kiwi Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 witam. mialma jamnika jednak umarl:( postanowilismy kupic nowego i etraz w domu mamy 8 tygodniowego jamniczka i oromniasty problem poprzednik byl przygarniety i gdy zostal w domu wszytko niszczyl - po ok 6 latach pobytu u nas mu zaczelo przechodzic i mogl zostac na 2 godzinki inaczej musial zostawac w ogrodzie. myslelismy ze jak szczeniak bedzie nauczony od malego zostawac w domu to problemu nie bedzie. tymczasem dzisija probowalismy go zostawic na 10 minut i juz slychac bylo za zdrwaimi jaki jest zly i przegryzl kabel od sluchawek i biegal po calym domu:( i jest to dla nas straszny problem bo za dwa tygodnie musimy go zostawiac samego! nie wiemy teraz co zrobic:( czy wasze jamniki zostaja same w domu?? jesli tak to jak je tego nauczyliscie? wiem ze tematow na dogomanii o tym jest juz sporo ale jamniki sa pod tym wzgledem szczegolne!! nei wiemy co mamy robic:( jak wy probowaliscie? slyszalam o sedalinie ale to dopeiro 8 tygodniowy szczeniak nie wiem czy mozna.... HELP! Quote
Gonia Posted September 19, 2005 Posted September 19, 2005 jamniki nie są szczególnie niszczycielskie!!!8-tygodniowe szczenię potrzebuje opieki i kontaktu tak jak małe dziecko!piszesz,że Twój poprzedni pies wszystko niszczył.to utwierdza mnie w tym że nic na ten temat nie czytałaś!przepraszam,ale myślę,że dobra lektura jest niezbędna.psa trzeba wychować,dowiedzieć się jakie ma potrzeby.polecam książkę ZAPOMNIANY JĘZYK PSÓW(dwa wydania).tam znajdziesz praktyczne rady.powodzenia :D Quote
kiwi Posted September 19, 2005 Author Posted September 19, 2005 moj poprzedni poes byl wyrzucony przez poprzednich wlascicieli i przygarniety przez nas, mial mnostwo milosci i byl mega wybiegany bo mamy bardzo duzy ogrod a do tego spacery, po prostu ajkk zostawal sam to wpadal w histerie... a jak zostal sam w ogrodzie to wyl, jak zrozumial a szczenie z nami jest caly czas i ma cala mase kontaktu, juz jest lepiej, pozwala nam wyjsc na 5 minut:) mam nadziej ze bedzie dobrze:) po prostu wszstkie jamniki ktore znam nie moga zostawac same w domu a moj byl szczegolnym przypadkiem dlategp pytam czy dobrze wychowane jamniczki tez niszcza, czy wszystkie tak maja czy tylko te co ja znam, bo ciagle mam taka nadzieje:) Quote
Gonia Posted September 19, 2005 Posted September 19, 2005 W moim życiu były różne psy,rasowe i nie.Nie zauważyłam szczególnej różnicy w zachowaniu szczeniąt,ale z doświadczenia wiem,że najczęściej niszczą te najbardziej "rozpieszczone".Pies to nie człowiek,a my czasami zbyt po ludzku interpretujemy psie zachowania.szczenię nie niszczy z nudów,ale dlatego,że czuje się porzucone.martwi się czy jego ludzkie stado będzie razem.gryzie ze stresu.to tak jak rodzice się martwią o dziecko,króre nie wraca na czas do domu.musisz stopniowo przyzwyczajać psiaka do rozłąki,po wejściu do domu nie witać się wylewnie.nie mogę przepisać tu całego rozdziału z polecanej książki.moje jamniki zostają same po kilka godzin i nie ma z tym problemu.szczenię zostawiałam początkowo w klatce transportowej.miało tam kocyk,zabawkę i zawieszaną miseczkę z wodą. Quote
kiwi Posted September 19, 2005 Author Posted September 19, 2005 stosujemy zasady wlasnie z nie robeiniem z wyjscia wielkiego halo,a takze staramy se pieska przez pol dnia nie piescic za bardzo, zeby umial sam sie bawic.. niedlugo pierwsza proba zobaczymy ja mam wrazenie ze to my mamy spaczona psychike po tym co zwyklismy zastawac w domu... probujemy sie z tego leczyc:) dzieki za wsparcie:) Quote
anetta Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 A moze klateczka...? 8) Dajecie mu gryzaki? Jakies uszka lub te no...bycze penisy...? :P Quote
