Joss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Tu jest stronak tego lekarza, chyba moglam podac? http://www.garncarz.pl/ Nic wczoraj nie wskóraliśmy u weta bo wciaz czekamy na sprowadzenie antybiotyku. Podobno dobrego. Sprawdzone zostało jedynie czy nie grudek na trzeciej powiece. Nie ma! Mam za to w garści wynik posiewu i wydaje mi sie ze przestępstwa nie popełnie jesli pozowle weterynarzowi leczyc Beze na te wlasnie bakterię, którą wykazał posiew. Jeśli to nie pomoze pojade do Warszawy.
Moloska Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Viris napisał(a):Nikt nic nie dawal. No nic wczoraj juz troche zjadla. Zobaczymy co dzisiaj. Klara to by najchetniej zjadla big maca albo jakas pizze chyba. Nawet gotowanego psiego zarelka nie chce. Wszystko co dla niej absolutnie zabronione jest pyszne. Ciekawe czemu psy mysla ze takie jedzonko jest pycha skoro go nie jadly....:diabloti: Jeżeli chodzi o nic nie jedzenie,to my cos o tym wiemy:diabloti: Nasza bulwcia nic nie chciala jesc,nic!Ale to normalne,w wieku szczeniecym.Nie chcial nawet ruszysc kurczaka z warzywami,ale pizza to chetnie. Przedtem zjadał ogromnie ilosci.Moze to taka przerwa??Nie raz sie z czyms takim spotkałąm:placz: wtedy miala jakies 5, 6 mies. moe to sprawa zabkow? w kazdym razie,chyba nie musisz sie,az tak martwic.:p
Joss Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 A moje jakby mogły to by się 'zajadły' na smierc:evil_lol: Sa wiecznie głodne i lubią wszystko, bez wyjątku. Beza wczoraj zajadała się plasterkiem cytryny na przykład:)))))
Draczyn Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 Joss napisał(a):A moje jakby mogły to by się 'zajadły' na smierc:evil_lol: Sa wiecznie głodne i lubią wszystko, bez wyjątku. Beza wczoraj zajadała się plasterkiem cytryny na przykład:)))))Bo jest konkurencja. Zawsze gdy jest kilka psów, to szybko zjadają, aby czasami inny pies nie zjadł:oops::crazyeye:
Viris Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Moloska dzieki za pocieszenie ;) Miejmy nadzieje ze masz racje, bo ten chuderlak chyba chce nas wystraszyc. A propo cytryny - w ktorej psiej gazecie pisano o radzie na sepienie. Jak pies sepi dac odrobinke cytryny. Klara sepila i zajadala sie cytryna... wiec zalamka. Na szczescie przed swietami zaczelismy trening antysepienia i moge sie Wam pochwalic ze sa rezultaty :):multi:
Draczyn Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 Viris napisał(a):Moloska dzieki za pocieszenie ;) Miejmy nadzieje ze masz racje, bo ten chuderlak chyba chce nas wystraszyc. A propo cytryny - w ktorej psiej gazecie pisano o radzie na sepienie. Jak pies sepi dac odrobinke cytryny. Klara sepila i zajadala sie cytryna... wiec zalamka. Na szczescie przed swietami zaczelismy trening antysepienia i moge sie Wam pochwalic ze sa rezultaty :):multi:25 lat siedzę w temacie a jeszcze n:roll:ie słyszalam terminu sepienie - co to takiego????????????
Viris Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 To nie temat psow. Ale calego zycia. Sępienie to potoczne okreslenie żebrania.
Draczyn Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 [quote name='Viris']To nie temat psow. Ale calego zycia. Sępienie to potoczne okreslenie żebrania.Dzięki , nie słyszałam jeszcze takiego określenia, to pewnie jakaś regionalna nazwa żebrania. Dzięki za wyjaśnienie. Są na to dość drastycne metody. Podawanie czegoś ze stołu np z chrzanem, po kilku czy kilkunastu razach powinno pomóc
Viris Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Nie sadze zeby to bylo regionalne. Pochodze z poludnia, tam to okreslenie jest znane. Studiuje w Warszawie, tam tez jest znane. Na Kujawach gdzie mieszkam tez. Ale to chyba raczej slang mlodziezowy po prostu.
