Draczyn Posted November 27, 2005 Author Posted November 27, 2005 Napewno masz rację, ale to jest również wina członków. Co roku jest zebranie ZK i takie uwagi powinno ie zgłaszać pisemnie na zebraniu, a na zebrania prawie nikt nie chodzi, więc Zarząd robi tak jak mu wygodniej i uważa , że wszyscy są zadowoleni
darektr Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Draczyn napisał(a):Napewno masz rację, ale to jest również wina członków. Co roku jest zebranie ZK i takie uwagi powinno ie zgłaszać pisemnie na zebraniu, a na zebrania prawie nikt nie chodzi, więc Zarząd robi tak jak mu wygodniej i uważa , że wszyscy są zadowoleni To może trzeba się tym zainteresować. Na początku, w wojewódzkich, a później trochę wyżej.
Draczyn Posted November 27, 2005 Author Posted November 27, 2005 darektr napisał(a):Draczyn napisał(a):Napewno masz rację, ale to jest również wina członków. Co roku jest zebranie ZK i takie uwagi powinno ie zgłaszać pisemnie na zebraniu, a na zebrania prawie nikt nie chodzi, więc Zarząd robi tak jak mu wygodniej i uważa , że wszyscy są zadowoleni To może trzeba się tym zainteresować. Na początku, w wojewódzkich, a później trochę wyżej.Oczywiście, każy z członków dostaje zawiadomienie o ebraniu i o ile m jakieś uwagi, czy też jest z czegoś niezadowolony, to powinien przyjść na zebranie i zgłosic swoje uwagi oraz zadbać o to , ąby jego wnioski były przegłosowane. Przeważnie daje to efekty
darektr Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Draczyn napisał(a):darektr napisał(a):Draczyn napisał(a):Napewno masz rację, ale to jest również wina członków. Co roku jest zebranie ZK i takie uwagi powinno ie zgłaszać pisemnie na zebraniu, a na zebrania prawie nikt nie chodzi, więc Zarząd robi tak jak mu wygodniej i uważa , że wszyscy są zadowoleni To może trzeba się tym zainteresować. Na początku, w wojewódzkich, a później trochę wyżej.Oczywiście, każy z członków dostaje zawiadomienie o ebraniu i o ile m jakieś uwagi, czy też jest z czegoś niezadowolony, to powinien przyjść na zebranie i zgłosic swoje uwagi oraz zadbać o to , ąby jego wnioski były przegłosowane. Przeważnie daje to efekty Obiecuję, że na następnym zebraniu będę, i jeżeli uda mi się, to postawię tą sprawę na forum. Niech wpisowe będzie o 5 zł droższe, ale mają być krzesła, i coś ciepłego do picia.
Draczyn Posted November 27, 2005 Author Posted November 27, 2005 darektr napisał(a):Draczyn napisał(a):darektr napisał(a):Draczyn napisał(a):Napewno masz rację, ale to jest również wina członków. Co roku jest zebranie ZK i takie uwagi powinno ie zgłaszać pisemnie na zebraniu, a na zebrania prawie nikt nie chodzi, więc Zarząd robi tak jak mu wygodniej i uważa , że wszyscy są zadowoleni To może trzeba się tym zainteresować. Na początku, w wojewódzkich, a później trochę wyżej.Oczywiście, każy z członków dostaje zawiadomienie o ebraniu i o ile m jakieś uwagi, czy też jest z czegoś niezadowolony, to powinien przyjść na zebranie i zgłosic swoje uwagi oraz zadbać o to , ąby jego wnioski były przegłosowane. Przeważnie daje to efekty Obiecuję, że na następnym zebraniu będę, i jeżeli uda mi się, to postawię tą sprawę na forum. Niech wpisowe będzie o 5 zł droższe, ale mają być krzesła, i coś ciepłego do picia.Coś ciepłego do jedzenia i picia zawsze na każdej wystawie możesz kupić. Przeważnie na wystawach jest mnóstwo stoisk z piciem i jedzeniem
