kaja Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 moja sumia ma juz dość zaawansowana dysplazje, weterynarze doradzaja mi abym ja uspiła, bo i tak nie ma szans na poprawę. ale ja nie mam serce tego zrobić, bo ona nadal jest bardzo szczęśliwa, nawet na spacerach, mimo że tak ciazko jej chodzic. I nadal muszę ja łapac na smycz, bo nie odpuszcza sobie żadnego pieska:P... wiem że cierpi, ale nadal wygrywa w niej nad tym cierpieniem radść z zycia. ona się ciesz każda chwilą spedzona ze mną, naprawdę gdybym miała ja uspic chyba nigdy nie byłąbym do końca na to zdecydowana... troszkę się rozgadałam, a jestem tu w konkretnej sprawie. co myslicie o tym zebym zrobiła dla neij wózek? nie taki na którym łapy miałaby kompletnie w górze, ale taki który by je ociazał i pomagał utrzymać prosta postawę, bo ona juz ma z tym problemy. nie wiem co mam o tym mysleć, u nas w Słupsku nie ma żadnego psa na wozku, na pewno ;ludzie by sie ze mie smiali, ale myslę że mój pies jest tego wart... Quote
wolfi Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 To najlepszy pomysł w tej sytuacji ! Pies jest pełen życia mimo choroby, więc dlaczego miałabyś go usypiać ?! Ludzie mają swoje sprawy a Ty masz psa, który wiele dla Ciebie znaczy i jeszcze długo możecie być razem. Nie ma w Słupsku psa na wózku ?...no to będzie. Quote
Patka Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 Witaj kalju to bardzo ciezkie co przezywasz p[rzeczytaj ten tipic może on Ci trochę pomoże http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=16826&highlight=dysplazja Quote
kaja Posted September 18, 2005 Author Posted September 18, 2005 Dzięki Wolfi za wsparcie. ten topik z buldogiem juz dawno widzialam, tez straszna tragedia, taki młody i ładny pies. mógł byc wspanialym reproduktorem. Ale mam do Was jeszcze jedna prosbę. Chciałabym żebyście mi pomogli ułozyć dietę dla mojej suńci. Takiej która pomogłaby jej jeszcze w miarę mozliwości stanąc na nogach nim ją juz będe musiała wsadzic na wózek. mój weterynarz jak juz powiedziałam stwierdział że nia ma sensu ja leczyć, wiec poszłam do jeszcze jednego, tamten powiedzuiała żę są jakies leki ale za 8 zł tabletka, a u mnie niestety z kasa teraz krucho. 3 wet zaproponował leczenie przeciw bulowe, ale z racji tego że ma chore nerki (sunia) zrezygnowalismy z niego. Potem podawaliśmy rimadyl, a jak przestał działać to Arthro stop. I wtedy karmiłam ja Royal Canin dla nerkowców. Ale jej sie tak karma przejadła,a poza tym z kasą jak juz mówiłam jest kruch, wiec na razie jej gotuje. Ale chcialabym przejść na coś suchego, bo ja jej nie zbilansuje tak jedzenia jak fachowcy. więc gdybyslcie mi mogli doradzić jaką karme mam jej podawać (a poz nia proszek ipaktine na nerki) jakąs ze sredniej, tak z 10 zl za kg. I najważniejsze to jakie leki na łapy mogę jej podawać. Tak juz sobie myslałam nad Arthroflex, ale to tylko lek wspomagajacy i nie wiem co moge jej dawać jhako lek główny?? Quote
Patka Posted September 18, 2005 Posted September 18, 2005 kaja polecam ten topic odnośnie atrroflexu i innych ciekawych leków http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=25605&postdays=0&postorder=asc&start=0 co do karmy mhy cieżka sprawa poszukam, pomyslę ... trzymajcie sie :D Quote
