agapodsedek Posted August 28, 2005 Posted August 28, 2005 Kiedy Mika (siemiomiesięczna suczka rasy Alaskan Malamut) zostaje sama w domu strasznie wyje (wiemy to od sąsiadów). Jest to dla nas problem, gdyż zawsze ktoś musi być w domu, a czasami jest to trudne. Poradzono nam w administracji, gdzie ludzie dzwonili ludzie ze skargami, żebyśmy oddali lub sprzedali psa, ale my tego nie chcemy zrobić, bo już ją pokochaliśmy (ze wzajemnością). Prosimy o poradę, co mamy zrobić w tej sytuacji - jak nauczyć Mikę, żeby nie wyła zostając sama w domu. Może ktoś z Was też miał taki problem z pieskiem i sobie z nim poradził? Będziemy wdzięczni za wszelkie podpowiedzi. Quote
ASICA Posted August 28, 2005 Posted August 28, 2005 Aga może tak:długi i męczący spacer przed waszym wyjsciem z domu,dużo zabawek i postarajcie sie nie żegnac wylewnie z psem jak wychodzicie.Jesli wychodzicie np.po południu to nie pozwalajcie psu spać aż do południa tylko zajmijcia ją czymś. :) po waszym wyjsciu pies bedzie tak zmeczony i niedospany ze powinien od razu paść :) aha i zostawcie suni włączony telewizor albo radio nich ma wrażenie ze nie jest sama w domu ,czasami to pomaga. :) Quote
agapodsedek Posted August 28, 2005 Author Posted August 28, 2005 Dzięki za podpowiedź. Niestety z domu wychodzimy zwykle przed 7 rano i pies jest wypoczęty po całej nocy spania. Przed wyjściem oczywiście wyprowadzamy Mikę na spacer. Próbowaliśmy też zostawiać włączony telewizor, ale to nie pomaga. Mika tak głośno wyje, że słychać ją na prawie całym osiedlu. Kiedy Mika zaczyna wyć szczekają wszystkie psy sąsiadów :( Quote
ASICA Posted August 28, 2005 Posted August 28, 2005 tu jest podobny problem: temat obroża antyszczekowa zobacz moze coś da sie wymyslić :) Quote
an3czka Posted August 29, 2005 Posted August 29, 2005 przepraszam, ale musze to napisac. jesli sie decydujemy na psa, to musimy byc swiadomi pewnych rzeczy. byloby swietnie, gdyby psy nie sprawialy zadnych problemow:nie sikaly w domu bedac szczeniaczkami, nie niszczyly, nie wyly z samotnosci i znudzenia... musimy zakladac ze beda problemy tym bardziej, jesli mamy do czynienia z psami wymagajacymi duzo ruchu i uwagi. jesli wychodzicie z domu przed 7 to trudno, widocznie trzeba wstac bardzo wczesnie i wygiegac, wymeczyc psa!! rozumiem, ze moze to byc niewygodne, ale coz... Quote
Niunia_Zolzunia Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 obroza antyszczekowa moze byc kontrowersyjna, ale pomaga. moja siostra ma sunie, ktora non stop szczekala - wybiegana i nie wybiegana, z nimi i bez nich - szczekala na wszystko co sie ruszalo. teraz po 2 krotnym zalozeniu obrozy na ok 0,5h przestala, czasami szceknie, ale o wiele mniej. Quote
Azir Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 A czy obroża zapobiegająca szczekaniu zabezpiecza przed wyciem? Ja bym radziła zostawiać psa z taką piłką w której jest miejsce na smakołyk. Zanim pies rozpracuje zabawkę minie trochę czasu... Quote
efra-husky Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Ja z moją suńką miałam podobny problem (rasa Siberian Husky) Mimo iż uczyłam ją od niemalże samego początku zostawania problem wycia kiedy wychodziłam do pracy niestety się pojawił. Zostawianie włączonego radia, mnóstwa zabawek czy olbrzymiego gryzaka był dobrym pomysłem tyle, że na chwilę. Mała szybko się nudziła i wyła za towarzystwem. Teraz już bardzo żadko jej się zdarza "nawoływanie mnie" gdy zostaje sama a to przez to, że rano biegamy 1-1,5 godzinki (dzięki czemu rano jest troszkę zmęczona), i mój chłopak wraca szybko z pracy więc nasza księżniczka max. zostaje na 3 godzinki agapodsedek może zatrudnisz jakąś osobę do pieska (chociaż na godzinkę dziennie), gdy jesteś w pracy? Quote
zuziaM Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 Inka jest u nas od tygodnia. Jest wspanialym psiakiem - ok.rocznym, wiec juz wlasciwie doroslym. Wstystko jest z nia w porzadku, nie zalatwia sie w domu, nie wyje, kiedy zostaje sama na kilka godzin, ale kiedy rano ok. juz 4-5 godziny zaczyna sie na osiedlu ruch, wtedy juz i dla nas jest "koniec spania". I mimo karcenia krzykiem czy klapsa kapciem, uspokaja sie na chwilke i znowu szczeka. Co robic ? Bedziemy mieszkali w bloku do konca roku, potem mamy nadzieje przeprowadzic sie do domu na wies i tam bedzie sobie mogla szczekac. Co to jest ta "obroza przeciwszczekowa" ? Jak to dziala ? Czy ona moze poskutkowac ? Bardzo prosze o pomoc, bo nas sasiedzi znienawidza ! Quote
Behemot Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 A czy to nie taka "uroda" husky'ych, że muszą sobie powyć? Na moim osiedlu w domku jednorodzinnym mieszka husky, ktory co rano po wyjsciu jego właścicieli wyje żałośnie przez parę godzin. Aż serce się kraje, to brzmi tak, jakby coś opłakiwał ;) ale on pewnie po prostu sobie śpiewa ;) Z kolei naprzeciwko niego mieszka drugi husky, który w ogóle nie wydaje z siebie żadnych dźwięków... Quote
Beluta Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 agapodsedek napisał(a):Dzięki za podpowiedź. Niestety z domu wychodzimy zwykle przed 7 rano i pies jest wypoczęty po całej nocy spania. Przed wyjściem oczywiście wyprowadzamy Mikę na spacer. Próbowaliśmy też zostawiać włączony telewizor, ale to nie pomaga. Mika tak głośno wyje, że słychać ją na prawie całym osiedlu. Kiedy Mika zaczyna wyć szczekają wszystkie psy sąsiadów :( Miałam podobny problem z moją sunią. Jednak pewien kolega poradził mi rzecz następującą, którą zastosowałam i pomogło. Niestety należy trochę się poświęcić. Rano wychodząc mówimy do psa zawsze spokojnie i wyraźnie ten sam tekst, np. "bądź grzeczna ja ide do pracy". Głaszczemy psa i wychodzimy z domy. Głośno schodzimy po schodach 1 - 2 piętra (no oczywiście zależy ile kto ma pięter w budynku). Potem zatrzymujemy się, zdejmujemy buty i cichusieńko wracamy pod drzwi. Gdy pies zaczyna wyć będąc przkonanym, że nas już nie ma spokojnie i stanowczo mówimy słowo, którym normalnie zakazujemy czegoś psu np. "nie", "nie wolno", "fe". I znów stoimy cicho jak trusia do następnej próby wycia lub szczekania. Czasem spędzałam tak pod drzwiami pół godziny. Ale ta metoda "wielki brat czuwa" po dwóch tygodniach dała wspaniałe efekty. Teraz sunia jest cicho i dopiero gdy trochę póżniej niż normalnie wracam z pracy zaczyna cichutko popłakiwać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.