coztego Posted September 14, 2005 Posted September 14, 2005 Vectra, wciąż uważam, ze pierwszą rzeczą jaką powinniście zrobić to zabrać to zdjęcie bioder, które macie i zawieźć je do kogoś ze specjalistów (nie pamiętam nazwisk warszawskich wetów, ale one na pewno są podane w topikach wyszukanych przez Patkę). Oni zobaczą, czy zdjęcie zostało dobrze zrobione, czy należy je powtórzyć (prawidłowe ułożenie przy takim zdjęciu jest bardzo ważne). I ocenią co z tą dysplazją można zrobić, czy nadaje się do leczenia operacyjnego i ewentualnie jaki zabieg można wykonać (podejrzewam, ze ceny zabiegów są różne w zalezności od sposobów leczenia). Może być tak, że dysplazja okaże się niezbyt wielka i wówczas wystarcza porządna rozbudowa mięśni, które będą trzymały łapy w należytym porządku. Konsultacja z nowym zdjęciem będzie kosztowała pewnie ok. 100 zł, na szczęście nie jest to fortuna, a musicie od tego zacząć. Quote
asher Posted September 14, 2005 Posted September 14, 2005 Dokładnie. Nie sądze, by przy cięzkiej dysplazji Arthroflex wiele pomógł. Zresztą moim zdaniem to przereklamowany trochę środek, można ponoć stosowac tańsze zamienniki - dla sportowców (ludzi), które mają identyczne działanie a kosztują mniej, niz połowę... Sama jeszcze nie próbowałam, ale na pewno spróbuję, bo u mojej suki (zwyrodnienie stawu łokciowego) Arthroflex wiele nie pomógł, szkoda mi więc pieniędzy na kolejne pół litra... Quote
Vectra Posted September 14, 2005 Author Posted September 14, 2005 coztego NAturalnie na zdjecie RTG sie udajemy za tydzien juz pisalam ze jestem umowiona na wizyte ale nistety dopiero za tydzien musze najpiwer sama pozbyc sie gipsowego bucika ..... :oops: w tej chwli nie moge chodzic ale mniejsza z moja noga Klinika dobra ceny w miare kilkaset zlotych nie stanowi problemu bardziej zmartwilo mnie to kilka tysiecy! Mam jescze pytanko jak wzmacniac miesnie w tych lapach?? robie jej masaze ale to za malo z plywaniem to poszukamy teraz puki cieplo a idzie jesien zima Quote
Agnes Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 ja pisalam o tym preparacie bo wiele dobrego o nim slyszalam i moze pomoc, ale nie musi - a poniewaz to nie lek to nie zaszkodzi. Ja jednak naciskalam na konsultacje z wetem i wtedy zapytac czy podawac w jakich dawkach itp - ale nie opieralam sie tylko na tym... asher i ja tez nie sadze ze arthoflex pomoze w ciezkiej dysplazji, ale moze choc troche pomoz - operacja taka jest droga i nie kazdy moze sobie na taki wydatek pozwolic Quote
coztego Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Vectra napisał(a): Mam jescze pytanko jak wzmacniac miesnie w tych lapach?? Wydaje mi się, że jeśli udasz się do takich fachowców, jak wielokrotnie wspominani na forum dr Degorska i dr Sterna, to wskażą Ci osobę, która pokazę Ci ewentualne ćwiczenia które możesz z psem wykonywać. Ale to wszystko zależy od diagnozy i stopnia dysplazji. Spokojnie poczekaj ten tydzień, aż się pozbędziesz gipsu i ruszaj na podbój weterynaryjnego świata. :kciuki: Quote
