Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Sabina1']Małgosiu, wzruszyłaś mnie. To specjalnie dla Ciebie :









Sabinko, dziękuję...:-( Jest uroczy! :lol: Dla mnie to pudel! Gdyby był ostrzyżony, a fryzjer używa maszynki, to okazałoby się, że pyszczek jest szczuplejszy bo teraz objętości dodaje mu sierść! Bardzo przypomina mi Czikusia :loveu::loveu::loveu:

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

PIKA napisał(a):
Ślicznie to Malgosiu opisalas :loveu:



i to sie tyczy każdego psa :) I nie ma glupich psow :shake: Każdy byl/jest do czegoś stworzony :razz:

To tak jak z ludzmi ;)
A psiaki - to zależy od wychowania i znałam 2 pudle, każdy zwichrowany :lol:
Macie jednak rację nie ma co się uprzedzać do rasy :oops: :oops: :oops:

Posted

Sabina1 napisał(a):
Jak sie Wam podoba mój nowy awatarek ? :oops: :oops: :oops:
uwazam, że jest najladniejszy z tych, które były do tej pory?

No właśnie, mi się bardzo podoba tylko...:oops: czyje to oko :roll:
Czyżby Saba miała takie żywe i młodzieńcze spojrzenie :cool3: bo ona zawsze tak troszkę smutnawa przez te diety :mad:

Posted

KUMPELka napisał(a):
No właśnie, mi się bardzo podoba tylko...:oops: czyje to oko :roll:
Czyżby Saba miała takie żywe i młodzieńcze spojrzenie :cool3: bo ona zawsze tak troszkę smutnawa przez te diety :mad:
A mnie tam z oczka wieje melancholią ;)
Pudelek jest uroczy :multi: To naprawde wspaniałe psy!

Posted

PIKA napisał(a):
Witaj Mała :evil_lol: ;)

:loveu:

Witaj moja Piko :multi:
Ja mam taką duuuuuuuużą siostrę cioteczną, tak że nie myśl sobie , że u nas w rodzinie same takie kurduple :mad: (:lol: )



asher napisał(a):
A mnie tam z oczka wieje melancholią ;)
Pudelek jest uroczy :multi: To naprawde wspaniałe psy!

Och Asherku, daj spokój , wspaniałe są , wspaniałe, tylko ja chyba źle skończę. Nie mam samochodu, jak ja ten życiowy dorobek przemieszczę na wakacje :placz: Juz się zaczynam martwić. Z Sabą, dwa lata temu, jeździłam bez problemu 300km pociągiem tam i z powrotem prawie w każdy weekend. A wiadomo, jaki stan pogłowia będzie na początku sierpnia? :-o

Posted

Sabina1 napisał(a):
Witaj moja Piko :multi:
Ja mam taką duuuuuuuużą siostrę cioteczną, tak że nie myśl sobie , że u nas w rodzinie same takie kurduple :mad: (:lol: )

:hmmmm: to siakaś groźba ? :diabloti:


Sabina1 napisał(a):
A wiadomo, jaki stan pogłowia będzie na początku sierpnia? :-o


To może Ty je posterylizuj :evil_lol:

Posted

PIKA napisał(a):
:hmmmm: to siakaś groźba ? :diabloti:
To tylko tak na wszelki wypadek :evil_lol:




To może Ty je posterylizuj :evil_lol:

Caro jest wykastrowany, ale o zgrozo, ten wdł niektórych "pudelek" nie. Dzięki, że mnie uświadomiłas :-o . Grozi mi liczny miot pudelków :placz:

Posted

Sabina1 napisał(a):


2. Pudel na trufle z okolic Joli Bord (późniejszy Żolibórz)






Ale pysiaczek sympatyczny :loveu::loveu::loveu:

Sabina1 napisał(a):
A wiadomo, jaki stan pogłowia będzie na początku sierpnia? :-o


Nooo! Do sierpnia to możesz znalezć jeszcze parę piesków :siara:

Sabina1 napisał(a):
Grozi mi liczny miot pudelków :placz:


Może nie taki liczny? :cool3: Hmmm.....labo-pudelki? No w każdym razie szczeniaczki mogą być śliczne :loveu:.............(:evil_lol::evil_lol::evil_lol:) Bo Jagulki to ty nie miałaś na myśli, co? :roll:

Witaj ;)

