Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To samo! Moja jak byla mala tez biegla ze mna pare razy 8km 8)

Ale podobno nie mozna przesadzac, bo szczeniaczki sa bardzo ambitne..

Posted

Witam.

U nas w takim okresie rower-ciągnięcie przez Springa ok.10 km. tygodniowo, oprócz tego codzienne obowiązkowe długie spacery-przynajmniej godzinny, a na dodatek przecież mamy prawie 50 arów ogrodu przy domu gdzie szaleją przez cały dzień-jak husky-niezmordowane :lol:

Mała wczoraj miała małą zaprawę, troszkę pobiegała obok roweru ale skubana jak widziała że Spring ciągnie to mało jaja nie zniosła :lol:

Posted

ELO!!!!

ja robie 4-5 treningów tygodniowo od 6 km do 12 km. Nat po co błotniki???

:D błotko jest cooolllll robi dobrze na cerę :D:D:D przypominają mi się zawody w Zabrzu sezon 2001/2002 tam dopiero było extra !!!! :))

Posted

Ja jezdze identyko jak Pay.....

Metrus, a o rekawiczkach to nigdy nie zapominam, nie dosc ze grzeja, to jeszcze pomagaja przy trzymaniu sprzegu przy spotkaniu oko w oko z rottweilerem :)))))

Posted

Ja jeszcze z moją nie jeżdżę ale za to biegam - 3 - 4 razy w tygodniu po 3-4 km. Do tego codziennie dwugodzinny spacer.

Co do błocka to - Sunka i ja uwielbiamy błocko :D

Posted

VIKI odpoczywa. Ma L4 od 2-tygodni. Grypka. I papierosy.

Gdyby nie grono kolegów z którymi można pohasać, nudno by było.

Trochę wczesniej 2,3 razy w tygodniu od 5 do 10 km drobnym truchtem.

Z tego .5 do 1 przed rowerkiem, reszta raczej z boku z częstymi skokami w bok.

Kolesie, myszy, żaby i inne takie podejrzane. Jedno ze spotkań skończyło się

drobną awarią (zerwane zabezpieczenia, rozwalony rower, pare siniaków).

Posted

Ceik cały dzień biega po dużym ogrodzie, wieczorami przy sprzyjającej pogodzie rowerek, od 4 do 10km po górzystym terenie!

Jak pogoda do bani to spacerek, tak ze dwie godzinki. W weekendy zawsze rower i zawsze spacer. Do tego kilka razy w tygodniu ganianie z zaprzyjaźnioną Ritą lub z Lusy.

Husky chyba nigdy nie mają dość!!!

  • 3 weeks later...
Posted

Witam.

Przy sprzyjającej pogodzie spacery lub rower +- 5-8 km.

A ostanio ja w samochodzie a Urwis z przodu lub z boku (albo wszędzie) i w ten sposób robimy kilkanaście km. po łąkach (kilkanaście robi samochód a on .....?).

ps. na początku naszych wypraw po powrocie do domu pies zasypiał i nie jadł z wielkim apetytem, teraz po przyjeździe nadal chce się bawić i zjada b. dużo (naprawdę dużo - puszka 1,3kg w moment), piesek ma dopiero 6 m-cy. Ta impreza trwa od ponad miesiąca i co dzień to samo (kurde-zmarnuje mnie :wink: ) a przecież jedzenie dostaje rano, w porze obiadowej i po wyprawie wieczorkiem.

Posted

Zbyk: samochodem? 6 - mcy? Nie boisz się go przeforsować?

"na początku naszych wypraw po powrocie do domu pies zasypiał i nie jadł z wielkim apetytem" :o

My (ja z dwoma lub ja jednego a żona drugiego) codziennie (a raczej conocnie) rowerek i ok. 6 - 10 km...

:onfire:

Posted

Witam.

Pierwsze wycieczki były na mniejszych dystansach i oczywiście piesze lub rowerowe ale piesek namiętnie przekopywał mi ogródek przed i po wycieczkach, dlatego zwiększyłem dystans (wtedy był mały kłopot z żywieniem). Teraz kiedy wracam z pracy piesek nie może doczekać się wyjazdu (muszę bardzo uważać aby nie zamknąć go w samochodzie :wink: ), a to co się teraz dzieje na łąkach przechodzi samego urwisa - szaleńczy bieg, kopanie dołów z haszczaną gracją, polowania na myszy krety itp - i wielka niechęć kiedy musimy wracać - więc jak mu tego odmówić ? A po powrocie pełna ochota do zabawy i jedzenia. W domu (na dworze) piesek ma pełną swobodę - nie jest zamykany i teraz nie kopie (prawie) dołków :D

zresztą zobaczcie tą nieudolną stronkę o Urwisku (sorry za jakość).

http://strony.wp.pl/wp/zbykkoko/

Posted

Witam.

Tereny nadwarciańskie i trasy rowerowe (dla tych mocniejszych rowerów) są piękne. Postaram się umieścić kilka fotek na stronce o czym powiadomię. A przy sprzyjającej pogodzie oczywiście że korzystam z roweru (nawet siodełko zmieniłem na tą okazję :wink: ).

Mam jeszcze pytanko w terenie Urwisek siusia na krzaczki podnosząc nogę (jak rasowy prawdziwy pies), natomiast w domu siusia jak "dziewczynka" generalnie dla mnie b.dobrze - nie niszczy roślinek - ale dziwne trochę - nie ?

Posted

Witaj!!!

Fajny psiak:))...i fajne zdjęcia na stronce:)))

Z sikaniem to normalne-wyrośnie z tego...w domu wie że mu nie wolno i najprawdopodobnie chce to zrobić jak najdyskretniej, i nie ma potrzeby tutaj zaznaczania terenu.Co innego na polku:))

Pozdrowienia.

Posted

Psy na początku nie wiedzą o co chodzi - krzyczą gdy nasikałem, krzyczą gdy zobaczyli siuśki hm? To może zrobię pokryjomu i wtedy będzie O.K :-)

Z czasem się nauczy.

Pozdrawiam

ps. Byłem na stronce - psiak super :-)

Posted

Zbyk, tereny masz naprawdę super! No Twój haszczak to będzie miał czadowo! A co do samego haszczaka, śliczny gdybym wybierał następnego, byłby właśnie brązowy

:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...