GOSIA09 Posted September 24, 2003 Posted September 24, 2003 Moja bullka jak się ze mną bawi gryzie mnie po rękach. Potrzebuje jakiegoś dobrego sposobu żeby ją od tego odzwyczaić, bo jak na nią krzyknę "zostaw" to ona jeszcze bardziej mnie gryzie a nawet warczy jak ją złapię za kark i krzyknę żeby tego nie robiła. Quote
mag Posted September 24, 2003 Posted September 24, 2003 Ona jest za mala na warczenie i krzyczenie. Nie robi tego specjalnie, poprostu nie ma wyczucia. Musi sie nauczyc jak mozna chwytac. Jesli mocno Cie zlapie to zapiszcz, zaplacz (duzo bardziej niz zabolalo) i poprostu ja zostaw. Nie baw sie dalej. Szybko sie nauczy, ze trzeba kontrolowac to z jaka sila sie gryzie. Warczenie tez jest normalne (co nie znaczy, ze masz je akceptowac) wszystkie szczeniaki warcza, gryza itd. Do tej pory miala kontakt tylko z rodzenstwem, a wsrod szczeniakow takie zachowania ja norma. Musisz mala nauczyc, ze teraz bedzie musiala zachowywac sie inaczej Quote
GOSIA09 Posted September 24, 2003 Author Posted September 24, 2003 Ja wiem że to normalne widać że nie robi tego specjalnie tylko dla zabawy a z tym piszczeniem to spróbuje może zadziała :) Bo ja się boję że jak teraz nie uda mi się jej odzwyczaić to póżniej jak mnie ugryzie to będzie problem Quote
GOSIA09 Posted September 24, 2003 Author Posted September 24, 2003 Ja wiem że to normalne widać że nie robi tego specjalnie tylko dla zabawy a z tym piszczeniem to spróbuje może zadziała :) Bo ja się boję że jak teraz nie uda mi się jej odzwyczaić to póżniej jak mnie ugryzie to będzie problem Quote
mag Posted September 24, 2003 Posted September 24, 2003 Uda Ci sie, nie masz sie czego bac, wszystko bedzie dobrze. Nie oczekuj, ze za pierwszym, czy piatym razem mala zrozumie. Staraj sie porozumiec z psem i bedzie dobrze. Moja wlasnie zmienia zeby, zaraz popelnie szczeniakobojstwo chyba. Od wczoraj nie spi tylko sie drze, szczeka, gryzie, jest wsciekla jak osa. Quote
GOSIA09 Posted September 24, 2003 Author Posted September 24, 2003 Wiesz nie spotkałam się jeczsze z tym że taki mały szczeniak na mnie warczy zamiast się wystraszyć że krzyczę dlatego się zaniepokoiłam. Ale jak mówisz że to normalne to mnie troche uspokoiło :) Quote
mag Posted September 24, 2003 Posted September 24, 2003 To Twoj pierwszy bullowaty co? :D :D :wink: Moja mala jest jeszcze bardzo mila, warczala sporadycznie i tylko przez tydzien, moze dwa, za to AST tak mi dopiekl jak byl mlody, ze do tej pory pamietam te wojny o wszystko. Quote
GOSIA09 Posted September 24, 2003 Author Posted September 24, 2003 No właśnie to mój pierwszy bullowaty :) wczesniej miałam "zwykłe" psiaki i szkoliło je się bardzo łatwo a tu już na samym początku jest niezłe wyzwanie, jednak wiedziałam że tak będzie i cieszę się że mam takiego psiaka :lol: Quote
BullterrierSite Posted September 24, 2003 Posted September 24, 2003 Uważam, że przede wszystkim nie powinnas się bać, tzn. powinnaś być pewna siebie, bo psiak to wyczuję i będziesz na końcu łańcucha pokarmowego ;) Też do niedawna miałem pierwszą bullę, ale zdecydowałem się iść z nią na tresurę i dużo ja sam się nauczyłem (postępowania z bullkiem). Quote
