anushka Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Gośka napisał(a): : Gosia ta fotka mnie rozwaliła,powaliła na kolana normalnie :angel: :angel: śliczna jest foteczka,ale z niej artystka, i jak małego panicza kocha :lol: :o :o
Karka Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 Dokładnie jak pumilo napisała :lol: Mafinka na sprężynkach :lol: :lol: Świetne ujęcia 8) Magda macie super psie sąsiedztwo :P Małe posokowce kojarzą mi się zawsze z psem Pluto 8) Szelma wygląda na bardzo zadowoloną :fadein:
bognik Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 :o SUPER foty !!! Macie rację - ona ma chyba sprężynki w łapach !!! :D Moja znajoma też ma pudla (czekoladowego). Skacze też tak wysoko i jest nie do zmęczenia :P
JustynaJK Posted October 12, 2005 Posted October 12, 2005 pudle to sa bardzoaktywne psy,ale czy w ubranku nie będzie jej za ciepło? :D
Gośka Posted October 13, 2005 Author Posted October 13, 2005 Justyna, czy za ciepło to nie wiem, ale na pewno wszelkiego rodzaju ubranka straszliwie kołtunią włos, więc absolutnie nie nadają się do zakładania psu żeby w tym chodził. Ja polecam moim klientom ubranka jeśli strzygą się na "najmodniejszą" bezrodowodową fryzurkę, czyli na łyso maszynką i robią to w okresie, kiedy mogą się już zdarzyć przymrozki. Ja mam to jedno ubranko, szyte specjalnie na zamówienie, zakladam je przed wystawą, jeśli rano jest deszcz. Nie ma podpinki tylko sama panterka przeciwdeszczowa. Ma dodatkowo też kaptur. Dzień przed wystawą jeśli wieczorem leje, to można jeszcze psa podsuszyć, albo mu opłukać łapy, ale jeśli wstajemy rano o 4 albo 5 i pies ci zmoknie to jesteś bez szans żeby jeszcze łapać za suszarkę i suszyć 2-3 psy przed wyjściem. Co prawda jeszcze mi się małym nie zdarzyło użyć tego ubranka, ale szyte było dla Kena i był w nim raz czy dwa :wink: Ford też ma takie, tylko większe i całe czarne z czapką i butami, i też może 2-3 razy był w to ubrany.
JustynaJK Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 moja pudlica jak sobie przypominam też miała ubranko przeciwdeszczowe,właśnie awaryjnie w razie deszczu na wystawie,ale oprócz przymiarki nigdy go nie nosiła :)
Gośka Posted October 13, 2005 Author Posted October 13, 2005 Ale awaryjnie jest i człowiek jest spokojniejszy :wink: Mam jeszcze przejściową piżamkę, bawełnianą i używam jej częściej, bo po kąpieli są w nią ubierane wszystkie żeby podeschnąć i obcienkąć z wody.
Ewelinaa Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 Gośka Super ujęte zdjecia !!! Trudno zrobić takie ujęcie wiem coś z tego bo sama nie raz próbowałam raz sie udawała o raz nie. Pudle to mają sie z tym witaniem :)
Ewelinaa Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 ja skorzystam sobie z okazji i pokażę wam moje 3 dniowe maluszki :) Miot "E" Jeden z piesków to ciemny apricot , oraz 2 toy
JustynaJK Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 śliczne klusie,nie myślałam,że są tak rozrzucone w wielkości w 1 miocie
Gosia_i_Luka Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 I właśnie ten ciemny klusek najbardziej mi sie podoba! Niesamowite są takie maleńkie pudelki, futerko mają jak karakuły! :D
Agnieszka76 Posted October 13, 2005 Posted October 13, 2005 Gosiu- piękne fotki! Mafinka jest urocza- ciekawe czy mój "pudopodobny" Pascal też kiedys będzie nas tak witał! Naprawdę, piękne zdjecia, gratuluję!
