AngelOfDeath Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 zobaczcie jakie boskie , ja poprostu umarlem !!!!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
Solange Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Aż mi słów brakuje!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
ajcka Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 61-62 dzień od krycia.A ile zazwyczaj wazą grzywki po urodzeniu? Zuza czuje się dobrze i ładnie wygląda,tylko trzeba ją wykąpać.Myślałam ze troche schudnie po ciąży ale nie schudła. Kiedy mogę ją wykapać?
Agama Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 MAJA moim zdaniem to powinnas jej umyc pupcie i ogonek ale nie wkladac do wanny na to jeszcze za wczesnie-u mnie grzywki po urodzeniu wazyly od 150 do 200-co mialo sie nijak do pozniejszej wielkosci grzywka,czesto te najmniejsze z czasem osiagaly najwyzszy wzrost,moj SMOK niczym przez 2 miesiace nie roznil sie od rodzenstwa a jest wielki
Dudek Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 moje szczenki urodziły się 56 dnia (jeśli dobrze policzyłam) -co nas trochę zaskoczyło:cool3: Krycia były 19 i 21 kwietnia a maluchy urodziły się 14 czerwca...
Dudek Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 zachecam do ważenia maluchów - ja ważyłam (od 8 dnia) i muszę pszyznać że najszybciej przybierał Vasco i jest najpotężniejszy z miotu a najmniejszy był zawsze Valentino i taki pozostał;)
Solange Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Skoro już mowa o wadze, to ja się muszę pochwalić, że mój Dinarenko wreszcie schudł!!! :multi: Waży 5 kg, a ostatnio miał 5,5. W prawdzie ważyłam go w domu, ale niedługo będę musiała się wybrać do weterynarza po leki uspokajające dla niego, więc tam zostanie zważony profesjonalnie. A jeżeli poruszyłam temat leków, to muszę Wam powiedzieć, że Dinar wpada w straszna histerię, gdy ma mieć obcinane paznokcie. Nawet nie zdążymy go jeszcze dotknąć, a on już panikuje na sam widok obcinaczki. Strasznie się wyrywa, piszczy, wręcz wyje, a nawet broni się zębami. Nie jesteśmy w stanie go utrzymać! A na początku tylko trochę piszczał. Nie wiem co się stało? Muszę mu w końcu obciąć te szpony, a bez tabletek chyba nie da rady. :shake:
resuruss Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Hehehe,skąd ja to znam????? Moj Harys taki wrazliwiec pazurkowy jest.Wiele grzywek tak ma.
Dudek Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 jeśli chodzi o obcinanie paznokci to... u moich panien jest różnie... Duna - daje sobie bez problemu obiąć Veronic - hmmmm... tylko łypie okiem;) za to Milva... po tym jak kiedyś jej ucięłam za daleko uszkadzając zdzeń - lubi trochę pohisteryzować... a i próbuje działaś psychologicznie:cool3: tzn. wydziera się jakby ją mordowali;) myślę że podobnie jak Dinar. Ale kiedy obcina jej pazury moja znajoma groomerka (musze przyznać - ma podejście super) - wszytko jest ok:-o Milva stoi grzeczna jak trusia, ani miałknie:evil_lol: chociaż na początku próbowała ale zobaczyła że to nic nie daje i dała spokój. proponuję, żebyście go zaprowadzili do weta i niech on obetnie mu pazury - bez farmakologii (będzie zdrowiej)
resuruss Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Dudek ,no jakbym Harleya widziała.......Ta sama gra psychologiczna:evil_lol:
Light of Shin-Ra Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Mój Inuyasha nawet sobie daje obcinać pazurki. Troszeczkę protestuje ale raczej wyrywająć łapkę. No i nie za dużo na raz , to znaczy najpierw dwie przednie a następnego dnia tylne. Za to Narake wyje jak zarzynane prosię, równocześnie obdzierane ze skóry. Wogóle sie wstydzę mu pazury obcinac bo ludzie pomyślą, że faktycznie morduję psa. A właśnie ta nieszczęsna chwila się zbliża bo już słychać jak pazurki zaczynają stukać co jest dla mnie nieomylnym znakiem, że trzeba obcinać.
flashka-g Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Na pewno nie wolno odpuscic gdy pies panikuje. Bo panikuje bo tego nie lubi, a jak sie odpusci to bedzie wiedziec ze tak trzeba robic bo wtedy pancia sie lituje. Moja laska tez wydaje litosciwe dzwieki ale tylko gdy siostra to robi.. z reszta york od siostry nie lepszy numerant;)
maga18 Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 moje grzywki daja sobie obcinac pazurki bez zadnych histerii... natomiast sznaucerka :shake: dostaje 'padaczki', rzuca sie, szamocze, gryzie... zeby jej obciac pazury trzeba jej oczy zakryć i kaganiec ubrac :evil_lol:
AngelOfDeath Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 flashka ma racje nie mozna okazac litosci przy obcinaniu pazurkow :diabloti:
flashka-g Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 AngelOfDeath napisał(a):flashka ma racje nie mozna okazac litosci przy obcinaniu pazurkow :diabloti: ojj nie mozna:angryy: :evil_lol: :diabloti: :diabloti: :diabloti:
macsow1 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 [quote name='maga18']z archiwum... mały Toffi :) mała MAGA :loveu:
Light of Shin-Ra Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Najpierw sie pochwalę. Po długich dwóch tygodniach zmagań, przemy śleń, zmian koncepcji , w końcu przymiarek i poprawek uszyłam mojemu psu takie oto ubranko: A teraz zadam Wam zagadkę . Ile czarnych kotów jest na zdjęciu? Rozwiązanie wkrótce. :lol:
Mezi Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 To jest Bravery.Sprzedam j.a do kennelu gdzie trzymają psy w klatkach po chomikach
Mezi Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 To jest BRANDY zostaje w mojej hodowli, bo ma kurwiki w oczach jak P. Beger :diabloti:
Recommended Posts