Lokys Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 po pokazie jej możliwości, teraz izolujemy ją od pokoju i elektryki - ostatnio zostawiliśmy nie domknięte drzwi do łazienki :D żona do tej pory nie odnalazła wszystkich szminek, lakierów itp. :D prawdziwa diablica z mojej Zulki - chmm....a może jak zauważyliście te gigantyczne uszy to nie uszy tylko rogi :wink: Quote
Draczyn Posted September 21, 2005 Author Posted September 21, 2005 Lokys napisał(a):po pokazie jej możliwości, teraz izolujemy ją od pokoju i elektryki - ostatnio zostawiliśmy nie domknięte drzwi do łazienki :D żona do tej pory nie odnalazła wszystkich szminek, lakierów itp. :D prawdziwa diablica z mojej Zulki - chmm....a może jak zauważyliście te gigantyczne uszy to nie uszy tylko rogi :wink:Buldożek bardzo rzadko robi duże szkody w domu. Największymi szkodnikami są psy myśliwskie. Takich szkodników wśród buldożków jest niewiele, ale od czasu do czasu się zdażają Quote
Lokys Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Zula nic nie niszczy(naszczęście)a przynajmniej niewiele, tylko co znajdzie znosi do swojego barłogu :wink: Quote
Draczyn Posted September 21, 2005 Author Posted September 21, 2005 Lokys napisał(a):Zula nic nie niszczy(naszczęście)a przynajmniej niewiele, tylko co znajdzie znosi do swojego barłogu :wink:To jest całkowicie typowe dla buldożków Quote
Viris Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Nasz az takich szkod nie robi mimo to ze zamykamy ja na czas wyjscia w pokoju w ktoeym spedza najwiecej czasu. Sa tam oba komputery i mnostwo rzeczy, ale postaralismy sie ograniczyc Klarze dostep do kabli i wszystcjich mozliwych zagrozen. Ale mysle ze jakby miala cos pod reka to by rozbroila wszystko. Klara zostaje sama na jakies max 4 godziny zwykle kolo 2 bo mama Arka wraca z pracy. My idziemy wtedy na uczelnie. # razy w tygodniu. Wczoraj jak wyszlismy z domu uslyszalam dziki pisk i tak mi sie jej zal zrobilo ze dzisiaj z nia zostane zamiast isc na zajecia na ktorych juz dawno sie pogubilam... Co do psow mysliwskich ktore rozrabiaja czesciej to mi musial sie trafic wyjatek. Mialam wyzla. Raz w zyciu zrobila kupke w domu i raz w zyciu cos zniszczyla - pierwszy raz gdy zostala sama w domu powyrywala z doniczek wszystkie kwiatki i zerwala firanki :o I na tym sie wandalizm psiaka skonczyl. No i lubila pogonic koty na osiedlu..... siegala nam do mniej wiecej pasa *mi i mojej siostrze* i jak zobaczyla kota to doslownie z butow mozna bylo wyskoczyc... Quote
_beatka_ Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Lokys mój obgryza dywany, grzyie swieczki mojej siosrty, chodzi po stole, gryzie mamie książki i notatki ze studiów, kradnie wałki, obgryza wszystkie gałki jakie odstają od szafek, a jak został sam i tak jak poeski draczyn miał do dyspozycji tylko kuchnię i hol to odłączył telefon, pogryzł buty mamy które wyjął z szafki i poobgryzał wszystkie mozliwe kanty :D to co?1:1 w wandalowaniu? Quote
Draczyn Posted September 21, 2005 Author Posted September 21, 2005 _beatka_ napisał(a):Lokys mój obgryza dywany, grzyie swieczki mojej siosrty, chodzi po stole, gryzie mamie książki i notatki ze studiów, kradnie wałki, obgryza wszystkie gałki jakie odstają od szafek, a jak został sam i tak jak poeski draczyn miał do dyspozycji tylko kuchnię i hol to odłączył telefon, pogryzł buty mamy które wyjął z szafki i poobgryzał wszystkie mozliwe kanty :D to co?1:1 w wandalowaniu?To faktycznie buldoży wandal Quote