GOSIA09 Posted September 24, 2003 Author Posted September 24, 2003 Nie chcę być na końcu jej łańcucha pokarmowego :) na szczęście nie boję się tego że warczy, więc strachu u mnie nie wyczuje, tylko mnie to trochę zaskoczyło :) taka mała a warczy :) Quote
BullterrierSite Posted September 24, 2003 Posted September 24, 2003 Myślę, że będzie spoko i życze Ci tego! wipijmy za to :drinking: Quote
GOSIA09 Posted September 24, 2003 Author Posted September 24, 2003 Dzięki za pocieszenie ja też myśle że dam radę ją wychować a nad profesjonalnym szkoleniem się zastanowię jak podrośnie, bo nie chcę popełnić błędów jak będę wychodziła z nią na spacery Quote
Dag Posted September 24, 2003 Posted September 24, 2003 Po pierwsze przeanalizuj, czy szczenięcna warczy, czy GADA!!! Bo one gadają! Kiedy warczą, to się najcześciej jeżą, mają przymknięte pyski i brzmi to bardzo groźnie. Kiedy gadają, to mają bardziej otwarte mordki, a dźwięk dobywa się jakby z głębi gardziołka (a może i nawet z żołądka). Chrumę słyszałam warczącą może z 5 razy, a gada cały czas (i jak się tłucze ze mną i jak "walczy" z innymi psami). Po drugie- ja nauczyłam Chrumę gryzienia delikatnego tak: klepałam ją lekko w okolicy nosa/oczu i mówiłam "delikatnie" i dalej się z nią bawiłam- jak gryzła delikatnie- chwaliłam i bawiłam się dalej, jak przesadzała, to znowu "pac" przez łeb i "delikatnie". Jak nie kumała dalej- obrażałam się na nią teatralnie- mówiłam "nie wolno" i przestawałam się bawić. Tego samego nauczyłam znajomych. Quote
GOSIA09 Posted September 25, 2003 Author Posted September 25, 2003 To jednak mój psiak nie warczy tylko gada :) Quote
CHI Posted September 25, 2003 Posted September 25, 2003 Gosia09 - bule maja "nieludzkie gadane" :wink: :D Dag - bardzo mi się podoba Twój opis "uczenia delikatności" czy mogę go cytować gdzie indziej? :wink: :D Czegoś takiego mi brakowało: "...klepałam ją lekko w okolicy nosa/oczu i mówiłam "delikatnie" i dalej się z nią bawiłam- jak gryzła delikatnie- chwaliłam i bawiłam się dalej, jak przesadzała, to znowu "pac" przez łeb i "delikatnie"..." Quote
GOSIA09 Posted September 25, 2003 Author Posted September 25, 2003 Spróbuję tego sposobu może się uda i przestanie mocno gryżć. Fajnie że bule mają gadane :lol: o tym jeszcze nie słyszałam Quote
Dag Posted September 25, 2003 Posted September 25, 2003 To jednak mój psiak nie warczy tylko gada :) No to genialnie! I ciesz się z tego, bo one z wiekiem gadają coraz mniej (co nie znaczy, że dorosłemu bullowatemu się raz na jakiś czas coś nie "wyrwie") :D Kiedyś Chruma gadała do wszystkiego, z czym "walczyła", a teraz maskotki mają "cichą śmierć"... ona musi się naprawdę rozkręcić... CHI- a proszę Cię bardzo... wszystkie bzdurki, które tu wypisuję są własnością publiczną! :drinking: Quote
GOSIA09 Posted September 25, 2003 Author Posted September 25, 2003 Oj to szkoda że przestają gadać :) czekam aż moja Emi zacznie szczekać bo jeszcze tego nie zrobiła Quote
mag Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 Ej niech przestaja jednak. Tak jak moj pies nigdy sie nie odzywal, szczeka symbolicznie, warczy w wyjatkowych przypadkach, tak malej sie dlugi dziub nie zamyka. A to ptaki, a to karetka, albo dziwny dzwiek z telewizora, a to kloc nie chce jej czegos dac, zrobic czy cotam innego. Kazdy pretekst jest dobry, zeby wydawac najdziwniejsze odglosy swiata. Nawet ziewa jak syrena strazacka. Quote