Posted

Witaj Małgosiu, witaj!
Boluś "wsiaka' w nasze coraz ciasniejsze mieszkanko. Chodzi sobie po pokojach, zaglada psom do miseczek, Wczoraj ogladali na wersalce razem z Justyną "M - jak miłość'Spali sobie po obu bokach Justyny Caro i Bolek. Dobrze, ze mnie nie było, bo nie moge opanowac lęku, ze caro.....
On lubi bardzo Caro, nasze koty. nic sobie nie robi z warkotów Jagi, ktora nie cierpi jak ją ktokolwiek obwą****e . Oboje z Just. na spacerze wygladaja przekomicznie. Caro udaje, ze go nie widzi. Chodzi mi wiesz o takie niebezpieczne momenty:1. Bolek wspina sie na wersalke do spiacego caro. 2. podchodzi i wyjada mu z miski(nie ma zupełnie leku przed niczym)3. za blisko sie mijaja w przedpokoju. strasznie mi brakuje porady, czy czas bedzie działał na korzyść, czy wyrobi w wyżłuniu postawe rywala. Żebys wiedziała Małgosiu, co mi odpisał słynny behawiorysta na moje pw z pytaniem, czy psy sie przywyczaja i jak to zrobic, oraz jak wyprowadzic psa z e szczekania i rzucania sie na smyczy na mijane psy? Nigdy w zyciu juz nie zwróce sie do zadnego 'wiedzącego" , bo jako odpowiedź otrzymałam kompletne bzdury, nieprawdziwe zresztą. musze powolutku sama sobie poradzić. Jak zwykle.

Posted

Sabina

Ja kompletnie nie rozumiem co się dzieje u Ciebie w domu :lol:
Więc mi jak możesz wyjaśnij :lol:

[SIZE=2]Bo ja nie wiem ile w tym jest Twojej wyobraźni a ile niepotrzebnych nerwow :lol:


Dupelek + Caro – Rozumiem, ze uważasz, ze Caro chce zeżreć dupelka, ale jednocześnie z nim spi na jednym łózku – to mi się kupy nie trzyma :lol:

Dupelek + suczydlo – jakby Tobie ktoś ciągle łapę pod kieckę wkładał dałabyś w pysk? :lol: ja bym dala :lol:
To się suczydlowi nie dziw że warczy jak jej ciągle nos pod ogon wtyka. Nawet jak go trzepnie zebem to krzywdy mu nie zrobi. Więc nie reaguj

D
upelek + michy – zaglada do cudzych mich? Tak? A wlasciciele tych mich sobie tego nie zyczą Tak? I co robią? Odganiają intruza ? Tak?
Z dupelka nie zrobily posilu zastępczego, jak na razie To w czym problem? Raczej zachowanie bardziej niż normalne

Behawiorysta – żaden behawiorysta, treser, czy inszy “szpecjalista” czy nie, nie oceni psa “na odległość” czy to na podstawie maili, privów, czy telefonu. Psa trzeba zobaczyc.

Co do rzucania się na inne psy, to co Caro lubi? Czy jest np. psem żartym, czy np. woli zabawki? Może będę Ci mogła Ci coś poradzic bo z takiego samego stanu wyprowadziłam swoją własną sucz

Posted

Pikuś, a ja właśnie czytając Sabinkę pomyślałam, że ty jej możesz cosik poradzić, a ty "na posterunku" :lol:

PIKA napisał(a):
[SIZE=2]

Dupelek + Caro – Rozumiem, ze uważasz, ze Caro chce zeżreć dupelka, ale jednocześnie z nim spi na jednym łózku – to mi się kupy nie trzyma :lol:

Ja myślę, że Sabinka boi się raczej draki o ustalenie domowej pozycji każdego z panów;) I zakłada, że Caro jako duży i silny pies może zrobić Bolusiowi krzywdę ze zjedzeniem włącznie :evil_lol: Pisała wcześniej (Pika zaległości nie czyta :evil_lol:), że Caro go nie akceptuje...Tylko to było na samym początku, kiedy nagle Boluś pojawił się na jego, czyli Caro;) terenie! Z tego co Sabina pisze teraz jakoś wynika, że Caro Bolusia...toleruje:razz: Według mnie Caro zachowuje się (jak do tej pory) super!

PIKA napisał(a):
[SIZE=2]
Dupelek + michy – zaglada do cudzych mich? Tak? A wlasciciele tych mich sobie tego nie zyczą Tak? I co robią? Odganiają intruza ? Tak?
Z dupelka nie zrobily posilu zastępczego, jak na razie To w czym problem? Raczej zachowanie bardziej niż normalne

Kiedy ja właśnie odniosłam wrażenie, że on sobie zagląda, a one wogóle nie reagują! :cool3:

PIKA napisał(a):

Co do rzucania się na inne psy, to co Caro lubi? Czy jest np. psem żartym, czy np. woli zabawki? Może będę Ci mogła Ci coś poradzic bo z takiego samego stanu wyprowadziłam swoją własną sucz
Sabinka pisała, że Caro tak reaguje, ale tylko na duże psy!