darektr Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Draczyn napisał(a):darektr napisał(a):Draczyn napisał(a):darektr napisał(a):Draczyn napisał(a):Napewno masz rację, ale to jest również wina członków. Co roku jest zebranie ZK i takie uwagi powinno ie zgłaszać pisemnie na zebraniu, a na zebrania prawie nikt nie chodzi, więc Zarząd robi tak jak mu wygodniej i uważa , że wszyscy są zadowoleni To może trzeba się tym zainteresować. Na początku, w wojewódzkich, a później trochę wyżej.Oczywiście, każy z członków dostaje zawiadomienie o ebraniu i o ile m jakieś uwagi, czy też jest z czegoś niezadowolony, to powinien przyjść na zebranie i zgłosic swoje uwagi oraz zadbać o to , ąby jego wnioski były przegłosowane. Przeważnie daje to efekty Obiecuję, że na następnym zebraniu będę, i jeżeli uda mi się, to postawię tą sprawę na forum. Niech wpisowe będzie o 5 zł droższe, ale mają być krzesła, i coś ciepłego do picia.Coś ciepłego do jedzenia i picia zawsze na każdej wystawie możesz kupić. Przeważnie na wystawach jest mnóstwo stoisk z piciem i jedzeniem O tym to ja wiem, ale chodzi o zasady. Gdzie polska gościnność. Możemy pokazać innym, a przede wszystkim sobie, że możemy być lepsi. Niestety muszę kończyć, myślę, że jutro poklikamy. Pozdrawiam - dobranoc.
dorotal Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Darketr, ja mam odmienne zdanie od Twojego w kwestii krzeseł i napoi zapewnianych przez organizatorów wystaw. Jeżeli chodzi o coś ciepłego do picia, to ja osobiście wolę zapłacic te 5 zł mniej za wystawę i kupić sobie to picia to co chce. Jeden woli kawę, inny herbatę, a trzeci po prostu weźnie termos z domu. Natomiast w kwestii krzeseł owszem uważam, że miejsc siedzących przynajmniej trochę powinno być zapewnionych, ale trudno mi wyobrazić zapewnienie krzeseł wszystkim wystawcom. A weż pod uwagę jeszcze fakt, iż z pewnościa jeżeli będa rozstawione na terenie wystawy, to będą z nich korzystać równiez zwiedzajacy. A i tak miejsca jest często mało więc myśl o wstawieniu do tego sporej ilości krzeseł po prostu mnie przeraża ;-) Ja jeżdzę często na wystawy. I zawsze mam ze sobą coś do picia, albo kupuje na wystawie. Zawsze mam też ze sobą składane krzesło (i nie tylko krzesło ;-)) I jeżeli miałabym płacic 5 zł więcej za wystawy to wolalaby aby było to wydane np: na drobne gadżety dla wystawców (np: rozety), bo to moze zachęcić początkujacych wystawców to pokazywania swoich psów, niż na krzesła i napoje. Bo te rzeczy i tak każdy, kto dłużej wystawia swoje psy wozi ze sobą. Pozdrawiam
