Jump to content
Dogomania

Problemy zdrowotne z buldożkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy!)


Recommended Posts

Posted

Ja pisalam tylko odnosnie tego co rozumiane jest przez reklamowanie na forum. A przynajmniej tak mi sie wydaje. Prywatne wiadomosci sa wlasnie od tego. Ale przeciez skoro przez telefon wygodniej to czemu nie.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

_beatka_ napisał(a):
no w sumie racja ale jak lista lekarzy ma mieć duzo pozycji to łatwiej sie nie pomylic jak dostaje się ja juz napisana wcześniej :wink:
zawsze, gdy będziesz miała problemy służępomocą i wskazówkami

  • 2 weeks later...
Posted

ile powinien wazyc pół roczny szceniak?bo ta moja kluska wazy 11kg...to chyba troche przydużo?tylko ile mamy zrzucic na spacerkach jak myslicie?nie chce żeby jako szczeniak był zapasiony bo potem może mieć problemy ze zdrowiem...

Posted

_beatka_ napisał(a):
ile powinien wazyc pół roczny szceniak?bo ta moja kluska wazy 11kg...to chyba troche przydużo?tylko ile mamy zrzucic na spacerkach jak myslicie?nie chce żeby jako szczeniak był zapasiony bo potem może mieć problemy ze zdrowiem...
On ma już więcej niż pól roku, bo jest o niecały miesiąc młodszy od mojej Draki. Taka waga jest w tym wieku prawidłowa i nienależy go teraz odchudzać, gdy jeszcze rośnie. Buldożek musi miec sporo ciałka - to nie wyżeł

Posted

on jest z 5 lutego czyli ma 7miesięcy gwoli ścisłości:) tylko że widziało go juz paru wetów i wszyscy powiedzieli, że ma zdecydowanie za duzo tłuszczyku a za mało mięśni i że trzeba chodzić z nim na dłuzsze spacerki żeby przerobić te tłuszczowe wałeczki na bicepsy...to mam go zostawic z tym tłuszczykiem czy nie...?

Posted

_beatka_ napisał(a):
on jest z 5 lutego czyli ma 7miesięcy gwoli ścisłości:) tylko że widziało go juz paru wetów i wszyscy powiedzieli, że ma zdecydowanie za duzo tłuszczyku a za mało mięśni i że trzeba chodzić z nim na dłuzsze spacerki żeby przerobić te tłuszczowe wałeczki na bicepsy...to mam go zostawic z tym tłuszczykiem czy nie...?
Beatko, masz go od niedawna, a już widziało go wwielu weterynarzy, to chyba zbyteczne. Klinika weterynaryjna to zbiorowisko wszelakich chorób i chodzi się tam w ostateczności, gdy pies jest b. chory. Widziałam tego pieska 2 mies temu, to absolutnie niebyl za gruby. Mui być dobrze wybiegany (bez przesady) i mieć sporo ciałka , też bez przesady

Posted

draczyn wybacz, ale ja nie chodze z psem do klinki z ostateczności, tylko jak chce wiedziec czy jest zdrowy...wiem, że on był z hodowli Twojego znajomego,ale ja nie moge wierzyc nikomu na słowo, że wyglada na zdrowego tylko musiałam to sprawdzić, żeby potem nie wyszło ze ma jakąś wadę...nie ciagnęłam go poza tym do kliniki tylko weci przychodzili do domu, bo to znajomi z pracy mamy...

Posted

_beatka_ napisał(a):
draczyn wybacz, ale ja nie chodze z psem do klinki z ostateczności, tylko jak chce wiedziec czy jest zdrowy...wiem, że on był z hodowli Twojego znajomego,ale ja nie moge wierzyc nikomu na słowo, że wyglada na zdrowego tylko musiałam to sprawdzić, żeby potem nie wyszło ze ma jakąś wadę...nie ciagnęłam go poza tym do kliniki tylko weci przychodzili do domu, bo to znajomi z pracy mamy...
To zwracam honor. Beatko , budożek jako maly brzdąc powinien być grubiutki. Jak będzie dużo spacerował, to napewno za gruby nie będzie

Posted

spacerujemy bardzo duzo i staram sie zawsze spuszczac go do piesków, żeby mógł poszaleć!a zaraz idziemy na spacerek do lasku :multi: tak wypytuje czy nie jest za gruby bo wiem, że jak za szczeniaczka sie pieska zapasie to potem w dorosłym zyciu może mieć tez z tym problemy...a napewno nie wynika to z tego, że chcę go zagłodzic na ś,ierć czy zacząć wydzielać mu jedzenię!

