Jump to content
Dogomania

Problemy zdrowotne z buldożkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy!)


Recommended Posts

Posted

Uważaj, żeby Klara się nie odwodniła, nie czekaj do dużego wyczerpania, może warto podać jej glukozę oraz mikroelementy?
Trzymamy z Dorcią kciuki za jej zdrówko.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wieczor w porzadku. Noc tez cala przespala. Siedzialam z nia do 2, ale juz nie dalam rady wiecej. W nocy nic sie nie dzialo, spala mi na glowie, wiec bym uslyszala. Wstalam przed 7 ona spala do 10 :)
Zaraz jemy malutka porcje kleiku. Wieczorem idziemy do weta.

Klara baczy i beka, wiec niedroznosci ukl. pokarmowego nie ma zdecydowanie. Dzisiaj w brzuchu jej burczy. Brzyuch jest miekki i jej nie boli, daje sobie spokojnie brzucholek zbadac.

Kupka tez znosna byla na spacerku przed chwila. Ma apetyt, czeka na miske z jedzeniem (a to nawet jak jest zdrowa to niezwykle wydarzenie :>)

Bylysmy u weta. Wszystko chyba wraca do normy. W sensie brzuszkowym. Dzisiaj Klara beka jak stary chlop. Prawdopodobnie zjadla sliwke.

I to moze byc przyczyna tych dolegliwosci. Jak bylismy u znajomych na dzialce tam byly drzewa owocowe i wlasnie lezaly pod drzewami sliwki. Jedyna mozliwosc jaka mi sie nasuwa.

Guza dalej obserwujemy. Zdecydowanie stwardnial. Widac go juz normalnie jak sie patrzy na Klare. Wczesniej byl tylko wyczuwalny przy glaskaniu.

Kupilismy Klarci szelki do jazdy samochodem, z okazji wyleczenia sie z choroby lokomocyjnej :>

Posted

Ciesze sie ze Klara juz dochodzi do siebie:) Juz wiecej nie bede chwalic ze przytyła:)
A co do szelek do jazdy...ona w tym usiedzi?:) Moje by chyba bialej goraczki dostaly:) Bezka to w ogole jak kot, wszedzie wlezie:)))

Posted

Usiedzi usiedzi. To sa takie szelki jak te zwykle psie z krotka smyczka ktora sie wciska tak pas bezpieczenstwa. A ostatnie 2 tygodnie czyli od cudownego uzdrowienia z choroby lokomocyjnej Klara jeszdzila w samochodzie w szeleczkach i smyczy przywiazanej do fotela. Czyli zamienilismy prowizorke na profesional.

Tak przy okazji powiem ze Klara oprocz trabienia nauczyla sie tez otwierac szyby w samochodzie :roll::evil_lol::lol::mad:

Posted

Viris napisał(a):
Usiedzi usiedzi.
Tak przy okazji powiem ze Klara oprocz trabienia nauczyla sie tez otwierac szyby w samochodzie :roll::evil_lol::lol::mad:

Mój Ronek w samochodzie to tak jak Joss pisze normalnie jak kot łazi a to do tej szyby a to do tej :roll: strach się bać normalnie. A co do trąbienia i otwierania szyb no to Viris chyba dumna z córci jesteś, że tak szybko samochód rozpracowuje :cool3: :evil_lol:

Posted

No bardzo badzo. Biegi tez by umiala zmieniac, tylko jest ktos do wcisnkania sprzegla potrzebny bo ona nie siegnie :>

Co najlepsze z tym trabieniem to mnie tak zalatwila na stacji benzynowej. Poszlam placic do kasy i slysze takie ostre przeciagle trabienbie. Patrze na samochod a tam Klarcia z mina niewiniatka wali dwoma lapkami w klakson :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Szyby otwiera jak jej goraco. Na szczescie mamy mozliwosc zablokowania szybek wiec Klara nie dowodzi na pokladzie..

Co do zdolnosci bulwek to jak wiozlam Margo (Viki) to Wrzesni, Klara jechala jeszcze w transporterku A Viki przypieta do siedzenia. Tylko sama sie z szeleczek wyswobodzila (nie wiem jak).
Poszlam do toalety, przechodze za szyba obok samochodu a samochod mi mruga dlugimi swiatlami. Margotka tez kierowniczka :loveu::loveu:

Posted

[quote name='Viris']

Guza dalej obserwujemy. Zdecydowanie stwardnial. Widac go juz normalnie jak sie patrzy na Klare. Wczesniej byl tylko wyczuwalny przy glaskaniu.

Viris,a co wetka mówi o tym guzie?Może trzeba biopsję zrobić.A może od razu wyciąć i badanie histopatologiczne?Z guzami podobno nie ma co czekać,tym bardziej,że jak mówisz się powiększa :shake:.

