Viris Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Dzieki Buba. Teraz juz pozostalo czekac i obserwowac lysinki. I dbac o to zeby Klaryska nic nie zlapala.
elżbietarusos Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Zeskrobina czysta co znaczyłoby , że utłukliście nużeńca. No to teraz tylko zapuszczać pióra .
Viris Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 No ale to juz dlugo potrwa raczej. Bo jak pierwszy atak Klarcia miala to wylysiala mocno za uszkami. I do tej pory zarasta :|
Joss Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Viris, ja sie strasznie ciesze ze Klarcia nie ma juz tego shitu. A wloski odrosną oredzej czy pozniej. Licze ze Nesia podzieli los Klary:)
Viris Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Ja zycze Wam zeby to bylo jak najszybciej. Tylko boje sie ze to znowu wroci. Przeciez Klarcia miala to wczesniej. I tez myslalam ze juz koniec.. i wrocilo.
_beatka_ Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 viris a dlaczego Ci od rodowodowych nie mówią o chorobach?:crazyeye: pierwszy raz sie z czyms takim stykam...:roll: super że klarcia juz drowa i w pelni sil, wloski napewno szybko odrosnąl i wszystko wroci do normy... ps-pamietaj, że bajtus bedzie ja zawsze kochal...:lol: :loveu:
Viris Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Tak tak juz widzialam ze go z Safi chcesz sfatac :eviltong::mad:
_beatka_ Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 bajt jest prawdziwym profesjonalistą, dla niego kobiet nigdy za wiele:cool3: :loveu: a poza tym dziewczyny mam pytanie, wlasnie sie bawilismy i zobaczylam że on po wewnetrznej stronie wargi ma takiego dużego bialego guzka?? jeden pies mial cos podobnego na osiedlu to podobno jakis wirus, myslicie, że mogl się zarazić?co to może być?bo wygląda nieciekawie...:shake:
elżbietarusos Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Bez weta się prawdopodobnie nie obejdzie. Nie wiadomo co jest we środku. Piszesz guzek , ale czy jest to po prostu większa krosta wypełniona ropą , czy narośl , trudno określić na odległość.
Viris Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Lec do weta. Nie ma co sie domyslac. Jak wirus to lepiej jak najszybciej zainterweniowac.
_beatka_ Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 bylismy u pani weterynarz i okazalo się, że bajtusia ma brodawczycę zakźną... krosta jest wielka i obrzydliwa...trzeba ja zlikwidować:mad: dostal heviran a na wzmocnienie jakieś tabletki, pani powiedziala że 6psów z osiedla juz u niej bylo z objawami i mowila wszystkim wlaścicielom, że to jest bardzo zaraźliwe i żeby psy się nie bawily ale widac tak posluchali, że sprzedali jeszcze tego syfa bajtowi...bo czemu ich piesek mialby się nie pobawić...:angryy: glupota ludzka nie zna granic:shake:
misiaczek Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Czyli dobrze,że zlądowaliście u weta.Beatko,co to za paskudztwo,ta brodawczyca zakaźna?Nic nie wiem o tym swiństwie.Jeśli coś więcej ci wiadomo o tej chorobie to napisz.
_beatka_ Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 siedzialam w gabinecie ze 40mintut więc trochę się dowiedzialam:cool3: to choroba wirusowa dotycząca mlodych psów, u starszych raczej sie nie zdarza. polega na tym, że na pysku wewnątrz na falach i na podniebieniu robia sie biale brodawki, moga być różnej wielkości. Bajt narazie ma jedną, ale pani powiedziala, żebym sie nie zdiwila jak w przeciągu tygodnia, dwoch wyskoczy ich nawet...30:shake: ogólnie to jest to ciężki cholerstwo do wyleczenia, wiadomo, że wirus wbudowuje swoje dna w dna gospodarza i nawet jak pies juz nie ma brodawek to może zarazać. Choróbsko jest bardzo zakaźne, wystarczy otarcie sie psiaka zdrowego z chorym i brodawczyca juz się przenosi...póki co pani powiedzila że glówna linia leczenia jest podawanie leku stymulującego ukl.immunologiczny organizmu...calkowite leczenie trwa nawet 2-3miesiące:-( czyli teraz musismy ponieść kare za niesubordynacje ludzi, którzy wiedząc że chorobsko jest bardzo zaraźliwe nie pilnowali swoich pociech i pozwolili im bawić się ze zdrowymi szczeniakami:-(
