Jump to content
Dogomania

Wystawy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!


Recommended Posts

Posted

Basma napisał(a):
Nie mam pojęcia ,nie było mnie tam, nie widać numeru katalogowego, a do tego na wystawę przyjechał autobus Rosjan ze swoimi psami, które wzięły udział w wystawie, pomimo, że nie byłyi wykazane zgłoszone w katalogu. Fotki przez uprzejmość zrobiła moja wystawowa koleżanka, stąd mamy możliwość zaglądnąć na tamte buliki.

Agata Matti
Dzięki, myślałam, że tam byłaś. A jak to możliwe, że psy były wystwiane, nie będąc w katalogu. To jakiś lepszy bałaganik

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To chyba było coś w rodzaju "wolnej Rumunki":-))
Nie wiem dokładnie jak było w pierwszy dzień, ale na drugi i na klubowej, ta sytuacja powtorzyłą się też w innych rasach.

Posted

Basma napisał(a):
To chyba było coś w rodzaju "wolnej Rumunki":-))
Nie wiem dokładnie jak było w pierwszy dzień, ale na drugi i na klubowej, ta sytuacja powtorzyłą się też w innych rasach.
Dziwię się ,że nikt nie składał protestów. Ale z drugiej strony protesty kosztują

Posted

DorotaL, czemu podałaś tylko wyniki i znikłaś. Bardzo jestem cikawa wrżeń z tej ystawy , no i oczywiście z całej wystawy, bo to mnóstwo kilometrów

Posted

Wystartowalam o pierwszej w nocy. przez 6 godzin przejechalam 500 km, przez nastepne 12 godzin przejechalam 600 km, bylo wiecej postoi, gorsze drogi. Dojechalam kolo 19. nocleg mialam po wegierskiej stronie w Mohaczu. Na miejscu okazalo sie ze nocleg nie mam w pensjonacie tylko w apartamencie w centrum miasta. O siodmej sniadanie i wyjazd do chorwacji. Do Osijeku 60 km. Granica na zewnatrz unii przekroczona w jakies 3 minuty. W osijeku musialam troche poszukac wystawy, ale nie ma problemu z dogadaniem sie z Chorwatami. Gdy wysiadalam z samochodu zobaczylam Agate z briardem. Potem zaliczenie 2 kolejek, jedna po zaplate za wystawe, druga po numerki. A i jeszcze musialam odkrecic w sekretariacie wystawy wpisanie moich psow do klasy championow na podstawie ml. championatow, ale to poszlo bardzo sprawnie. W koncu wystarczy poptrzec w rodowod zeby widziec ze pies nie ma jeszcze 15 miesiecy. Ringi na zewnatrz, pogoda bardzo ladna, teren wystawy nad rzeka. Sedzia ocenial nas sprawnie. Niestety za BOB czy CACIB sa wylacznie tylko karteczki . To lipa, nawet na zwyklej CAC na litwie czy łotwie sa rozetki. Na grupie kazda z nagrod fundowana przez sponsora. Nie wiem na co poszly pieniadze za wystawe. Poniewaz dostalismy 2 BOB to skusilismy sie na grupy, ale nic z tego nie wyszlo. W konkursie junior handling jakies 5 osob. W pierwszej grupie 4 psy. Duzo psow gonczych. Kolo 16.30 wyjazd z Osijeku. Przekraczanie granicy wegierskiej bardzo sprawnie. Pozniej jazda przez Wegry. I niestety przez Budapeszt. jakos nie potrafie sprawnie przejechac przez to miasto. Kolo drugiej dojezdzamy w poblize polskiej granicy. Slowacka policja nas zatrzymuje i zaczyna sprawdzac. Kaze otwierac bagaznik. Pozniej polska granica, jak zwykle wolno. Zaraz za granica polska straz graniczna nas zatrzymuje i jest to samo co po slowackiej stronie. W koncu 2.30 dojezdzamy do Zakopanego na nocleg. O osmej wychodze, zeby poprowadzic wyklad . po wykladzie jeszcze spotkanie z Jola i w droge. Kolo polnocy wreszcie w domu

