Hebulka Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 darektr napisał(a):Mój piesek śpi w łóżku, ale przykryty swoim kocykiem. O godzinie 4 rano (można regulować zegarki) wypełza spod kocyka, i wślizguje się pod kołdrę. I tak już do rana. Wystaje mu tylko nos.:lol: U mnie obie śpią pod koldrą.Hebe to jeszcze od czasu do czasu wyjdzie na podłogę się ichłodzić,ale Emi jak zaśnie w jednym miejscu to lezy już tam do rana :lol: Dlatego rano zawsze czekam z wyjsciem na dwór - w miarę możliwości oczywiscie - zeby się trochę ochłodziły,wlasnie z tego poowdu mam w pokoju pozakrecane grzejniki.
Draczyn Posted January 18, 2006 Author Posted January 18, 2006 Hebulka napisał(a):U mnie obie śpią pod koldrą.Hebe to jeszcze od czasu do czasu wyjdzie na podłogę się ichłodzić,ale Emi jak zaśnie w jednym miejscu to lezy już tam do rana :lol: Dlatego rano zawsze czekam z wyjsciem na dwór - w miarę możliwości oczywiscie - zeby się trochę ochłodziły,wlasnie z tego poowdu mam w pokoju pozakrecane grzejniki.Hebulka, ale zakręcenie grzejników nic ni pomoże, jeśli śpią pod kołdrą. Ja staram sie od samego początku, aby pod kołdrą nie spaly i stopniowo się do tego przyzwyczaja. U nas tylko nagus śpi pod kołderką, bo to wyjątkowo odporny piesek, tylko calą zimę trzęsie się z zimna
Joss Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Bezka i Neska zaczynają spanie pod kołdrą, potem Neska sie wyramoli na powierzchnie:) W srodku nocy drapie w kołdre aby jej zrobic 'wlot' spowrotem:) Bezia tez wychodzi spod kołdry...kiedy Nesia pusci bączka:lol: :lol: :lol: :lol: .... a serio to rano obywdwie zastajemy z główkami na poduszkach:)
Viris Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Joss napisał(a):Bezka i Neska zaczynają spanie pod kołdrą, potem Neska sie wyramoli na powierzchnie:) W srodku nocy drapie w kołdre aby jej zrobic 'wlot' spowrotem:) Bezia tez wychodzi spod kołdry...kiedy Nesia pusci bączka:lol: :lol: :lol: :lol: .... a serio to rano obywdwie zastajemy z główkami na poduszkach:) Hahahahahahahahahahah!!!!!!!!!!!! Rewelcka opis. Usmialam sie do lez. Tylko u nas jak Klarcia pusci baczka to my uciekamy :P:p;)
Hebulka Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Joss napisał(a):Bezka i Neska zaczynają spanie pod kołdrą, potem Neska sie wyramoli na powierzchnie:) W srodku nocy drapie w kołdre aby jej zrobic 'wlot' spowrotem:) Bezia tez wychodzi spod kołdry...kiedy Nesia pusci bączka:lol: :lol: :lol: :lol: .... a serio to rano obywdwie zastajemy z główkami na poduszkach:) To dobrze, że drapie tylko w koldrę..Hebe jak chce wejść z powrotem drapie mnie w głowę:evil_lol:
Basia&Safi Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Safi jak chce wejsc to wchodzi i nic nie mowi tak samo robi jak schodzi ( i zadna sila jej nie zatrzyma :cool3:) heheh :)
Wiola.od.Gacka Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Jak to dobrze, że psinka zdrowa. Kuracja sie powiodła. Taki szybki powrót do zdrowia rewelka. Mama Wioli
Draczyn Posted January 18, 2006 Author Posted January 18, 2006 Wiola.od.Gacka napisał(a):Jak to dobrze, że psinka zdrowa. Kuracja sie powiodła. Taki szybki powrót do zdrowia rewelka. Mama WioliSilny, zadbany, dobrze odżywiony chłopak, szybko zalczyl chorobe i całe szczęście:multi::multi::multi::multi:
lapiovra Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Draczyn napisał(a): Moje psy też śpią z nami w łóżkach, ale zawsze na kołdrze, bo jek rozgrzane wychodzą na dwór , to włąśnie potrfią póżniej robić takie przykre niespodzianki Margotka też śpi na kołdrze, a czasami jest jej za gorąco i schodzi na podlogę. Tak jak pisze Draczyn może sie to skończyc choróbskiem. Natomiast,jak tej młodej rottce mówie zeby poszła na miejsce /potrafi byc bardzo namolna i wtedy dostaje takie polecenie/ to idzie na nasze łoże, kładzie sie i ona już przeciesz jest na miejscu. Minę tez robi do tego odpowiednią, tj. obrażonej księżniczki. Ale wieczorem jak ja chce sie położyć, grzecznie schodzi sama.
