Lokys Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 weterynarz połączył to (podrażnienie śluzówki) jeszcze z gryzieniem łapek - i dał wapno na uczulenia - ale chyba potrzebuję speca od buldożków 8)
misiaczek Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 Być może obróżka już nie pachnie po jakimś czasie...ale z advantixa jestem zadowolona.Tyle,że trzeba raz w miesiącu pamiętać...a ostatni kleszcz co się w Misię wpił,to właśnie zapomniałam i była wtedy tydzień bez zabezpieczenia. A ja się najadłam strachu :cry: .
Draczyn Posted September 22, 2005 Author Posted September 22, 2005 Lokys napisał(a):misiaczek napisał(a):Lokys...buldożki mają problemy z oddychaniem ze względu na skróconą kufę i wydają z siebie całą game przeróżnych dzwięków: od chrapania do chrumkania :D .Ale takie zapowietrzanie jeśli występuje często,to najlepiej skonsultować z wetem. Ja bym się za bardzo nie martwiła,bo z tego co wiem u buldożków to częsta przypadłość.Moja Misia odkąd jest u mnie(30 września będzie obchodziła roczek) może ze 3 razy tak się zapowietrzyła,tylko jej się to zdarzało zawsze w nocy. gdyby to występowało sporadycznie to bym się nie martwił , ale u Zuli to codzienność :(U buldożków takie poblemy z oddechem są normalne, ale jeśli jest to zbyt częste, to można zrobić operację. Radziłabym skonsultować się w tej sprawie z dr Ratajską, która podobno przeprowadza takie zabiegi z dużym powodzeniem. Takiego duszącego się psiaka z Białorusi miała jedna babeczka w Gdańsku. przyjechała z nim do Wwy do dr.Ratajskiej na operację i obecnie podobno jest ok. Tą operację robiL jakiś inny lekarz przez nią polecony, ponieważ ona wyjeżdżała na wakacje
misiaczek Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 Lokys napisał(a):weterynarz połączył to (podrażnienie śluzówki) jeszcze z gryzieniem łapek - i dał wapno na uczulenia - ale chyba potrzebuję speca od buldożków 8) Draczyn podała namiary na wetów w Warszawie.A ona,po tylu latach doświadczeń z buldożkami napewno ma sprawdzonych weterynarzy :wink: :) .
_beatka_ Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 a wiesz loyks że może ziarnko prawdy jest w tym co powiedział ten wet...bo doksio tez miał alergie i ciągle gryzł łapki :-? ale najlepiej chyba bedzie jak skonsultujesz to z kims kto zna rasę, dziewczyny maja rację
Draczyn Posted September 22, 2005 Author Posted September 22, 2005 Lokys napisał(a):weterynarz połączył to (podrażnienie śluzówki) jeszcze z gryzieniem łapek - i dał wapno na uczulenia - ale chyba potrzebuję speca od buldożków 8)Speca od buldożków - podałam Ci kiedyś namiary, ale może to dla Ciebie zadaleko. W jakiej dzielnicy mieszkasz?