Draczyn Posted November 27, 2005 Author Posted November 27, 2005 dorotal napisał(a):Darketr, ja mam odmienne zdanie od Twojego w kwestii krzeseł i napoi zapewnianych przez organizatorów wystaw. Jeżeli chodzi o coś ciepłego do picia, to ja osobiście wolę zapłacic te 5 zł mniej za wystawę i kupić sobie to picia to co chce. Jeden woli kawę, inny herbatę, a trzeci po prostu weźnie termos z domu. Natomiast w kwestii krzeseł owszem uważam, że miejsc siedzących przynajmniej trochę powinno być zapewnionych, ale trudno mi wyobrazić zapewnienie krzeseł wszystkim wystawcom. A weż pod uwagę jeszcze fakt, iż z pewnościa jeżeli będa rozstawione na terenie wystawy, to będą z nich korzystać równiez zwiedzajacy. A i tak miejsca jest często mało więc myśl o wstawieniu do tego sporej ilości krzeseł po prostu mnie przeraża ;-) Ja jeżdzę często na wystawy. I zawsze mam ze sobą coś do picia, albo kupuje na wystawie. Zawsze mam też ze sobą składane krzesło (i nie tylko krzesło ;-)) I jeżeli miałabym płacic 5 zł więcej za wystawy to wolalaby aby było to wydane np: na drobne gadżety dla wystawców (np: rozety), bo to moze zachęcić początkujacych wystawców to pokazywania swoich psów, niż na krzesła i napoje. Bo te rzeczy i tak każdy, kto dłużej wystawia swoje psy wozi ze sobą. PozdrawiamPod względem krzeseł, też uważąm , że trochę ich powinno być, natomiast co do napojów całkowicie zgadzam sie z Dorotąa. Ja bym wolała aby na naszych wystawach, tak jak w krajach dawnej Europy Zachodniej, było więcej pucharów nagród dla wystawców
Basma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Dorota masz rację w 100 %, również jestem dosyć częstym bywalcem wystaw , i widze co sie dzieje przy ringach zwłaszcza z ozdóbkami, nie wyobrażam wkomponowania sobie takiej iliści klatek i transporterów w już istniejące krzesła .Naturalnie jak pisze Draczyn , zawsze pewna pula krzeseł powinna być zabezpieczona, niemniej my również mamy pewnien pakiet startowo-wystawowy, dyżurny czekający na podróż :lol: :lol: O rozetkach o których pisze Dorota, warto pomyśleć, jeśli nie związek to może choć hodowcy, w tym roku w Poznaniu jeden z hod. (z uzdolnieniami plastycznymi) wykonał własnoręcznie kilka rozetek z wstążek, jako nagrody dla najlepszych przedstawicieli płci, tym samym zapewnił sobie reklamę jako sponsor nagrody, może warto o tym pomyśleć, a przynajmniej ci bardziej uzdolnieni, to baaardzo miły dodatkowy gest dla wygrywającego klasę. Może jeśli znajdę trochę czasu i odpowiedni pomysł ,to zajmę się czymś takim na Katowice, dla milusińskich buldożków.
Draczyn Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Basma napisał(a):Dorota masz rację w 100 %, również jestem dosyć częstym bywalcem wystaw , i widze co sie dzieje przy ringach zwłaszcza z ozdóbkami, nie wyobrażam wkomponowania sobie takiej iliści klatek i transporterów w już istniejące krzesła .Naturalnie jak pisze Draczyn , zawsze pewna pula krzeseł powinna być zabezpieczona, niemniej my również mamy pewnien pakiet startowo-wystawowy, dyżurny czekający na podróż :lol: :lol: O rozetkach o których pisze Dorota, warto pomyśleć, jeśli nie związek to może choć hodowcy, w tym roku w Poznaniu jeden z hod. (z uzdolnieniami plastycznymi) wykonał własnoręcznie kilka rozetek z wstążek, jako nagrody dla najlepszych przedstawicieli płci, tym samym zapewnił sobie reklamę jako sponsor nagrody, może warto o tym pomyśleć, a przynajmniej ci bardziej uzdolnieni, to baaardzo miły dodatkowy gest dla