Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słyszałam wiele dobrego o ludziach na tym Forum. Dlatego postanowiłam zwrócić się do was o pomoc. Mam 6 miesięcznego bokserka. Jest śliczny, kochany, słodki i ....... strasznie złośliwy. Z przyczyn zdrowotnych bardzo długo nie mógł wychodzić na dwór (nie miał szczepień, a nie mógł być zaszczepiony gdyż albo miał alergię, albo był przeziębiony). W końcu jednak zaczęliśmy spacery. Niestety przez bardzo długi okres czasu nie było żadnych rezultatów. Już straciłam nadzieję, ale piesio w końcu załapał, że załatwiać należy się na dworzu a nie w domu. Wszystko było by ok., ale Jozi nienawidzi zostawać sam w domu. I nie chodzi tylko o demolowanie mieszkania (chociaż ma już na swoim koncie kilka zniszczeń). Gdy tylko zostaje sam - od razu załatwia się a na dodatek rozmazuje to po całym przedpokoju. Początkowo myślałam, że po prostu nie wytrzymuje, ale niestety jest to czysto złośliwe zachowanie. Wystarczy, abym wyszła do sklepu pod domem, nie ma mnie jakieś 10-15 minut i cały przedpokój jest do sprzątania (oczywiście przed każdym moim wyjściem z domu chodzimy na spacer). Pracujemy i po prostu nie ma takiej możliwości, żeby ktoś cały czas był z psem.

Proszę pomóżcie mi!!! Jak mam oduczyć go robienia tych zlośliwości. Dodam tylko, że jak jesteśmy z nim w domu, to nic takiego sie nie zdarza.

Z niecierpliwością czekam na rady!!!!

Posted

Sylwiu on nie jest zlosliwy !!Po prostu jest nieprzyzwyczajony do zostawania samemu i niestety przezywa straszny stres.Kiedy ja jestem zdenerwowana tez mnie "goni"

Posted

Sama nie wiem. Był przyzwyczajany do zostawania sam od początku. Ale może masz rację. Tylko co ja mam robić? Czy on tak będzie robił już do końca życia? Czy mu to z czasem przejdzie?

Posted

moze rozwiazaniem jest klatka ?Zaden zdrowy psychicznie i fizycznie pies nie za brudzi swojego legowiska.Wydaje mi sie ze jesli nic z tym nei bedziesz robic to samo \nie przejdzie

Posted

Myślicie, że klatka by tu pomogła? Boję się, czy i tam nie "załatwi się". Miał 2 posłania i na obydwa siusiał i kupkał. Boje się, że gdy zamknę go w klatce, wszystko będzie w jego odchodach, łącznie z nim samym.

Posted
moze rozwiazaniem jest klatka ?Zaden zdrowy psychicznie i fizycznie pies nie za brudzi swojego legowiska.

Mnie się też tak zdaje, że to dobry pomysł. Ale może jeszcze ktoś ma jakieś propozycje

Posted

Dziemdobry

Wpadłem się pomądrzyć :D

Po pierwsze prymo - Psy nie bywaja złośliwe, nie znaja tego pojęcia

Po drugie prymo - tak klatka mogłaby tu pomóc, ale mnie osobiście się wydaje ze załatwianie się piecha w domu jest tylko częścią szerszego problemu.

Prawdopodobnie kiedy wasz pies był mały okazywaliscie mu duzo czułości jak kazdy :D ) a jego problemy zdrowotne tylko ten stan pogłębiły.

Byc może troche za bardzo "podnieśliscie swojego psa w hierarchii waszego stada.