Lokys Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 Draczyn napisał(a):Lokys napisał(a):weterynarz połączył to (podrażnienie śluzówki) jeszcze z gryzieniem łapek - i dał wapno na uczulenia - ale chyba potrzebuję speca od buldożków 8)Speca od buldożków - podałam Ci kiedyś namiary, ale może to dla Ciebie zadaleko. W jakiej dzielnicy mieszkasz? Tarchomin/Nowodwory - odległość nie gra roli, oczywiście wykorzystam kontakt, ale operacja mojego maleństwa :( to by bylo okropne
Draczyn Posted September 22, 2005 Author Posted September 22, 2005 Lokys napisał(a):Draczyn napisał(a):Lokys napisał(a):weterynarz połączył to (podrażnienie śluzówki) jeszcze z gryzieniem łapek - i dał wapno na uczulenia - ale chyba potrzebuję speca od buldożków 8)Speca od buldożków - podałam Ci kiedyś namiary, ale może to dla Ciebie zadaleko. W jakiej dzielnicy mieszkasz? Tarchomin/Nowodwory - odległość nie gra roli, oczywiście wykorzystam kontakt, ale operacja mojego maleństwa :( to by bylo okropneSkomtktuj się najlepiej w tej sprawie z weterynarzem, którego Ci podałam telefon na pv, a jeśli chcesz to skontaktuję cie również z babką która taką operację u swojego psiaka przeprowadzała. Zadzwoń do mnie wieczorem, bo to za dużo pisania. Telefony znajdziesz na mojej stronie http://www.draczyn.com
elżbietarusos Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 PETE choruje na straszną chorobę , jaką jest starość . Pewnie na niezbyt długo uda mi się ja utrzymać , przy życiu , nawet nie wiem czy to ma sens. Jest smutna. Dostaje sterydy , to podobno pomaga starym psom. Nie wiem czy sobie poradzę jak odejdzie ?
Draczyn Posted September 22, 2005 Author Posted September 22, 2005 misiaczek napisał(a):Być może obróżka już nie pachnie po jakimś czasie...ale z advantixa jestem zadowolona.Tyle,że trzeba raz w miesiącu pamiętać...a ostatni kleszcz co się w Misię wpił,to właśnie zapomniałam i była wtedy tydzień bez zabezpieczenia. A ja się najadłam strachu :cry: .Muszę z tego kiedyś skorzystać, bo jeszcze nie próbowałam. Zaraz zapiszę nazwę
_beatka_ Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 doksowi aplikowała to weterynarz, ale wiem że w kakadu w carrefourze to sprzedaja napewno!a do carrefoura masz niedaleko, to mozesz podjechać i dowiedzieć się czegos więcej :)
misiaczek Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 _beatka_ napisał(a):doksowi aplikowała to weterynarz, ale wiem że w kakadu w carrefourze to sprzedaja napewno!a do carrefoura masz niedaleko, to mozesz podjechać i dowiedzieć się czegos więcej :) U nas takie środki sprzedają tylko weterynarze.
Draczyn Posted September 23, 2005 Author Posted September 23, 2005 misiaczek napisał(a):_beatka_ napisał(a):doksowi aplikowała to weterynarz, ale wiem że w kakadu w carrefourze to sprzedaja napewno!a do carrefoura masz niedaleko, to mozesz podjechać i dowiedzieć się czegos więcej :) U nas takie środki sprzedają tylko weterynarze.U nas też. Może je kupić tylko weterynarz w hurtowni
misiaczek Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 no to może beatce coś się pokręciło i mówi o jakimś innym środku :wink:
Draczyn Posted September 23, 2005 Author Posted September 23, 2005 misiaczek napisał(a):no to może beatce coś się pokręciło i mówi o jakimś innym środku :wink:Ona nie umie dawać cytatów, więc mogło jej chodzić, o jakieś inne środki
Viris Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Dla osob szukajacych informacji o klapnietych uszkach u buldozkow ciekawe rady znajduja sie w temacie Off na stronach 167-169 badz w tych okolicach ( istnieje mozliwosc skasowania notke przez Moderatora - wiec numeracja moze sie nie do konca zgadzac)
_beatka_ Posted October 3, 2005 Posted October 3, 2005 mam pytanie. Otóz zauważyłam ostatnio na uszku Bajta jakis taki dziwny strupek...tz myslałam, że to jest strup i czekalam zeby sam odpadł ale minęlo pare dni i nic sie nie zmienia, a jak ja próbowałam to coś zdrapać to okazalo się, że to jest jakby wrosnięte w skóre...na dniach i tak musze isć z małym do weta na szczepienie, ale chciałam sie zapytać czy u waszych nigdy nic takiego sie nie przytrafiło?
