Draczyn Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Lokys napisał(a):moja teoria jest taka - mąż jest jak buldożek - do kochania , a nie do tresowania:cool2: pozdrawiam waszych mężów i was drogie Panie:)Ty Lokys, chyba jesteś dusza ni człowiek i nie wydaje mi się, aby tresura była Ci potrzebna. Chyba, że pozory mylą Quote
Viris Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Lokys napisał(a):moja teoria jest taka - mąż jest jak buldożek - do kochania , a nie do tresowania:cool2: pozdrawiam waszych mężów i was drogie Panie:) :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: Quote
Lokys Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Draczyn napisał(a):Ty Lokys, chyba jesteś dusza ni człowiek i nie wydaje mi się, aby tresura była Ci potrzebna. Chyba, że pozory mylą Mam nadzieję , że nie potrzeba;-)- ale mój problem polega na tym , że mam żonę psychologa i mogę być tresowany nie wiedząc o tym :confused: Quote
Draczyn Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Lokys napisał(a):Mam nadzieję , że nie potrzeba;-)- ale mój problem polega na tym , że mam żonę psychologa i mogę być tresowany nie wiedząc o tym :confused:No to faktycznie. Alee przynajmniej depresja Ci nie grozi, bo na miejscu jes terapeuta:haha::haha::x-mas: Quote
elżbietarusos Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 U mnie wersja oficjalna jest taka , że mam męża do reprezentacji , nie do pracy , i tej wersji się trzymajmy . Tak naprawdę , jest jednak prawdziwym przyjacielem , na dobre i złe dni. Quote
Joss Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 :nono: No ja mojego tez na żadnego innego nie zamienię:iloveyou: Mimo, że z prac domowych uwielbia siedzenie przed kompem:jumpie: Generalnie pełne partnerstwo, On odkurza ja zmywam:) Quote
Viris Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Przeczytalam - on dorzuca a ja zmywam :jumpie::jumpie::jumpie: Quote
Joss Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 :santagri: :cunao: :cunao: :cunao: do pieca chyba!!!! Quote
Viris Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Chyba juz mi sie literki merdaja przed oczami. A jeszcze sie nie spakowalam. Jutro mozliwe ze juz Was nie odwiedze na dogo. Ale w sumie zyczenia zlozone wiec moge :> :x-mas: Quote
Hebulka Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 [quote name='Joss']:nono: No ja mojego tez na żadnego innego nie zamienię:iloveyou: :) To całkiem tak jak ja Joss :iloveyou::iloveyou: Quote
Draczyn Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 A to Hebulka choineczka dla Oaństwa Hebulków i ich psiaków i kotka :x-mas::x-mas::x-mas::x-mas: Quote
Draczyn Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 A tu jeszcze jedno drzewko dla reszty forumowiczów , naszych wspolnych wrtualnych przyjaciół :x-mas::x-mas::x-mas::x-mas: Quote
Hebulka Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 [quote name='Draczyn']A to Hebulka choineczka dla Oaństwa Hebulków i ich psiaków i kotka :x-mas::x-mas::x-mas::x-mas: Dziękujemy serdecznie :x-mas: :x-mas: Duża buzka dla Ciebie DRACZYN i całej Twoje Rodzinki !! Wszystkich forumowiczów tez mocno ściskamy i zyczymy samych radości w te Święta :x-mas: Quote
Joss Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Tak się tutaj zrobiło świątecznie, cieplutko:) Kazdy taki milutki hihi:) Draczyn, a kto u Was ukatrupi karpika????:eating: Quote
Draczyn Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 No napewno nie ja. Pewnie sąsiad. Jak kidyś mysz złapałam w pułapkę, to polecialam do sąsiadki, aby ją zabrała. Ja się do takich czynności wyjątkowo nie nadaję Quote
Viris Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Ja nawet do jedzenia karpia sie nie nadaje :| Quote