Draczyn Posted January 18, 2006 Author Posted January 18, 2006 lapiovra napisał(a):Margotka też śpi na kołdrze, a czasami jest jej za gorąco i schodzi na podlogę. Tak jak pisze Draczyn może sie to skończyc choróbskiem. Natomiast,jak tej młodej rottce mówie zeby poszła na miejsce /potrafi byc bardzo namolna i wtedy dostaje takie polecenie/ to idzie na nasze łoże, kładzie sie i ona już przeciesz jest na miejscu. Minę tez robi do tego odpowiednią, tj. obrażonej księżniczki. Ale wieczorem jak ja chce sie położyć, grzecznie schodzi sama.Mialam kiedyś pieska, ktory, gdy tylko poslałam lóżko to zaraz się do snu uklacdal i mojego męża nie chcial wpuścić do łóżka. Trzeba go było wyprowadzać z pokoju, aby mój mąż mógł sie we własnym łóżku połóżyć:multi::lol::lol:
lapiovra Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Draczyn napisał(a):Mialam kiedyś pieska, ktory, gdy tylko poslałam lóżko to zaraz się do snu uklacdal i mojego męża nie chcial wpuścić do łóżka. Trzeba go było wyprowadzać z pokoju, aby mój mąż mógł sie we własnym łóżku połóżyć:multi::lol::lol: Sa tego plusy i minusy. Przynajmniej nie musiała cię "boleć główa." taki wykręt stosuja niektóre panie. Poprostu pies dzisiaj nie chce zejśc z łóżka i cóż kochanie,mowisz do mężą nie ma wyjścia. Ja troche zaświntuszyłam. :cunao:
Draczyn Posted January 18, 2006 Author Posted January 18, 2006 lapiovra napisał(a):Sa tego plusy i minusy. Przynajmniej nie musiała cię "boleć główa." taki wykręt stosuja niektóre panie. Poprostu pies dzisiaj nie chce zejśc z łóżka i cóż kochanie,mowisz do mężą nie ma wyjścia. Ja troche zaświntuszyłam. :cunao:To bardzo niewinne zaświntuszenie, chyba to nie są jeszcze treści porno???????chachacha:lol::lol::lol:
lapiovra Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Draczyn napisał(a):To bardzo niewinne zaświntuszenie, chyba to nie są jeszcze treści porno???????chachacha:lol::lol::lol: Takie trochę obok, bo za inne to by mnie wylali, ale jak tak czasami lubię.
Draczyn Posted January 19, 2006 Author Posted January 19, 2006 lapiovra napisał(a):Takie trochę obok, bo za inne to by mnie wylali, ale jak tak czasami lubię.To tak jak i ja , Widzę ,że jesteś taki sam nocny marek jak i ja:lol::lol::lol::lol:
lapiovra Posted January 19, 2006 Posted January 19, 2006 Draczyn napisał(a):To tak jak i ja , Widzę ,że jesteś taki sam nocny marek jak i ja:lol::lol::lol::lol: Trudnio mi cię tylko dogonić. może na takie gadanie trzeba :lol: by się przenieść na offa.
