Buba_22 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 bidna sunia:-( ja razem z Abi też będziemy trzymać piąte paluszki;) ;)
lapiovra Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Atenko, a ile lat ma twoja suczka? czy choruje od szczeniaka , czy tez objawy i choroba zaczęła się póżniej?,,, Sama mam BF i jestem ciekawa. U beznosych psów jest skłonnośc do chorób serca.
elżbietarusos Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Nie mam zbyt dużo informacji o chorobach serca u buldogów francuskich. Jeśli , ktoś mógłby pokusić się o "wykładzik " byłoby bardzo miło.
Joss Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Atenka, jak wiesz, ja zawsze trzymam kciuki za Dorusie!!! Przykro mi, że tym razem tak bardzo choroba się zaostrzyła:(((( Bardzo bym chciała żeby to się cofnęło:( Zeby sie biedna psinulka nie męczyła. Trzymajcie sie ciepło. Pozdrawiam
Hebulka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Atenka będzie dobrze. Jesteście obie silne dziewczyny i przejdziecie to razem. Sciskamy Was mocno i zyczymy dużo zdróweczka Doruni :multi: :multi: :multi:
Atenka Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Bardzo Wam wszystkim dziękuje za słowa otuchy i trzymanie kciuków, pogłaskam od Was Dorkę.Ta noc mineła już spokojniej, kaszel pojawił się dopiero nad ranem i był dużo słabszy.No i najważniejsze, Dora seksiła dziś rano moją nogę, tzn., że wraca do zdrówka ;) .Jedziemy dziś na kontrolne USG i zobaczymy czy wszystko wraca do "normy" [quote name='lapiovra']Atenko, a ile lat ma twoja suczka? czy choruje od szczeniaka , czy tez objawy i choroba zaczęła się póżniej?,,, Sama mam BF i jestem ciekawa. U beznosych psów jest skłonnośc do chorób serca. Dora ma dopiero 10 miesięcy, ma wadę wrodzoną serca.Szczęście w nieszczęściu, że została ona wykryta w wieku ok.10 tygodni, czyli jak się u nas pojawiła Dorka.Leki na serce bierze od czasu jak miała 3 miesiace,teraz jest to pierwszy tak poważny atak kaszlu sercowego.Dora nigdy nie będzie "typowym" buldożkiem jeśli chodzi o posturę, nie będzie miała dobrze wytworzonych mięśni, gdyż nie są one w pełni dotlenione. [quote name='elżbietarusos']Nie mam zbyt dużo informacji o chorobach serca u buldogów francuskich. Jeśli , ktoś mógłby pokusić się o "wykładzik " byłoby bardzo miło. Nie czuje się osobą kompetentną by opisywać choroby serca u psów krótkonosych, ale na dole wstawiam linka na temat choroby na którą cierpi Dora http://www.vetserwis.pl/kardiomiopatia_pies.html
lapiovra Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Z tego co przeczytałam, to na kardiomiopatię wcale nie zapadają najczęściej psy krótkonose, z nich wymieniony jest tylko bokser. Przyczyn tej choroby jest jak zwykle, parę....Dzięki Atenko za post i ten link.,Pozdr.
Atenka Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 lapiovra napisał(a):Z tego co przeczytałam, to na kardiomiopatię wcale nie zapadają najczęściej psy krótkonose, z nich wymieniony jest tylko bokser. Przyczyn tej choroby jest jak zwykle, parę....Dzięki Atenko za post i ten link.,Pozdr. Boksery bardzo często chorują na tą chorobę, sama mam kontakt z trzema właścicielami bokserków chorych na kardiomiopatię.
cocobull Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Dużo zdrowia dla Dory.Trzymamy kciuki, obie z Cocunią.:kciuki:
misiaczek Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Cocobull,a jak u Was? Czy Coco juz całkiem doszła do siebie?
cocobull Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Doszła,oj doszła.Jest tylko trochę bardziej nerwowa i pobudzona.Bardzo reaguje na wszelkie dźwięki. Trochę za dużo szczeka, :evil_lol: ale poza tym OK. Dziękujemy za pamięć.:iloveyou:
Joss Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Viris, czemu nie chcesz o tym pisac? Ze skórą Neski tez jest zle, pani wet zaproponowala kąpiele w tactiku kiedy ona mi łysieje z dnia na dzien!!! Wymusiłam zastrzyki. Dostała CYDECTIN, nie mam pojecia co to. Moze ktos wie, chyba nie amitraza...Viris trzymaj sie, bedzie good!!!! Pozdrawiam
Viris Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Niechce o tym pisac, bo wszystko co mialo pomoc zawiodlo. Ponoc pojawil sie nowy nuzeniec. Jakas nowa odmiana. Nic na ten temat nie wiem. Wszystko jest nie tak jak powinno.