Vectra Posted September 15, 2005 Author Posted September 15, 2005 :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D Najchetnuej juz bym zdjela ten gips mi i tak on nie pomoze za wiele :cry: mam trwale zerwane wiazania w stopie to tylko profilaktyka "bucik" Daje juz jej ten preparat z tego co czytam jednym pomaga drugim nie wiem ze to tylko preparat wspomagajacy regeneracje chrzastki stawowej troszke poczytalam na ten temat (moze ja tez zaczne to pic :lol: i mi pomoze) Zrobimy powtorne fotki RTG bioderka suni i zobaczymy jak wyglada sprawa mam zdjecia z przed ponad miesiaca wiec bedzie porownanie tylko wtedy sunia jeszcze powluczykla lapami i jej stan byl opakany teraz zas psica ma akcje ze lata jak tornado nie kuleje a moze nie bedzie tak zle ???? sama sie troszke pocieszam naturalnie poinformuje jaka jast diagnoza i co lekarz zalecil nie wiem jak wkleic tu fotki bo chetnie przedstawila bym wam moje potworki :lol: Pozdrowiam Quote
coztego Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Vectra napisał(a): tylko wtedy sunia jeszcze powluczykla lapami i jej stan byl opakany teraz zas psica ma akcje ze lata jak tornado nie kuleje a moze nie bedzie tak zle ???? sama sie troszke pocieszam Myślę, że słusznie się pocieszasz, to że sunia dobrze się czuje- dobrze rokuje. :) Jeśli odzyskała siły, łapy zaczęły prawidłowo pracować, to możliwe, że biodra się poprawiły. naturalnie poinformuje jaka jast diagnoza i co lekarz zalecil Będziemy czekać niecierpliwie :kciuki: nie wiem jak wkleic tu fotki bo chetnie przedstawila bym wam moje potworki :lol: Zajrzyj do Galerii, tam jest topik o wklejaniu zdjęć, ale nie wklejej ich raczej na Weterynarii, bo mod Cię pogoni :evilbat: , załóż swoim pieskom galerię w dziale "Galeria" :wink: Quote
Vectra Posted September 15, 2005 Author Posted September 15, 2005 no chyba udalo mi sie zrobic galerie moich piesiow&kici http://fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=1230 Quote
Vectra Posted September 20, 2005 Author Posted September 20, 2005 Wlasnie wrocilismy od weterynarza i narazie moge powiedziec uffffffff powtorne zdjecie wykazalo ze nie jest wcale tak zle owszem zmiany sa ale tylko na jednej lapie do operacji Tesa sie narazie nie kwalifikuje poziewaz (niewiem czy wyraze sie dobrze) jak ocenil lekarz glowki kosci sa prawidlowo ustawione w miednicy jest owa glowka lekko znieksztalcona poparl pomysl podawania Arthoflexu dodatkowo zalecil wlasnie plywanie i dodatki do karmy w postaci chrzastek ,sciegien (ale akurat to stosuje ) ogladal sunie bardzo doklanie jak sie porusza tzn jak chodzi ,biega naturalnir nadal bedzie pod stalym nadzorem lekarza i bedziemy jeszcze powtarzaz RTG co jakis czas poprzednie zdjecie bylo wykonane jakos pod katem i stad bylo widac ze sa az takie straszne zmiany , narazie lekarz mnie uspokoil trzeba poczekac teraz na efekty nastepne RTG ma byc wykonane na poczatku stycznia czy przypadkiem nie beda nastepowac jakies zmiany mam obserwowac sunke nie forsowac ale musi sobie troche pobiegac coby miesnie pracowaly i sie rozwijaly naturalnie wszystko w niezaduzych dawkach i ma byc to trening "nic na sile" zadnych skokow , biegania za rowerem a i mam uwazac na sliskie nawiezchnie coby sie nie przewracala i rozjezdzala czyli juz nie musze sie az tak denerwowac DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA RADY I WSPARCIE Quote
Agnes Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 poparl pomysl podawania Arthoflexu dodatkowo zalecil wlasnie plywanie normalnie chyba pojde na weterynarie :lol: ciesze sie, ze nie jest tak zle - super :) a psiak? sliczny:) Quote
Vectra Posted September 20, 2005 Author Posted September 20, 2005 Ja tez sie strasznie ciesze ze psica nie bedzie musiala przechodzic zadnej operacji (bo to juz nie o kase chodzi jak by trzeba bylo to sa kredyty ja juz sie przygotowalam na kazda ewentualnosc ) tylko nie bedzie musiala cierpiec bo to dosc powazny zabieg i potem dlllugo trwa rehabilitacja Agnes to jak sie zdecydujesz na ta weterynarie to juz sie zapisuje do Ciebie na konsultacje pacjentow z moich rak ci nie zabraknie :lol: :lol: :lol: Quote
