Dag Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 Zadzwonila do mnie pani Ewa, ktora ma 7miesieczna staffinke, a zadzwonila, bo dala jej do mnie nr tel pani od labradora... psiarze jednak sa genialni :D pani Ewa ma duze doswiadczenie z psami- tyle, ze nie bullowatymi, a ze sie w nich zakochala, wybrala rase "najlatwiejsza" dla poczatkujacych bullomaniakow. No i pieknie. Staffinka jest z prawdziwej hodowli- a jakze (tzn hodowla prawa hodowlane ma, sunia metryke ma itd). Tyle, ze staffinka zostala kupiona jak miala 5 miesiecy, a po odlaczeniu do mamy (po 2gim mies zycia) przebywala w kojcu. Pani Ewa mowi, ze w domu jest to najukochanszy pies jakiego miala, ale na dworzu gluchota spacerowa psa przerasta wszelkie pojecie. Jak sie z ta pania spotkam, to zobacze, jak to naprawde wyglada, bo z tego, co pamietam, Chruma tez ze sluchem miala duuuuze problemy, a jak sie juz rozbawila z psimi kumplami, to zupelnie gluchla. W kadym razie pani Ewie jakos wczesniej z innymi psami jakie miala, szlo prosciej z nauczeniem psa, ze wracanie do nogi jest dobre, a z ta ni cholery. Zatrudnila juz nawet szkoleniowca psow, ale ten nie mial zadnych doswiadczen z bullowatymi, a ze metody dzialajace na owczarki, czy laby, na bullowatych sie srednio sprawdzaja- wszyscy dobrze wiemy :-? . Sunia jest niejadkiem, wiec metoda "na zarcie" nie dziala w ogole. Z metoda "na zabawke" tez jest problem- wynikajacy byc moze z tego, ze sunia pierwsze miesiace zycia spedzila w kojcu z ograniczonymi kontaktami z ludzmi- i bawic sie z czlowiekiem po prostu nie umie. Najdziwniejsze jest to, ze z tego, co pani Ewa mowi, sucz w ogole nie bierze kupowanych jej zabawek do pyska, a wrecz sie ich boi. Ma zabawek podobno mnostwo, bo pani Ewa nie ustaje w poszukiwaniach tej wlasciwej- i nic. Nawet jak jej pani posmarowala pileczke serkiem topionym, to sucz zlizala serek, a potem zostawila pileczke. Bawi sie tylko stara szmata i pusta plastikowa butelka. Teoria pani Ewy jest taka, ze w domu, gdzie jest hodowla sa dzieci i moze psom nie mozna sie bylo bawic "ladnymi zabawkami", byly za to karcone i moze stad ten strach i niechec. Zobacze jak to wyglada w przyszlym tygodniu, bo sie umowilysmy na spacerniak (Chrum tez nie bierze niektorych zabawek do pyska, bo po prostu sa wykonane z niemacznej gumy- ktora to innym psom nie przeszkadza, a Chruma robi "bleeee" i koniec). pani Ewa wybiera sie teraz na psie przedszkole, ale obawia sie, ze jezeli nie bedzie tam zadnego speca od bullowatych, to - na pewno nie zaszkodzi, ale tez niewiele da. I tu pytanie: czy ktos z was zna speca od bullowatych w Warszawie???????? Pani Ewa chcialaby, zeby spec przyszedl do niej do domu, poobserwowal, czy moze ona nie robi jakis bledow, oraz przeszedl sie ze psem na spacer, a potem przeszkolil i pania i psa. Poniewaz wydala juz duuuzo pieniazkow na poprzedniego szkoleniowca (60pln/h x nie wiem ile), prze dalszymi inwestycjami, chcialaby po prostu miec pewnosc, ze szkoleniowiec zna roznice pomiedzy bullowatym, a ONem- a do tego potrzebne sa jakies referencje, wiec jesli kogos takiego znacie, nadajcie mi na priv, wraz z opisem zaslug (jak juz kogos mam polecic, to tez wolalabym miec pewnosc). Grzecznie poprosze i dozgonnie wdzieczna bede. Wiecej napisze wam, jak sie poznam z pania i psem osobiscie, bo kto wie? A nuz problemow nie ma, a sunia jest po prostu typowym, upartym ja osiel staffikiem? :wink: Quote
