Dark Icon Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Oczywiscie ze na ludziach. zazwyczaj na studentach, ktorzy sobie w ten sposob dorabiaja, albo na chorych, ktorzy w tych testach widza ostatnia szanse dla siebie. Roznica jest taka, ze czlowiek ma wybor. I jeszcze jedno,. Na ludziach testują dopiero w ostatnie fazie (właściwie na samym końcu). A ci się dzieje przed tym, w zaciszu laboratoriów? Quote
Dark Icon Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Np. dlugofalowe badania srodowiskowe itp. U ludzi tez sie testuje wplyw otylosci na atak serca i nikt jakos nie tuczy najpierw pani Zosi po to, zeby potem robic jej zdjecia, jak kituje. Szukaja SE grubasa i tyle.obserwuja go 20 lat. Poczytaj troche w internecie, naprawde duzo jest na ten temat. Bo i temat kontrowersyjny! :wink: Ktos z was juz podal tu strone iamskills- co prawda wszystko po angielsku i polowy nie rozumiem, to jednak pisza tam na ten temat. I zapewne takie badania długoterminowe sa prowadzone. A efektem ich jest potwierdzenie - również przez użytkowników - że ta czy tamta karma jest lepsza czy też gorsza. Nie traktujmy ludzi jak idiotów. Jeżeli ludzie widzą różnicę pomiędzy jedną a drugą karmą (np. Eukanuba vs Friski). To coś w tym jest że producent mówi że my jesteśmy lepsi. Nikt rozsądny nie zapłaci za karmę 4 razy więcej jeżeli będzie gorsza. Quote
Dark Icon Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 o czym my tu wlasciwie rozmawiamy :question: dobra, juz ci nie bede tlumaczyc,ze spokojnie mozna sie obejsc bez testow na zwierzetach.(chociazby robienie testow na hodowanych w laboratorium komorkach) juz mi sie nie chce tyle pisac. poczytaj cos na ten temat. zycie na zasadzie: czego oczy nie widza tego sercu nie zal uwazam za wymigiwanie sie od odpowiedzialnosci. pozdowienia,pa PS. Na stronie http://www.onlinereports.ch/TierversucheKosmetik.htm znajdziesz opisy alternatywnych testow(Episkin-Test , TER-Test,HET-CAM-Test) Mozna tam tez zamowic liste kosmetykow i lekarstw nie testowanych na zwierzetach. Na komórkach nie da się wszystkiego przetestować. Komórka nie odzwierciedla zachowań całego organizmu. Czy jesteś pewna że ich nie testują na zwierzętaqch? Czy też producent tak mówi. Jakiś czas temu dość głośna była w niemczech (o ile mnie pamięć nie myli) sprawa ekologicznej żywności produkowanej przez jakąś tam firmę. Szczegółów nie pamiętam ale generalnie wyszło na to że żywność miała tyle wspólnego z ekologią co zagłębie rurhy z parkiem narodowym. Quote
Dark Icon Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Nie przyznam Tutaj tematem są „doświadczenia na zwierzętach”. Ale przy tak postawionym pytaniu, to ja się też pytam, co w tej sytuacji zrobić z dziko żyjącymi mięsożernymi? Przecież jak one zabijają, to tez humanitarnie nie wygląda. Zabicie drapieżników też będzie nie humanitarne, impas. Jak najbardziej doświadczenia. Jeżeli ktoś twierdzi że nie będzie karmił psa np. Eukanubą tylko dlatego że prowadzi doświadczenia na zwierzętach a jednocześnie wcina gęsie wątróbki (wiemy jak są hodowane gęsie dla tego specjału) to jest to hipokryzja. Myślę że przyznasz mi rację. Wszelkie żywe stworzenie na ziemi jest częścią wielkiego łańcucha pokarmowego, czy to za życia, czy po śmierci (tej naturalnej). Niestety najbardziej okrutnym zwierzęciem jest tzw „Homo sapiens” Żadne inne zwierze, nie zabija, nie maltretuje, aby sprawdzić coby było gdyby . Dzikie zwierze zabije, aby samemu nie zginąć. To tylko prawo natury. Ludzie mający jaka taką świadomość walczą o HUMANITARNE WARUNKI UBOJU ZWIERZĄT. My też byliśmy częścią łańcuch pokarmowego (i to wcale nie ostatnią). Oj zabija zabija. Czy to dla samej przyjemności czy też żeby się uczyć (widziałaś kiedyś kota uprawiającego taniec śmierci z myszą?) Quote