Matuchowa Frajda Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 _beatka_ napisał(a):viris a dlaczego Ci od rodowodowych nie mówią o chorobach?:crazyeye: pierwszy raz sie z czyms takim stykam...:roll: super że klarcia juz drowa i w pelni sil, wloski napewno szybko odrosnąl i wszystko wroci do normy... ps-pamietaj, że bajtus bedzie ja zawsze kochal...:lol: :loveu: Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie .... tylko mam nadzieję, że mnie teraz nie wyloguje
Viris Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 O brodawczycy nie znalazlam za duzo. Wkleje fragment i podam tez linka do strony na ktorej ta informacja byla zamieszczona. u młodych psów brodawki – zakaźna brodawczyca – wirusowa – do wieku kilkunastu miesięcy, potem się cofają, jeśli ich za dużo to autohemoterapia – co drugi dzień coraz większe dawki 2-4-6 ml krwi, Baypamun, ewentualnie wymrozić lub elektrokauterem, reszta szybko się cofa (+) http://64.233.179.104/search?q=cache:1YzVQqMFA80J:www.tomasz77.superhost.pl/tomek/wet/internatest.doc+brodawczyca+zaka%C5%BAna&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=2
Matuchowa Frajda Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Jakiś czas temu miałam miot i jeden ze szczeniaków miał pewiem problem zdrowotny, z którym zresztą bardzo szybko się uporał i do dziś jest w świetnej kondycji i zdrowiu. Miałam parę telefonów z zapytaniami o tańsze maluchy i proponowałam tego BF za ok.1/4 ceny (z zakazem do reprodukcji). Po jakims czasie "doinformowano" mnie o pewnym forum, gdzie poruszany był ten temat w sposób świadczący o poziomie kultury kynologicznej (a w zasadzie jego braku), a jednocześnie stawiający pod znakiem zapytania sens mojej uczciwości hodowlanej.
Viris Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 I tu jeszcze temat o brodawczycy z innego forum. Moze odezwij sie do tej dziewczyny z tego linka ktora miala problem z ta choroba u swojego psiaka. http://www.forum.dogs.pl/viewthread.php?tid=20565
Matuchowa Frajda Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8772&highlight=brodawczyca O tym możecie tut. poczytać .... wrzućcie hasło brodawczyca w opcję szukaj na dogomanii i znaleźć można parę linków
Viris Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 I jeszcze tu link o brodawczycy ( w jezyku angielskim ) z forum dla wetow. http://www.veterinarypartner.com/Content.plx?P=A&A=465&S=1&SourceID=42
_beatka_ Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Matuchowa frajda, no niestety sa ludzie i "ludzie":roll: ty trafilas, na tych drugich i dlatego spotkala Cie taka przykra sytuacja... viris przejrzalam te tematy, wszystko to juz powiedziala mi pani weterynarz, tylko ona powiedziala, że tego sie nie wyleczy zastrzykami ani niczym innym jak poprawą odporności...dlatego czeakmy do wtorku az dostaniemy te kapsulki do podawania raz dziennie. Mam nadzieję, że sytuacja sie unormuje i bedzie wszystko dobrze, niestety takie zabawy sa efektem nadmiernego zaufania do ludzi którzy czasem okazują się nieodpowiedzialni i puszczaja swoje chore zwierzaki żeby bawily sie ze zdrowymi:angryy:
Viris Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Popytaj beatko osoby na dogo ktore wypowiadaly sie na temat brodawczycy. W wiekszosci mowia oni o usuwaniu tego chirurgicznie...
_beatka_ Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 tak ale mi wetka powiedziala że usuwa sie jak jest na zewnatzr pyska a tew srodku sie ozstawia i czeka aż same odpadnąl, no chyba że jest ich tak duzo że utrudniaja psu jedzenie czy oddychania... bajtkowi dziś wyskoczyla druga brodawa-tym razem na jezyczku:placz:
Viris Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Moze skonsultuj sie z innym wetem. Ja skacze po wszystkich dostepnych zeby dowiedziec sie co proponuja i dopiero wybieram tego ktory radzi najsensowniejsze rozwiazanie. Chyba ze masz pelne zaufanie do swojego weta.
_beatka_ Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 kolega chodzi z owczarkiem do tej babeczki i on tez to mial i po miesiącu mu to zeszlo, jak przyjmowal te tabletki na wzmocnienie odporności więc wydaje mi się, ze babeczka jest solidna, wiadomo jak to bywa z wirusami, moga zatruwać zycie przez bardzo dlugi czas i nie poddawac sie leczeniu:roll: ale jesli masz zaufanego weta to możesz podpytac co on radzilby w tym przypadku, będziemy z bajtoslawem wdzięczni:razz:
Recommended Posts