Posted

W temacie weterynaryjnym dowiedziałam się, ze na dogo nie wolno krytykować innych bez podania swojego imienia i nazwiska i nie wolno robic sobie reklamy . w Związku z tym mogę tu podać lekarzy którzy w mojej 25letniej praktyce się sprawdzili na 6kę w Wwie: Małżeństwo Salewiczów , pzyjmują w Klinice na ul Nowogrodzkiej (oboje lekarze weterynarii) , dr Pawłowski - klinika ul. Różana, a teraz specjaliści: choroby serca dr Krystyna Szulc - Klinika Małych Zwierząt przy Akademii Rolniczej na Ursynowie, Chirurgia miękka dr. Ratajska - Klinika ul Różana i ul. Podleśna, Chirurgia kostna -dr Janicki -Klinika ul.Ksiązęca, okulistyka - dr Garncarz, ginekologia - dr Karczewski - Różana i Podlęśna i dr Ostrzeszewicz - Wilanów ul Królowej Marysieńki. Na Tarchomnie jest również dobra klinika , gdzie przyjmuje dobry chirurg dr Sierakowski. W okolicach Grodziska Mazowieckiego dr Magda Pakuła i na Bemowie - niestety tylko wizyty domowe i porady weterynryjne dr Katarzyna Sosnowska. Onkologia na Ochocie dr Jagielski ul Białobrzeska. Przeprazam jęśli kogoś pominełam. Gdy mi się przypomni to uzupełnię.Na Pradze na pl. Kellera dr Czerwiecki. Na warszawskiej Pradze w okolicach fabryki Wedla przyjmuje również dr Gajewski, mający nie tylko ogromną praktyką weteynaryjną , ale i hodowlaną, a w okolicach Nadarzyna dr Małgorzata Supronowicz, która również wspanialle, bezboleśnie robi tatuaże

Posted

No dobrze. To ja mam teraz pytanie o to psikanko na pchelki i inne pasozyty. W jakim wieku zaczynac i co ile? Czy obroza przeciwpchelna jest dodatkowym zabezpieczeniem czy wystarczajacym i wtedy nie trzeba psiukac. Dzisiaj bylam u weterynarza bo Klarcie odrobaczamy przed trzecim szczepieniem. I mowil o tym psiukaniu ze przy szczepieniu zastosuje to na pchelki itp. Zapomnialam jak sie to nazywa cos z frontem?

Posted

Viris napisał(a):
No dobrze. To ja mam teraz pytanie o to psikanko na pchelki i inne pasozyty. W jakim wieku zaczynac i co ile? Czy obroza przeciwpchelna jest dodatkowym zabezpieczeniem czy wystarczajacym i wtedy nie trzeba psiukac. Dzisiaj bylam u weterynarza bo Klarcie odrobaczamy przed trzecim szczepieniem. I mowil o tym psiukaniu ze przy szczepieniu zastosuje to na pchelki itp. Zapomnialam jak sie to nazywa cos z frontem?
To się nazyw frontlain. Tym preparatem abezpieczam małe szczenięta, które szarpiąc się mogą pogryżć obróżki. Dla starszych szczeniąt i psów kupujemy obróżki działające przeciw pchłom i kleszczom firmy Bayer. Są one b. skuteczne i chronią psa przez 1/.2 roku.Albo frontlain, albo obroża. Frontlain trzeba stosować raz na mieiąc

Posted

Draczyn : Czyli na razie mozna Klare zabezpieczyc frontlinem a pozniej obrozka? Czy juz ogolnie na obroze? Bo wet u ktorego bylam strasznie namawial na to psikanie. Jaka jest mniej wiecej cena takiej obrozki?

Posted

Viris napisał(a):
Draczyn : Czyli na razie mozna Klare zabezpieczyc frontlinem a pozniej obrozka? Czy juz ogolnie na obroze? Bo wet u ktorego bylam strasznie namawial na to psikanie. Jaka jest mniej wiecej cena takiej obrozki?
Obróżk kosztuje ok. 40 zł i masz ją na 6 miesięcy. O tyle jest wygodniejsza, że nie musisz pamiętać co miesiąc, aby psa pryskać, no i moim zdaniem jest skuteczniejs, tylko w początkowym okresie niesympatycznie śmierdzi. Jeśi chcesz pryskać, to najlepiej kupić fontlain i samemu to robić. Myślę, że wyniesie to taniej

Posted

Ok dzieki za rade. Mysle ze na razie Klara jest troche niesforna wiec obroza by mogla wydawac jej sie wrogiem i by zle skonczyla. Dzieki za rady.

