozwiniete to zadzwonic ale mozesz np.napisac pytanie "Dlaczego moj pies zjada wlasne odchody?".

  • 2 weeks later...
Posted

moi znajomi mieli podobny problem .............. i niestety okazało się że piesek miał robaki i zjadał swoje kupki dlatego, że te robaki wydzielały jakieś substancje, które powiedzmy "zmuszały" go do zjedzenia swojej kupy. Może twój psiak wcale nie ma robaków ale podaję Ci jedną z możliwych opcji..

aaaaaaaaaaaa oczywiście teraz jest zdrowiutki i nie ma już tego problemu ;)

Posted

Moja sunia nie jadła swoich za to cudze. Zaczełam jej podawać dziennie 1 jogurt naturalny i pomogło :) . Zapytaj się weta co to może oznaczać a gdy chce zjeść powiedz stanowczo fuj.

Pozdrawiam

Sylwia

Posted

Dzięki wszystkim za rady. Spróbuję z tym jogurtem. Nie sądzę żeby powodem były robaki (była kilka razy odrobaczana), ale jakby nic nie pomogło, to też to sprawdzę. Rozmawiałam ostatnio z jednyb z hodowców gryfoników i podobno trudno nauczyć je czystości i zdarza im się zjadanie kup. Pocieszające co?

Spróbuję jeszcze dodawać do zupek zmieloną cykorię. Jeden z wetów twierdzi, że słyszał o czymś takim.

Pozdrawiam.

Posted

Daj pieskowi do zjedzenia serek smażony, np. taki z Nowego Tomyśla. Może pomoże. :D To działa chyba na podobnej zasadzie jak jogurt, ale może skuteczniej. No i on sam w sobie trochę śmierdzi :wink:. Ponoć wystarczy jeden taki serek raz w miesiącu. Wypróbuj i daj znać, czy podziałało.

Posted

Ja slyszalam o przypadku zjadania kup przez psa ktory byl karcony za pozostawianie w mieszkaniu " nieczystosci".

Pies byl tak zestresowany, ze aby nie narazic sie panu sam " sprzatal" po sobie :(

  • 4 years later...
Posted

może też brak mu jakiegoś składnika pokarmoweg? Nie pamiętam już co to było ale zjadanie kup może właśnie to oznaczać ;)

Posted

Moja jamniczka czesto zjadala w lesie kupy ludzie:roll: wet polecil nam ZWACZE wolowe, dostaje to smierdzace swinstewko trzy razy w tygodniu i odziwo pomoglo. Mozna tez podac nadpsute wolowe mieso,ale ja tego niestosowalam.


Ciekawy artykol z MOLOSOW

http://www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=154.

Weterynari

http://www.vetopedia.pl/article28-1-Zjadanie_odchodow.html

http://www.vetforum.pl/viewtopic.php?t=57

Posted

Mona4 napisał(a):
w lecznicy lub skepach Zoo


Nie widziałam ich ani w sklepach ani u naszego weta. Jak się dokładnie nazywają, jakiej są firmy, produkcji? Jak wygląda opakowanie?

Posted

a jaka jest Wasza opinia na temat tych tabletek, bo widze ze niektorzy juz je wyprobwali... wart je kupic? sa efekty? niestety ja tez mam z moja suka ten problem:oops:

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Pomijając fakt, że jedna z osób odgrzebała stary temat odpowiadając na post sprzed 5 lat (2003 r.), to temat jest ciekawy. :D
Mój miał też takie skłonności, więc kupujemy mu żwacze i w tej chwili są to sporadyczne wypadki w skali roku...

Posted

A moja Czata od prawie 12-u lat żre kazde g..., (nawet kupiłam jej policyjny kaganiec, przez który nic nie przecisnie, bo on ma w środku taką 'przegrodę" chroniacą nos psa przed uderzeniem. Ona go nie lubi, więc chodzi non stop w zwykłym, a ja mam oczy dookoła głowy). Ale czasem - gdy ćwiczymy aportowanie - muszę jej zdjąc kaganiec i wtedy nie ma zmiłuj...
Próbowałam wszystkich opisanych wyżej metod i nic. Troche lepiej było przy żwaczach, ale swoje zawsze żarła.
Teraz nic jej nie mogę podawać, bo ze wzgledu na choroby wieku starczego (20.bm. konczy 12 lat) wyeliminowane zostaly wszystkie 'przysmaki". Dostaje tylko karmę weterynaryjną beztłuszczową. Gdy zje cokolwiek poza nią - biegunka i rozsadzona wątroba (= kosztowne zastrzyki).
Musiałam "polubić"...
Moja poprzednia sucz z kolei tarzała się we wszystkim. Nie wiem, co lepsze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...