_beatka_ Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 viris tez uważam że to kwestia charakteru danego psa, bo wuek moego znajomego a sunie wyżełke która jest w niego tak wpatrzona że nawet przez myśl by jej nie przeszło zniszczyc czegokolwiek!tylko, że ona na koty nie poluje bo to pies mysliwski i na polowaniach szuka wiekszej zwierzyny :wink: Quote
Lokys Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 _beatka_ napisał(a):Lokys mój obgryza dywany, grzyie swieczki mojej siosrty, chodzi po stole, gryzie mamie książki i notatki ze studiów, kradnie wałki, obgryza wszystkie gałki jakie odstają od szafek, a jak został sam i tak jak poeski draczyn miał do dyspozycji tylko kuchnię i hol to odłączył telefon, pogryzł buty mamy które wyjął z szafki i poobgryzał wszystkie mozliwe kanty :D to co?1:1 w wandalowaniu? biorąc pod uwagę wszystkie fakty 1:1 twój ksywa ''wandal'' - moja ksywa ''sroka'' :wink: Quote
Draczyn Posted September 21, 2005 Author Posted September 21, 2005 Lokys napisał(a):_beatka_ napisał(a):Lokys mój obgryza dywany, grzyie swieczki mojej siosrty, chodzi po stole, gryzie mamie książki i notatki ze studiów, kradnie wałki, obgryza wszystkie gałki jakie odstają od szafek, a jak został sam i tak jak poeski draczyn miał do dyspozycji tylko kuchnię i hol to odłączył telefon, pogryzł buty mamy które wyjął z szafki i poobgryzał wszystkie mozliwe kanty :D to co?1:1 w wandalowaniu? biorąc pod uwagę wszystkie fakty 1:1 twój ksywa ''wandal'' - moja ksywa ''sroka'' :wink:Ladnie to ująleś Quote
_beatka_ Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 najblizsze dni pokażą czy remis znieni sie w czyjąś wygraną :wink: ja mam nadzieje że przegram rywalizacje i mieszkanie zostanie ocalone :lol: Quote
Viris Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 _beatka_ napisał(a):viris tez uważam że to kwestia charakteru danego psa, bo wuek moego znajomego a sunie wyżełke która jest w niego tak wpatrzona że nawet przez myśl by jej nie przeszło zniszczyc czegokolwiek!tylko, że ona na koty nie poluje bo to pies mysliwski i na polowaniach szuka wiekszej zwierzyny :wink: No moj wyzelek polowal na wszystko od kota w zwyz. Na polowania tez ja oddawalismy i mysliwi bardzo ja sobie chwalili. I to niestety stalo sie przyczyna naszego cierpienia :cry: Quote
_beatka_ Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 dlaczego cierpienia?a co sie stało?zrobili jej cos na tym polowaniu? Quote
Viris Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 Obudzilysmy sie kiedys z siostra i juz jej nie bylo. Nigdy jej juz nie zobaczylam. Jeden mysliwy byl tak zachwycony nasz suka ze wyblagal ja od naszych rodzicow :cry: Quote
_beatka_ Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 to rzeczywiscie straszne...jakby moi tak zrobili to bym oddała mysliwemu ich a sunie zabrała spowrotem do siebie :D zreszta to przykry dla Ciebie temt wiec nie mówmy już o tym... Quote
Viris Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 E tam przykry. Wiem ze psiakowi bylo lepiej. Mogla biegac do woli. Polowala ile sie tylko dalo a nie sporadycznie. Poznala slicznego Pana wyzla i miala ponoc przepiekne dzieciaki. A teraz sie odkulam na rodzicach. Jak kupilismy Klare dowiedzieli sie juz po fakcie. Mieli pretensje ze im nie powiedzialam. Odpowiedzialam ze nie chce zeby tego psa tez bez mojej wiedzy oddali. I teraz tylko sie pytaja jak mi sie corcia chowa :) Quote
_beatka_ Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 jak tak no to dobrze, ja bym się chyba bardziej wkurzyała:) a własnie jak się córcia chowa bo ostatnio żadnych newsów nie piszesz? Quote