wygrywającego klasę. Może jeśli znajdę trochę czasu i odpowiedni pomysł ,to zajmę się czymś takim na Katowice, dla milusińskich buldożków.Według mnie te rozetki to nie najlepszy pomysł wogóle na wystawach. Nagrody uzyskiwane na wystawach powinny na długo stanowć pamiątkę, a rozetki kurzą się okropnie i ani ichwyprać, ani odkurzyć. Niewiadomo , co z nimi robić. Malutki pucharek, nie kosztuje zapewne duzo więcej niż rozetka, a przenajmniej można go gdzieś postawić i odkurzać i stanowi pamiątkę naa długi czas. A jeśli chodi o krzesła, to w Opolu i w Katoicach jest multum krzeeł i nikomu nie pzeszkadzają. W poznaniu też zawsze były. Tylko w tym roku ich poskąpili
dorotal Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Draczyn napisał(a):Według mnie te rozetki to nie najlepszy pomysł wogóle na wystawach. Nagrody uzyskiwane na wystawach powinny na długo stanowć pamiątkę, a rozetki kurzą się okropnie i ani ichwyprać, ani odkurzyć. Niewiadomo , co z nimi robić. Malutki pucharek, nie kosztuje zapewne duzo więcej niż rozetka, a przenajmniej można go gdzieś postawić i odkurzać i stanowi pamiątkę naa długi czas. A jeśli chodi o krzesła, to w Opolu i w Katoicach jest multum krzeeł i nikomu nie pzeszkadzają. W poznaniu też zawsze były. Tylko w tym roku ich poskąpili Tu się Draczyn z Toba nie zgodzę. W niektórych rasach (np: w Cavalierach) hodowcy ze zdolnościami plastycznymi sami przygotowują rozetki na niektóre ważniejsze wystawy. I koszt jest wówczas niewielki. Poza tym uwazam, że dla początkującego wystawcy każdy gadżet może być zachętą do dalszego wystawiania i oczywiscie bardzo miłą pamiątką. Oczywiście nie upieram się przy rozetkach pomysłów na upominki moze być bardzo dużo (m.in. pucharki, obrazki, kubki)
Draczyn Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 dorotal napisał(a):Draczyn napisał(a):Według mnie te rozetki to nie najlepszy pomysł wogóle na wystawach. Nagrody uzyskiwane na wystawach powinny na długo stanowć pamiątkę, a rozetki kurzą się okropnie i ani ichwyprać, ani odkurzyć. Niewiadomo , co z nimi robić. Malutki pucharek, nie kosztuje zapewne duzo więcej niż rozetka, a przenajmniej można go gdzieś postawić i odkurzać i stanowi pamiątkę naa długi czas. A jeśli chodi o krzesła, to w Opolu i w Katoicach jest multum krzeeł i nikomu nie pzeszkadzają. W poznaniu też zawsze były. Tylko w tym roku ich poskąpili Tu się Draczyn z Toba nie zgodzę. W niektórych rasach (np: w Cavalierach) hodowcy ze zdolnościami plastycznymi sami przygotowują rozetki na niektóre ważniejsze wystawy. I koszt jest wówczas niewielki. Poza tym uwazam, że dla początkującego wystawcy każdy gadżet może być zachętą do dalszego wystawiania i oczywiscie bardzo miłą pamiątką. Oczywiście nie upieram się przy rozetkach pomysłów na upominki moze być bardzo dużo (m.in. pucharki, obrazki, kubki)Nie zrozumiałyśmy się . Ja jestem jak najbardziej za gadżetami, ale nie szmacianymi. Ja tych rozetek mam całą mae i nie mam co z nimi zrobić. Leża w kącie w jakimś pudełku. One się gniotą kurzą i moim zdaniem są niepraktyczne. U nas w Polsce niestety oszzędza się zbytnio na nagrodach i innych dodatkowych wydatkach. Np w Sztutgardzie był szampan dla wystawców po skończonych konkurencjach, a w Brukseli też każdy dotawał kieliszek wina , kawę i herbatę. We Francji można było za dodatkową opłatą uczestniczyć w bankieci dla sędziów itd itd