Flaire Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Vectra, a kto robił to drugie, lepsze zdjęcie? Quote
Vectra Posted September 21, 2005 Author Posted September 21, 2005 NIestety nie podam nazwiska bo nie chce przekrecic (mam slaba pamiec) do nazwisk :oops: RTG bylo robione na moktowie w klinice na ul. Modzelewskiego jesli ktob bardzo bedzie chcial poznac to nazwisko zadzwonie i sie dowiem dokladnie jak sie nazywal ten Pan Quote
Nor(a) Posted October 2, 2005 Posted October 2, 2005 Vectra napisał(a):uslyszalam ze juz za pozno na jakos operacje w ktrorej to jakos sie lamie kosci i sklada na blaszki czy jakos tak (brrrrrr) witam nie wiem jak ci sie sprawa dalej potoczyla (dopiero zaczelam czytac watek i jeszcze nie skonczylam)..ale propo blaszek i łamania (a raczej cięcia) kosci..moj pies ma blaszki i 7 srub :D o ile dobrze pamietam. Zoperowana w ostanim mozliwym momencie, wieku 8 miesiecy. Stan wyjsciowy chyba gorszy bo staw na granicy wywichnięcia. "Zablaszkowany" pies podczas szaleństw na urlopie nad morzem wygląda jak na zdjęciu nizej. Zdjęcie - 3.5 miesiąca po operacji. (ten delikatny cien na biodrze to slad po jednym z 3 cięć..pod spodem blachy i sruby). Najwazniejsze - pies w tej chwili nie potrzebuje zadnego specjalnego, oszczędzającego traktowania. Warunek!! - leczeniem muszą sie zając naprawde fachowcy (naszego psa w lokalnej klinice w zasadzie skazano na uspienie) Quote
Patka Posted October 2, 2005 Posted October 2, 2005 Nora widże że jestes w Łodzi a gdzie seterek był operowany?? my mamy ;) problem ze stawami ... Quote
Nor(a) Posted October 2, 2005 Posted October 2, 2005 Patka napisał(a):Nora widże że jestes w Łodzi a gdzie seterek był operowany?? my mamy ;) problem ze stawami ... Vega byla operowana w W-wie (klinika na Powstanców 101, prowadzona przez ludzi z SGGW). Moge szczerze polecić. :wink: Quote
Vectra Posted October 2, 2005 Author Posted October 2, 2005 Tesa ma sie świetnie narazie podaje jej Arthoflex i jest poprawa a o to fotka jak śmiga oczywiście pod kontrolą Quote
Nor(a) Posted October 2, 2005 Posted October 2, 2005 Vectra napisał(a):Tesa ma sie świetnie narazie podaje jej Arthoflex i jest poprawa a o to fotka jak śmiga oczywiście pod kontrolą i oby tak dalej :wink: Quote
Vectra Posted October 2, 2005 Author Posted October 2, 2005 mam nadzieje że bedzie dobrze :D :D :D :D cały czas wszystko pod kontrolą Quote
MateuszCCS Posted October 2, 2005 Posted October 2, 2005 Vectra napisał(a):mam nadzieje że bedzie dobrze :D :D :D :D Oby :D Przejrzalem watek i ... jako, ze mamy sporo doswiadczen z dysplazja , SGGW i operacjami :evilbat: - kilka słów wtrace :oops: - co do calego zamiesznia z kasa itd ... widac na zla osobe trafilas (telefon) - my mamy jak najlepsze zdanie. (dr Degorska i dr Sterna) - co do samego psiaka - zacytuje dr Degorska: "leczy sie pacjenta, a nie zdjecie" - niedawno pies znajomych zakwalifikowany przez inych wetow (a jakze ... "uznanych" ..) do operacji (pectinectomia) - TYLKO na podstawie zdjecia - bez badania psa - po zaciagnieciu przez nas do wawki zostal odeslany do domu ze wskazaniami co do zywienia, ruchu i plywania i "traktowania jak zdrowego psa" - do dzis (kilka miesiecy) zadnych problemow nie ma. Nastepne kilka miesiecy pokaze, czy rzeczywiscie diagnoza i zachowawcze metody postepowania