Posted

Viris napisał(a):
Ok dzieki za rade. Mysle ze na razie Klara jest troche niesforna wiec obroza by mogla wydawac jej sie wrogiem i by zle skonczyla. Dzieki za rady.
Nie ma za co. Jeśli bywasz w Wwie, to zawsze te prepparaty mogę postarać się zorganizować nieco taniej. Agama , która udziela się na chińskich grzywaczach ma sklep zoologiczny na Bemowie i ceny ma dużo niższe niż w innych sklepach. Możecie wejśc z nią w kontakt na pv.i myślę, że ceny karm itd są tam nieco tańsze niż w innych sklepach

Posted

Ok ok pozastanawiam sie jeszcze chwilke. Ale pewnie skonczy sie tak ze kilka razy bedzie psik psik a pozniej obrozka :D To wydaje sie miec sens.
No nic klade sie spac.

Posted

Witajcie - martwi mnie jedno zachowanie Zulki - najcześciej po wyjściu na spacer i po powrocie (zmiany temp?) zdarza jej się zacząć charczeć i wciągać krótkimi oddechami powietrze (jak astmatyk) po czym odkrztusi i wszystko wraca do normy - denerwuję się bo wygląda to strasznie , jak by się dusiła. Dostała jakieś wapno od wczoraj ale na razie nie ma zmian. Czy coś takiego występuje u waszych pociech? :( pozdrawiam

Posted

Lokys...buldożki mają problemy z oddychaniem ze względu na skróconą kufę i wydają z siebie całą game przeróżnych dzwięków: od chrapania do chrumkania :D .Ale takie zapowietrzanie jeśli występuje często,to najlepiej skonsultować z wetem. Ja bym się za bardzo nie martwiła,bo z tego co wiem u buldożków to częsta przypadłość.Moja Misia odkąd jest u mnie(30 września będzie obchodziła roczek) może ze 3 razy tak się zapowietrzyła,tylko jej się to zdarzało zawsze w nocy.

Posted

viris ja uzywałam frontlina do momentu kiedy foksia koleżanki wróciła z działki z 5kleszczami, i jeden z owczarków na osiedlu bedąc psikanym w zimę tym preparatem złapał kleszcza pod krzakiem przy bloku i zachorował na babeszjozę :roll: jak poszłam z doksiem do weterynarza to babka powiedziała że frontlina nie poleca bo w okregu warszawskim kleszcze sie już uodporniły na niego i że przychodzi coraz więcej ludzi z psami spryskanymi tym preparatem a mającym kleszcze...zastosowała u niego za to advantix, taka mała tubeczka między łopatki, raz na miesiąc!a bajt narazie ma tylko obrózkę!

Lokys mój Doksio też się tak zapowietrzał, tak wciagal powietrze jakby sie dusił i miał zaraz sie udławić i też chodzilismy do wetów ale każdy mówił że one maja zniekształcony ukł.oddechowy i trzeba sie liczyć z tym ze mogą mieć taka przypadłość, aczkolwiek nie zagraża to ich zyciu czy zdrowiu, tylko czyszczą sobie drogi oddechowe w ten sposób!

Posted

misiaczek napisał(a):
Lokys...buldożki mają problemy z oddychaniem ze względu na skróconą kufę i wydają z siebie całą game przeróżnych dzwięków: od chrapania do chrumkania :D .Ale takie zapowietrzanie jeśli występuje często,to najlepiej skonsultować z wetem. Ja bym się za bardzo nie martwiła,bo z tego co wiem u buldożków to częsta przypadłość.Moja Misia odkąd jest u mnie(30 września będzie obchodziła roczek) może ze 3 razy tak się zapowietrzyła,tylko jej się to zdarzało zawsze w nocy.

gdyby to występowało sporadycznie to bym się nie martwił , ale u Zuli to codzienność :(

Posted

rozumiem twój strach o nią bo doksio miał doksładnie tak samo!średnio raz na dwa dni tak się zapowietrzał, czasem nawet taki atak trwał po pare minut i wtedy zaczynalismy się niepokoić, ale zawsze wszystko wracało do normy i potem było dobrze!tak jak mówie my konsultowalismy to z paroma wetami i kazdy powiedział, że poprostu tak sie u buldożków zdarza, może to jakas krzywa przegroda w nosie powoduje że muszą tak zasysac powietrze nie wiem, aledoksiowi przez całe zycie nic zlego nie stalo sie przez to, że miała ta przypadłość...

Posted

Ja też teraz zabezpieczam advantixem,bo po frontlaine złapała 2 kleszcze.Ja obróżek nie stosuję,bo śpię z Misią a one strasznie śmierdzą.

Lokys mimo wszystko skonsultuj się z wetem,niech on Zulkę zbada i się wypowie.Zawsze to bedzie opinia fachowca.

Posted

no jasne, że tak!może Tobie wet powie cos więcej niz Ci nasi w sprawie Doksia. Misiaczek co do obrózki to ja tez spię z bajtem, ale ta jego obróżka po 5-7dniach przestała tak intensywnie pachniec i juz mi to nie przeszkadza :)

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...