Jump to content
Dogomania

Problemy zdrowotne z buldożkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy!)


Recommended Posts

Posted

Hebulka napisał(a):
Dzięki wszystkim za rady.:-D
Jutro bedzie u nas Pani dr.Po wstępnej rozmowie telefonicznej wszystko wskazuje na nużeńca,choc strasznie mnie to dziwi :puppydog: Zeskrobin na 99% nie bedzie miała branych,dr mówiła,że nie zawsze są wiarygodne a po za tym co najważniejsze przy nadwrażliwości Hebe mogloby to spowodowac wiecej szkod dla jej psychiki niż pozytku.Ale wszystko Wam napiszę jutro wieczorkiem po wizycie.
Hebulko nużeniec teraz jest bardzo popularny. Kidyś głoszono teorię, że jest on niezarażliwy. Ja w to absolutnie nie wieżę. Nużeniec żyje obecnie w większości osobników i ujawnia się wtedy, gdy pies jest osłabiony. Jest to obecnie calkowicie do zaleczenia. To nie tragedia, więc się nie denerwuj. Wszystko będzie ok

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiola.od.Gacka napisał(a):
Dobrze, że Bunia nie miała problemów, ze skórą tylko roje pcheł. To silna babka, mocarna.
Mama Wioli
Tak , to aż dziwne, Mam nadzieję, że ją odrobczyłaś Drontalem plus, bo pchły są nosicielami tasiemca. Zapomniałam odrazu Ci o Tym powiedzieć. Pozdrawiam

Posted

Draczyn napisał(a):
Hebulko nużeniec teraz jest bardzo popularny. Kidyś głoszono teorię, że jest on niezarażliwy. Ja w to absolutnie nie wieżę. Nużeniec żyje obecnie w większości osobników i ujawnia się wtedy, gdy pies jest osłabiony. Jest to obecnie calkowicie do zaleczenia. To nie tragedia, więc się nie denerwuj. Wszystko będzie ok


Staram się.
Zawsze myslałam,że nużeńca mają tylko bardzo słabe,chorowite pieski,które w dodatku od początku były nie tak żywione itd.:niewiem:
Jeżeli to faktycznie bedzie to to tej diety Hebci juz chyba w gorszym momencie nie mogłam zrobić:stupid: :confused: Napewno dodatkowo ją to osłabiło..
Ale fakt jest,że teraz czuje sie tak dobrze jak dawno się już nie czuła,szaleje,bawi się,po prostu rewelacja !! Nie możemy się dosłownie tym nacieszyć :bigok: :biggrina:

Posted

Hebulka napisał(a):
Staram się.
Zawsze myslałam,że nużeńca mają tylko bardzo słabe,chorowite pieski,które w dodatku od początku były nie tak żywione itd.:niewiem:
Jeżeli to faktycznie bedzie to to tej diety Hebci juz chyba w gorszym momencie nie mogłam zrobić:stupid: :confused: Napewno dodatkowo ją to osłabiło..
Ale fakt jest,że teraz czuje sie tak dobrze jak dawno się już nie czuła,szaleje,bawi się,po prostu rewelacja !! Nie możemy się dosłownie tym nacieszyć :bigok: :biggrina:
Nie rób sobie wyrzutów, mogła przecież gdzieś się zarazić. Wg mnie to na 100% jest zarażliwe. A nie jest to żadną tragedią. Moje psy na okrągło noszą obróżki Preventic, aby nie złapać tego paskustwa. Wszystko będzie dobrze nie martw się

Posted

[quote name='Draczyn']Nie rób sobie wyrzutów, mogła przecież gdzieś się zarazić. Wg mnie to na 100% jest zarażliwe. A nie jest to żadną tragedią. Moje psy na okrągło noszą obróżki Preventic, aby nie złapać tego paskustwa. Wszystko będzie dobrze nie martw się

Dzięki Draczyn :calus: Ty zawsze potrafisz poprawić mi humor.