z psem byly wlasciwe (ja w dr Degorska wierze) - arthroflex - w przypadku jednych psow dziala, innych nie. W przypadku naszej Vegi zmiany (na plus) widoczne byly na robionych w odstepie 3 tygodni zdjeciach RTG, teraz zarowno Vega , jaki i drugi szczeniak dostaje codziennie dawke "oslonowa" - imho - 120 zl (cena w lodzi) raz na 3 miesiace (na dwa psy) mozna wydac nawet dla wlasnego lepszego samopoczucia :wink: Czesc wetow poleca inny preparat (caniviton). Pozdrawiam, Mateusz. P.S. Tu na dogo jest jeszcze przynajmniej jeden pies, ktory uciekl przed pocięciem i ... ma sie dobrze. (byly sprzeczne diagnozy, wlasciciel wybral leczenie zachowawcze) Quote
Vectra Posted October 2, 2005 Author Posted October 2, 2005 My też mamy narazie stosować leczenie zachowawcze tj Arthoflex i odpowiednia dieta oraz ruch ... przedwczoraj byłam z sunią na szczepieniu i lekarz stwierdził juz poprawe niewielką ale zawsze .Raz na miesiac mamy sie pokazywać w gabinecie u doktora na kontrole.Ja mam nadzieje że może uda sie bez "krojenia" jakos to zaleczyć .Bedziemy jeszcze robić RTG ale za kilka miesięcy akurat bedzie jedna narkoza bo bede strylkizowac Tesulke... Jak widać to chyba działa tez preparat na mojego psia koszt tego jest nie duży a najważniejsze że pomaga dodatkowo zaczełam podawać go też moim pozostałym psom Pitka to szatan skacze biega jak tornado i może być o kontuzje nie trudno , a Dobek już senior więc nie zaszkodzi mu odrobinka budulca tkanek. Jej ja wole chuchać na zimne. PS Już przeżyłam kalectwo psa niechce już tego przechodzic :cry: :cry: :cry: :cry: A i już podaje jej jedzonko 2 razy dziennie coby za bardzo nie nabrała ciałka dobra waga przy tym schozeniu też jest bardzo ważna Quote
MateuszCCS Posted October 2, 2005 Posted October 2, 2005 Vectra napisał(a):Ja mam nadzieje że może uda sie bez "krojenia" jakos to zaleczyć .Bedziemy jeszcze robić RTG ale za kilka miesięcy akurat bedzie jedna narkoza bo bede strylkizowac Tesulke... Oby - bo wtedy juz zbyt duzo operacyjnie nie bedzie mozna zrobic (resekcja glowki kosci lub endoproteza - to drugie to szok cenowy). Ot - taka loteria w przypadku leczenia zachowawczego 0X Vectra napisał(a): A i już podaje jej jedzonko 2 razy dziennie coby za bardzo nie nabrała ciałka dobra waga przy tym schozeniu też jest bardzo ważna Nie mozna psa w zadnym wypadku zatuczyc.... Pozdrawiam, M. Quote
cuciola Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 czy mozna 6 miesiecznego psiaka przeswietlic dla pewnosci ze jest wolny od dysplazjii? wydajer mi sie zdrowy ale chcialabym sprawdzic bo w pozniejszym wieku jest to juz trudniej kurowac..co polecacie..robic czy poczekac do roku? Quote
Flaire Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 cuciola napisał(a):czy mozna 6 miesiecznego psiaka przeswietlic dla pewnosci ze jest wolny od dysplazjii?Prześwietlić możesz, ale to nie da pewności, że nie ma dysplazji, bo w tym wieku, prześwietlenie może tylko ją potwierdzić, nie wykluczyć. Badania PennHip są w tym wieku wiarygodniejsze (choć to trochę zależy od rasy), ale w Polsce są jeszcze niedostępne - najbliższe miejsce jest w Czechach. Czy ten pies ma być używany w hodowli, czy chodzi tylko o to, żeby w razie czego mu pomóc? I jaka to rasa? Quote
KN Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 ja sie podlaczam do fanow dr Degorskiej, jej spokoj i nie dazenie za wszelka cene do rozwiazan operacyjnych jest dla mnie wielkim plusem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.