kaja Posted September 18, 2005 Author Posted September 18, 2005 Jezu sama nie wiem co mam już robić. Dzisiejszy dzien był tragiczny, co chwile sie przewracałą. chciłabym w nia wpakować jak najwiecej l;eków, ale hciałabym zeby ktos mi doradził, zebym nie popelniła głupstwa i nieprzedwakowała. Daje jej arthro stop, ale chyba przestan, bo nie daje zadbych efektów, choroba pogłebia sie z dnia na dzień. Ludek podał ogromną ilośc lekow (thx Patka za link), z czego wiekszość ma bardzo kożystne ceny. Arthrofex jest drogi ale na długo strcza, kuracja kosztuje taniej niz arthro stopem. ale nie wiem co dawać oprocz tego arthroflexu. Może coś z listy Ludka?? Oprócz tego podaje jej dziennie dwie płaskie lyzki żelatyny do jedzonka. kupiłam od razu, jak dwa dni tem,u przeczytała topik o zelatynce. suni strasznie ona smakuje... Dodam że jest to Owczarek niemiecki, jak zreszta widac na zdjeciu... Proszę Was bardzo pomózcie nam, ona prawie wogole juz nie chodzi, ale nadal jest taka szczęśliwa, ma straszny apetyt, cieszy sie zyciem. nie mam serca usypiać jej z powodu łap, kiedy ogólnie żle sie nie czuje. ja uznaje upypianie tylko wtedy kiedy pies jest w agonii, naprawdę mozna mu tym ulzyc... a ja oprócz łap nic nie boli, jest agresywna jak zawsze... kiedys obiecałam sobie że dopuki bedzie miała ochote żucac sie na inne pieski, to oznacza że jest zadowolona z zycia. bo kiedy jej przestanie zalezyec nawet na tym, to znaczy że na niczym jej nie zależy i nie ma juz siły by zyc. Znowu sie rozpisałam, przepraszam was bardzo, ale tak ja kocham i jetem taka bezradna... Quote
Vectra Posted September 19, 2005 Posted September 19, 2005 NIE USYPIAJ!!!!!!!!!!! skoro sunia ma chec do zycia nie boli ja apetyt dopisuje jesli masz mozliwosc kupienia wozka to nie zastanawiaj sie a na ludzka opinie niepatrz skoro nikt w slupsku psa na wozku nie widzial to zobacza twojego ja znam pieska ktory ma taki wozek i porusza sie na nim znakomicie.biega aporuje i jakos sie wszyscy do jego widoku przyzwyczaili A chyba wazniejsze dla Ciebie jest samopoczucie Twojego psiaka niz to co inni beda komentowac . Co do diety to nie wiem skoro gotujesz suni jedzonko to moze dawaj jej sciegna i kurze lapki to podobno tez dobrze dziala na stawy a i galarete np.z nozek wolowych (ale nie wiem czy pomoze )i nie faszeruj psiny lekarstwami na sile bo to chyba nie wyjdzie jej na zdrowie PS.ekspertem nie jestem Quote
Kasie Posted September 19, 2005 Posted September 19, 2005 Witaj, Z dyspalzja nie mam doświadczenia, może ktoś inny Ci pomoże. Ale tez mam bardzo poważnie chorego psiaka (i serce i nerki). Z kurczakiem uważaj bo to wysokobiałkowe mięso i na narki kiepsko wpływa (skacze mocznik nawet przy ipakitinie, już to przerabiałam). A co do pogarszania sie psiakowi. Wiesz, naucz sie, że sa gorsze i lepsze dni. Na zmiane pogody psiaka moze boleć. Po prostu odpuść mu i nie wymagaj, zeby zawsze było lepiej. Mój Ares czasem przez 2 dni leży i nie chce wstawać. Przedtem w panice wiozłam go do weta. A teraz wiem, że np. na 3 dzień wstanie i będzi echciał sie bawić. Dopóki psiak je, nie boli go i ma iskierkę w oczach, to jest ok. Pamiętaj, gdy Ty sie martwisz, to psiak to wyczuje. Po prostu pozwól mu się przez chwile gorzej poczuć, odpocząć. Oczywiscie jak sie bedzie to przeciągało to juz jest poważne. Ja mam doga, ma zwyrodnienia w części lędźwiowej kręgosłupa. Czasem wstaje z posłania 5 minut. Zdaża mu sie przewrócic. Nie robię paniki. Po prostu głaskam go, mówie spokojnie. Psiak też sie denerwuje jak sie przewraca, nie wie co sie dzieje. Głowa do góry, zobaczysz ze bedzie dobrze. Pozdrowienia i dla Ciebie i dla psiaka, Kasia Quote