Viris Posted October 3, 2005 Posted October 3, 2005 hmm w sumie ciezko po takim opiesie cos wywnioskowac. A na co teraz Bajtusia szczepisz i ile dokladnie on ma?
_beatka_ Posted October 4, 2005 Posted October 4, 2005 na wściekliznę, a ma 7,5miesiąca :D jak go wzieliśmy miesiąc temu to ta weterynarz, która go ogladała powiedziała, żeby dac mu czas na zaaklimatyzowanie sie parę tygodni, bo on jest zestresowany ciagłymi zmianami miejsc!I najprawdopodobniej pójdzie na zastrzyk w czwartek, albo piatek i wtedy też pokazemy wetowi to jego uszko
misiaczek Posted October 4, 2005 Posted October 4, 2005 _beatka_ napisał(a):D jak go wzieliśmy miesiąc temu to ta weterynarz, która go ogladała powiedziała, żeby dac mu czas na zaaklimatyzowanie sie parę tygodni, bo on jest zestresowany ciagłymi zmianami miejsc! beatka,ja byłam pewna,że jesteś pierwszą właścicielką bajta,oczywiście po hodowcy p.Loczku :eek:
_beatka_ Posted October 4, 2005 Posted October 4, 2005 no właśnie nie, jak mial 8tyg to kupiła go jakas dziewczyna, ale po 3miesiącach go oddała bo wyjechała na stałe do Anglii a tam jest 6miesięcy kwarantanny i nie chciała go brać...i zwrócila go hodowcy!on teraz za mną chodzi krok w krok, tylko za mną, jak wychodzę z domu to kladzie się na moim łózku i wyje za mną...podejrzewamy, że boi się porzucenia drugi raz...
Viris Posted October 4, 2005 Posted October 4, 2005 No nie.. Biedny Bajcik. Ja nawet jesli by mi ktos kokosy obiecywal do Angli bym nie pojechala. Klarci nigdy bym nie zostawila. Ani nie oddala.
elżbietarusos Posted October 4, 2005 Posted October 4, 2005 To nie jest kwestia kokosów czasami , a po prostu przeżycia. O dziewczynie dobrze świadczy fakt , że zwróciła psa hodowcy , do którego miała zaufanie , a nie usiłowała go odsprzedać np. na bazarze. Bardzo możliwe , że do mnie też trafią 4 suki buldożyce. Moja serdeczna przyjaciółka , jest zmuszona wyjechać do Holandii . Pewnie mogła by znaleźć dla nich inne miejsce , dla każdej z osobna. Sunie są jednak z sobą bardzo zżyte , poza tym będzie je mogła ode mnie odebrać jeśli wyjazd okaże się klapą. Beatko , umieściłaś za krótki opis zmiany na uchu Bajtusia. Nie wiem co to może być. W tym okresie , jednak wiele psów ma zmiany na skórze , może to jakaś alergia. Psy znajomych zamieszkujących w różnych regionach Polski ,pochodzące z różnych hodowli mają niewielkie ropne zmiany , które giną po kilku dniach ( najczęściej leczone antybiotykiem ze sterydem ). Pozostaje łyse miejsce , które zarasta po kilku dniach . Może to jest to .
_beatka_ Posted October 4, 2005 Posted October 4, 2005 Bajt ma tai jakbys trupek ale pod skóra na uchu. Czasem sie w niego drapie. Przy dtykaniu czuc taką takiego malego guzka, kuleczke, cos w tym stylu. Ostatnio zobaczylam że dookoła ma mniej sierści :roll: trzeba to poprostu skonsultowac z wetem, bo sama nic nie wymyslę
elżbietarusos Posted October 4, 2005 Posted October 4, 2005 Masz rację tylko wet w tym przypadku, powie coś mądrego. To może być krwiak , limfiak (tylko wtedy ucho by było spuchnięte i bolące ) może też być jakiś guzek , brodawka , a w zasadzie wszystko. Jak będziesz już coś wiedziała to napisz.
Recommended Posts