Posted

Małgosiu, zrozumiałaś mnie b. dokładnie
Pika, mnie chodziło o to, czy sa metody, żeby pies przechodził obok innych obojętnie. Do tego nie trzeba ogladać psa. A ja usłyszałam, że tak już będzie, bo pies jest ze schroniska, a 99% okazuje sie agresywne. Wiec jak teraz na wystawie zobaczyłam niektóre ujadajace na siebie, czy wsciekle warczące i jeżące sie psy, wyhodowane w domu, to zatrzęsło mnie ze złości i trzęsie mnie do dzis, bo takie samo zachowanie prezentuje Caro, jak blisko mija dużego psa. Na szczęście Hania poleciła mi artykuł w którym jest opisana metoda mająca tego oduczyć. Podajac w określonym momencie smakołyki na hasło , metoda ma doprowadzić do tego, że widząc psa, mój zwraca sie do mnie i patrzy na mnie. Nauka może trwać długo. Oczywiście z twoich rad Pika, skorzystałabym z wielką wdzięcznościaą. Relacje z Bolkiem, to osobna historia. Popatrz, Asher w historii o Mili wspomniała, że jej Sabinka warczała pod drzwiami. Caremu obecność Bolka jest obojętna, a jednak raz go zaatakował. Czy to było groźne, czy to tylko "ochrzan"? Czy mimo to, że nie ma tendencji na niego zapolować, może go groźnie napaść, czy nie bać się tego . To też pewnie jest jakieś schematyczne zachowanie, nie trzeba od razu psa studiować. Ja nie mam na regularne wizyty 40zł/ godz Fiszer zresztą w swojej książce też ironizuje, ze behawiorysta powie, ze nic sie nie da zrobic o każe wsadzic psa do klatki :lol:

Posted

;)

Sabina1 napisał(a):
Czy mimo to, że nie ma tendencji na niego zapolować, może go groźnie napaść, czy nie bać się tego . To też pewnie jest jakieś schematyczne zachowanie, nie trzeba od razu psa studiować.


no jednak trzeba ;) w sytuacji kiedy niewprawne oko wlasciciela źle odczytuje sygnaly dawane przez psa. ;)
Nie kazdy wark, nie każde pogonienie, nie kazda "walka" to agresja ;)

Sabinko naucz się wlasnego psa poobserwuj go a szybko zobaczysz i szybko się nauczysz, czy Caro chce Bolusia zjeść, czy tylko spuścić mu zwyczajowe becki, coby se nie myślał ;)

Dla mnie, na tą chwilę, Caro zaakceptowal nowego domownika, co nie znaczy, ze mu na wszystko bedzie pozwalal, ale raczej krzywdy mu juz zrobić nie powinien, ważne jak Ty się bedziesz zachowywac w sytuacji, w ktorej Caro będzie Bolka karcil. Twoje wstrącenie sie w nieodpowiednim momencie, moze narobic więcej szkody niz pozytku

A najgorsze co mozesz zrobic to izolowac psy


Na szczęście Hania poleciła mi artykuł w którym jest opisana metoda mająca tego oduczyć. Podajac w określonym momencie smakołyki na hasło , metoda ma doprowadzić do tego, że widząc psa, mój zwraca sie do mnie i patrzy na mnie. Nauka może trwać długo


Bardzo dobra metoda ;)

Ja ją troszke modyfikowalam, Mianowicie jak sucz się jednak rzucil, to byla komenda FE i SIAD, co powodowalo uspojonienie się psa i wtedy rowniez smakolyk ;)
czasmai jak wiedzialm, ze jakiegos psa nie lubi i na pewno się rzuci, to od razu ją sadzalam (latwiej mi byloby w razie czego utrzymac psa rzucającego się z siadu) i futrowalam smakolykami i chwalilam za dobre zachowanie

doszlam do tego, ze na widok nielubianego psa, sucz sam siadal i domagal sie smaczkow :lol:

Aha i jak przeczytalas Fischera, to go wyrzuc na makulature ;) i nie bierz sobie wszystkiego co on pisze do serca

Polecam ten watek na forum http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21166

Posted

PIKA napisał(a):
;)

Nie kazdy wark, nie każde pogonienie, nie kazda "walka" to agresja ;)

Sabinko naucz się wlasnego psa poobserwuj go a szybko zobaczysz i szybko się nauczysz, czy Caro chce Bolusia zjeść, czy tylko spuścić mu zwyczajowe becki, coby se nie myślał ;)

Dla mnie, na tą chwilę, Caro zaakceptowal nowego domownika, co nie znaczy, ze mu na wszystko bedzie pozwalal, ale raczej krzywdy mu juz zrobić nie powinien, ważne jak Ty się bedziesz zachowywac w sytuacji, w ktorej Caro będzie Bolka karcil. Twoje wstrącenie sie w nieodpowiednim momencie, moze narobic więcej szkody niz pozytku