Posted

[quote name='Hebulka']Dzięki Draczyn :calus: Ty zawsze potrafisz poprawić mi humor.To uśmiechnij się promiennie i przestań się zamartwiać. Oby tylko Hebe nie miała gorszych chorób. To naprawdę nic grożnego. Szybko ją podleczysz i zapomnisz o tym. Pzdr

Posted

O nużycy czytałam bardzo dużo.
Według wiadomości zebranych przeze mnie chore na nużyce psy nie zarażają zdrowych , dobrze odżywionych osobników.
Nużyca występuje u psów młodych , rozwój choroby ułatwia niedostateczna , uboga w białko dieta , osłabienie chorobami , pasożyty wewnętrzne.
Nużyca u psów powyżej 2 lat związana jest ze zmianami hormonalnymi lub obniżeniem odpornosci.
Nużyca przekazywana jest szczeniętom przez ich matki. Często przebiega ona w formie utajonej , nigdy nie ujawniając się.
Ale faktycznie to nie jest jakaś straszna przypadłość.
Weci stosują na nią taktic ( bezpieczny ), lub wetamectin ( ten środek jest dosyć toksyczny i niektórzy niechętnie go stosują )
Ja ponadto stosuję jeszcze szampon nizoral , polecił mi go dr. Kraszewski przy psach predysponowanych do nużeńca. On sprawdził jego działanie na sharpejach i dogach debordo.
Taktic hodowcy niemieccy stosują także na gronkowce i inne takie.

Posted

Nie wiem czy wiecie ale 99% ludzi ma nuzence :>
Tylko u ludzi nie wywoluja zadnych szkod i zyja sobie z nami w jakiegos rodzaju symbiozie. Nam nie szkodza a sobie zyja :>
U ludzi nie zalezy to od niczego, po prostu sa.
Organizm ludzki to jedna wielka wylegarnia bakretii i innych mikroskopijnych organizmow :D

Posted

Viris napisał(a):
Nie wiem czy wiecie ale 99% ludzi ma nuzence :>
Tylko u ludzi nie wywoluja zadnych szkod i zyja sobie z nami w jakiegos rodzaju symbiozie. Nam nie szkodza a sobie zyja :>
U ludzi nie zalezy to od niczego, po prostu sa.
Organizm ludzki to jedna wielka wylegarnia bakretii i innych mikroskopijnych organizmow :D
Nic nie słyszałam nigdy o nużeńcu u człowieka. Gdzi o tym czytałaś, bo to ciekawe

Posted

Draczyn napisał(a):
Nic nie słyszałam nigdy o nużeńcu u człowieka. Gdzi o tym czytałaś, bo to ciekawe


tak ,dokładnie
gdyby wziąść zeskrobiny z owłosionej skóry głowy to nużeniec ukaże się w pięknym obrazie spod mikroskopu
ale o zakażeniu wymagającym leczenia decyduje ilość nużeńca w tych zeskrobinach,bodajże powyżej 3,ale ilości nie jestem pewna
Leczenie powinno być skojarzone z antybiotykiem ,bo zwykle przebiega z zakażeniem skóry właściwej

Posted

JustynaJK napisał(a):
tak ,dokładnie
gdyby wziąść zeskrobiny z owłosionej skóry głowy to nużeniec ukaże się w pięknym obrazie spod mikroskopu
ale o zakażeniu wymagającym leczenia decyduje ilość nużeńca w tych zeskrobinach,bodajże powyżej 3,ale ilości nie jestem pewna
Leczenie powinno być skojarzone z antybiotykiem ,bo zwykle przebiega z zakażeniem skóry właściwej
A jekie są objawy tego. Czy skóra swędzi, czy włosy wychodzą tak jak u psa, czy też przebiega to bezobjawowo???????

Posted

Ogladalam na Discovery niedawno jakis program i tam pobrano zeskrobine z czola mezczyzny i byl tam nuzeniec, nawet moglam sie przekonac jak wyglada dzieki temu programowi :)

Posted

Heputek dostał w zastrzyku Baynec,dostanie go jeszcze dwa razy w odstepie 10 dni,do tego codziennie przez miesiąc scanumone.
Bałam sie tego zastrzyku ale dr mnie zapewniła,ze jest bardzo bezpieczny i nie ma jaks specjalnych i poważnych skutków ubocznych.

