andzia69 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Acha - a od pana kierowcy dostałam buzi!!!! Quote
AgaiTheta Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Andzia i ode mnie wirtualnego buziola tez masz!!! Super!!! Oby tak dalej!!! Wyszalej go teraz na maxa, może podróż minie spokojnie :D Quote
Ulka18 Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 Rozmawialam z kochana Andzia, zagrozenie jest, ale wylizaniem przez lekko smierdzacego Argoska :razz: . Niunius wazacy dobrych kilkadziesiat kg skacze i chce byc mily. Dostal Sedalin, mam nadzieje, ze podroz minie spokojnie. Andziu, Erko, dziekuje Wam za pomoc. Quote
Aganiok Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Uff... Argosku bądź grzeczny :evil_lol: Quote
erka Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Jestem juz cała w nerwach, p.Dorota nie daje znaku. Juz powinna dzwonić , nie wiem co sie dzieje. A jeszcze mam w pracy ratlerkowatąa sunie, która dzisiaj udało mi sie złapać z krzaków i nie za bardzo wiem co z nia zrobić. Quote
andzia69 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 erka - nie daje znaku bo masz wyłączony telefon!!!! Quote
Ulka18 Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 Cholercia, nie mam komorki do Pani Dorotki, tylko stacjonarny. Bedzie miala ciezka podroz z powrotem po nocy...:shake: Quote
andzia69 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 dalej nic, a jak się dzwoni na ten nr do pani Doroty??? Bo próbuję i nie ma takiego nr???? Quote
pajunia Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Andziu ja sie wczoraj dodzwonilam, ale dzis probowalam i tez dostaje, ze nie ma takiego numeru. mysle, ze ma wylaczona komorke. Tez nie wiem co sie dzieje. Miejmy nadzieje, ze wszystko w porzadku. A moze by p. Dorotce jakis nocleg w Kielcach zalatwic, a Argoska na jedna noc do domku tymczasowego, przeciez ona nie bedzie w stanie tyle kilometrow znowu wracac. To kazdy by sie wykonczyl, pomyslcie prosze, taka podroz to za bardzo ryzykowna, jeszcze z dwoma psami. Quote
Ulka18 Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 Chyba dwa "0" trzeba krecic. Ale mnie wybija tak jak Was. Mam nadzieje, ze juz niedlugo Pani przyjedzie i ze nic sie nie stalo. Quote
andzia69 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Tylko gdzie ten domek tymczasowy dla Argoska???? U mnie nie bardzo, bo chodzi i obsikuje wszystko! Zaczynam się martwić!!!! Quote
Ulka18 Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 ANdziu, a nie ma jakiegos hoteliku w Kielcach, okolicy ? Oddalabym Ci pieniadze jutro, napisalabys konto na priva. Bo przeciez Pani Dorota w drodze, a transport z Kielc do Mielca teraz i jutro rano znowu to jest nie do zalatwienia. Matko, a moze Pani Dorota pojedzie dzisiaj. Nic nie wiemy, to najgorsze ze wszystkiego. Quote
andzia69 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Udało mi się dodzwonic ze stacjonarnego - są za Piotrkowem! Jadą już 10 godzin, matko, będą wykonczeni! Już myślałam o hoteliku - ale znam tylko w schronisku i tam o tej godzinie psów nikt nie przyjmie. Pieniądze nie są problemem,tylko brak hotelu!!! juz wymyśliłysmy, że jak się psiaki by się dogadały to razem gdzieś przeczekają. Zobaczymy, ja zostałam sama i siędzę w robocie pod telefonem i czekam! Moze się doczekam;) Quote
Ulka18 Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 Andzia, to moze gdzies w garazu Argosek by przenocowal, on jest przyzwyczajony caly dzien na dworze mieszkac, ta jedna noc mu nie zaszkodzi. Jakby byl niespokojny lub z tym drugim nie chcial sie dogadac, to moze Erka mialaby jeszcze jeden Sedalin. To powinno go wyciszyc i uspokoic. A ten hotelik przy schronisku nie przyjalby go w razie czego? Szkoda, ze to sie tak skomplikowalo :shake: Quote
andzia69 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Aga - zobaczymy jak przyjadą, co powiedzą i będziemy mysleć! Quote
Ulka18 Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 Ale sie skomplikowalo wszystko. Gdyby byly potrzebne pieniazki na hotel czy leki na uspokojenie dla cielaczka, czy na cos innego, to od razu pisz. Jutro raniutko wysle przelew. Quote
Zu Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 trzymam kciuki żeby sie udało znaleźć jakiś nocleg... to wszystko przez tą cholerną pogodę:angryy: , ja tez dzisiaj pół dnia spędziłam w samochodzie w drodze do schroniska.. Quote
andzia69 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Dzwonili przed chwilą - są w Kielcach jadą najpierw do mnie a potem razem jedziemy do erki. Potem dam znać co i jak. Quote
Ulka18 Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 Bedziemy czekac. Matko, zeby tylko wszystko bylo w porzadku. Jakby cos to jakis lek Argoskowi na uspokojenie, taka szansa dla niego sie nie powtorzy. I bedzie musial tkwic w schronisku. Argosku, badz grzeczny prosze Cie. Quote
pajunia Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 oj to dobrze, ze w koncu dojechali, i wiadomo, ze na miejscu sa. Quote
Zu Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Argosku, bądź grzeczny i nie szalej proszę!!!! tak jak napisała ciocia Ulka taka szansa może już się nie powtórzyć, więc proszę zachowuj się przyzwoicie!!! Quote
ola_k11 Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 ja caly czas trzymam kciuki za Argoska!!oby byl grzeczny!!! Quote
pajunia Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 czy juz cos wiadomo? Dajcie znac? Bardzo sie niepokoje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.