dorotal Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ja osobiście płacąc za wystawę oczekuje przede wszystkim jednej rzeczy - -profesjonalej oceny mojego psa przez specjalistę w rasie. I jezeli miałabym wprowadzać zmiany w naszych polskich wystawach, to zaczęłabym nie od krzeseł, pucharków, rozetek, czy ciepłych napoi, ale od poprawienia jakosci w zakresie oceniania psów a dopiero później zajęlabym sie kwestiami ubocznymi. Owszem mamy w Polsce wielu bardzo dobrych sedziów, świetnie znających się na rasie, ale czasami miałabym ochotę, aby ocenił moje psy specjalista danej rasy z innego kraju. I co wówczas robię ??? Jadę za granicę, bo tam mam byc okazję sędziowana przez np: sędziów z W. Brytanii, którzy od 20 lat hodują daną rasę i są cenionymi przez hodowców tej rasy ekspertami. Nawet nasi czescy czy słowaccy sąsiedzi na klubówki starają sie zaprosić sędziów, do którego jedzie się nawet tylko po to, aby dowiedzieć się czegoś nowego o rasie. Pozdrawiam
Draczyn Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 dorotal napisał(a):Ja osobiście płacąc za wystawę oczekuje przede wszystkim jednej rzeczy - -profesjonalej oceny mojego psa przez specjalistę w rasie. I jezeli miałabym wprowadzać zmiany w naszych polskich wystawach, to zaczęłabym nie od krzeseł, pucharków, rozetek, czy ciepłych napoi, ale od poprawienia jakosci w zakresie oceniania psów a dopiero później zajęlabym sie kwestiami ubocznymi. Owszem mamy w Polsce wielu bardzo dobrych sedziów, świetnie znających się na rasie, ale czasami miałabym ochotę, aby ocenił moje psy specjalista danej rasy z innego kraju. I co wówczas robię ??? Jadę za granicę, bo tam mam byc okazję sędziowana przez np: sędziów z W. Brytanii, którzy od 20 lat hodują daną rasę i są cenionymi przez hodowców tej rasy ekspertami. Nawet nasi czescy czy słowaccy sąsiedzi na klubówki starają sie zaprosić sędziów, do którego jedzie się nawet tylko po to, aby dowiedzieć się czegoś nowego o rasie. PozdrawiamPod tym pdpisuję się obydwoma rękami, ale chyba jedno niwe wyklucza drugiego. Również serdecznie pozdrawiam
Basma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 A ja swoje, jestem za czymkolwiek , co będzie stanowiło jakiś gest, jednych hodowców względem drugich, co będzie elementem zachęcającym dla nowych (jak pisze Dorota).W to, że ty Draczyn masz wiele rozetek nie wątpię, bo i psy piękne, ale jest też wiele jeszcze innych świeżych wystawców,, których to może zachęcić, a koszt prawie minimalny, tylko trochę dobrej woli. Skoro piszesz, że pucharek niewiele kosztuje, to dlaczego nie ma fundatorów tych niedrogich detali, mam wrażenie, że taki pomysł nikomu przez gardło nie przejdzie w tym towarzystwie. Powiem szczerze, z chęcią bym to zmieniała. Nie wiem jak wy, ale ja się postaram zrobić jakieś ładne detale na wyst. do Katowic, z pewnością sprawią radość wygranym. Jak się okazuje, we Wrocławiu sie da.
