olapaco Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 ja też mam psa o imieniu Paco, ale mój jest rottweilerem i w październiku kończy 7 lat Quote
MonikaPawłowska Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 U Paco nagle wystąpiły trudności z oddychaniem. Po ciężkiej nocy pojechał na endoskopie gardła, krtani i tchawicy. Okazało się, że ma cystę wielkości wiśienki ( nie wiadomego pochodzenia) na chrząstce nalewkowatej nagłośni, czyli u wejścia do krtani, która znacznie zwężała światło krtani i utrudniała mu oddychanie. Ponieważ trzeba było przygotować do operacji jego i lekarzy zabieg miał być przeprowadzony następnego dnia. Niestety po kilku godzinach wystąpił u niego zespół niewydolności oddechowo-sercowej i Paco zmarł na moich rękach. Nie udało się go uratować mimo, że był w dobrych rękach a ja sama jestem lek.wet. Przypomnę, że miał on 8 lat (ur.02.12.98) i to co mogę powiedzieć na pocieszenie, miał (jak sądzimy) cudowne i szczęśliwe życie jedynaka, które musiał (i robił to z radością) dzielić jedynie z kotem persem, który tęskni za nim z całego kociego serca. Monika od Paco Quote
MonikaPawłowska Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 Rok urodzenia'98, wkradła się tam nieadekwatnie do sytuacji jakaś buźka Quote
Viris Posted August 7, 2006 Posted August 7, 2006 Bardzo Ci Moniko wspolczuje. Mam nadzieje ze za TM bedzie mu tak samo dobrze jak u Was. Quote
MonikaPawłowska Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 Dziękujemy wszystkim za ciepłe słowa otuchy. Jest to dla nas ważne, że Pakuś został zapamiętany przez tyle osób. Quote
Agama Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 MONIKO takich PIESKOW sie nie zapomina-rozpoznalam GO kiedys na fotce w WYBORCZEJ z PLACU TEATRALNEGO... Quote
MonikaPawłowska Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Tak to prawda, byliśmy na pierwszej stronie "Stołecznej". Zrobiliśmy wtedy większą furorę niż orkiestra Opery Narodowej, która grała na rozpoczęcie sezony. Dobre czasy!!! Quote
Faustyna Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 Jutro minie miesiac od odejscia Faustynki. Nadal nie mozemy sie pogodzic, ze nie ma go z nami! i nadal trudno nam w to uwierzyc! Byl najkochanszym stworzeniem na swiecie i ciezko jest zyc bez niego. Chloniak mozgu zaatakowal blyskawicznie i bylismy bez szans! Walczylismy do momentu kiedy wiadomo bylo, ze dalsza walka bedzie juz tylko dla nas, a nie dla niego! To byla najtrudniejsza i najbardziej tragiczna decyzja w naszym zyciu! Ale podjelismy ja z milosci do Fausta, wiedzac, ze bedziemy cierpiec- nie wiedzielismy tylko jak bardzo. Quote
ewka8 Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 28 pażdziernika minie rok od smierci , zony Doksia Soni, Ponieważ wziełam z dogomanii innego pieska, to troche mniej boli, ale cały czas wspominam moja kochana sunię Quote
Faustyna Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Jutro mina 2 miesiace. Inne miesiace. Puste miesiace. Smutne miesiace. Dziwne miesiace. Uswiadamiajace przemijanie miesiace. Najgorsze w moim zyciu miesiace... Nie ma dnia zebym o tobie nie myslal Faust. Ty moje male cholerne stworzenie. P. 2 miesiace. czas ma duze wymagania wobec tych, ktorzy bardzo kochaja i wcale nie leczy ran. Faustynko, chlopczyku kochany, ciagle nie rozumiem dlaczego. spij spokojnie moja najdrozsza psinko mala. Quote
_beatka_ Posted November 1, 2007 Author Posted November 1, 2007 ta świeczuszka jest dla mojego kochanego Doksia, którego zabrała nam straszna choroba:-( Doksiu pamiętamy i nadal bardzo za Tobą tęsknimy:-( ale także dla wszystkich buldożków-Soni, Fausta, Pakusia, córci Hebe i wiele wiele innych... i dla tych wszystkich bezpańskich i zapomnianych, które codziennie umierają w samotności w schroniskach, potrącone przy drogach, przez nikogo niechciane...:placz: biegajcie szczęśliwe.. Quote
Hebulka Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Dla Was Kochane maleństwa.............. Toleńko - pamiętam i kocham Cię bardzo.... Quote
Faustyna Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Pol roku. Kochamy Cie bardzo. Bardzo. Wciaz jest nam cholernie ciezko. Mimo naszego kochanego Gatsbiego pozostaniesz naszym kochanym stworem. Naszym psem. A my ZAWSZE bedziemy twoimi ludzmi. Dlaczego tak wczesnie odszedles? 7 i pol roku to za krotko. Wciaz znajdujemy twoje biale klaki na naszych ubraniach. Juz nie strzasamy ich jak kiedys. Czesto kiedy taki znajduje placze. Nie wstydze sie tych lez. Szkoda, ze znajduje ich juz coraz mniej... Spij spokojnie... Quote
Atenka Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 5 sierpnia 08r. po ciężkich zmaganiach z chorobą odeszła moja kochana Dorcia. MIała zaledwie 3,5 roku. Jeszcze teraz nie umiem sie pogodzić się z jej śmiercią. Do końca była radosna, bardzo radosna, nawet w ostatni dzień wymiotowała na zmiane turlając się w trawie. Niesamowicie kochała życie, zresztą kochała wszystkich, zawsze pogodna, mimo odwiedzin u weterynarza kilka razy w tygodniu. Pewnie tak by chciała by ją zapamiętano... To tak strasznie boli, trudno wyobraźić sobie życie bez niej. Zawsze radosna [img=http://img233.imageshack.us/img233/7836/dsc00777iu6.th.jpg] Zawsze ciekawska [img=http://img233.imageshack.us/img233/511/hpim2553rt0.th.jpg] I wielki przytulasek [img=http://img134.imageshack.us/img134/8549/hpim2507qx8.th.jpg] Quote
Chefrenek Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 [*] [*] [*] a co się stało? przecież już było ok :( Quote
_beatka_ Posted August 18, 2008 Author Posted August 18, 2008 strasznie mi przykro, współczuje...:-(:-(:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.