Viris Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 Pisze pisze :) No wiec po krotce to coraz mniej robi w nieodpowiednich miejscach. Czasem kupke machnie na dywan bo nie zdarzy doleciec do gazetek. Co raz czesciej widze ze np szalejac z piszczaca pileczka biega po calym mieszkaniu i nagle rzuca pileczke i biegnie sprintem na gazetke zeby puscic siusiu :) Dostaje zawsze ciacho wtedy ;D No i niemozemy sie doczekac wychodzenia na dworek :) Quote
_beatka_ Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 to cudnie, że juz tak się ładnie siusiac nauczyla1na szczęscie mój tez juz coraz rzadziej popuszcza w domku, oby tak dalej :D Quote
Viris Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 ja widze jak Klara sie rwie do siusiania na trawke i w ogole. jak wysiadamy z auta przed wizyta u weta to po prostu widac po niej jakby sobie siusnela. Raz z reszta nie bylam w stanie jej utrzymac jak tylko postawilam na ziemi zrobila siusiu i kupsztala :P na szczescie okolica taka ze psow malo tak siusia i nic po Klarze nie widac zeby cos mogla wtedy zlapac. Uff. Quote
_beatka_ Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 no to super, same powody do radosci :D grzeczna z niej dziewczynka poprostu, prawdziwa dama :wink: Quote
Viris Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Szkoda ze tylko z siusianiem i kupkaniem.. A meble pogryzione mimo rozmaitych rodzai zabawek :P Quote
Lokys Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 U wszystkich progres :D , a umnie z Zulą od trzech dni pełen regres :( .Za wcześnie ogłosiłem zwycięstwo 8) Znowu potrafi zrobić w domu (i to przy nas) , a na siusiu znacznie lepszy jest chodnik niż trawka - już mam mętlik w głowie, a nie umiem się na nią złościć jak położy uszy po sobie i zrobi maślane oczy jest już po złości :D Quote
Draczyn Posted September 23, 2005 Author Posted September 23, 2005 Lokys napisał(a):U wszystkich progres :D , a umnie z Zulą od trzech dni pełen regres :( .Za wcześnie ogłosiłem zwycięstwo 8) Znowu potrafi zrobić w domu (i to przy nas) , a na siusiu znacznie lepszy jest chodnik niż trawka - już mam mętlik w głowie, a nie umiem się na nią złościć jak położy uszy po sobie i zrobi maślane oczy jest już po złości :DA czy próbowałaś z tą pieluszką, tak jak tłumaczyłam gdzieś powyżej. Karcić i nagradzać ją musisz, bo inaczej piesek nie zrozumie i nigdy się nie nauczy Quote
Lokys Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Draczyn napisał(a):Lokys napisał(a):U wszystkich progres :D , a umnie z Zulą od trzech dni pełen regres :( .Za wcześnie ogłosiłem zwycięstwo 8) Znowu potrafi zrobić w domu (i to przy nas) , a na siusiu znacznie lepszy jest chodnik niż trawka - już mam mętlik w głowie, a nie umiem się na nią złościć jak położy uszy po sobie i zrobi maślane oczy jest już po złości :DA czy próbowałaś z tą pieluszką, tak jak tłumaczyłam gdzieś powyżej. Karcić i nagradzać ją musisz, bo inaczej piesek nie zrozumie i nigdy się nie nauczy Ja umiem tylko ją nagradzać :( , egzekutorem u nas w domu jest moja żona - na nią kobiecy urok Zuli nie działa :D Do pieluszek trzeba będzie chyba wrócić :( Ona już ponad tydzień nic w domu nie robiła, a tu abarot...Za to że w dzień zrobi w domu nie mam pretensji bo długo jest sama , tylko czemu robi to gdzie chce ,a nie na wyznaczone miejsce które wykorzystywała jeszcze tydzień temu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.