Atenka Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Uważaj, żeby Klara się nie odwodniła, nie czekaj do dużego wyczerpania, może warto podać jej glukozę oraz mikroelementy? Trzymamy z Dorcią kciuki za jej zdrówko.
Viris Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Klara zaczela pic i zachowywac sie normalnie. Czy pomimo picia i jedzenia plus witamin moze sie odwodnic?
Hebulka Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Jak pije to najważniejsze !! Trzymam mocno kciuki za powrót do zdrowia Klaryski !!
Atenka Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Jak pije i dostaje witaminki to nie powinna sie odwodnić, tymbardziej, że nie ma upałów.Pisz co u Klarci.
Viris Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Wieczor w porzadku. Noc tez cala przespala. Siedzialam z nia do 2, ale juz nie dalam rady wiecej. W nocy nic sie nie dzialo, spala mi na glowie, wiec bym uslyszala. Wstalam przed 7 ona spala do 10 :) Zaraz jemy malutka porcje kleiku. Wieczorem idziemy do weta. Klara baczy i beka, wiec niedroznosci ukl. pokarmowego nie ma zdecydowanie. Dzisiaj w brzuchu jej burczy. Brzyuch jest miekki i jej nie boli, daje sobie spokojnie brzucholek zbadac. Kupka tez znosna byla na spacerku przed chwila. Ma apetyt, czeka na miske z jedzeniem (a to nawet jak jest zdrowa to niezwykle wydarzenie :>) Bylysmy u weta. Wszystko chyba wraca do normy. W sensie brzuszkowym. Dzisiaj Klara beka jak stary chlop. Prawdopodobnie zjadla sliwke. I to moze byc przyczyna tych dolegliwosci. Jak bylismy u znajomych na dzialce tam byly drzewa owocowe i wlasnie lezaly pod drzewami sliwki. Jedyna mozliwosc jaka mi sie nasuwa. Guza dalej obserwujemy. Zdecydowanie stwardnial. Widac go juz normalnie jak sie patrzy na Klare. Wczesniej byl tylko wyczuwalny przy glaskaniu. Kupilismy Klarci szelki do jazdy samochodem, z okazji wyleczenia sie z choroby lokomocyjnej :>
Joss Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Ciesze sie ze Klara juz dochodzi do siebie:) Juz wiecej nie bede chwalic ze przytyła:) A co do szelek do jazdy...ona w tym usiedzi?:) Moje by chyba bialej goraczki dostaly:) Bezka to w ogole jak kot, wszedzie wlezie:)))
Viris Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Usiedzi usiedzi. To sa takie szelki jak te zwykle psie z krotka smyczka ktora sie wciska tak pas bezpieczenstwa. A ostatnie 2 tygodnie czyli od cudownego uzdrowienia z choroby lokomocyjnej Klara jeszdzila w samochodzie w szeleczkach i smyczy przywiazanej do fotela. Czyli zamienilismy prowizorke na profesional. Tak przy okazji powiem ze Klara oprocz trabienia nauczyla sie tez otwierac szyby w samochodzie :roll::evil_lol::lol::mad:
Ja&Roniuś Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Viris napisał(a):Usiedzi usiedzi. Tak przy okazji powiem ze Klara oprocz trabienia nauczyla sie tez otwierac szyby w samochodzie :roll::evil_lol::lol::mad: Mój Ronek w samochodzie to tak jak Joss pisze normalnie jak kot łazi a to do tej szyby a to do tej :roll: strach się bać normalnie. A co do trąbienia i otwierania szyb no to Viris chyba dumna z córci jesteś, że tak szybko samochód rozpracowuje :cool3: :evil_lol:
Viris Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 No bardzo badzo. Biegi tez by umiala zmieniac, tylko jest ktos do wcisnkania sprzegla potrzebny bo ona nie siegnie :> Co najlepsze z tym trabieniem to mnie tak zalatwila na stacji benzynowej. Poszlam placic do kasy i slysze takie ostre przeciagle trabienbie. Patrze na samochod a tam Klarcia z mina niewiniatka wali dwoma lapkami w klakson :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Szyby otwiera jak jej goraco. Na szczescie mamy mozliwosc zablokowania szybek wiec Klara nie dowodzi na pokladzie.. Co do zdolnosci bulwek to jak wiozlam Margo (Viki) to Wrzesni, Klara jechala jeszcze w transporterku A Viki przypieta do siedzenia. Tylko sama sie z szeleczek wyswobodzila (nie wiem jak). Poszlam do toalety, przechodze za szyba obok samochodu a samochod mi mruga dlugimi swiatlami. Margotka tez kierowniczka :loveu::loveu:
misiaczek Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 [quote name='Viris'] Guza dalej obserwujemy. Zdecydowanie stwardnial. Widac go juz normalnie jak sie patrzy na Klare. Wczesniej byl tylko wyczuwalny przy glaskaniu. Viris,a co wetka mówi o tym guzie?Może trzeba biopsję zrobić.A może od razu wyciąć i badanie histopatologiczne?Z guzami podobno nie ma co czekać,tym bardziej,że jak mówisz się powiększa :shake:. [quote name='Ja&Roniuś']Mój Ronek w samochodzie to tak jak Joss pisze normalnie jak kot łazi a to do tej szyby a to do tej :roll: strach się bać normalnie. Mój Sotuś dokładnie tak samo.Ja mam kombi i on po rolecie najbardziej lubi chodzić ;).Dlatego teraz już ją zaciągam,bo jednak mały waży te prawie 5 kilo i zaczęła mi się zapadać :evil_lol:.