Cortina Posted September 19, 2005 Posted September 19, 2005 jest taki ludzki lek na stawy movalis lub meloksam, spytaj weta o niego. Ja podaje mojej starszej sunii, która ma kłopoty ze stawami ten lek, o wiele lepiej działa niż rimadyl, ale nie można go podawać za dużo, góra dwa, trzy razy w tygodniu. Spytaj weta czy dla twojej suni byłby dobry. Ja w każdym razie polecam Quote
Patka Posted September 19, 2005 Posted September 19, 2005 Cortina coś więcej na temat leku ?? czy tylko uśnieza ból, regeneruje staw u Twojej sucz?? Oto opis: MELOKSAM tabletki ATC: MO1AC, BRp(Meloxicam) Skład: Jedna tabletka zawiera 7,5 mg meloksykamu oraz substancje pomocnicze. Działanie: Meloksykam jest niesteroidowym lekiem przeciwzapalnym o działaniu przeciwbólowym i przeciwgorączkowym. Przeciwzapalne działanie związane jest z hamowaniem aktywności enzymatycznej cyklooksygenazy COX-2 uczestniczącej w biosyntezie prostaglandyn w miejscu toczących się procesów zapalnych. Preparat dobrze wchłania się z przewodu pokarmowego. Stałe stężenie leku w surowicy krwi osiągane jest po 3 do 5 dniach stosowania. Meloksykam łatwo przenika do płynu stawowego, osiągając stężenie równe połowie stężenia w surowicy. Wskazania: Choroba zwyrodnieniowa stawów, krótkotrwałe leczenie objawowe w przypadku nagłych zaostrzeń. Reumatoidalne zapalenie stawów, długotrwałe leczenie objawowe. Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK), leczenie objawowe. Przeciwskazania: Nadwrażliwość na którykolwiek składnik leku. Czynna lub nawracająca choroba wrzodowa żołądka lub dwunastnicy. Ciężka niewydolność nerek lub wątroby. Krwawienia z przewodu pokarmowego. Ciąża i okres karmienia piersią. Uczulenie na kwas acetylosalicylowy i inne niesteroidowe leki przeciwzapalne. srodki ostrożności: Stosować ostrożnie u pacjentów z przebytš chorobš wrzodową oraz u pacjentów stosujących leki przeciwzakrzepowe. Niebezpieczeństwo zaburzeń czynności nerek dotyczy wszystkich pacjentów w podeszłym wieku, osób z zastoinową niewydolnością serca, marskością wątroby oraz po dużych zabiegach chirurgicznych prowadzących do hypowolemii. Działania niepożądane: Stosowanie preparatu może spowodować ból i zawroty głowy, senność oraz zaburzenia widzenia. W takich przypadkach należy zrezygnować z kierowania pojazdami mechanicznymi i z obsługi maszyn. Inne objawy działania niepożądanego są zazwyczaj łagodne i przemijające. Dawkowanie: Maksymalna dawka dobowa wynosi 15 mg (2 tabletki). Opakowania: 20 tabletek w 1 blistrze. Ten sam lek jest w Movalisie: MOVALIS tabletki 7,5 mg i 15 mg ATC: M01AC BRp(Meloxicam) Skład: Tabletka zawiera 7,5 mg lub 15 mg meloksykamu oraz substancje pomocnicze. Działanie: Meloksykam jest niesteroidowym lekiem przeciwzapalnym, przeciwbólowym i przeciwgorączkowym. Jego