Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To joss zupełnie tak samo. Ja też godzinami mogłam leżeć na plaży. Z wiekiem to jednak przechodzi, ale spanie rano jeszcze zostało, może gdy jeszcze bardiej się zestarzeje, to też przejdzie. A pociąg do drinka, to pewnie juz do śmierci zostanie

  • Replies 681
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiola.od.Gacka napisał(a):
Uszykuję kilka zdjęć Buni i Gacka. Wyślę tylko Wiolka się pojawi w domu
i pomoże mi wysłać, bo ja trochę zacofana jestem.
Mama Wioli.
To tak jak ja - debil komputerowy, a gdzie ona jeszcze sie podziewa o tej porze????????

Posted

Wiola.od.Gacka napisał(a):
Nic to Baśka jak mówił Pan Wołodyjowski.
Trening czyni mistrza. Aby tylko chcieć, to trudności się pokona .
Wiolcia zasiedziała się trochę za długo u swego mena.
Mama Wioli
Czekamy na obiecane fotki

Posted

misiaczka - myślę, że bardzowiele nas łączy!!!

zobaczcie, dziewczyny - ten temat dla niezabuldozonych fajnie sie rozwija - miłe pogaduszki, ciepła atmosfera, przyjazne dusze... ;)

Posted

ats napisał(a):
misiaczka - myślę, że bardzowiele nas łączy!!!

zobaczcie, dziewczyny - ten temat dla niezabuldozonych fajnie sie rozwija - miłe pogaduszki, ciepła atmosfera, przyjazne dusze... ;)
Bo i Ci mocno zabuldożeni tez tu zaglądają

Posted

ats napisał(a):
otóż to - o niczym innym nie marzyłam niesmiało zakładając ten temat.
Ale strasznie rzadko do nas zaglądasz. Jak tam twoja praca doktorska. Ma sie ku końcowi?

Posted

kochane! praca stoi w miejscu, bo zosia złapała gdzies grype żołądkową, mówię Wam, żal patrzec jak sie męczy to bidactwo. a dopiero się cieszyłam, że zaczęła więcej jeść, że dobre wyniki...
to jest tez przyczyna, że mam mało czasu na komputer...
co do doktoratu to po prostu lezy i kwiczy... a czas ucieka... w dodatku jestem sama, mąż wyjechał słuzbowo... szkoda słów

Posted

ats napisał(a):
kochane! praca stoi w miejscu, bo zosia złapała gdzies grype żołądkową, mówię Wam, żal patrzec jak sie męczy to bidactwo. a dopiero się cieszyłam, że zaczęła więcej jeść, że dobre wyniki...
to jest tez przyczyna, że mam mało czasu na komputer...
co do doktoratu to po prostu lezy i kwiczy... a czas ucieka... w dodatku jestem sama, mąż wyjechał słuzbowo... szkoda słów
ujemy. Ucałuj ode mnie mocno biedną Zosię. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje. Pozdrawiam Cię serdecznie

Posted

dzięki, Draczyn - w takich chwilach jak ta, to człowiek wyraźnie czuje, że internet to okno na świat. Teraz juz trudno mi sobie wyobrazić, że Cię nie znam...

Posted

ats napisał(a):
kochane! praca stoi w miejscu, bo zosia złapała gdzies grype żołądkową, mówię Wam, żal patrzec jak sie męczy to bidactwo. a dopiero się cieszyłam, że zaczęła więcej jeść, że dobre wyniki...
to jest tez przyczyna, że mam mało czasu na komputer...
co do doktoratu to po prostu lezy i kwiczy... a czas ucieka... w dodatku jestem sama, mąż wyjechał słuzbowo... szkoda słów


Ucaluj Zosie ode mnie. Powiedz zeby byla dzielna to przy nastepnym spotkaniu znowu postaram sie o pierniczki bez czekolady :)
Zycze szybkiego powrotu do zdrowia.

Posted

Witam wszystkich forumowiczow, jestem tu nowa i zielona w temacie buldożków
niedawno odszedł nasz ukochany 19 letni przyjaciel, pustkę zapełnia mi trochę oglądnie Waszych kochanych psów :)
Buldożki "wpadły"mi w oko niedawno - na spacerze- jeszcze z naszym psem, , najbardziej ich radosna natura i śmiejące się oczy, w tej chwili nie planujemy nowego psa - jeszcze nie czas, ale na pewno kiedyś przyjdzie ten moment bo psia miłość to po prostu psia miłość i ciężko bez niej życ...
zaczełam czytać wasze forum tematyczne, żeby dowiedzieć się więcej o buldożkach, które chwytają mnie za serce- tymbardziej że wyglądem są całkowicie odmienne od mojego Astora i nie mam bolesnych skojarzen czy porownan ,patrzac na nie
tym pierwszym postem , chcialam sie przywitac :)
mam tez pytanie, z tego co przeczytałam na forum kreuje sie wzor buldozka , który praktycznie całe swoje życie choruje :( bardzo mnie to zmartwiło, bo serce mnie już ciągnie... czy rzeczywiście to tak bardzo delikatna rasa? czy moze jest jak z moimi kochanymi persami? duzo się mowi o chorobach i wadach, ale z dobrej hodowli wychodza zdrowe i radosne zwierzaki?
serdecznie pozdrawiam