Gośka Posted October 13, 2005 Author Posted October 13, 2005 To skakanie jest osobnicze, u mnie Mafina właśnie jest najbardziej skoczna, Mercedes też pięknie skakała, ale Bili nie lubi skakać, dla niego skakanie to kara, jak się cieszy to tylko opiera się przednimi łapkami i podskakuje na tylnych, Ford też nie lubi skakać. Na agility przekakiwał ale bez entuzjazmu. Za to jak patrzę na Mafinę to odnoszę wrażenie że skakanie to dla niej sens życia :wink: Evelina szczeniorki fajne, to nowy miot? Wydaje mi się że poprzednio też był toyek i taki ciemny, chyba że to fotki z tamtego miotu.
Ewelinaa Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Gośka napisał(a):To skakanie jest osobnicze, u mnie Mafina właśnie jest najbardziej skoczna, Mercedes też pięknie skakała, ale Bili nie lubi skakać, dla niego skakanie to kara, jak się cieszy to tylko opiera się przednimi łapkami i podskakuje na tylnych, Ford też nie lubi skakać. Na agility przekakiwał ale bez entuzjazmu. Za to jak patrzę na Mafinę to odnoszę wrażenie że skakanie to dla niej sens życia :wink: Evelina szczeniorki fajne, to nowy miot? Wydaje mi się że poprzednio też był toyek i taki ciemny, chyba że to fotki z tamtego miotu. zdjecia są z obecnego Miotu "E"dzieci Chanel, a poprzedni miot to córki Chanelki i tam był właściwie toy co prawda jak sie urodził był o wiele większy od tej malutkiej suczki ze zdjecia powyżej. Teraz różnica jest kolosalna !!! a Dick miał 27/28 cm w kłębie a to zdjecia z miotu "D"
Gośka Posted October 14, 2005 Author Posted October 14, 2005 A to poprzednio było na odwrót, toyek był ciemny a ten drugi jasny, fajnie :D
.ania Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 Śliczne szczenaczki :D nie wiedziałam, że po urodzeniu jest aż taka duża różnica między miniaturą a toy'em :o
maga18 Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 a ja nie wiedzialam ze miniatura moze toy`a urodzic :o kto mi to wytlumaczy :lol: (zakladam oczywiscie ze ojcem tej jest miniatura, bo jak nie to rozumiem ;) )
JustynaJK Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 wiedzieć,wiedziałam,ale różnica trudna do wyobrażenia :o
Gośka Posted October 14, 2005 Author Posted October 14, 2005 Maga mój toy jest po 2 miniaturkach, co prawda nie należy do tych mikroskopijnych toyków, to raczej kawał toya :lol: :wink: ale w porównaniu z miniaturką jest malutki i zdecydowanie w typie toy. To wszytsko dlatego że tylko u nas nie można krzyżować między wielkościami, wszędzie za granicą jest to dozwolone, a jednak większość naszych pudli to psy albo sprowadzone (jak mój) albo mające w rodowodzie psy zza granicy i bardzo żadko w toykach czy miniaturkach można znaleść w całym rodowodzie same mini albo same toy. U mojej Mafiny to chyba wszytskie wielkości oprócz dużego są :wink: Dzięki temu mamy ładne nie skarłowaciełe toye i piękne miniatury o super głowach. Jedyny mankament to to że u nas w Polsce nie można przepisywać wielkości (jedynie miniaturkę można przepisać na toy). Za granicą można przepisać praktycznie w każdą stronę. No cóż może i my wejdziemy kiedyś do Europy. I tak zrobiliśmy już postępy bo mamy klub pudla :wink:
Ewelinaa Posted October 14, 2005 Posted October 14, 2005 maga18 napisał(a):a ja nie wiedzialam ze miniatura moze toy`a urodzic :o kto mi to wytlumaczy :lol: (zakladam oczywiscie ze ojcem tej jest miniatura, bo jak nie to rozumiem ;) ) Chanel była kryta małym pieskiem miniaturką , pieskiem który w rodowodzie ma toy'e i sam daje toy'ki tak więc nic dziwnego że sie urodził toy to normalne. Tak samo jak bym pokryła dużą miniaturką wchodzącą w śreniaka to z pewnością urodziły by mi sie średniaczki
Recommended Posts