Draczyn Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Karpia bardzo lubię. Kiedyś posłam do rybnego kupić ryb dla kota. Kupiłam 0,5 kg małych karasków. Były one w plastikowej torebce. Gdy rozwinęłam je w domu , wszystkie się ruszały. Nie dałam im więc kotu mordercy tylko wpuściłam do basenu. Karmiłam je codziennie i tak się rozrosły, że zaczęły się dusić z braku tlenu. Były to już duże byki. Nie mogłam ich dać do siebie do kuchni, bo przecież je cały czas żywiłam. Sąsiedzi mieli więć niezłą wyżerkę, a ja nawet nie mogłam patrzyć jak je wyławiają. Ale karp kupiony w sklepie, czy mięso ze sklepu, to zupelnie co innego. Lubię dobre ryby i dobre mięso, ale nie z własnego h:robot:owu Quote
Viris Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 Ja uwielbiam ryby, ale zywe. Bo sa piekne. Quote
Draczyn Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 [quote name='Viris']Ja uwielbiam ryby, ale zywe. Bo sa piekne.A Ty Viris, jeszcze nie w podróży. Miałaś już dziś jechać na święta. Zyczę szerokiej drogi udanych i wesołych świąt i tanecznego sylwestra. Całusy dla Klarci:x-mas::x-mas::x-mas: I takiego miłego świątecznego posiedzenia wraz z Klarą przy kominku [quote name='Draczyn'] Quote
Draczyn Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 A to choinka wraz z życzeniami świątecznymi dla Państwa Ats i malej Zosi [quote name='Draczyn'] Quote
Viris Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 Dziekujemy Draczyn. Niestety jeszcze nie w podrozy. Pojedziemy dopiero pod wieczor. Mama Arka pracuje wiec czekamy na nia w domu, pakujemy sie i szykujemy. Po swietach a przed sylwestrem raczej bede na dogo, ale za zyczenia dziekuje. Taneczny bedzie pewnie z Klara :jumpie: Quote
Draczyn Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 Viris napisał(a):Dziekujemy Draczyn. Niestety jeszcze nie w podrozy. Pojedziemy dopiero pod wieczor. Mama Arka pracuje wiec czekamy na nia w domu, pakujemy sie i szykujemy. Po swietach a przed sylwestrem raczej bede na dogo, ale za zyczenia dziekuje. Taneczny bedzie pewnie z Klara :jumpie:Co z Wami się dzije dziewczyny. Ja jak byłam w Waszym wieku, to nie było możliwości, abym sylwestra spędzała w domu. Od rana siedziałam u fryzjera, kosmetyczki, itp, a następnie na szałowego sylwestra do 6ej rano. Trzeba korzystać z młodości póki jest na to czas. Póżniej są wslpaniałe wspomnienia, które się pielęgnuje i one pozwalają przetrwać, nieraz bardzo ciężkie chwile w życiu Quote
Viris Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 Wiesz Draczyn ja akurat nie lubuje sie w tego typu imprezach. Pozatym wole zostac z Klara bo ona zle znosi samotnosc, a do tego w sylwestra dochodza jeszcze huki fajerwerkow i petard. I nie sadze wclae zeby jakikolwiek bal czy inna impreza byla o wiele ciekawsza. Siedzenie u fryzjera tez nie jest dla mnie przyjemnoscia. Sama umie o swoj wyglad zadbac i przynajmniej jestem z tego zadowolona. A po wyjsciu z salonu zwykle jestem zla, bo nie jest tak jak chcialam. A sylwester z Klara bedzie niewatpliwie najpiekniejszym w moim zyciu. Quote
ats Posted December 23, 2005 Author Posted December 23, 2005 rety, ale się ten mój temat rozrasta i jakie ciekawe w nim treści!! Lokys - sądzę, że jeśli jesteś tak miły jak sądzę, że jesteś, to jesteś wyjątkiem. Zazdroszczę jednak wszystkim Paniom, które tak lojalnie i pozytywnie wyraziły sie o swoich mężąch. Co do imprez sylwestrowych - dla mnie ideał to: full pycha żarcia, fajne filmy na dvd, luźne ciuchy, mąż i dziecię, fajerwerki o północy obserwowane przez okno z przytulnego mieszkanka i pójście spać kiedy tylko sie chce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.