Draczyn Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Basma napisał(a):A ja swoje, jestem za czymkolwiek , co będzie stanowiło jakiś gest, jednych hodowców względem drugich, co będzie elementem zachęcającym dla nowych (jak pisze Dorota).W to, że ty Draczyn masz wiele rozetek nie wątpię, bo i psy piękne, ale jest też wiele jeszcze innych świeżych wystawców,, których to może zachęcić, a koszt prawie minimalny, tylko trochę dobrej woli. Skoro piszesz, że pucharek niewiele kosztuje, to dlaczego nie ma fundatorów tych niedrogich detali, mam wrażenie, że taki pomysł nikomu przez gardło nie przejdzie w tym towarzystwie. Powiem szczerze, z chęcią bym to zmieniała. Nie wiem jak wy, ale ja się postaram zrobić jakieś ładne detale na wyst. do Katowic, z pewnością sprawią radość wygranym. Jak się okazuje, we Wrocławiu sie da.Ja w Warszawie przez kilka lat fundowałam puchary dla wszystkich bf, wygranych w każdej klasie. Jeśli sama wygrywałam to przekazywałam pucharek następnemu wstojącemu za mna na pudle. Jakież było moje zdziwienie , gdy 3 lata temu poinformowano mnie, że jesli chcę fundować puchary, o muzę zapłacić tak jak za reklamę w katalogu, bo to jest reklama mojej hodowli. Przestałam więc fundować, Bo na te pucharki wydawałam ponad 1000 zł i jeszcze kilkadziesiąt dla Zk, chyba lekka przesada, a ja osobiście reklamy takiej, jak dotą nie potrzebowałam. Takie nonsensy niszczą nszą dobrą inijatywe. We Wrocławiu osoba prywatna fundowała te nagrody. To nie ZK
Basma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Właśnie domyślam sie ,że to z funduszy prywatnych, bo na związek nie ma co liczyć. W tym roku w Poznaniu moja suka wygrała wszystko, mówię o CTR-ce, i otrzymałam tylko, a może aż , medale nie było stać związku na najmniejszy pucharek, bo sponsora nie było, za to towarzystwo CTRa dopisało, otworzyli nam "szampany Piccolo" (5 zł\szt.) wypite w plastikowych kubeczkach :lol: :lol: odśpiewli nam "We are the Chamipon....", i nie o pieniądze tu idzie , a o atmosferę i uznanie. I to bym chciała poprawić, do tego nawołać, nas wystawców, aby wystawianie stało się bardziej zabawą.Bo przy ringu buldożków jest koszmarnie morowo, inaczej mało fajnie. To miło z twojej strony Draczyn , że aż tak angażowałaś się w nagrody, ale spójrzmy na sprawę obiektywnie, kogo dziś stać na takie prezenty za 1000 zł -jak piszesz. Zaś taka pierdoła jak rozetka, malowany kubeczek, breloczek do kluczy, itp itd, to po prostu miły i niekosztowny gest, jakże sympatyczny dla wygranego. Faktycznie nie wiem jak wygląda sprawa dodatkowych opłat w Warszawie, ale właśnie przed chwilą rozmawiałam z kimś ze ZK w Katowicach i dowiedziałam się, że to glupota pobierać za coś takiego kasę, a wręcz jest mile widziane gdy wystawcy po wcześniejszym uzgodnieniu z organizatorem fundują dowody uznania dla wygranych. Zastanówmy się nad tym, nie o kasę tu idzie, a o zwykłą uprzejmość i dowód uznania, jak już pisałam.
Draczyn Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Basma napisał(a):Właśnie domyślam sie ,że to z funduszy prywatnych, bo na związek nie ma co liczyć. W tym roku w Poznaniu moja suka wygrała wszystko, mówię o CTR-ce, i otrzymałam tylko, a może aż , medale nie było stać związku na najmniejszy pucharek, bo sponsora nie było, za to towarzystwo CTRa dopisało, otworzyli nam "szampany Piccolo" (5 zł\szt.) wypite w plastikowych kubeczkach :lol: :lol: odśpiewli nam "We are the Chamipon....", i nie o pieniądze tu idzie , a o