Posted

Hebulka napisał(a):
Heputek dostał w zastrzyku Baynec,dostanie go jeszcze dwa razy w odstepie 10 dni,do tego codziennie przez miesiąc scanumone.
Bałam sie tego zastrzyku ale dr mnie zapewniła,ze jest bardzo bezpieczny i nie ma jaks specjalnych i poważnych skutków ubocznych.
Ani się nie obejrzysz, jak wszystko już będzie ok. Dobrze, że w porę to zauważyłaś

Posted

Draczyn napisał(a):
A w jakiej dzielnicy mieszkasz?. On chyba przyjmuje w kilku przychodniach. Mogę się dowiedzieć gdzie jeszcze przyjmuje

zaległa odp-mieszkam na Ursynowie

Posted

Buba_22 napisał(a):
zaległa odp-mieszkam na Ursynowie
No to przecież on przyjmuje na Ursynowie na Akademii Rolniczej. Tam też przyjmuje bardzo dobra lekarz, doskonale znająca buldożki(jest kierownikiem sekcji ozdobnych i sędzią kynologicznym 9ej grupy) P. Dr Szulc. Możesz z powodzeniem iśc do niej. Ona jest wpaniałym lekarzem od buldożków

Posted

Nuzenca ma bardzo duzo ludzi i o tym wlasnie wspominalam, a choroby i dolegliwosci powoduje tak jak pisala JustynaJK duza ich ilosc dopiero.

Pewnie jak kazda choroba nie jest to przyjemne. Ale w normalnym organizmnie bez wiekszonej ilosci nuzencow to w ogole nie jestesmy w stanie zauwazyc bez badania ich obecnosci :)

Posted

Witojcie!!!!
Napisze co u Bezki ze zrówkiem, jeśli pozowlicie. No więc rewelacji nie ma. Nużeniec potwierdzony zeskrobiną. Dostałam Tactika do rozrabiania i smarowania miejscowo na zmienionej powierzchni skóry. Póki co obyło sie bez zastrzyków, mam obserwować czy nie pojawia się więcej przerzedzeń. Gorzej jest z ta bakterią, ktora powoduje zapalenie spojówek, to parszywa bakteria którą Bezik ma niekoniecznie tylko w oczkach. Krople (gentamycyna) nie przynosza zadowalających rezultatów, Bezik jak mial brązowy ryjek tak ma i płacze wciąz tyle samo. Także na 90% kuracja antybiotykowa jej nie minie. Jeśli nie bedzie poprawy do 'po świętach' we wtorek zaczynamy zastrzyki:((( Od dzis zaczne dawać scanomune...wiecej chyba na razie nie moge zrobic. Ogolnie pocieszam się tym, że Beza jest w bardzo dobrej kondycji ogólnej, jest wesoła strasznie duzo szaleje z Neską i gdyby nie 'naoczne' dowody choroby, nic by nie wskazywało na to, że jest chora. Co do wcześniejszych wypowiedzi dotyczących nuzycy mogę tylko zgodzic sie, iż Bezka wyniosła to z 'matczynego gniazdka'. Odżywiana jest, wg mnie dobrze, jej dieta jest pod kontrolą weterynarza z racji problemów z jelitami. Zyczę zrówka dla Hebe i Waszych pociech. Oby jak najmniej chorowaly. Was pozdrawiam.
Joss

Posted

Joss napisał(a):
Witojcie!!!!
Napisze co u Bezki ze zrówkiem, jeśli pozowlicie. No więc rewelacji nie ma. Nużeniec potwierdzony zeskrobiną. Dostałam Tactika do rozrabiania i smarowania miejscowo na zmienionej powierzchni skóry. Póki co obyło sie bez zastrzyków, mam obserwować czy nie pojawia się więcej przerzedzeń. Gorzej jest z ta bakterią, ktora powoduje zapalenie spojówek, to parszywa bakteria którą Bezik ma niekoniecznie tylko w oczkach. Krople (gentamycyna) nie przynosza zadowalających rezultatów, Bezik jak mial brązowy ryjek tak ma i płacze wciąz tyle samo. Także na 90% kuracja antybiotykowa jej nie minie. Jeśli nie bedzie poprawy do 'po świętach' we wtorek zaczynamy zastrzyki:((( Od dzis zaczne dawać scanomune...wiecej chyba na razie nie moge zrobic. Ogolnie pocieszam się tym, że Beza jest w bardzo dobrej kondycji ogólnej, jest wesoła strasznie duzo szaleje z Neską i gdyby nie 'naoczne' dowody choroby, nic by nie wskazywało na to, że jest chora. Co do wcześniejszych wypowiedzi dotyczących nuzycy mogę tylko zgodzic sie, iż Bezka wyniosła to z 'matczynego gniazdka'. Odżywiana jest, wg mnie dobrze, jej dieta jest pod kontrolą weterynarza z racji problemów z jelitami. Zyczę zrówka dla Hebe i Waszych pociech. Oby jak najmniej chorowaly. Was pozdrawiam.
Joss
Nareszcie Joss, pokazałaś się. Z tymi oczkami, jeśli nie będzie poprawy, to przejechałabym się do dr Garncarza, bo jego tu wszyscy bardzo chwalą. Cieszę się, że znów jesteś z nami