Posted

Dzięki DorotaL za tak obszerne sprawozdanie. Widzę, że bardzo sprawnie Wam to poszło, no i najważniejsze, że owocnie. Jeszcze raz serdecznie gratuluję. No i cieszę się, że maluch tak ładnie zaczął karierę wystawową

Posted

ats napisał(a):
to się nazywa kynologiczna aktywność! Imponujące!
Niestety, jeśli chce się mieć dobrą i liczącą sie w kynologicznym wiecie hodowlę, to tak trzeba postępować. Myśmy też kiedyś się najeżdzili - tysiące kilometrów. Najdalej chyba było do Werony

Posted

JustynaJK napisał(a):
ma się takie okresy w życiu,że nie jest to problemem,chce się jeżdzić,a ma się takie,że niczego się nie chce :(
To prawda, a jak człowiek przekracza pewien wiek, to planuje masę zeczy, których póżniej nie ma siły wykonać i wszystko bierze w łeb. Trzeba więc korzystać z życia póki się jest silnym i młodym i wszystko lepiej wychodzi. Wielkie brawa dla DorotaL i Basma. Trzymajcie tak dalej. Pokazujcie te swoje cuda, jak najczęściej, aby wszyscy widzieli, jakie ładne bf są równiez w Polsce

Posted

JustynaJK napisał(a):
można być młodym fizjologicznie (w miarę),a starym duchem i aktywnością w pewnych okresach życia,szczególnie jak to da w kość :(
Ale gdy jest się młodym, to zawsze po każdej porażce, łatwiej się jest pozbierać

Posted

JustynaJK napisał(a):
pewnie tak,ale są porażki i PORAZKI
W zupełności się Tobą zgadzam. tylko to co dla jednego jest porażką, dla innego może być PORAZKA i odwrotnie

Posted

Draczyn napisał(a):
JustynaJK napisał(a):
pewnie tak,ale są porażki i PORAZKI
W zupełności się Tobą zgadzam. tylko to co dla jednego jest porażką, dla innego może być PORAZKA i odwrotnie
c

Posted

_beatka_ napisał(a):
Dorotal gratuluje wytrzymałosci w takich długich podrózach, ja to znając życie cały następny dzien po przyjeździe bym odchorowywała :wink:
My zamiast na akacje, jeżdziłiśmy na takie wystawy. Była wystawa, pobyty w hotelach, zwiedzanie miasta. Bardzo miło wspominamy te wyjazdy. Najdalej byliśmy w Weronie, a przy okazji było zwiedzanie Wenecji

Posted

byłam w Wenecji pare razy, ale powiem szczerze ze nie zrobiła na mnie az takiego wrażenia!Miasto owszem przepiekne, ale powinni zacząć bardziej o nie dbać bo w niektórych miejscach kanały były tak brudne i tak strasznie od nich smierdziało, ze caly czar pryskał momentalnie niczym bańka mydlana :-? no i raz jak przechodziliśmy przez most to droge przebiegł nam szur wielkosci małego psa i mało nie dostalismy zawału ze strachu :lol:

Posted

_beatka_ napisał(a):
byłam w Wenecji pare razy, ale powiem szczerze ze nie zrobiła na mnie az takiego wrażenia!Miasto owszem przepiekne, ale powinni zacząć bardziej o nie dbać bo w niektórych miejscach kanały były tak brudne i tak strasznie od nich smierdziało, ze caly czar pryskał momentalnie niczym bańka mydlana :-? no i raz jak przechodziliśmy przez most to droge przebiegł nam szur wielkosci małego psa i mało nie dostalismy zawału ze strachu :lol:
Ja odniosłam podobne wrażenie, a byłam tam dwa razy

Posted

_beatka_ napisał(a):
no własnie :) za to w Weronie nie byłam, ale slyszałam, że to piekne miasto... :D
Przepiękne miasto, no i corocznie odbywaja się tam Międzynarodowe Wystawy Kynologiczne, również Ladnie zorganizowane

Posted

co roku?to chyba rzadkość żeby jedno miasto organizowało wystawy co roku?chociaz w sumie nie wiem bo sie nie znam więc jesli sie myle to proszę z góry o wybaczenie :wink:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...