działnie przeciwzapalne polega na hamowaniu aktywności enzymatycznej cyklooksygenazy 2 (COX-2), uczestniczącej w biosyntezie prostaglandyn. Cyklooksygenaza występuje w dwóch formach COX-1 i COX-2. COX-1 jest zawsze obecna we wszystkich komórkach i spełnia funkcje fizjologiczne. Odpowiada za syntezę prostaglandyn, które chronią błonę śluzową przewodu pokarmowego i zapewniają prawidłowy przepływ krwi przez nerki. Natomiast COX-2 jest indukowana bodźcem zapalnym, wywołujšc i podtrzymując ten proces. Wykazano, że meloksykam w większym stopniu hamuje aktywność enzymu COX-2 niż COX-1, co potwierdzono mniejszą częstością występowania objawów niepożądanych ze strony przewodu pokarmowego w stosunku do innych niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Opakowanie 20 szt. Movalisu 15mg w zależności od apteki od 40-50 zł. Meloksam (zamiennik) 7,5mg po 23 zł jest prod. przez Polfę z Grodziska. Quote
Cortina Posted September 19, 2005 Posted September 19, 2005 Patka pytałam mamy (jest lekarzem) on działa głównie przeciwbólowo Quote
kaja Posted September 19, 2005 Author Posted September 19, 2005 No wiec bylam dzies u weterynarza, bardzo miły pan. duzo sie nagadał ale w końcu postanowilismy zę bedziemu mu podawać Rimadyl. Półtorej tabletki dziennie, tylko że 10 szt. kosztuje 38zł :o nie wiem co bedzie, skończyła mi się forsa, na razie pozyczam, ale tego też nie mogę robić w nieskonczoność. Kupilam jej tez ipaktine na nerki, ale też jest koszmarie drogi. I karme bento kronen. smakuje jej to najwazniejsze, zalałam jej z żelatyna i wwaliłam troche puszki darling. no i oczywiście zapomniałam o ipaktine :roll: Ale looz. Ciekawa jestem czy po Rimadylu jej sie cokolwiek polepszy. Kiedys jej go dawałam, na poczadku dawał jakies rezultaty, ale potem to juz wogóle klapa... Teraz nie wiem czy mam jej kupic jeszcze ten arthroflex, czy juz sobie odpuscić. Lekarz powiedział że arthro stop ktore teraz daje ma taki sam skład jak arthroflex, a o dziwo jest znacznie tańszy. To znaczy taniej wychodzi... Cortina nie wiem czy ten Movalis moge dawac, ponieważ ona ma niewydolne nerki i serce... spytała bym sie swojego weta ale tak się skaład że obecnie nie mam takowego. ale z drugiej strony jakbym zrobila badanie krwi i nerki byłayby w miare dobrym stanie, to można by sie nad nim zastanowic. wet powiedział że oprocz Arthro muszę jej dawać cos przeciwbulowego i to wsio. więc może tem Movalis... Co do kurczaczka to go wogóle wyeliminowałam. jezeli jej gotuje to ziemniaczki z okrawkami wędlin (wiem że nie najlepiej, ale to jej smakuje), albo miesem mieonym wołowym. Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuje za rady :* Quote
Kasie Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 A co u suni jest z tym sercem? Mój Ares przy nerkach ma jeszcze kardiomiopatię i przy tej niewydolności serca gromadzi mu sie woda w brzuszku i czasem o okolicach opłucnej. I wtenczas go przydusza. Kiedyś brał Arthrostop na stawy ale to powodowało, ze więcej wody miał w brzuchu. Wiec musiałam zaprzestać. Mam nadzieje, ze u Twojej suni nie ma takich objawów? Niemniej, jeśli ma ona problemy z nerkami i sercem i doszły ze stawami, to nie możesz patrzyc wybiórczo. Musisz miec dobrego