Moloska Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 my daleko od Viris a sępienie znamy jak ulał:cool3: :loveu: :lol: Viris my rowniez sie meczylismy z takim niejadkiem,moze dlatego,ze wczesniej zjadał wszystko!Oprocz suchej karmy.......:shake:
Draczyn Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 Viris napisał(a):Nie sadze zeby to bylo regionalne. Pochodze z poludnia, tam to okreslenie jest znane. Studiuje w Warszawie, tam tez jest znane. Na Kujawach gdzie mieszkam tez. Ale to chyba raczej slang mlodziezowy po prostu.Chachacha to poprostu była literówka, zamiast sępienie napisane było sepienie, a ja ciemnota niedowidząca nie skojarzylam, to pewnie nadmiar kompa tak na mnie dziala. Już wszystko pojęłam:multi::multi::multi:
Viris Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Draczyn - nie literowka tylko ja nie uzywam polskich znakow. W wyjasnieniu napisalam pogrobionymi literami i z polskimi znakami. Ale ogolnie ich nie uzywam. Nie zauwazylas tego nigdy? :> Moloska napisał(a):Viris my rowniez sie meczylismy z takim niejadkiem,moze dlatego,ze wczesniej zjadał wszystko!Oprocz suchej karmy.......:shake: U nas Klara zajadala sie sucha karma. No ale nic moze to przez te zabki. Melczaki juz wypadly ale stale jeszcze pewnie troche porosna.:placz:
Draczyn Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 No to pewnie dlatego niema apetytu. , apróbowałas jej sucha karmę rozmoczyć w cieplej przegotowanej wodzie na 2 godz. przed jedzeniem. Moja sharpejka staruszka juz prawie nie ma zębów, więc jej rozmaczamy i chetnie je, a suchej nnie ruszy
elżbietarusos Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Dziewczyny , błagam , nie odchudzajcie swoich psów jesienią ani zimą. Przy diecie zawsze tracą odporność , wiem coś na ten temat , bo od czasu do czasu sama się odchudzam. Zawsze kończy się to spadkiem odporności i jakąs infekcją. Jeśli już musicie odchudzac róbcie to wiosną .
Viris Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Draczyn napisał(a):No to pewnie dlatego niema apetytu. , apróbowałas jej sucha karmę rozmoczyć w cieplej przegotowanej wodzie na 2 godz. przed jedzeniem. Moja sharpejka staruszka juz prawie nie ma zębów, więc jej rozmaczamy i chetnie je, a suchej nnie ruszy Tak, tego tez probowalam. Ale juz jest dobrze. Klara zjadla wlasnie podwojna porcje :> Miche suchego i jeszcze drugie tylko z reki :> elżbietarusos napisał(a):Dziewczyny , błagam , nie odchudzajcie swoich psów jesienią ani zimą. Przy diecie zawsze tracą odporność , wiem coś na ten temat , bo od czasu do czasu sama się odchudzam. Zawsze kończy się to spadkiem odporności i jakąs infekcją. Jeśli już musicie odchudzac róbcie to wiosną . Ja chce KLare utuczyc :cool3:
Moloska Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 rusos,my nie odchudzamy swoich psow. Buldozia Viris przez wiek szczeniecy nie chce nic jesc,to chyba normalny objaw.to samo przechodzilismy:pissed:
Viris Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Odchudzanie bylo na forum calkiem niedawno. Czy wszystkie buldki juz zakonczyly kuracje?
Draczyn Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 Viris napisał(a):Odchudzanie bylo na forum calkiem niedawno. Czy wszystkie buldki juz zakonczyly kuracje?Moja Magda jeszcze mudsi sporo zgubić. Już nie wygląda jak kanapa, ale talia jej sie zaczyna rysować:multi::multi:
anutka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Matylda w Wigilię skończyła dietę. Schudła 1,6kg :)
Viris Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 No widzisz Moloska - o to chodzilo. A ja dalej mysle jak utuczyc moja slicznote.
Wiola.od.Gacka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 [quote name='Joss']Tu jest stronak tego lekarza, chyba moglam podac? http://www.garncarz.pl/ Nic wczoraj nie wskóraliśmy u weta bo wciaz czekamy na sprowadzenie antybiotyku. Podobno dobrego. Sprawdzone zostało jedynie czy nie grudek na trzeciej powiece. Nie ma! Mam za to w garści wynik posiewu i wydaje mi sie ze przestępstwa nie popełnie jesli pozowle weterynarzowi leczyc Beze na te wlasnie bakterię, którą wykazał posiew. Jeśli to nie pomoze pojade do Warszawy. Bardzo,bardzo dziękuję. Mając taki namiar czuję sie spokojna. Pewnie się tam wybiorę. Pozdro. Mama Wioli
Hebulka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 anutka napisał(a):Matylda w Wigilię skończyła dietę. Schudła 1,6kg :) To super !! Gratulacja !!!! Hebe też skończyła diete,już dość dawno,schudła 0,8 kg i do dnia dzisiejszego waga jest taka sama :p
Draczyn Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 Hebe miala mało do zrzucenia. A Magda potrzebuje jeszcze sporo dni, aby dojść do normy
Hebulka Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Draczyn napisał(a):Hebe miala mało do zrzucenia. A Magda potrzebuje jeszcze sporo dni, aby dojść do normy To prawda,ale widać różnicę gołym okiem.Hebuś ma w końcu wcięcie w talii :multi:
misiaczek Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Anutko mam nadzięję,że Mati wraca do zdrowia. Życzę również pozostałym buldożkom,które miały ostatnio kłopoty zdrowotne,aby szybciutko się kurowały i wiecej nie chorowały.
Recommended Posts