Johny Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 Szczeniaki już takie są,najpierw gryzą wszystko i wszystkich,a potem jak sam się za mocno ugryzie w ogon,to uczy się,że to boli :D Quote
GOSIA09 Posted September 26, 2003 Author Posted September 26, 2003 Moja gryzie mnie i siebie w ogon :) ale jej to nie przeszkadza. Niestety ja nie wytrzymałam i kiedy nic nie pomagało żeby mnie nie gryzła ugryzłam ją w ucho :lol: trochę się zdziwiła i na chwilę pomogło. Ale mam nadzieję że z tego wyrośnie i nie będzie się póżniej bawić w ten sposób Quote
CHI Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 Moja gryzie mnie i siebie w ogon :) ale jej to nie przeszkadza. Niestety ja nie wytrzymałam i kiedy nic nie pomagało żeby mnie nie gryzła ugryzłam ją w ucho :lol: trochę się zdziwiła i na chwilę pomogło. Gosia09 - czasem jest to najlepszy sposób na szczeniaka - ugryźć w nos lub w ucho :wink: Ale tylko tak, żeby zapiszczał - odgyzać nie należy :wink: :D - mogą się przydać... A "gadane" niekoniecznie musi minąć - moja Ostroga do tej pory potrafi "zeznawać" co robiła reszta stada jak mnie nie było :wink: Kiedyś "przesłuchiwałam ją" "na okoliczność zachowania mojego byłego" wszystko wyśpiewała z detalami... :D :wink: :D Z dźwięków "nie psich" zgrzyta, skrzypi, miauczy, kwiczy, chumka, piszczy, "nufa", sapie (i wszytkie takie kombinacje) - jej dzieci odziedziczyły to w niewielkim stopniu - Gruba dopiero "na starość" zaczyna mówić :wink: Natomiast co do warczenia - to u moich bardziej przypomina to ryk wściekłego zwierza :wink: Quote
mag Posted September 26, 2003 Posted September 26, 2003 O ja tez ugryzlam mala. Zlapalam ja zebami za kark, ale tak sie wystraszyla, ze wiecej tego nie zrobie. Az poszla spac z tego stresu. Myslalam, ze sunia nie przejmie sie tym az tak bardzo, w koncu duzy ciagle ja tarmosi za kark. Quote
GOSIA09 Posted September 30, 2003 Author Posted September 30, 2003 Ratunku!!! Na mojego psiaka nic nie działa jak zaczyna szaleć to nic nie jest w stanie jej powstrymać od gryzienia. Chyba że bawi się spokojnie dopóki się nie rozbryka to reaguje na to żeby nie gryzła. Proszę napiszcie, że jak podrośnie to będzie bardziej reagować i mniej gryżć :) Quote
mag Posted September 30, 2003 Posted September 30, 2003 Moze ja nieswiadomie pobudzasz? Moj facet tak robi. Skarzy sie, ze mala mu dokucza o okazuje sie, ze sam ja podkreca. Szczeniaki kiedy tak najbardziej rozrabiaja to zwykle sa zmeczone. Jak ja uspokoisz to zasnie blyskawicznie. No i nie bilaby, nie dawala klapsow ani w pyszczek ani pupe. Zapiszcz jak Cie gryzie, rozplacz sie i ja zostaw. Zreszta sprawdz sama, jesli Cie ugryzie a Ty zapiszczysz rozpaczliwie, odwrocisz glowe, a mala bedzie probowala dosiegnac Twojej twarzy, to znak ze dziala i kilka razy a mala zrozumie. Mozesz mi wierzyc albo nie, ale NIGDY nie spotkalam psa, ktory tak by sie przejmowal ludzkimi nastrojami jak wlasnie bullek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.