pizarro Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 o czym jest ta dyskusja? ktos napisal, ze wazna karma jest testowana na zwierzetach i ze to dla niego wystarczajacy powod, zeby jej nie "konsumowac". kilka osob probuje go podepatc uzywajac argumentu, ze swiat i tak jest zly. moze i jest, ale na pewno mozna sie postarac, zeby byl odrobine lepszy. rzeczywistosc nie musi byc dwukolorowa. przeciez to, ze czasem komara na scianie rozplaszcze nie musi od razu oznaczac, ze w ramach konsekwencji bede nosil futro z owczych plodow. kochani, ilosc cierpienia na swiecie mozna sprobowac minimalizowac! dla jednych droga do tego niech bedzie walka z kopiowaniem uszu szczeniakom, dla innych swiadome zywienie pupila. znam psy CALKOWICIE wegetarianskie, a nawet weganskie. zyja, maja sie dobrze. nie namawiam do tego po prostu jest cos takiego na swiecie. a rozwiazanie dylematu jeszcze bardziej blyszczaca siersc za cene testow na zwierzetach jest DLA MNIE oczywiste. co do wiarygodnosci nietestowania na zwierzetach okreslonych produktow, to swiadcza o tym znaczki umieszczane na opakowaniach. przyznaja je rozne organizacje na podobnej zasadzie jek certyfikaty jakosci np.iso, czy "teraz polska". mozna w nie nie wierzyc, ale w ten sposob mozna zanegowac prawie wszystko. wyprzedzajac ewentualne pytania czy kuksance w moje boki, to nie jestem lekarzem, farmaceuta, czy biologiem. znam sie na socjologii. pzdr.i fajnie znow byc na forum 8) Quote
Grzegorz Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Od samego początku powinniśmy sobie zadać pytanie, czy te makabryczne opisy są prawdą... wydaje mi się że są za makabryczne... Przez 3 lata przacowałem w firmie P&G i slyszałem rózne rzeczy, od tego że wstrzykują kotom proszek do prania dom mózgu, do tego że sam prezes rady nadzorczej P&G jest szatanem :o ... Polski rynek jest jednym z najlepszych w europie i dlatego widać tutaj ostrą wojnę koncernów o wpływy i udziały w rynku... Jak wygląda ta wojna i jakie są tzw. zagrywki taktyczne niestety nie mogę powiedzieć (nadal obowiązuje mnie tajemnica) ale takie artykuły to kaszka z mlekiem jeżeli chodzi o walkę koncernów... :fadein: Pozdrawiam... Quote
PIKA Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 AM napisał : Producenci tych karm mogliby poszukać właścicieli posiadających psy z chorymi wątrobami itp. tylko szkopuł w tym, który własciciel zgodziłby się na test karmy, na swoim psie, której działanie nie jest znane. Ja, jak juz pisałam, bym się nie zgodziła. A ja bym się zgodziła, jeżeli pies by miał bardzo poważna chorobę wątroby, która zagrażałaby jego życiu, gdzie praktycznie nie można tego wyleczyć, a podawanie leczniczej karmy może poprawić jego stan zdrowia. Nie oszukujmy się, jakbym była chora na raka i wiadomo, że mam niewiele czasu, a ktoś zaproponowałby mi nowy lek w trakcie testów też bym wzięła Buldog napisał : PIKA: Po wycieciu watroby pies raczej zdechnie. Newsa to Ty mi tu nie powiedziałeś. :o Właśnie w tym cały problem. Zwierzętom w trakcie doświadczeń wycinają organy - co równa się z ich uśmierceniem, tylko poto żeby sprawdzić działanie karmy. Buldog chyba cosik nie doczytałeś, ty na prawdę chory jesteś :lol: Dark Icon napisał. Jak najbardziej doświadczenia. Jeżeli ktoś twierdzi że nie będzie karmił psa np. Eukanubą tylko dlatego że prowadzi doświadczenia na zwierzętach a jednocześnie wcina gęsie wątróbki (wiemy jak są hodowane gęsie dla tego specjału) to jest to hipokryzja. Myślę że przyznasz mi rację. Tu się zgodzę, ale ja nie wcinam ani gęsich wątróbek, ani pasztetów z nich :) To też Dark Icon My też byliśmy częścią łańcuch pokarmowego (i to wcale nie ostatnią). Oj zabija zabija. Czy to dla samej przyjemności czy też żeby się uczyć (widziałaś kiedyś kota uprawiającego taniec śmierci z myszą?) Ostatni to w łańcuchu nie jesteśmy nawet teraz – robale nas zjedzą :wink: O zabijaniu przez dzikie zwierzęta dla przyjemności nie słyszałam, chyba, że zwierze jest psychicznie chore ( a to się zdarza). Ale z reguły zabijają, żeby zjeść, przedłużyć życie swoich genów, w obronie stada, młodych itp. Ale nawet walki zwierząt nie zawsze kończą się śmiercią przeciwnika. Widziałam kiedyś jak młody kociak na małej jaszczurce uczył się polować - jaszczurka zwiała. :) Ale ile byśmy nie dali przykładów z zycia zwierząt, to i tak uważam, że najbardziej agresywnym i żądnym krwi zwierzęciem jest niestety człowiek :( Quote