kiwi Posted September 20, 2005 Author Posted September 20, 2005 klateczka.. powiedzmy z ebedzie to ostatecznosc.. ajk naarzie zaopatrzylismy sie w spray ktorym ebdziemy psikac kable ktorych se nie da schowac, kanapy i listwy.. i jestesmy dobrej mysli, bo wczoraj w nocy jak go zlapalo na amory a wszyscy poszli spac i nikt sie nie obudzil to przewracalw kuchni butelki z woda mineralna - na szczescie zamkniete ale nie zlapas sie za gryzienie niczego ;) a gryzaki napewno, on juz ma cala mase zabawek i mam nadzieje ze jak dorzuce cos nowego trzymajcie kciuki:) Quote
Gonia Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Myślę,że klatka jest bardzo dobrym rozwiązaniem!Szczenie będzie bezpieczniejsze,nie będzie mogło gryżć kabli elektrycznych!!!Poparzenie prądem to jeden z łagodniejszych urazów,które mu zagrażają!!!Klatka to nie kara,ale azyl,własne bezpieczne mieszkanko.Zamiast zabawek(nie daj Boże pluszaków z oczkami i noskami z tworzywa!!!!)naturalny gryzak z suszonej skóry,do kupienia w sklepach zoologicznych.I koniecznie miseczka z wodą,tak jak pisałam wcześniej zawieszana na drzwiczkach klatki.Kable osobiście smaruję octem dosyć często,ponieważ na moje szczeniaki sprye nie działały. :D Quote
rysiczka Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Ja mam wrazenie ze niektormy psinka ten spray nawet smakuje. :lol: Moj Haker(ON) byl tego swietnym przykladem. :lol: Quote
kiwi Posted September 21, 2005 Author Posted September 21, 2005 hmm... zaczynam utwierdzac sie w pzrekonaniu ze to ja jestem nienormalna:) wyglada na to ze nei ebdzie tak zle staramy sie zeby cale przedpoludnie piesek bawil sie sam, tulimy dopeiro po poludniu i jak narazie fajnie mu idzie w ogrodzie zostaje juz sam i czuje wtedy prawdziwa pasje przesadania kwiatkow :lol: podobnie jak juz mozemy bez zadnego placzu zamykac sie w lazience a nawet w ogrodzie siedziec keidy on drzemie - mam nadzieje ze kuma ze jest sam :silly: no i zaczynac bedziemy proby z zaostawianiem oczywiscie po uprzednim zmeczeniu psa i ignorowaniu lekkim przez 15 minut coby mu nie bylo tak przykro i rzecz jasna smakolykiem:) ech,... po prostu po tymjak zastawalam czesto ni z tego niz owego poprzesadzane kwiatk, demolke w domu i wymienialam drzwi dwa razy mam uraz i mam wrazenie ze zaden pies nie moze zostac sam... ciesze sie ze inni maja psy ktore faktycznei zostaja same! :) Quote
kiwi Posted September 23, 2005 Author Posted September 23, 2005 spiesze z wiesciami o moim jamniorku:) wczoraj zostal sam i to na cala godzine!! poplakal minutke i poszedl spac! wyszlismy wszyscy z domu stosujac sie do zasad i udalio sie! oby tak dalej! Quote
Gonia Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Suuuuuuper!!!Pamiętaj tylko o konsekwencji.Wszystko będzie dobrze.Moje jamniory na komendę siadają,czekają,nie przyjmują jedzenia od obcych,wracają na posłanie.A wszysto dzięki J.Fennel i lekturze jej książek.Miło jest czasem wprowadzić w stan osłupienia przeciwników jamniorów :D Quote
la_pegaza Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 anetta napisał(a):A moze klateczka...? 8) Dajecie mu gryzaki? Jakies uszka lub te no...bycze penisy...? :P jak psiak to pogryzie i pomemła, czasami próbuje to połknąć.... w najgorszym wypadku psu staje to w gardle i zaczyna się krztusić, więc lepiej takie przysmaki dawać pod nadzorem właściciela. :) Quote
kiwi Posted September 28, 2005 Author Posted September 28, 2005 uwaga - ostatnio Demon zostal sam na 4 godziny! co prawda nasikal dwa razy i pogryzl mi torebke - ale to byla moja wina bo niepotzrebnie zostawilam ja na "widoku" a jeszcze skorzana i juz coby mu sie nie nudzilo mam caly arsenal uszek, skorzanych wielkich kosci i i pilke w ogrodzie po szalenstwach z ktora sen murowany na 3 godziny albo i dluzej! :) zebys ie tylko udawalo dalej! jak narazie zostaje codziennie na conajmniej godzinke:) Quote
Gonia Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 No ,no jestem pod wrażeniem!Mam nadzieję że z każdym dniem będzie lepiej.Jamniki to naprawdę szalenie inteligentne psy,dlatego malkontentom odpowiadam że to pies nie dla każdego :lol: Podrap DEMONKA za uszkiem ode mnie :sweetCyb: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.