Joss Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Neska po tym wczorajszym zastrzyku sporo wymiotowała, a powieki spuchły jej tak, że wyglądała jak shar-pei:((((((((((((((((((( Jestem załamana, taktic nie pomaga, po zastrzyku czuje sie zle....teraz jeszcze tylko brakuje zeby Beza miała nawrót nuzycy:(
misiaczek Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Nie będę Was pocieszać,bo to nic nie da.Ale zycze Wam, aby Wasze pieski szybko powrocily do zdrowia.
Atenka Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Dora miała te same zastrzyki i napuchła po nich jak balon.Szczególnie tam gdzie były duże skupiska nużeńca.Opuchlizna sama zeszła.Przy następnych zastrzykach możesz podać wapno pantotenicum dla dzieci. A resztę wiesz z naszej rozmowy.;) Zapomniałam Ci powiedzieć, by Neska dużo piła po podaniu zastrzyku.
Joss Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Dzieki Misiaczek! Atenka, no a Tobie to dzieki na kolanach. bardzo mnie uspokoiłas:* Neska duuuuzo pila po zastrzyku. Dostala cos przeciwstrząsowego do tego zastrzyku, takze mozliwe ze dlatego spuchła tylko na oczkach. Pozdrówka no i zdrówka dla Dorki
Atenka Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Joss napisał(a):Atenka, no a Tobie to dzieki na kolanach. bardzo mnie uspokoiłas:* Neska duuuuzo pila po zastrzyku. Dostala cos przeciwstrząsowego do tego zastrzyku, takze mozliwe ze dlatego spuchła tylko na oczkach. Pozdrówka no i zdrówka dla Dorki Byle było wszystko dobrze!!A tutaj jesteśmy od tego by się nawzajem wspierać i pomagać;)
Matuchowa Frajda Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 A czy Wasze psy dostawały coś na uodpornienie (i to chyba raczej dość długo powinny dostawać), leczyć się powinno głównie przyczynę ..... czyli najprawdopodniej odporność w tym wieku, a nie hormony (choć kto wie...?). Gdzieś w necie czytałam o tym zastrzyku i wynikało z wypowiedzi, że jest to b.agresywna szczepionka. A czy noszą Wasze małe Preventic, któy ogranicza namnażanie się paskudztwa? NIe chcę wtrącać się w sposób leczenia, ale nie podoba mi się taka reakcja u suńki po zastrzyku :shake: .
Atenka Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Dora nosi Preventica i dostaje scanomune (od Joss dziewczynki też dostają).Ma lekkie przełysienia w okolicach oczek i na główce, ale narazie czekamy co będzie dalej. Dora też brała te zastrzyki co Neska od Joss i taka sama była reakcja.
Viris Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Ja pytalam weta czy moze dodac jeszcze obrozke do leczenia, to powiedzial ze nie mapotrzeby. Ja po prostu sie zaraz powiesze. Czemu nie moge trafic na lekarza ktoremu zaufam i bede spokojna ............................................ Jak sie czuje Dora?
Atenka Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Viris napisał(a):Ja pytalam weta czy moze dodac jeszcze obrozke do leczenia, to powiedzial ze nie mapotrzeby. Ja po prostu sie zaraz powiesze. Czemu nie moge trafic na lekarza ktoremu zaufam i bede spokojna ............................................ Jak sie czuje Dora? Jeśli to jakieś pocieszenie to my też błądziliśmy, zanim trafiliśmy na odpowiedniego weta.Obrożę warto dać nawet po zakończeniu leczenia zastrzykami by paskudztwo nie powróciło, tylko pamietaj, że na nużeńce działa ona tylko miesiąc. To nie jest jeszcze "ta sama" Dora, ale wraca do siebie i kaszel prawie ustąpił.
misiaczek Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Viris napisał(a):Ja pytalam weta czy moze dodac jeszcze obrozke do leczenia, to powiedzial ze nie mapotrzeby. Ja po prostu sie zaraz powiesze. Czemu nie moge trafic na lekarza ktoremu zaufam i bede spokojna ............................................ Jak sie czuje Dora? Viris ja jestem ostatnią osobą,która by Ci coś doradzała,bo po prostu się nie znam.Ale jesteś z tych samych stron co Minimolos a on pisał jak szybko i skutecznie pozbył się nużeńca.Może by Ci polecił jakiegoś dobrego weta?
Recommended Posts