A najgorsze co mozesz zrobic to izolowac psy





No widzisz Pika i powiedziałaś coś co dla mnie jest najważniejsze, bez wymądrzań i zaganiania mnie na wizyty za ciężkie pieniądze, po to, zeby mi powiedzieć to, co sie wyczytało z paru u nas na rynku dostepnych książek.
Moim zdaniem, Caro nie jest ani troche agresywny z natury, ale b. źle sie stało, że ten Bolus nie znalazł domu. Na wolnej przestrzeni, jesli jeden pies huknie na drugiego, tamten ma sie gdzie oddalić. W mieszkaniu, 56m, gdzie ma uciec pogoniony pies? W schroniskach zagryzaja sie psy z ciasnoty, które w normalnych warunkach zignorowałyby się. Ale najwazniejsze , to nie izolować, dlatego, staramy sie chodzic razem na spacer, przebywac w jednym pokoju, tylko, ze ja b. pilnuje, żeby one się do siebie nawet nie zbliżyły. Problem zdaje się nie leży w psach, tylko we mnie. Ja po prostu ginę ze strachu, jak one do siebie zbliżaja pyski. Niepotrzebny mi taki problem, ani kolejny pies. Mnóstwo ludzi jest niesłychanie litościwych, a jakoś nie zbieraja psów na ulicy i całe zycie mają zaplanowane. Wiedziałam , ze tak bedzie. Tyle głośnych adopcji na dogomanii, rozreklamowane niektóre psy bez różnych części ciała, po przejściach, itd znajduja domy, tylko normalnego, zwykłego , małego pieska nikt nie chce.

Posted

Kochana 56 m to juz spory teren :wink: marzeniem jest, zeby w schroniskach 3 psy mialy takie luksusy dla siebie

Na tej wolnej przestrzeni z tym oddaleniem się to tez róznie bywa, czasami się można nie zdążyc :lol:

Sabinko, ja wiem, ze się źle stalo, że Dupelek nie znalazł domu i zdaje się, ze niestety dla Ciebie, albo stety dla niego zostanie u Ciebie. I musisz jakoś to rozwiązać, dla samej siebie, nerwy Cię zjedzą kochana
A z tego co "widzę" u Ciebie jest sielanka u mnie by takiej nie było..

Jak jadę do mamy to Saba koszmarnie sie zachowuje w stosunku do psa tam rezydującego, ten biedak ma prawie zakaz oddychania, ale pomimo tego pies zyje i weta z powodu obrazeń nie zaliczylismy. Co więcej, nawet go zebem nie zahaczyla a kłapie mu nad uchem dośc czesto :lol:
I to nie ma znaczenia, czy psy sa na podwórku, czy w domu, co więcej w domu czasami zachowuje się lepiej niż na dworzu
A najlepiej między nimi jest....... jak człwieka nie ma w poblizu
To jedna strona medalu, druga strona to natychmiastowa obrona, jak Dzekiemu dzieje się krzywda i silna opieka jak pies jest chory
Ot przywódca - tyran :wink:

Zobasz u malawaszki zachowanie jej Luny w stosunku do Bolka .. kiedys i teraz


Sabina1 napisał(a):
[SIZE=2]tylko, ze ja b. pilnuje, żeby one się do siebie nawet nie zbliżyły. Problem zdaje się nie leży w psach, tylko we mnie. Ja po prostu ginę ze strachu, jak one do siebie zbliżaja pyski.


No dobra pilnujesz, ale czasami trzeba wyjśc z pokoju ....... i jak wracasz to te psy siedzą pysk w pysk i co się dzieje ?

Posted

Teraz nigdy nie zostają razem same w pokoju. Pika, działasz na mnie uspakajająco , choc jestes szczera "do bólu" :lol:. Przeciez wiem, ze to draństwo zostanie. Zapodaję jeszcze nieśmiało, ze mam również 2 koty.:diabloti:

Posted

Sabina1 napisał(a):
Teraz nigdy nie zostają razem same w pokoju.

:crazyeye: :crazyeye: No jak to? :crazyeye:

a jak są przy Was to Caro warczy, rzuca się na Dupelka ? :crazyeye:


Sabina1 napisał(a):
Pika, działasz na mnie uspakajająco , choc jestes szczera "do bólu" :lol:. Przeciez wiem, ze to draństwo zostanie.

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Sabina1 napisał(a):
Zapodaję jeszcze nieśmiało, ze mam również 2 koty.:diabloti:

Piszesz "mam" a nie "mialam" znaczy jest super :razz:

Posted

PIKA napisał(a):

a jak są przy Was to Caro warczy, rzuca się na Dupelka ? :crazyeye:


:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


Piszesz "mam" a nie "mialam" znaczy jest super :razz:

Nie warczy, leży sobie spokojnie,ale go bacznie obserwuje. Tak, koty jeszcze sa. Oj Pika !:roflt: :roflt: :roflt: :roflt:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...