Sabina1 Posted May 8, 2006 Author Posted May 8, 2006 Sabina1 napisał(a):nikt mi nie podskoczy:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Żartuję sobie, bo naprawdę to jest tak: polanka leśna, słońce prześwitujące przez drzewa, kwitnące rózne krzaczki, upajające zapach i moje szczęśliwe psy obok mnie "chwilo trwaj wiecznie.....":oops: :oops: :oops: Quote
PIKA Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Sabina1 napisał(a): wczoraj na skrzyżowaniu alejek natknął się na pana na rowerze, za którym biegły dwa psy. Zamarłam, a Caruś je powąchał i wszyscy sie rozstali pogodnie. Jest cudowny. Nie przypuszczałam, że taki będzie. psy chyba na stare lata mądrzeja :loveu: Nawet moja kilerka wczoraj nie zjadła ani nawet nie miala ochoty zjeśc żadnego napotkanego psa, czy suczki :multi: :multi: Z każdym się obwąchala, przywitala i szla dalej :multi: Quote
Ulka18 Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Tak Sabinko zauwazylam,ze Carus biega swobodnie :multi: Dosc dlugo chodzil na lince,wiem tez,ze jestes Bardzo Rozsadna Osoba i Twoja decyzja o puszczaniu Carusia bez smyczy na pewno byla sluszna i we wlasciwym momencie :p Zdjecia Carunia z chlebkiem w pyszczku :loveu: :loveu: musialo chlopisko sprobowac jak smakuje takie cos znalezione samodzielnie...;) Ochroniarzy masz na 6 z plusem :lol: Wspaniale psiaki. Wszystkie zdjecia ogladaja moje dziewczyny (domowe Ulki) i zawsze mowia,ze Carus trafil do najlepszego domku pod sloncem. A Ulka zawsze jest taka dumna, ze o niej pamietasz i przesylasz buziaki i pozdrowienia. Quote
KUMPELka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 [quote name='Sabina1']A takimi widokami byłam zaszokowana. Idzie się pod łukami gotyckimi z zieleni: Sabinko - wspaniałe tereny i zdjęcia :multi: Quote
Sabina1 Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 [quote name='KUMPELka']Sabinko - wspaniałe tereny i zdjęcia :multi: Witaj Kumpelko :multi: Czy Ty też tak sie rozkoszujesz wiosną ? Gdybym mogla , całe dnie spedzałabym teraz na dworze :multi: Quote
Patka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Piękne wosenne fotki i piękne psiaki aż miło popatrzec :loveu: Quote
Sabina1 Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 Patka :loveu: - widziałam Lune i Walerego zagnieżdżajace sie na nowym łóżku i wylegujące sie na nowym dywanie :multi: Ale maja frajdę, nie mniejszą niz Wy. Koty lubią nowości. Są przeciez takie ciekawskie ;) . Quote
KUMPELka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Sabina1 napisał(a):Witaj Kumpelko :multi: Czy Ty też tak sie rozkoszujesz wiosną ? Gdybym mogla , całe dnie spedzałabym teraz na dworze :multi: Sabinko ja mam tak zapuszczone mieszkanie przez tą wiosnę, że :mad: :angryy: aż strach. Tony kurzu...ale jak siedzieć w domu gdy wiosna tak szaleje:p Niestety przedwczoraj wzięłam się ostro za porządki i nazajutrz rano odchorowałam to typowymi przypadłościami ciążowymi :cool1: Trudno to pogodzić: porządki (teraz już spokojniejsze :p ) i wiosna za oknem :-( Quote
Sabina1 Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 Trudno, musisz chwilowo nakichać na porządki. Ważniejsze zdrowie i......wiosna tak wytęskniona po okropnej i długiej zimie. Quote
Patka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Sabinko one chyba bardziej cieszą sie niz ja :evil_lol: juz powoli jestem tym zmęczona :p Quote
Sabina1 Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 [quote name='Patka']Sabinko one chyba bardziej cieszą sie niz ja :evil_lol: juz powoli jestem tym zmęczona :p Patko, czym zmęczona? Zrozumiałam, że urządzasz sie. To przeciez jeden z najpiękniejszych okresów w życiu ! Quote
mmbbaj Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Witaj Sabinko :multi: Obejrzałam u ciebie wszystkie nowe zdjęcia, śliczne! Zanim o tym przeczytałam zauważyłam, że Caro biega bez smyczy :crazyeye: Super! Powiem ci szczerze, że jesteś śmielsza ode mnie bo ja w lesie Bajana nie spuszczałam. Może się odważe bo na lince chodził bardzo ładnie, ale ja się boję głównie jakichś nieprzewidzianych sytuacji typy biegnący zając czy sarenka :roll: A takich sytuacji nie przerabialiśmy :evil_lol: Zazdroszczę ci tej puszczy, nawet te pół godziny dojścia jest do przeżycia kiedy pózniej ma się taką frajdochę! Pięknie wyglądają twoje pieski na łonie natury :loveu: A jak tam relacje Carusia z dupelkiem? ;) Quote