Posted

sarenzir napisał(a):
Witam wszystkich forumowiczow, jestem tu nowa i zielona w temacie buldożków
niedawno odszedł nasz ukochany 19 letni przyjaciel, pustkę zapełnia mi trochę oglądnie Waszych kochanych psów :)
Buldożki "wpadły"mi w oko niedawno - na spacerze- jeszcze z naszym psem, , najbardziej ich radosna natura i śmiejące się oczy, w tej chwili nie planujemy nowego psa - jeszcze nie czas, ale na pewno kiedyś przyjdzie ten moment bo psia miłość to po prostu psia miłość i ciężko bez niej życ...
zaczełam czytać wasze forum tematyczne, żeby dowiedzieć się więcej o buldożkach, które chwytają mnie za serce- tymbardziej że wyglądem są całkowicie odmienne od mojego Astora i nie mam bolesnych skojarzen czy porownan ,patrzac na nie
tym pierwszym postem , chcialam sie przywitac :)
mam tez pytanie, z tego co przeczytałam na forum kreuje sie wzor buldozka , który praktycznie całe swoje życie choruje :( bardzo mnie to zmartwiło, bo serce mnie już ciągnie... czy rzeczywiście to tak bardzo delikatna rasa? czy moze jest jak z moimi kochanymi persami? duzo się mowi o chorobach i wadach, ale z dobrej hodowli wychodza zdrowe i radosne zwierzaki?
serdecznie pozdrawiam
Po pierwsze - witaj na forum. Bardzo sie ciesze, że do nas dolączyłaś. Z buldożkami jest, tak jak piszesz identycznie, jak z prsami. Musisz wybrać dobrą malą domową hodowlę, gdzie zachowane są warunki sanitarne, gdzie szczenieta są odpowiednio odchowane i odżywione, musisz także zobaczyć, ćzy uka - matka jest w dobrej kondycji itd. i dopiero kupić. pieska I wtedy powinno być wszystko ok

Posted

witajcie ponownie!
zosia już zdrowa!! ale mamy jeszcze kłopoty z jelitkami...
tymczasem mogę spędzić chwilkę nadrabiając zaległości w czytaniu... ;)

Posted

bardzo dziekuje Draczyn za powitanie i pocieszajace informacje bo juz wsiaklam w buldozki, przegladam i czytam forum i jedno mnie troche zszokowalo.... Wasze zdjecia buldozkow w galerii... one tam wygladaja na psy wielkosci cocer- spaniela, tyle ze duzo bardziej "ubite" miesniami... a te buldozki ktore widzialam na spacerze byly malymi slodkimi nietoperzami... nie umiem znalezc w galerii , moze podalibyscie uprzejmie linka do jakiegos zdjecia na ktorym Wasz kochany piesek jezt razem z wami zebym sobie mogla wielkosci porownac... caly czas mialam wrazenie ze to MALE psy :o
i mam jeszcze jedno pytanko, doczytalam ze buldozki juz sie rodza ze szczatkowym, malutkim ogonkiem, a co z uszami? czy sa przycinane czy im tak wdziecznie stoja z natury? bo widzialam szczenieta tez z klapnietymi uszkami ...
przepraszam za nawal pytan, ale na razie tylko o buldozku marze i tak sobie chialabym dostosowac do tych marzen szczegoly buldozkowego zycia :D
pozdrawiam serdecznie wszystkich , niestety nie mam stalego dostepu do netu i roznie bywam ale wszytskie wasze pieski bardzo mi sie podobaja... sa takie zadbane i radosne :)

Posted

sarenzir napisał(a):
bardzo dziekuje Draczyn za powitanie i pocieszajace informacje bo juz wsiaklam w buldozki, przegladam i czytam forum i jedno mnie troche zszokowalo.... Wasze zdjecia buldozkow w galerii... one tam wygladaja na psy wielkosci cocer- spaniela, tyle ze duzo bardziej "ubite" miesniami... a te buldozki ktore widzialam na spacerze byly malymi slodkimi nietoperzami... nie umiem znalezc w galerii , moze podalibyscie uprzejmie linka do jakiegos zdjecia na ktorym Wasz kochany piesek jezt razem z wami zebym sobie mogla wielkosci porownac... caly czas mialam wrazenie ze to MALE psy :o
i mam jeszcze jedno pytanko, doczytalam ze buldozki juz sie rodza ze szczatkowym, malutkim ogonkiem, a co z uszami? czy sa przycinane czy im tak wdziecznie stoja z natury? bo widzialam szczenieta tez z klapnietymi uszkami ...
przepraszam za nawal pytan, ale na razie tylko o buldozku marze i tak sobie chialabym dostosowac do tych marzen szczegoly buldozkowego zycia :D
pozdrawiam serdecznie wszystkich , niestety nie mam stalego dostepu do netu i roznie bywam ale wszytskie wasze pieski bardzo mi sie podobaja... sa takie zadbane i radosne :)
Buldożki rodzą się ze szczątkowymi ogonkami, a uszka staję im ok 5go tygodnia, następnie w okresie zmiany zębów kłapią spowrotem w 5ym miesiącu powinny już prawidłowo stać, bez żadnych specjalnych zabiegow. Buldożek jest ciut wiekszy od mopsa. Jego prawidłowa waga od 8miu do 14tu kg. Dużo zdjęć buldozów znajdziesz w naszej galerii. Są w niej także zdjęcia z wystaw, czyli buldożek i wystawca. Pozdrawiam Cię serdecznie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...