_dingo_ Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 Powiem szczerze - jeśli tak wyglądała jej socjalizacja, to ja współczuję właścicielce... :( Do ludzi pewnie z czasem się przyzwyczai, w końcu stafik to stafik... :lol: Natomiast wg mnie prawdopodobienstwo, że za niedługo zacznie reagować pianą na pysku i szałem na widok innego psa jest dość duże... :-? Swoją drogą - biedna ta psinka... Quote
lapis Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 [quote name='Dag'] Pani Ewa mowi, ze w domu jest to najukochanszy pies jakiego miala, ale na dworzu gluchota spacerowa psa przerasta wszelkie pojecie. Jak sie z ta pania spotkam, to zobacze, jak to naprawde wyglada, bo z tego, co pamietam, Chruma tez ze sluchem miala duuuuze problemy, a jak sie juz rozbawila z psimi kumplami, to zupelnie gluchla. Jak będziecie miały jakieś wskazówki to odzielcie się nimi, bo widać ta "choroba" jest popularna wśród fafiorów, Lapidło w lesie doznaje nawrotów "choroby", a ja mam zdarte gardło :evil: :evil: :evil: - więc z chęcią poznam sposób aby po pierwszym LAPIS przylazł do mojej nogi. Quote
wfh85 Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 wiem że będzie to dosyć trudne do odtworzenia ale kiedyś numer do jakiejś specjalistki od bullowatych podawał mi pewien dogomaniak (nicka nie pamiętam ale wiem że był instruktorem z klubu agility FORT ) , moze gdyby jego zapytać to on by pomógł przepraszam że tak pokrętnie ale to było dawno :oops: Quote
tunio Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 wfh85 napisał(a):nicka nie pamiętam ale wiem że był instruktorem z klubu agility FORT Moze Robull ? :hmmmm: Quote
wfh85 Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 [quote name='carragan'][quote name='wfh85']nicka nie pamiętam ale wiem że był instruktorem z klubu agility FORT Moze Robull ? :hmmmm: o to to to :lol: on mi podał numer do jakiejś kobiety która to zna się na bullowatych gdyż sama takowe miała/hodowała :fadein: Quote
_dingo_ Posted September 2, 2005 Posted September 2, 2005 lapis napisał(a):więc z chęcią poznam sposób aby po pierwszym LAPIS przylazł do mojej nogi. Zamiast "LAPIS" wołaj "CZEKOLAAAADA !!" :lol: Quote
lapis Posted September 3, 2005 Posted September 3, 2005 _dingo_ napisał(a):lapis napisał(a):więc z chęcią poznam sposób aby po pierwszym LAPIS przylazł do mojej nogi. Zamiast "LAPIS" wołaj "CZEKOLAAAADA !!" :lol: to tyyyysz nie podziała :cry: - nie wie co to czekolada Quote
lapis Posted September 4, 2005 Posted September 4, 2005 Patka napisał(a):To trzeba go uświadomić :wink: :lol: to ja już wiem jak ty robisz takie piękne zdjęcia Lilit - na czekoladę :lol: Quote
Patka Posted September 4, 2005 Posted September 4, 2005 ja nie musze bo ona ma już czekoladowy ... nos :wink: Quote
Sylwia K Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 jest w wawie super behawiorysta ktory sam posiada bullowate, tyle ze bullteriery. Profesjonalne porady mozna uzyskac na bullterier forum. Znalezc mozna tam tez 2 behawiorystów z prawdziwego zdarzenia -w tym jeden z wawy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.