weta, który bedzie kontrolował całościowe leczenie. Ipakitina jest droga (mój psiak waży prawie 70 kg!) wiec miesiecznie wychodzi nam 2x150g. Ale pomaga. Mocznik ze 189 (!) spadł do 55 w 3 tygodnie. A czy bieze coś na serce? Gdy Aresowi mam ograniczyć mieso (też tylko wołowe), to gotuję rosół na kościach z warzywami i kaszą z ryżem. (popytaj przy masarniach, czasem za darmo dostajesz kości wołowe i jeszcze trochę miesa dorzucą). Rosołek dostaje do picia a kaszę mieszam z mięsem (z puszki albo wołowe ze sklepu). Kasza jest aromatyczna wiec ją chętnie je. Puszki nudzą mu się po średnio 2 tygodniach i zawsze trzeba cos zmieniać. Pogłaskaj sunie od nas, Kasia z Aresem Quote
Cortina Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Patka no niby w opisach tego leku nie ma, że szkodzi na nerki, ale może podpytaj weta. Ja za rimadyl 100mg za 10 tabletek płaciłam 55 zł :cry: i też potem zauważyłam że już nie działa tak dobrze. Na serce moja dostaje digoxin i cardonit i te leki pomogły A teraz odnośnie ipakitine to ono mojej młodszej sunii nie pomagało :cry: potem jadła karme royala renal i też nic, także w końcu zaczęli podejrzewać, że to coś innego w organiźmie powoduje te podwyźszone normy nerkowe, ale do dzisiaj nie wiem co Quote
asher Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Rimadyl i Metacam należą do grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Każde ich podanie musi byc skonsultowane z weterynarzem, absolutnie nie wolno podawać tych leków na własną rękę, bo niestety skutki moga być nieciekawe :( Kilka razy temat tych leków był poruszany na forum: Topik 1 Topik 2 - nota bene przez ciebie kaja założony - o lekach przeciwbólowych :wink: Quote
kaja Posted September 20, 2005 Author Posted September 20, 2005 Spiszę sobie te leki i podam je przy nastepnej wizycie u weta. jezeli rimadyl tym razem zadziała to bede dawać ten ten odpowiednik, a jeśli nie to zaczniemy eksperymentować z grupa leków na M...:P przede wszystki musze jej zrobic badania, a ztym bedzie problem poniewaz nie opracowałam do końca sposobu pobierania jej krwi. Bedzie trzeba sie udac do weta, tylko nie wiem jak (za daleko na piechotę, za blisko na autobus, a taksówka za drogo:/)... co do serca to zbierała jej sie wydzielina w płucach i zęziła. zaczełam jej podawac leki jakies 3 lata temu i do dzis nie ma żadnych objawów choroby serduszka... Z nerkami to było troche inaczej. Jakiś rok temu co jakis czas usnia czuła się źle. Wet nie wiedział czemu, w koncu wpadł na to że trzeba zrobić badania. I wyszło że ma chore nerki. kupiłam karme Royal Renal i karmiła ja tak pół roku. wet kazał mi ja karmić do końca zycia, ale po poł roku karma jej sie znudziła. a na opakowaniu było napisane że przy chorobie nerek lecznie trwa 2 m-ce, a przy przewlekłej niewydolności nerek 6 m-cy. Ten nowy wet u którego ostatni yłma po leki powiedział że juz na pewno wyleczyłam te nerki... Musze sie nauczyc pobierac jej krew i regularnie robić jej badania... Quote
Ali26762 Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 Lepiej zostaw pobieranie krwi wetowi, bo to nie jest prosta sprawa. Co zrobisz jak np. pęknie żyła? Lepiej nie ryzykuj. Pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.