Jump to content
Dogomania

Problemy zdrowotne z buldożkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy!)


Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorka już w domku, najbardziej ciesze się, że narkoza już za nami. Narazie jest "pijana" i czasem troszkę jej się uleje.
Dziękujemy za słowa otuchy.

Posted

No to najgorsze już za Wami.Teraz to już z górki.Najgorsza dzisiejsza noc.Ja nie zmrużyłam oka,mimo,ze Misia spała ja czuwałam.I jutrzejszy dzień będzie jeszcze troszkę zakręcony a pojutrze już powinno iść ku lepszemu.Zdrówka Dorce życzymy.

Posted

W nocy mieliśmy koszmar, Dora nawet na chwilkę nie zmrużyła oka i nie chciała się położyć.Wymiotowała co chwila żółcią z krwią. Misiaczku czy misia też wymiotowała po narkozie i kiedy chciała jeść?
Może już jeść ale nie chce i ma silne drgawki.
Dzięki za słowa otuchy.

Posted

Tak dzwoniłam, był i podał środki przeciwwymiotne i mówił że to taka widocznie reakcja na narkozę. Mi wydaje się, że to za długo trwa.

Posted

Atenko,Misia nie wymiotowała ani nie miała drgawek.A jaką miałyście narkozę,wziewną czy taką zwykłą? Czy Dorka dostaje kroplówki?Bo jak nie je, to powinna dostać.Misi przez 2 dni podawaliśmy.A zaczęła jeść na 2 lub 3 dzień,jakoś tak jak pani doktor kroplówki odstawiła.
Niewiem co Ci poradzić,dopiero co doba upłynęła,może i ma prawo jeszcze tak reagować na narkozę.Co organizm,to inna reakcja.
Nie denerwuj się (wiem łatwo powiedzieć),wszystko bedzie dobrze.

Posted

Hebe uspokoiłaś mnie trochę, Dora też siusia w domu (nigdy wcześniej tak nie robiła).
Widocznie Misia ma silnieszy organizm, Dora miała zwykłą narkozę.Nie dostaje kroplówek, jak do wieczora dalej będą wymioty to wetka przyjedzie podpiąć jej mikroelementy.
Gosia to podaj, jak dalej będzie się utrzymywał taki stan to zadzwonię.
Dzięki dziewczyny.

Posted

Zaraz Ci wysle smsa,zadzwon od razu bo lepiej się upewnic,pamietaj tez ze Hebe byla po cesarce nie sterylizacji i czesc jej objawow mogla tez wynikac z laktacji itp wiec na wszelki wypadek,zeby byc spokojnym zadzwon,juz wysylam.

Posted

Atenko, ja też jestem świeżo w temacie. Arrigo tydzień temu miał kastracje, wcześniej Matylda sterylizacje.
Arrigo po narkozie wymiotował jedzeniem i pianą. Po niecałej dobie już było dobrze.
Podstawową jednak rzeczą jaką mieliśmy w wypisie ot aby na początku ograniczyć psu ilość podawanej wody. Częściej, ale w małych ilościach.
Siusianie w domu to najczęstsza rzecz jaka zdarza się po narkozie. Ja na początku byłam przerażona, ale szybko mnie uspokoili, że to może się zdarzyć.
Na pewno wszystko jest dobrze, tylko Dorka jest delikatniejszą suką. Jednak dla Twojego spokoju myśle, że przynajmniej telefoniczna konsultacja z innym wetem byłaby dobrym rozwiązaniem
Ucałuj od nas Dorkę.

Posted

Nawet ludziom po narkozie nie mozna dawac jedzenia ani picia.
Mialam niestety narkoze kilka razy i wiem ze tylko i wylacznie kroplowkami mozna bylo mnie "dozywic". Wode dostawalam pol lyzki co 2 godziny. Tylko zeby zmoczyc usta po intubacji. Nie mozna pic, bo od razu pojawia sie odruch wymiotny. Juz nie mowiac o jedzeniu. Po ostatniej operacji zjadlam chyba okolo 30 godzin po wybudzeniu sie z narkozy jakas kaszke czy cos. A woda tak jak pisalam przez tez ponad dobe jakos.


Zalatwcie koniecznie kroplowke Dorce, siusianie przezyjecie (taka druga kwarantanna i na pewno o wiele krocej).

Posted

misiaczek napisał(a):
Ja też Sotka chcę wykastrować,tylko zebrać się nie mogę.Moze po Nowym Roku.

My nosimy się dokładnie z tym samym zamiarem :razz: Jesteśmy na etapie zbierania informacji, ogólnie mój TŻ jest przeciwny bo już nie będzie "psem":roll: ale jak to mówią "dzieci i mężczyźni głosu nie mają" :evil_lol:

Posted

[quote name='Ja&Roniuś']My nosimy się dokładnie z tym samym zamiarem :razz: Jesteśmy na etapie zbierania informacji, ogólnie mój TŻ jest przeciwny bo już nie będzie "psem":roll: ale jak to mówią "dzieci i mężczyźni głosu nie mają" :evil_lol:


Za jakiś czas pewnie i ja będe się borykać z takim problemem.

A Dorce dużo zdrówka życzymy!!!

Posted

Ja&Roniuś napisał(a):
My nosimy się dokładnie z tym samym zamiarem :razz: Jesteśmy na etapie zbierania informacji, ogólnie mój TŻ jest przeciwny bo już nie będzie "psem":roll: ale jak to mówią "dzieci i mężczyźni głosu nie mają" :evil_lol:


Powodzenia w przekonywaniu :) Niedawno znajomi stali przed dylematem z kastracja kota, no i juz po zabiegu :P

Posted

Viris napisał(a):
Powodzenia w przekonywaniu :) Niedawno znajomi stali przed dylematem z kastracja kota, no i juz po zabiegu :P

Z mojej strony decyzja zapadła. Pocieszam się, że mój TŻ wyjezdża za dwa tygodnie i będziemy wtedy działać. Mam nadzieję tylko, że wszystko dobrze pójdzie

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...