Moje rady

1. Popracuj nad obniżeniem pozycji psiska na domowej drabince (poszukaj tematów o teorii dominacji na forum o wychowaniu, jeśli nie znajdziesz pisz, pomogiemy)

2. NIgdy nie żegnaj się z psem kiedy wychodzisz.

3. Jeśli wracasz do domu i pies nabrudził nie karć go, nie witaj się z nim, poprostu ignoruj go przez jakiś czas

4. Poćwicz wychodzenie z domu na krótkie chwile (na początek dosłownie kilkanaście sekund) jeżeli pies zacznie drapać w drzwi, szczekać lub wyć, wróc natychmiast do domu i okaż niezadowolenie (czekaj! , zostań! , cokolwiek byle ostro)

Jeżeli natomiast pies zachowywał się przez te chwile spokojnie pochwal go i nagródź. Zwierzak szybko nauczy się że pozostawanie w domu nie jest takie straszne a może być nawet opłacalne. Stopniowo wydłuzaj czas kiedy nie ma cię w domu az pies zupełnie się przyzwyczai.

Wiem że może to brzmieć dziwnie ale naprawdę działa. Jak dobrze pójdzie potrzebowac będziesz na to dwa, trzy dni ,więc możesz się w zasadzie uwinąć w jeden weekend.

Pozdrawiam

Filon

Posted

No i ja miałam pisać o tym samym.

Jeśli nie wiesz nic o TD (TD=Teoria Dominacji) to będziesz się musiała podszkolić, na początku moze Cię to rozśmieszyć (mojego ojca np. rozśmieszyło strasznie, dla niego pies nie jest taki mądry, żeby przewodzić :lol: ), ale spróbuj doczytać do końca i uwierzyć w to. Wielu z nas to stosuje z powodzeniem.

Tak w skrócie: psiak to takie dziwne stadne stworzenie, które potrzebuje przewodnika stada (stado to pies + właściciele). Jeśli nie ma przewodnika stada w postaci Pani/Pana to on zaczyna rządzić. Są oczywiście psy, z którymi trzeba walczyć o przywództwo w stadzie, bo mają bardzo dominacyjne charakterki, a są takie które łatwo odpuszczają, bo są psychicznie do tego przystosowane.

Jak pies poznaje przewodnika? Po prostych czynnościach, które wykonujemy bądź nie, a które dla psa są bardzo wymowne:

1. Przewodnik stada zdobywa jedzenie dla reszty (to nie jest trudne), ale to on je pierwszy, a dopiero potem jedzą inni. Poza tym nizsi w stadzi enie mają dostępu do jedzenia non-stop (nie chce jeść? żaden problem, ma 15 minut na zastanowienie i chowamy miske, w końcu mu dupa zgłodnieje).

2. Przewodnik stada nie wita się ani nie żegna z niższymi w stadzie. Tym samym nie pogłębia dramatyzmu jaki może się psu kojarzyć z nieobecnością Pana. Wychodzę i to żadne wydarzneie, nic wielkiego sie nie dzieje, dlatego robie to nie witając się ani nie żegnając z moimi psami. One wtedy też czują, że nic się nie dzieje skoro ja nie panikuję i są spokojne pod moją nieobecność (uwaga: jeśli pies już fisiuje to taką postawę trzeba sobie wypracować!).

3. Przewodnik stada rządzi w stadzie. Raz wydana komenda musi być wykonana jesli nie z własnej checi, to sposobem, jeśli nie sposobem to na siłę (bez przesady!). Pies musi wiedzieć, że od wydanej komendy nie ucieknie (i tu też uwaga: psa należy szanować i nie wydawać mu komend ot tak sobie, bo straci wszelką chęć do współpracy).

No i mnóstwo, mnóstwo innych zasad. Ja stosuję jeszcze takie, że nigdy nie daję jedzenia za darmo. Moje psy zawsze muszą wykonac komendę typu "siad", albo "łapa" - tak, żeby nie zpaomniały co umieją ;) Poza tym rozgraniczam co to jest miska a co to jest talerz i nigdy nie mieszam tych dwóch pojęć, do domu pierwsza wchodzę ja, a dopiero potem one itd. itd.