atmosferę i uznanie. I to bym chciała poprawić, do tego nawołać, nas wystawców, aby wystawianie stało się bardziej zabawą.Bo przy ringu buldożków jest koszmarnie morowo, inaczej mało fajnie. To miło z twojej strony Draczyn , że aż tak angażowałaś się w nagrody, ale spójrzmy na sprawę obiektywnie, kogo dziś stać na takie prezenty za 1000 zł -jak piszesz. Zaś taka p******ła jak rozetka, malowany kubeczek, breloczek do kluczy, itp itd, to po prostu miły i niekosztowny gest, jakże sympatyczny dla wygranego. Faktycznie nie wiem jak wygląda sprawa dodatkowych opłat w Warszawie, ale właśnie przed chwilą rozmawiałam z kimś ze ZK w Katowicach i dowiedziałam się, że to glupota pobierać za coś takiego kasę, a wręcz jest mile widziane gdy wystawcy po wcześniejszym uzgodnieniu z organizatorem fundują dowody uznania dla wygranych. Zastanówmy się nad tym, nie o kasę tu idzie, a o zwykłą uprzejmość i dowód uznania, jak już pisałam.A czy byłaś ze swoją suczką na ringu prezentacji. Wszystki puchary, rzetki i nagrody u nas w Polsce przyznawan są tylko na ringu prezentacji za zdobycie 1go, 2go, 3go, a czasami i czwartego miejsca. Rozetki dostają wszyscy zwycięcy ras, ale też dopiero n BISie. Dziwi mnie , że w tym roku tgo nie było. W katalogu podane były nagrody i ich fundatorzy. Na ringach są przeważnie tylko rozdawane nagrody fundowane wylącznie dla danej rasy przez wystawców
Basma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Niestety nie moglam zostać na BOG, bo w domu 2 dzieci, na mnie czekała i niestety kawał drogi do domu miałam, ale gdy pytałam u organizatora, otrzymałam odpowiedż, że nagrody są tylko te , które wręczano na ringu, chyba, że dana rasa miała dodatkowego sponsora. No więc dla mnie sprawa była wyjaśniona. Ale dla z ciekawostek opowiem wam , co dają na ringach na Węgrzech. Tam za wygranie każdego kolejnego etapu, wystawca nie otrzymuje medalu, a ozdobny sznur z frędzlem, na szyję regulowany tak, że może go założyć i wystawca i pies, i tak po wygraniu klasy, NPwR, Cacib i BOB wyszliśmy z 3 kolorowymi ,każdy w innym kolorze "kutasikami" (czytaj bez wulgaryzmów) na szyi, owszem bardzo ładnie to wyglą, jak mi sie uda wkleję fotkę węgierskiego trofeum.Tam nie wpadłam na pucharki, za to w Oberwart za Caciba otrzymaliśmy ,aż 3 piękne puchary, tam dodatkową nagrodę ufundował Klub BF, baaardzo to było miłe. Zachęcałabym nas wszystkich do takich gestów, wiem jestem nudna, ale to z powodu , jak już pisałam stosunkowo przykrej atmosfery przy ringu BF, chciałabym , aby było sympatyczniej. Ja sie postaram na Katowice, może ktoś inny zadba o inną wystwę, lista jest duża :lol: :lol:
Basma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 [img=http://img489.imageshack.us/img489/6008/tnmattiimaamimatuchowafrajdazw.th.jpg]
Draczyn Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Basma napisał(a):Niestety nie moglam zostać na BOG, bo w domu 2 dzieci, na mnie czekała i niestety kawał drogi do domu miałam, ale gdy pytałam u organizatora, otrzymałam odpowiedż, że nagrody są tylko te , które wręczano na ringu, chyba, że dana rasa miała dodatkowego sponsora. No więc dla mnie sprawa była wyjaśniona. Ale dla z ciekawostek opowiem wam , co dają na ringach na Węgrzech. Tam za wygranie każdego kolejnego etapu, wystawca nie otrzymuje medalu, a ozdobny sznur z frędzlem, na szyję regulowany tak, że może go założyć i wystawca i pies, i tak po wygraniu klasy, NPwR, Cacib i BOB wyszliśmy z 3 kolorowymi ,każdy w