Viris Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Misiaczku - moje podejrzenia padaja na reakcje po zastrzykach. Jesli w ciagu tygodnia nie zniknie lub nie zacznie znikac bedziemy dzialac. Wetka mowi ze to prawdopodobne zeby po zastrzyku zrobilo sie cos takiego. Beatka mi wspominala ze Bajcik mial cos takiego po szczepieniu.
misiaczek Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 [quote name='Viris']Misiaczku - moje podejrzenia padaja na reakcje po zastrzykach. Jesli w ciagu tygodnia nie zniknie lub nie zacznie znikac bedziemy dzialac. Wetka mowi ze to prawdopodobne zeby po zastrzyku zrobilo sie cos takiego. Beatka mi wspominala ze Bajcik mial cos takiego po szczepieniu. Wiesz,że możecie mieć rację.Tydzień poczekać nie zaszkodzi.A ja sobie przypomniałam,że przed sterylką,Misia była szczepiona i na żebrach wyskoczyły jej gule.Tak jakby do kości przyrośnięte.Jak to zobaczyłam to myślałam,że zawału dostanę.Poleciałam do tej wetki co ją sterylizowała.Ona jedyna w ZG,ma specjalizację chirurga.Jak to zobaczyła to powiedziała od razu,że to zapalenie okostnej,bo igłę zbyt blisko żeber wbił.A że była sterylizowana,to miała podany antybiotyk,który i na zapalenie okostnej zadziałał.Już nigdy do tego weta,powiedziałam,że nie pójdę.A uchodził on za jednego z lepszych w ZG.Teraz w sierpniu szczepiłam Sotusia i poszłam już do innego. Wiem,że po szczepieniach czy innych zastrzykach wychodzą takie gule.Więc może rzeczywiście nie warto panikować póki co.
Viris Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 Od takich rzeczy jest temat - problemy zdrowotne. Podnosze dla AMISI.
Draczyn Posted November 17, 2006 Author Posted November 17, 2006 Viris napisał(a):Misiaczku - moje podejrzenia padaja na reakcje po zastrzykach. Jesli w ciagu tygodnia nie zniknie lub nie zacznie znikac bedziemy dzialac. Wetka mowi ze to prawdopodobne zeby po zastrzyku zrobilo sie cos takiego. Beatka mi wspominala ze Bajcik mial cos takiego po szczepieniu.Tak po zastrzyku częśto sie tak robi. Dobrze jest zaraz po zastrzyku dobrze to miejsce pomasować z 5 min, to wtedy gula sie nie zrobi, a jeśli juz sie zrobiła, to dobrze jest przykładać cieple siemie lniane w woreczku
megiddo1 Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Czy wypadanie sierści u bf (bardzo dużo) może być reakcją na leki znieczulające (tzw. głupiego jasia) czy tez objawami alergii. Magda
aanitaz Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Prosze o pomoc Tajdze wyszla kuleczka na odbycie . Dlaczego ? Odczego? I co mam zrobic ? Dopiero w poniedzialek bede mogla jechac z nia do weta . prosze was o pomoc :(:(:(:(:(:(
Wiola.od.Gacka Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Napisz na pv do Zakręconego on jest wetem to moze powie co to może być. Jeszcze ktoś na forum jest wet Mmonika W. Martynka może wie co mogło wyskoczyć? Anka
aanitaz Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 jest to prawdopodobnie gruczol zatkany. W poniedzialek jade z nia do weta aby jej to dydusil . Nie mozna tego zaniedbac bo moze wyjsc ropien:( i w pon od rana jade z nia jak najpredzej do weta:(
Draczyn Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 Wiola.od.Gacka napisał(a):Napisz na pv do Zakręconego on jest wetem to moze powie co to może być. Jeszcze ktoś na forum jest wet Mmonika W. Martynka może wie co mogło wyskoczyć? AnkaAniu, nie Zatroskany, tylko Zalatany i to nie na tym forum. Najlepiej udać sie do weta. Do poniedziałku ni powinno sie nic wydarzyc, ponieważ to jest jeszcze bardzo male. pozdrawiam serdecznie
Wiola.od.Gacka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 No tak dokładnie. Przejmuje się zaraz gulką bo to wiadomo co może być. Jak można poczekać to trzeba czekać Anka
_beatka_ Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 a bajtus ma zapalenie uszu...:placz: dostaje teraz przez 5 dni antybiotyki i masc do uszek i ma byc lepiej. Wczoraj jak byl u weta to przy czyszczeniu tak plakal, jak male dziecko, az sie serce krajalo... prosimy o kciuki zeby wszystko szybko sie wyleczylo
misiaczek Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 _beatka_ napisał(a): prosimy o kciuki zeby wszystko szybko sie wyleczylo :kciuki::kciuki::kciuki: za Bajtusia...niech szybko zdrowieje chłopczyk :calus:.
aanitaz Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Bardzo mocno trzymamy kciuki za Bajtusia . Beata bedzie dobrze ja tez niedawno to samo przezywalam z Tajga i bardzo szybciutko jej przeszlo. A jakiej masci urzywacie bo my mielismy " Oridermyl " i bardzo pomoglo Tajdze :):):)
Recommended Posts