Posted

No jestem jestem:) Fajowo, ze ktos za mną tu tęskni:-D :-D
Bede wiecej jak skoncze z tą pracą i wreszcie odsapne nieco. Czytam was na bieżąco w mairę mozliwosci. Z oczkami jest tak, ze mam wynik badania i antybiogram wiec zastrzyki powinny pomóc. Jesli nie bedzie poprawy oczywiscie przemysle wizyte u specjalisty.

Posted

Joss napisał(a):
Witojcie!!!!
Napisze co u Bezki ze zrówkiem, jeśli pozowlicie. No więc rewelacji nie ma. Nużeniec potwierdzony zeskrobiną. Dostałam Tactika do rozrabiania i smarowania miejscowo na zmienionej powierzchni skóry. Póki co obyło sie bez zastrzyków, mam obserwować czy nie pojawia się więcej przerzedzeń. Gorzej jest z ta bakterią, ktora powoduje zapalenie spojówek, to parszywa bakteria którą Bezik ma niekoniecznie tylko w oczkach. Krople (gentamycyna) nie przynosza zadowalających rezultatów, Bezik jak mial brązowy ryjek tak ma i płacze wciąz tyle samo. Także na 90% kuracja antybiotykowa jej nie minie. Jeśli nie bedzie poprawy do 'po świętach' we wtorek zaczynamy zastrzyki:((( Od dzis zaczne dawać scanomune...wiecej chyba na razie nie moge zrobic. Ogolnie pocieszam się tym, że Beza jest w bardzo dobrej kondycji ogólnej, jest wesoła strasznie duzo szaleje z Neską i gdyby nie 'naoczne' dowody choroby, nic by nie wskazywało na to, że jest chora. Co do wcześniejszych wypowiedzi dotyczących nuzycy mogę tylko zgodzic sie, iż Bezka wyniosła to z 'matczynego gniazdka'. Odżywiana jest, wg mnie dobrze, jej dieta jest pod kontrolą weterynarza z racji problemów z jelitami. Zyczę zrówka dla Hebe i Waszych pociech. Oby jak najmniej chorowaly. Was pozdrawiam.
Joss

Witoj Joss i Wy Drogie Forum, witajcie!
Na poczatek dziekuje za mile zyczenia i za przesliczne kartki dla nas z Tusiem. Jestem naprawde szczesliwa, ze o mnie pamietacie, mimo ze sie nie udzielam w gromadzie.
Odzywam sie teraz, niestety w niezbyt wesolym przed swietami temacie, ale to z potrzeby podzielenia sie klopotami. Nieco podobnymi do Twoich z Bezka, Joss.
My z Tusiem mamy takze powazny klopot z oczkami. Zaczelo sie wlasciciwe odkad Tusia przywiozlam do nas. Bylo zapalenie spojowek. Leczone antybiotykiem. Teraz diagnoza jest: zakazenie wirusowe, hepres z nadkazeniem bakteryjnym. Podobno bardzo to popularne. Dr G. twierdzi, ze dosc powszechne, podobnie jak nuzeniec. Leki antyzapalne nie przyniosly poprawy. Ostatnio, po miesiacu kuracji nawet masc sterydowo-antybiotykowa nie dala wyleczenia. Oczka po prostu krawia, a ze buziakczek czarny, to rozowa wydzieline widac na waciku przy wycieraniu lezek.
Wobec tego jutro idziemy na operacje - scieranie pecherzykow spod trzeciej powieki. Zabieg wykona dr Garncarz. Znieczulenie ma sie obejsc glupim jasiem, bez narkozy.
Trzymajcie za nas palce, prosze i wysylajcie nam dobre mysli jutro ok. 11:00.
Ja sie okropnie denerwuje, wiec prosze Was o wsparcie, zeby wszystko poszlo Tusiowi dobrze.
Jezeli inetersuja Was szczegoly medyczne, zabieg itp., chetnie opisze.
Ucalowania dla wszystkich pyszczkow, tych z forumowych fotek i anonimowych oraz dla Waszych ludzkich kochanych buziakow i szanownych twarzy (tych, kogo nie znam blizej).

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...