A mam w domu takiego jednego młodego zbuntowanego, na którego mało co działa. Można na niego krzyczeć - nie działa, można go odsyłać na miejsce - nie działa, można go nawet pacnąć - też rzadko kiedy działa, ale autorytet, który sobie wypracowałam tym, że na codzień to ja rządzę, a nie on sprawia, że koleś mimo wszystko przejmuje sie tym co do niego mówię :D

Posted

Powiem szczerze, że nie brałam pod uwagę, iż pryczyną takiego zachowania mojego piesia jest próba dominacji i przywództwa w stadzie. Teraz kiedy zwróciliście mi na to uwagę, wydaję mi się to bardzo słuszne. Tak, to może być rozwiązanie tej zagadki. Jozi jest bardzo nieposłuszny, jak zobaczy innego psa to już nic nie słyszy. Chodzę z nim na smyczy, raz go puściłam, to uciekł mi, poleciał za innym kolegą. Tylko na działce ma pełną swobodę, biega, wariuje i chyba jest grzeczniejszy.

Bardzo dziękuję za wszystkie rady, czekam na kolejne.

Na razie przeczytam wszystko na forum na temat dominacji i postaram się to zastosować w domu.

Mam jeszcze pytanie - czy takim zachowaniem on chce zwrócić na siebie uwagę? Myślicie, że gdy w końcu zrozumie gdzie jest jego miejsce w stadzie, to przestanie robić w domu?

Posted

moj wilczarz ma 4,5 m-ca.Jest rasa duzo dluzej rosnaca i dojrzewajaca nzi bokser a w piatek idziemy na pierwsza lekcje PT.mielismy isc do psiego przedszkola ale

1)nie mam odpowiedniego

2)o tym kursie PT powiedzial mi hodowca ktory sam tam chodzi,i stwierdzil ze Cerry sobie poradzi

3)po prostu od teraz bedzie chodzil na kursy do ukonczenia 14 m-ca.

4)bedzie mial kontakty w grupie psow u ktorych mam pewnosc ze nie zjedza go na sniadanie :lol:

Wiec moim zdaniem spokojnie mozesz sie zapisac

Posted
4. Poćwicz wychodzenie z domu na krótkie chwile (na początek dosłownie kilkanaście sekund) jeżeli pies zacznie drapać w drzwi, szczekać lub wyć, wróc natychmiast do domu i okaż niezadowolenie (czekaj! , zostań! , cokolwiek byle ostro)

:nono: moim zdaniem pies drapiąc w drzwi żąda natychmiastowego naszego powrotu. Wracając w chwili gdy drapie dajemy mu do zrozumienia, że to działa. To jest doś brutalne (dla drzwi zwłaszcza), ale wolno wrócić dopiero, gdy pies pzrestanie drapać/wyć/szczekać. Dla tego pierwsze proby pozostawiania psa proponuje przeprowadzać po pożądnym spacerze, takim po którym pies nam padnie.

Posted

moja psina tez sikal na poczatku kiedy zostawala sama. zawze pod drzwiami gdyz chciala wyjsc z pomieszczenia, nie mogla i sikala. zostawialam jej radio wlaczone cos do gryzienia zeby miala sie czym zajac. sztuczna badz prawdziwa kosc. zajecie na wiele godzin jak dla niej. radze sprobowac. a ma piesek zabawki jak zostaje sam, zeby w razie czego mial sie czym zajac???

Posted
[:nono: moim zdaniem pies drapiąc w drzwi żąda natychmiastowego naszego powrotu. Wracając w chwili gdy drapie dajemy mu do zrozumienia, że to działa. To jest doś brutalne (dla drzwi zwłaszcza), ale wolno wrócić dopiero, gdy pies pzrestanie drapać/wyć/szczekać. Dla tego pierwsze proby pozostawiania psa proponuje przeprowadzać po pożądnym spacerze, takim po którym pies nam padnie.

No moze i racja, ale drzwi zeczywiście szkoda.

MOze chociaż głośne NIE albo FE zza drzwi?

Posted

Ja miałam ten sam problem.

Nie zastosowałam klatki.. Po prostu bałam sie, że jej nie zaakceptuje. Postanowiłam przeprowadzić to po dobroci. Zamykałam go w przed pokoju. Najpier na 10 minut, za przetrzymanie dostawał nagrodę, póxniej na 15.. itd. Rasel dzisiaj został na całe 2 godziny sam i nic się nie stało, oczywiście nie szczędziliśmy mu pochwał, dostał nagrody :)).