Sabina1 Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 Wszystkie te zdjecia były robione miedzy 6stą, a 9tą rano. Wtedy w lesie jest pusto i można się natknąć najwyżej na łosia :lol: Mam ogromny dług wdzięcznosci w stosunku do mojej sąsiadki - włascicielki Koki ktora osmieliła mnie i cały czas podtrzymywała na duchu, bo jednak w lesie zawsze może wydarzyć sie coś nieprzewidzianego. I tak było. Biegnace psy za rowerem, pojawiły sie znienacka zza zakrętu, amstaf złapany w ostatniej chwili przez własciciela za obroże......Pani irenka jest osobą bardzo spokojną, umie reagowac błyskawicznie i nie sieje paniki, bo ja natychmiast odwracam sie i ide w przeciwną strone, nie chcąc patrzeć na masakre :lol: . Zna też doskonale wszystkie przecinki w puszczy i nie boje sie, że zabłądzę. Caro jest psem pięcioletnim, może dlatego nie ma tendencji do jakichs galopów na oslep. Ze wszystkimi psami , natomiast, chodzimy z Justyną bliżej, na działki, bo do lasu staruszkom byłoby za daleko. caro na dupelka nie zwraca najmniejszej uwagi i ida oba luzem. w domu natomiast pilnuje, bo Bolus wspina sie np do Caro na jego(tzn moją) wersalkę, albo zagląda do jego michy i zupełnie nie ma instynktu samozachowawczego. Bolusia w domu "dyscyplinuje " Jaga, która czasem nie wpuszcza go do "swojego"(Justyny) pokoju. W kazdym razie stwierdziłam jedno: Caro bez smyczy bardziej sie pilnuje, zawraca na kazdy mój sygnał i jest łagodniejszy w stosunku do mijanych psów. obwącha je i idzie dalej. Wydaje mi sie, ze zaczełam go puszczać w dobrym momencie, gdy na lince za kazdym razem zawracał. Co nie znaczy, ze taki spacer jest dla mnie relaksacyjny. Trzeba mieć oczy naokoło głowy i baaaaaaardzo jednak uważać. Inaczej byłoby, gdybym go chowała od szczeniaka, bo jednak Sabunia jest idealna. (pomijając rowy ze szłamem, w których sie namietnie tarza). Quote
Poświata Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 [quote name='Sabina1']A takimi widokami byłam zaszokowana. Idzie się pod łukami gotyckimi z zieleni: Miśka, gdzież to tak pięknie jest i o ludzi cżłowiek się nie obija :crazyeye: ??? Czy tą droga gdzieś prowadzi i czy tam można poszaleć na rowerach ??? I czy w weekendy też tak tam spokojnie ??? Jakoś ostatnio cenię sobie odludzia i ciszę :oops: . Quote
Sabina1 Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 Beatko, Puszcza Kampinowska jest pocięta trasami i rowerowymi też. Bagniste rozlazłe ścieżki wysypano żwirkiem to jest jedna z nich, Na trasach są przystanki: stoły pod wietami, miejsca na ognisko, cudownie. W soboty i niedziele jest tam więcej ludzi, ale to bezpieczniej i też wszyscy zmieszcza się w lesie, tłumu nie ma. Ja wchodzę od strony Chomiczówki tzn. od ulicy Księzycowej , Do ściany lasu można dojechac samochodem. Jest przepięknie, zwłaszcza teraz. Quote
Poświata Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Dzięki kochana :loveu: . Wiem że w Puszczy są szlaki rowerowe, ale nie każdym szlakiem Gabrysia da radę pojechać. Ma nowy rower i jeszcze jest nie wprawna w jeżdżeniu :lol: . W najbliższy weekend kiedy się wszyscy zbierzemy chyba udamy się na przeszpiegi :evil_lol: najpierw na nogach. Quote
PIKA Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Matko tam jest cuudnie :multi: Tylko, ze ja nie jestem w stanie isc na spacer w weekend o 6 rano :shake: a potem to za cieplo i Saba mi bez wody :evil_lol: zdechnie :evil_lol: Chyba mi zima zostala na takie spacery :razz: Quote
Sabina1 Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 W połowie drogi na Księżycowej jest kran(wiem gdzie), a poza tym sa strumyki( albo rów) Ale najprościej właśnie butelke napełnic na tej Księzycowej 2 litrową, jeśli gorąco. Quote
Poświata Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Albo zrób jak Wojtek, na spacery rowerowe zabierał Poświacie michę i flaszkę z wodą :lol: . Sam nie pił, a psu dawał :evil_lol: . Quote
PIKA Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Moje drogie ja miche i wodę zabieram obowiązkowo w plecaczek ale jednak sabie jest gorąco i ta woda niewiele daje i pies się "smyczy" noga za nogą :shake: Co innego jak doope zmoczy :evil_lol: od razu szaleje .. a ja chcę psa wybiegac a nie wychodzic :razz: Quote
Poświata Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 No Pikuś, o 6 rano przecież upału nie ma :evil_lol: . To najlepsza pora na wybieganie psa :evil_lol: . Quote
Sabina1 Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 Poświata napisał(a):No Pikuś, o 6 rano przecież upału nie ma :evil_lol: . To najlepsza pora na wybieganie psa :evil_lol: . No nie wiem, nie wiem, spotkanie Saby z łosiem moze nie byc takie najserdeczniejsze. Ryzyko spotkania jest całkiem realne, moja sasiadka spotkała go raz i przeszła na bezdechu, , na szczęście jej pies nie zauważył. Podobno łosie niebezpieczne są. Quote
PIKA Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 [quote name='Poświata'] No Pikuś, o 6 rano przecież upału nie ma :evil_lol: . haha ale smieszne,:evil_lol: tylko nie wiem czemu takie smieszne :evil_lol: [quote name='Sabina1']No nie wiem, nie wiem, spotkanie Saby z łosiem moze nie byc takie najserdeczniejsze. Ryzyko spotkania jest całkiem realne, moja sasiadka spotkała go raz i przeszła na bezdechu, , na szczęście jej pies nie zauważył. Podobno łosie niebezpieczne są. Moja maupa tez czasami :evil_lol: Ale ciekawe jakby się zachowala :hmmmm: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.