Draczyn Posted January 19, 2006 Author Posted January 19, 2006 lapiovra napisał(a):Trudnio mi cię tylko dogonić. może na takie gadanie trzeba :lol: by się przenieść na offa.Bo ja rozmawiam w kilku tematach naraz, anieraz jeszcze na gg, wiec ak ciurkiem nie mogę, ale staram sie robić to szybko:lol::lol:
Viris Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 basiulka22tychy napisał(a):Safi mimo mlodego wieku :p czesto jezdzi samochodem i czuje sie w nim dobrze :) nie szaleje wyglada sobie przesz szybe i jest zadowolona powiem nawet ze to chyba lubi bo nawet na kolanach u Dawindka za kierownica siedzi cichutko i bacznie obserwuje co sie dzieje :) Klara tez lubi samochod. Sama do niego wskakuje, jak nie jest w transporterze to siedzi na kolanach i wyglada przez okno. Choroba lokomocyjna nie jest zwiazana z niechecia lub strachem przez jazda, tylko bardziej z ruchomymi obrazami za oknem i buczeniem samochodu. Klara wyglupia sie w aucie a jak jest zmeczona spi. Niestety sa efekty uboczne. A Misiaczek - pierwszy raz jechalam z Klara do domu jak ja tylko odebralam. I wtedy spala cala droge i bylo ok. Ale to byla noc i byla pewnie zmeczona po zabawach z rodzenstwem. Druga podroz (przy pierwszym spacerku) byla z "dodatkami".
misiaczek Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Viris,podaję linka do tematu aviomarin.Dowiesz się stąd niewiele,bo temat króciutki. Zalatany to weterynarz. Jednak nie mam takiej sklerozy,wiedziałam że gdzieś na forum czytałam na ten temat :eviltong:. http://forum.100pociech.com/viewtopic.php?t=288&highlight=aviomarin
Viris Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Dzieki misiaczek. No nie za duzo tego. Ale w sumie zawsze cos. Tylko czemu na Klare aviomarin dziala... Moze to czlowiek - nie buldozek? :evil_lol:
misiaczek Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Nooo buldożki maja coś z człowieka :evil_lol:.Moja rodzinka mówi,że Misia to nie pies ;) :evil_lol:. Klara bądź co bądź jeszcze jest szczeniaczkiem,więc jest nadzieja,że do lata jej przejdzie.Bo fajne są wycieczki za miasto z psiurami.
Basia&Safi Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 oooo ja juz niemoge sie doczekac wiosny i spacerkow :) Safi ciagle podjada snig i musze ja upominac zeby sie nie pochorowala :)
Viris Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Lato latem, ale w maju jak co roku chce jechac w gory. Spanie w namiocie w ruinach i piekno natury. Miejmy nadzieje ze bedzie do maja lepiej. Jak na razie (tfu tfu) juz krotsze podroze nie koncza sie wymiotowaniem.
Atenka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Piszę dzisiaj kiedy jest już trochę lepiej.Jak wiecie Dora ma chore serce.Do zeszłego tygodnia nie było objawów przez trzy miesiące.Pod koniec tamtego tygodnia dostała silnego kaszlu sercowego, zaczeła się dusić w nocy.Pojechalismy do kardiologa na USG i EKG, jednak Dora była tak wystraszona, że nie dało się zobaczyć czy woda jest już w płucach.Dostała trabletki odwadniajace, lecz nie było dużej poprawy.W sobotę pojechaliśmy drugi raz na USG i udało się je dobrze wykonać, niestety woda była w pęcherzykach płucnych i w okolicach oskrzeli:sad: .Dorka dostała Furosemid (zastrzyki) i Spironol(zastrzyki)(bardzo silny lek).Bardzo duzo siusia, ale jest lekka poprawa.Pierwszy raz w życiu jest osowiała i nie chce się bawić.Jutro jedziemy powtórzyć USG, trzymajcie kciuki by było wszystko dobrze.
misiaczek Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Atenka....trzymam kciuki za Dorcie mocno:kciuki:. Oby szybko dobrze się poczuła.Przykro,jak pieski chorują :-(.
Viris Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Jejku :( to sie bidula nameczy znowu. Trzymam mocno kciuki, daj znac jak tylko cos bedzie nowego wiadomo!!!
Recommended Posts