Co do szkolenia.. Ja tez zabieram na nie Rasela:). Ma on zaledwie 5 miesięcy, a jego pańcia juz o tym myśli ;). Razem z ukończeniem 10 mesiaka idziemy na 'lekcje kultury' ;):D. Zobaczymy jak sobie Rasel poradzi.

Co do klatki, to jest na peno dobry sposób. Ale u mnie ..po prostu nie mogła być z przyczyn czytso technicznych :D:P. Mam małe mieszkanie i nie miałaby gdzie stać...

Aha.. a jeszcze poruszyłas temat hierachi w stadzie :

o to jak ja sobie poradziłam:

http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?p=128341#128341

Życze powodzenia i wytrwałości :):*.

PS> Rasel też jest bokserem :)

Posted

moj pies uwielbia klatke i z pozostalymi jest wyscig kto spi w niej.Surprise ja z moim 4,5 m-cznym JUZ w piatek ide 8) .Ja nie mysle o szkoleniu,ja to wdrazam w zycie :) .Na przedszkole to on jest za inteligentny,poza tym ma 7m-cznego wyzla za plotem wiec zabawy sa....Bedziemy teraz po kwarantannie jezdzic aby sie pobawil z rodzenstwem....Jednym slowem psie przedszkole umarlo smiercia naturalna :lol:

Posted

Przede wszystkim musisz byc bardzo konsekwentna w wychowaniu psa, tym bardziej, ze boksery maja charakterek. :dog: :bluepaw:

A poza tym wszystko moi koledzy ikolezanki z forum juz Ci napisali :confused:

Posted
... .Na przedszkole to on jest za inteligentny,poza tym ma 7m-cznego wyzla za plotem wiec zabawy sa....Bedziemy teraz po kwarantannie jezdzic aby sie pobawil z rodzenstwem....Jednym slowem psie przedszkole umarlo smiercia naturalna :lol:

Nie bardzo rozumiem co masz na mysli mówiąć, ze Twój pies na przedszkole jest za inteligentny :-? a kolegę do zabaw ma za płotem. Czy uważasz, ze tam powinny chodzic tylko psy "inteligentne inaczej" ??? Przedszkole psie to nie jest miejsce gdzie szczeniaki tylko i wyłącznie bawią się i nic innego nie robią. prawidłowe przedszkole to szkolenie posłuszeństwa, bardziej ulgowe przerabiane kursu PT1. "Ulgowe" oznacza, że mają prawo wolniej uczyć się, ćwiczenia są powtarzane tylko parę razy i zmiana, żeby się nie znudzić. W przedszkolu psiaki uczą się przychodzić do właściciela na zawołanie, wykonywać komendę "noga", chodzic przy nodze (komenda "równaj"), siad z marszu, waruj, zostawać na polecenie i cierpliwie czekać jak pan lub pani plącze się pomiędzy innymi ludźmi i psami albo znikają z pola widzenia, aportować. I jeszcze parę innych - my z 5 miesięcznym szczeniakiem chodzimy do przedszkola od trzech tygodni i już te ćwiczenia, które opisałam przerabialiśmy, na każdej lekcji oczywiście je powtarzamy i robimy cos nowego. Chip ma okazję ćwiczyć i skupiać się na poleceniach pana/pani w dość rozpraszających warunkach (inne psiaki dookoła, każdy właściciel wydaje komendy swojemu). Oczywiście przed zajęciami, po i w czasie przewry trwają szczenięce zabawy z kolegami.

Uff, ale się rozpisałam, ale dość mocno się zbulwersowałam (aby nie pisać wkurzyałam) Twoim zdaniem o przedszkolu i inteligencji psów, które tam chodzą. Jeśli nie taka była Twoja myśl to sorry, ale tak zabrzmiała :D

Z przedszkolnym pozdrowieniem,

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...