Dark Icon Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 O zabijaniu przez dzikie zwierzęta dla przyjemności nie słyszałam, chyba, że zwierze jest psychicznie chore ( a to się zdarza). Ale z reguły zabijają, żeby zjeść, przedłużyć życie swoich genów, w obronie stada, młodych itp. Ale nawet walki zwierząt nie zawsze kończą się śmiercią przeciwnika.Widziałam kiedyś jak młody kociak na małej jaszczurce uczył się polować - jaszczurka zwiała. :) Ale ile byśmy nie dali przykładów z zycia zwierząt, to i tak uważam, że najbardziej agresywnym i żądnym krwi zwierzęciem jest niestety człowiek :( Więc szybka opowieść o kocie. Kot łapie mysz, nie zabija jej, lekko ja ogłusza niesie ją do pomieszczenia i tam się zaczyna. Podrzuca mysz w powietrze gdy spadnie na podłągę lekko ogłuszona kot łapie ją i znów rzuca, i tak w kółko. U kolegi widziałem jak kot rzucał myszą w ścianę (naprawdę). Robi tak aż mysz nie zdechnie i nie przestanie się ruszać. Po czym ją zostawia i idzie łapać kolejną. Przyznam Ci rację że jesteśmy najokrutniejsi z żywych istot (znanych mi). Quote
PIKA Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Żeczywiscie fatalnie to wygląda. :-? Ale czy wiesz dlaczego ją zostawił.? Prawdopodobnie ten kot kolegi był karmiony przez domowników. Jeśli byłby głodny, to by openzlował tą ze smakiem :) Przyznam Ci rację że jesteśmy najokrutniejsi z żywych istot (znanych mi). Taaaa, :D o UFO-ludkach to chyba możemy pogadać na innym forum :wink: Quote
Dark Icon Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 Żeczywiscie fatalnie to wygląda. :-? Ale czy wiesz dlaczego ją zostawił.? Prawdopodobnie ten kot kolegi był karmiony przez domowników. Jeśli byłby głodny, to by openzlował tą ze smakiem :) To prawda, jednak jest też dowodem na to że nie tylko ludzie zabijają dla przyjemności. Trzeba jednak przyznać zwierzętom (w tym kotom) że obozów jeszcze nie wymyśliły (tzn. wymysłiły ale nie zabijają w nich a wręcz dbają o pensjonariuszy) Quote
AM Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 A ja bym się zgodziła, jeżeli pies by miał bardzo poważna chorobę wątroby, która zagrażałaby jego życiu, gdzie praktycznie nie można tego wyleczyć, a podawanie leczniczej karmy może poprawić jego stan zdrowia. PIKA Ja natomiast bym wolała, zeby mój pies jeśli byłby nieuleczalnie chory ostatnie chwile swego życia spędził ze mną w domu niż w laboratorium, w klatce strawnościowej, bez swego pana wsród obcych osób. Quote
marcind Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 PIKA Ja natomiast bym wolała, zeby mój pies jeśli byłby nieuleczalnie chory ostatnie chwile swego życia spędził ze mną w domu niż w laboratorium, w klatce strawnościowej, bez swego pana wsród obcych osób. Moze ty AM poprstu kochasz swoja psine ? Moze ja tez , ale inni ........... inni nich w razie co oddadza do badan :( Quote
owczarnia Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 A ja nie jem mięsa, psa zaś karmię Royalem. To tyle. a mowilas klamczucho ze eukanuba :P Na początku - bo to jadł i u "hodowcy". Ale jakoś niezbyt entuzjastycznie podchodził do tej karmy, więc po jakimś czasie zaczęłam szukać czegoś innego. Stanęło na Royalu :roll:. Quote
pizarro Posted August 29, 2003 Posted August 29, 2003 marcinku po co ten sarkazm? ze cos sie w glowie nie miesci to nie znaczy, ze trzeba to zniszczyc. ty bedziesz poswiecal zycia psow sobie nieznanych zeby ratowac psa, ktory-jak rozumiem z wywodu-bedzie w stanie terminalnym, a ja moze postapie inaczej. teraz nie wiem, ale na razie moje psy sa zdrowe i twoj pewnie tez. wiec polecam spacer zamiast projektowania dramatycznych i nieprawdopodobnych scenariuszy.dzisiaj slonce swieci a jutro ma podobno padac-warto skorzystac! Quote
