emilka32wawa Posted August 30, 2005 Posted August 30, 2005 witam, moja mama ma sunie jamnika, z tego co sie do tej pory dowiedzialam jej zachowanie to niezsocjalizowanie; czy jest jakiś sposób na takie zachowanie a mianowicie: nie chce wychodzić na spacer, najpierw mama musi ją schwytać(trochę to trwa), na spacerze robi tylko to najwazniejsze i chce wracać , sprawia wrażenie jakby bała sie wszystkiego na spacerze, i najgorsze że mimo że ma juz ponad 1 rok nie zawsze sygnalizuje potrzeby, wzasadzie rzadko; mama zastanawia sie nad kuwetą; proszę o radę; aha dodam że sunia została wzięta od hodowcy w 4 miesiącu życia; Quote
emilka32wawa Posted August 30, 2005 Author Posted August 30, 2005 aha i dwa razy zdarzyło jej sie ugryżć tatę do krwi jak próbował ja wyciągnąć spod stolu zeby wyjść na spacer, mamy nie gryzie Quote
voc Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 zrobcie jej kuwete i niech tam załatwia swoje potrzeby a spacerki niech sie dobrze kojarzą, lepiej zadko ale miło wychodzic na początku. Tate pewnie gryzie ze strachu jak ją wyciąga spod kanapy-wiec niepowinien jej wyciągac. A pozatym to moze długo potrwac i trzeba ją małymi kroczkami oswajac Quote
Anulka Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 nie chce wychodzić na spacer, najpierw mama musi ją schwytać(trochę to trwa) Mama robi bardzo duży błąd zmuszając sukę do wychodzenia. Pies w tym momencie myśli sobie "pani się zbliża, trzeba wiać". Nic dziwnego że gryzie skoro zmusza się ją do czegoś czego się boi. Pierwszym krokiem powinno być odbudowanie zaufania do domowników. Spacerki muszą się jej kojarzyć z czymś przyjemnym. Zaopatrzcie się w smakołyki które pies uwielbia albo zabawkę za którą szaleje. Ćwiczcie z nią małymi kroczkami, najpierw podchodzenia do was bez strachu, potem wyjście przez drzwi wejściowe i na dwór. Na pewno nie będzie łatwo i będziecie musieli poświęcić wiele wysiłku i pracy żeby psiaka wyprowadzić chociaż trochę na prostą. Quote
emilka32wawa Posted September 12, 2005 Author Posted September 12, 2005 wlasnie rodzice wrócili z mazur gdzie piesek czuje sie wspaniale ale po powrocie jest strasznie, nigdy nie bylo tak zle po poprzdnich powrotach, oprocz starych problemow z wychodzeniem sunia wyje jak nikogo nie ma w domu, przedtem tego nie robila, ale wyje tak ze mimo ze blok jest przy ruchliwej ulicy mama bedac jakies 300 metrow przed klatka już ja slyszy:( oczywiscie probowala mama sposobow ze slodyczami ale sunia nie jest w stanie skupic sie na smakolyku, na niczym, nic do niej nie dociera tylko ze strachem rozglada sie naokolo a po zrobieniu siusiu ciagnie do domu, sprawa wyglada beznadziejnie, chyba musza sie przeniesc na Mazury Quote
coztego Posted September 13, 2005 Posted September 13, 2005 emilka32wawa napisał(a): chyba musza sie przeniesc na Mazury Jeśli jest tak amożliwość to rodzicom pewnie też na zdrowie wyjdzie ;) A pieska warto pokazać jakiemus dobremu behawioryście... Quote
emilka32wawa Posted September 13, 2005 Author Posted September 13, 2005 nie dają slodyczy, a Mazury narazie nierealne :cry: Quote
coztego Posted September 13, 2005 Posted September 13, 2005 emilka32wawa napisał(a):sprawa wyglada beznadziejnie Nie ma spraw beznadziejnych :) Sunia jest młodziutka, na pewno da się te lęki przynajmniej osłabić. Myślę, że po prostu Twoi rodzice nie potrafią odpowiednio z sunią pracować, zeby ten strach przełamać. Może brakuje im wiedzy, cierpliwości, doświadczenia... Dlatego uważam, ze najlepiej byłoby zaprosić do domu behawiorystę, który poobserwowałby stosunki rodzina-pies, i pokazał co i jak należy robić. Bo co innego przeczytać rady w necie, czy usłyszeć od kogoś z daleka, a co innego zobaczyć na własne oczy jak należy postępować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.