innym kolorze "kutasikami" (czytaj bez wulgaryzmów) na szyi, owszem bardzo ładnie to wyglą, jak mi sie uda wkleję fotkę węgierskiego trofeum.Tam nie wpadłam na pucharki, za to w Oberwart za Caciba otrzymaliśmy ,aż 3 piękne puchary, tam dodatkową nagrodę ufundował Klub BF, baaardzo to było miłe. Zachęcałabym nas wszystkich do takich gestów, wiem jestem nudna, ale to z powodu , jak już pisałam stosunkowo przykrej atmosfery przy ringu BF, chciałabym , aby było sympatyczniej. Ja sie postaram na Katowice, może ktoś inny zadba o inną wystwę, lista jest duża :lol: :lol:Najłatwiej jednak zadbać o wystawę w miejscu zamieszkania. Ja postaram sie n przyszły ok Warszawie. Może jeszcze kogoś do tego namówię. Dziwi mnie nagrody w Austrii, bo my tam wiele razy byliśmy na wystawie i dostawaliśmy za zwycięstwo rasy, ylko ohydnego plastikowego gryfa, bardzo tandetnie wykonanego, również na europejskiej w Thuln, a kiedyś w grazu, wygraliśmy pary hodowlane i nie dostaliśmy kompletnie nic, podcza gdy w opolu za drugie miejsce w parach dostaliśmy bardzoładny pucharek. Najwięcej nagród jest w Lozannie i we Francji. Tam wszyscy wystawcy dotają mnóstwo prezentów
Basma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 No cóż sama byłam zaskoczona, tym bardziej, że Europejką w Tulln potraktowali po macoszemu, póżniej byłam w Tulln jeszcze raz, i za 3 lok otrzymaliśmy mały pucharek i "kryształową" kulą w środku, całkiem gustowny. Ale Oberwart, to faktycznie był ogrom. Sama byłam w szoku. Myślę , że może uda się namówić forumowiczów wystawiających psy , na pewne "ukłony"wobec wystawców, dla polepszenia atmosfery w rasie. Pani Krysiu Pani Warszawę, ja Katowice, może jeszcze ktoś się zgłosi, zazanczam , że nie chodzi o krocie wydane, z własnej kieszeni, choć po 1 detalu na płeć , to już będzie miłe.
Draczyn Posted November 28, 2005 Author Posted November 28, 2005 Basma napisał(a):No cóż sama byłam zaskoczona, tym bardziej, że Europejką w Tulln potraktowali po macoszemu, póżniej byłam w Tulln jeszcze raz, i za 3 lok otrzymaliśmy mały pucharek i "kryształową" kulą w środku, całkiem gustowny. Ale Oberwart, to faktycznie był ogrom. Sama byłam w szoku. Myślę , że może uda się namówić forumowiczów wystawiających psy , na pewne "ukłony"wobec wystawców, dla polepszenia atmosfery w rasie. Pani Krysiu Pani Warszawę, ja Katowice, może jeszcze ktoś się zgłosi, zazanczam , że nie chodzi o krocie wydane, z własnej kieszeni, choć po 1 detalu na płeć , to już będzie miłe.Szkoda,ze tak niewielu hodowców z prawdziwego zdarzenia wchodzi na to forum. Basma tu na tym forum wszyscy operujemy nikami i nie ma Pań i Panów (przepraszam za zwrócenie uwagi, ale nieczęsto tu bywasz i mogLaś jeszcze o tym nie wiedzieć}. azdroszczę stale grzywaczykom, bo tam każda wystawa to wielkie wydarzenie i jest wiele rzeczowych i konkretnych dyskusji na temat rasy. Nasi hodowcy zrazili się prawdopodobnie na innym forum i nie mają ochoty na taką samą "zabawę" jaka tam była par miesięcy temu. Zachęcam wszystkich hodowców i wystawców do zabierania głosu a naszej dyskusji. Tu też bywają spory i sprzeczki, ale tak jak i w życiu tak i tu mozna sobie jakoś z tym poradzić
dorotal Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ja na pewno zadbam u mój Białystok. Zreszta w tym roku tez funduowałam w Białymstoku pucharki dla buldożków. Pozdrawiam
Basma Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 No to super , już jest nas 3:multi: :multi: `
Recommended Posts