[quote name='Ja&Roniuś']Mój Ronek w samochodzie to tak jak Joss pisze normalnie jak kot łazi a to do tej szyby a to do tej :roll: strach się bać normalnie.
Mój Sotuś dokładnie tak samo.Ja mam kombi i on po rolecie najbardziej lubi chodzić ;).Dlatego teraz już ją zaciągam,bo jednak mały waży te prawie 5 kilo i zaczęła mi się zapadać :evil_lol:.

Posted

Misiaczku - moje podejrzenia padaja na reakcje po zastrzykach. Jesli w ciagu tygodnia nie zniknie lub nie zacznie znikac bedziemy dzialac. Wetka mowi ze to prawdopodobne zeby po zastrzyku zrobilo sie cos takiego. Beatka mi wspominala ze Bajcik mial cos takiego po szczepieniu.

Posted

[quote name='Viris']Misiaczku - moje podejrzenia padaja na reakcje po zastrzykach. Jesli w ciagu tygodnia nie zniknie lub nie zacznie znikac bedziemy dzialac. Wetka mowi ze to prawdopodobne zeby po zastrzyku zrobilo sie cos takiego. Beatka mi wspominala ze Bajcik mial cos takiego po szczepieniu.
Wiesz,że możecie mieć rację.Tydzień poczekać nie zaszkodzi.A ja sobie przypomniałam,że przed sterylką,Misia była szczepiona i na żebrach wyskoczyły jej gule.Tak jakby do kości przyrośnięte.Jak to zobaczyłam to myślałam,że zawału dostanę.Poleciałam do tej wetki co ją sterylizowała.Ona jedyna w ZG,ma specjalizację chirurga.Jak to zobaczyła to powiedziała od razu,że to zapalenie okostnej,bo igłę zbyt blisko żeber wbił.A że była sterylizowana,to miała podany antybiotyk,który i na zapalenie okostnej zadziałał.Już nigdy do tego weta,powiedziałam,że nie pójdę.A uchodził on za jednego z lepszych w ZG.Teraz w sierpniu szczepiłam Sotusia i poszłam już do innego.
Wiem,że po szczepieniach czy innych zastrzykach wychodzą takie gule.Więc może rzeczywiście nie warto panikować póki co.

  • 1 month later...
Posted

Viris napisał(a):
Misiaczku - moje podejrzenia padaja na reakcje po zastrzykach. Jesli w ciagu tygodnia nie zniknie lub nie zacznie znikac bedziemy dzialac. Wetka mowi ze to prawdopodobne zeby po zastrzyku zrobilo sie cos takiego. Beatka mi wspominala ze Bajcik mial cos takiego po szczepieniu.
Tak po zastrzyku częśto sie tak robi. Dobrze jest zaraz po zastrzyku dobrze to miejsce pomasować z 5 min, to wtedy gula sie nie zrobi, a jeśli juz sie zrobiła, to dobrze jest przykładać cieple siemie lniane w woreczku

Posted

Prosze o pomoc Tajdze wyszla kuleczka na odbycie . Dlaczego ? Odczego? I co mam zrobic ? Dopiero w poniedzialek bede mogla jechac z nia do weta .
prosze was o pomoc :(:(:(:(:(:(

Posted

jest to prawdopodobnie gruczol zatkany. W poniedzialek jade z nia do weta aby jej to dydusil . Nie mozna tego zaniedbac bo moze wyjsc ropien:( i w pon od rana jade z nia jak najpredzej do weta:(

Posted

Wiola.od.Gacka napisał(a):
Napisz na pv do Zakręconego on jest wetem to moze powie co to może być. Jeszcze ktoś na forum jest wet Mmonika W.
Martynka może wie co mogło wyskoczyć?
Anka
Aniu, nie Zatroskany, tylko Zalatany i to nie na tym forum. Najlepiej udać sie do weta. Do poniedziałku ni powinno sie nic wydarzyc, ponieważ to jest jeszcze bardzo male. pozdrawiam serdecznie

  • 2 weeks later...
Posted

a bajtus ma zapalenie uszu...:placz:
dostaje teraz przez 5 dni antybiotyki i masc do uszek i ma byc lepiej.
Wczoraj jak byl u weta to przy czyszczeniu tak plakal, jak male dziecko, az sie serce krajalo...
prosimy o kciuki zeby wszystko szybko sie wyleczylo

Posted

Bardzo mocno trzymamy kciuki za Bajtusia . Beata bedzie dobrze ja tez niedawno to samo przezywalam z Tajga i bardzo szybciutko jej przeszlo. A jakiej masci urzywacie bo my mielismy " Oridermyl " i bardzo pomoglo Tajdze :):):)

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...