mar.gajko Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Nie narzekaj , trafił Ci się facecik jedyny w swoim rodzaju :) i bądź dumna, szczęśliwa i wdzięczna losowi , że to właśnie Ty stanęłaś na jego życiowej drodze ! głaski dla obu psiaków :) Jak to mówi moja Mama, On juz nasz, i trzeba go kochac jakikolwiek by nie był. No i trzeba ... :) Quote
mar.gajko Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 A jak luminal działa na Zulę? Jest poprawa? Musiałam zmniejszyć do 1/4 raz dziennie, żeby dała radę chodzić. Nie wiem czy w takiej dawce pomaga. Ale doktor mówi, żeby tak dawać, żeby na nogach stała, a jak drżenia się powiększają, to ciut dawkę zwiększać. I tak oscylujemy od 1/4, przez 1/3 do 1/2, więcej się nie da. Bo nie da rady chodzić. Quote
Tigraa Posted April 27, 2015 Posted April 27, 2015 Biedna niunia nasza,,, Gdzie ta gulka jest? Franuś słodziak. Kocham takie niepokorniaki z charakterkiem. Quote
mar.gajko Posted April 27, 2015 Posted April 27, 2015 Po Jej lewej, tak 4-5 cm od kręgosłupa, w połowie ciałka. Quote
mar.gajko Posted April 27, 2015 Posted April 27, 2015 Zula ma materacyk taki miekki Trixie, i bardzo suwaly jej sie nogi i plataly. Kupilam jej pod materacyk kawalek takiego chodniczka dywanowego ale z taka powloka gumowana. I bardzo jej sie podoba, nic sie nie marszczy, wszytsko lezy rowniutko. (sorry, zanikly mi polskie znaki, tylko jakies dziwne mi wychodza) Quote
jola&tina Posted April 27, 2015 Posted April 27, 2015 Przyszłam sprawdzić, czy wszyscy już grzecznie śpią i cichutko powiedzieć dobranoc. Shift+Ctrl na te polskie znaki nie pomaga? Quote
elficzkowa Posted April 30, 2015 Posted April 30, 2015 Zaglądam z pozdrowieniami i o zdrowie pytam Quote
mar.gajko Posted April 30, 2015 Posted April 30, 2015 Zulcia w zasadzie bez zmian. Co i cieszy i smuci. Tylko coraz gorzej z jedzeniem. Potrafi nie zjeść prawie nic w ciągu dnia. Leki jej wmalam na mięsie, na ulubionych saszetkach, na kocich saszetkach. Wczoraj prawie nic nei zjadła. Dzisiaj trochę ze sniadania, a kolacji tak pół. Może ta karma trzustkowa jej nie leży, ale doprawiam i mięskiem i rosołkiem i saszetkami. A Franio ma zaczerwienione jedno oczko. Drapie się. Jak jutro czynne będzie w lecznicy to podjadę, chociaż nei wiem jak mu będe oczy kroplić, bo nawet porządnie ich nei da obejrzeć. Cholera, tylko sie wyrywa i kąsa. Quote
mar.gajko Posted May 1, 2015 Posted May 1, 2015 No i wylądowaliśmy dzisiaj u weta z Franiem. Z tym okiem. Jakis młodzieniec nas przyjął i nijak nie mógł oka zakropić bo Franio nie dał. To cholera jest z obsługą. Też muszę pokombinować, żeby mu oko zakroplić. Siłą nie da bo gryzie. Sposobem trzeba. Śmiesznie było w recepcji, jakaś młoda Pani, nie widziałam jej nigdy i mówi: "U nas też jest Pani Mariola i TEŻ ma synka Frania". To się pytam - A też gryzie? A ona "Nie bo to dziecko, chłopczyk taki i malutki jest" :) Quote
elficzkowa Posted May 1, 2015 Posted May 1, 2015 Mojego Elfika też na wszystko trzeba sposobem brać. Antybiotyk w sercach drobiowych zwykle ukrywam, tabletki na robale w masełku, zakrapianie kleszczowe jak siedzi na parapecie i widzi coś ciekawego przez okno to zwykle się uda. Ma tak i już. Jak był malutki miał długie pazurki i zaczepiał nimi o koc, postanowiłam obciąć a on na widok nożyczek już darł jape. Fakt, że obcięłam ale za drugim razem było gorzej. Nie wiem z czego to wynika, chociaż moja mama twierdzi, że jest diabelnie rozpuszczony i chce rządzić wszystkimi. Weterynarza boi się panicznie od małego - zachorował na parwowirozę zaraz po tym jak go dostałam. Nabrał się ogrom zastrzyków i nienawiść do białego fartucha została. Franio też pewnie ma jakiś powód do strachu i ząbki pokazuje. Powodzenia w zakrapianiu ślicznych oczków Franiowych. Quote
mar.gajko Posted May 1, 2015 Posted May 1, 2015 Terorysta zakropiony? Tak. I po południu i wieczorem. Bo 3 x dziennie musimy. Podstępem z przekupstwem. I Zulcia dzisiaj zjadła 80% śniadania i 100% kolacyjki :) :) :) :) Quote
Tigraa Posted May 2, 2015 Posted May 2, 2015 kochana Azulka Spokojnego weekendu Kochani i słoneczka Quote
mar.gajko Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 Zuleńka znowu dzisiaj miała atak. Lżejszy niż ostatnio, ale i tak sie umęczyła. Quote
jola&tina Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 Biedna Zula. Chociaż tyle dobrze, że atak lżejszy. Quote
mar.gajko Posted May 6, 2015 Posted May 6, 2015 Jeszcze słabiutka rano była. Ale siusiu zrobiła. Tylko wczoraj kolacji nie zjadła i śniadania tez nie bardzo chciała. Zostawiłam. Może zje w ciągu dnia. Quote
mar.gajko Posted May 6, 2015 Posted May 6, 2015 Jeszcze słabiutka rano była. Ale siusiu zrobiła. Tylko wczoraj kolacji nie zjadła i śniadania tez nie bardzo chciała. Zostawiłam. Może zje w ciągu dnia. Trochę zjedzone było, ale albo po tym Luminalu, albo był następny atak, bo posłanko zasiusiane było jak wróciłam z pracy. Jeszcze po wczorajszym poprzednie nie wyschło. Coraz dłużej i trudniej dochodzi do siebie po tych atakach. Okropnie kręci się w kółko. Nie trafia na posłanko, do miski. Bida mała kochana. Quote
mar.gajko Posted May 11, 2015 Posted May 11, 2015 No i dzisiaj się okazało, że nie docenialam siebie. Dam rade znieść i wnieść Zulę na II strome piętro. Dam. Mój kręgosłup ma inne trochę zdanie. Ale... Quote
elficzkowa Posted May 11, 2015 Posted May 11, 2015 Przytulam Was - dzielne jesteście dziewczynki Quote
jola&tina Posted May 11, 2015 Posted May 11, 2015 Mam nadzieję, że będą to akcje sporadyczne i że Zula będzie tuptać na 2. piętro sama. Quote
mar.gajko Posted May 11, 2015 Posted May 11, 2015 A ten imbecyl Franio coś dzisiaj pożarł na spacerze. Zanim go dociągnęłam na smyczy do siebie to już przełknął. W foli. Nie wiem co. Czuć było wędzonką. Jesu. Mam nadzieję, że tę folię wysra. A nie będziemy go kroić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.