PIKA Posted September 3, 2003 Posted September 3, 2003 A ja bym się zgodziła, jeżeli pies by miał bardzo poważna chorobę wątroby, która zagrażałaby jego życiu, gdzie praktycznie nie można tego wyleczyć, a podawanie leczniczej karmy może poprawić jego stan zdrowia. PIKA Ja natomiast bym wolała, zeby mój pies jeśli byłby nieuleczalnie chory ostatnie chwile swego życia spędził ze mną w domu niż w laboratorium, w klatce strawnościowej, bez swego pana wsród obcych osób. szczerze mówiąc, też nie chciałabym, aby został w laboratorium (W ŻYCIU), nie to miałam na mysli. ewentualny scenariusz jest taki : Psa karmię w domu, właśnie tą karmą a jesli trzebaby zrobic badania to jadę z psem do tego laboratorium i robimy badania krwi. Na tej podstawie tez można stwierdzić stan (pogarsza się czy polepsza) tej przykładowej wątroby. I ja też kocham swoją sunię, chociaż kocham w stosunku do niej to chyba za mało. Ale kocham też inne zwierzęta, z akcentem na psy i moja psychika nie zgadza się z takim ich traktowaniem Quote
sobol Posted October 3, 2003 Posted October 3, 2003 tak przegladalem ten topic. kazdy ma jakies swoje poglady. Cale te badania sa na 100 % pokazane w walce konkurencyjnej, tzn opis , ze pieski i kotki zdechly. To tak samo jak ktos pisze opowiadanie i upieksza je tekstami jak to piesek mysli umierajac na jakies chorobsko. Po drugie jak mozna nietestowac pokarmu dla psow na psach? Tu chyba brak logiki, jak sobie to wyobrazacie? Pewnie kruczkiem na tych opakowaniach jest takze slowo test, ktore w naszym slowniku znaczy cos innego, a w slowniku atestow co innego, ale to juz tylko moje przemyslenia :) aha jesli chodzi o zabawy zwierzat swoim pokarmem.chcialbym powiedzec tutaj o orkach, ktore graja sobie "w pilke" fokami :) w koncu to takze ssaki :lol: Quote
uziluna Posted October 6, 2003 Posted October 6, 2003 Mam pytanie - a co nie jest dzisiaj testowane na zwierzetach??? Jeżeli masz czas to gotuj swojemu pupilowi tak będzie najlepiej !!! Quote
PIKA Posted October 10, 2003 Posted October 10, 2003 Uzi i ja własnie gotuję. :lol: A tak sobie wszystko zorganizowałam, ze czasu dużo na to gotowanie nie tracę. Generalnie ja nie daje psu żadnej "granulkowej" karmy bo jest tam wg mnie za dużo E czegos tam, popiołu (na co psu popiół? :o ) i innych dziwnych dodatków. :roll: Quote
Ki-wi Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Surfujac po necie ,znalazlam na niemieckim psim forum okrapna wiadomosc. Otoz ,jak sie okazuje Eukanuba inaczej znana pod nazwa Iams w swoich laboratoriach zneca sie nad zwierzetami.Glownie sa to psy i koty.W malyach ,zimnych klatkach pozamykane,niektore z ich siedza tam juz od 1997 roku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ponizej zdejcie jednego z psiakow(jest ich tam 19!!!!!) I podaje rowniez stronke,ktorej jest wszystko opisane(niestety po niemiecku),ale same fotki mowia za siebie,jest takze nagrany film. I co Wy na to ....czy aby wyprodukaowac doskonala karme inne psy musza tak cierpiec!!!!! Quote
Ki-wi Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Ach z tego wszystkoego nie podalam stronki...oto ona www.peta.de/aktionen/iams/wycd.html_ Quote
tufi Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 Dopiero teraz sie o tym dowiedziales/as ? Od dawna o tym wiadomo, niestety - http://www.iamscruelty.com/ (po angielsku) i http://www.empatia.pl/ (po polsku, dzial aktualnosci) Quote
Ki-wi Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 No tak ,dopiero sie o tym dowidzialam.Na dogomani, jak do tej pory nic o tym nie slyszalam.Chyba ze przegapilam. Z tego co tam wyczytalam to byly juz wczesniej protesty co do sposobu pracy w laboratoriach,obiecali,ze sie to zmieni...na czasie byla prowadzona 9-miesieczna obserwacja jednego z laboratorii i jak widac bez zmian...no chyba ,ze na gorsze. Do tej pory kupowalam eukanube (poniewaz ,kazdy twierdzi,ze to jedna z najlepszych karm....ale jakim kosztem).Jesli o mnie chodzi ja podziekuje..i nie przyloze reki do tego dranstwa. Quote
Siostra Posted March 30, 2005 Posted March 30, 2005 ja też pierwszy raz słyszę i jestem w szoku... :o Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.