Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich. Moja narzeczona zakupila sobie pieska. Ma juz chyba ze 3 miesiace, blisko 2 miesiace jest w domu. To owczarek niemiecki :)

Nauczylismy ja juz zalatwiac sie na podworku, wytrzymuje cala noc spokojnie do 6 rano gdy z nim sie wychodzi. Takze nie sprawia juz problemow standardowych lecz jest problem taki ze gdy tylko przyjdzie ktos z rodziny, znajomy to skacze merda ogonem, piszczy i sika z radosci gdzie popadnie. Jedyne wyjscie na suchy dywan to totalna ignorancja psa i nie zwracanie na nia uwagi jak sie wchodzi. Ale jak sie nie przywitac z Kamyczkiem po 8 godz pracy jak pies skacze i cieszy sie ogromnie.

Posted

no coz. posikiwanie (zakladajac, ze to nie na tle chorobowym) oznacza albo skrajna uleglosc,albo jak w tym przypadku wielka radosc.
do tego mlodziutki piesek czesto ma problem z utrzymaniem moczu.
od Was zalezy czy bedziecie go witac i ryzykowac podsikiwanie czy ignorowac.
ja mysle, ze kilka kropelek lub troszke wiecej :) to nic strasznego. osobiscie nie wyobrazam sobie, ze sie nie witam z psem po powrocie :)

oczywiscie zakladam, ze go za to nie karcicie...

Posted

Oczywiscie pies nie jest za to karcony ale zastanawiam sie kiedy sie to skonczy i czy jest to normalne. Niestety nie jest to kilka kropel ale pokaznych rozmiarow kaluza :oops:

Posted

hmmm to pozostaje niewitanie sie z psem :( przynajmniej na samym poczatku gdy jest pobudzony. bardzo czesto jest tak (w moim przypadku rowniez), ze witanie nie polega na poglaskaniu psa i juz, tylko :
calowanie, przytulanie, mowienie do niego piszczacym glosem i ogolnie robi sie z tego szum (swoja droga to bardzo mile...) i pies sie wtedy rozkreca...
moze sprobujcie poczekac chwile, az sie uspokoi i ewentualnie po chwili nadrobic zaleglosci w witaniu.

Posted

no wlasnie stosowana jest ta metoda. Tylko po paru dniach takiego witania sprobowalem normalnie sie prywitac i mop byl potrzebny, macha przy okazji ogonem i rozciera wszysko :|

Posted

rozumiem. tylko, ze takie psie zachowanie jest spontaniczne i nie sadze, zeby zaskoczyla, ze Pan sie wita tylko wtedy jak pies nie siura:)
mysle, ze musicie poczekac i obserwowac. w koncu przestanie, wyrosnie z tego sikania
...na pewno w takich ilosiciach;)

Posted

moze nie witajcie sie z nim az tak wylewnie? Mozna tez nauczyc go siadac i witajcie sie z nim dopiero gdy grzecznie usiadzie takie cwiczenie pomoze mu troche sie opanowac. A poza tym to cierpliwocsi, cieprliwosci i jeszcze raz cierpliwosci. Wam nigdy nie zdazylo sie posiusiac w majty za smiechu jak byliscie mali? Spytajcie mamy :)

Posted

frruzia napisał(a):
moze nie witajcie sie z nim az tak wylewnie? Mozna tez nauczyc go siadac i witajcie sie z nim dopiero gdy grzecznie usiadzie takie cwiczenie pomoze mu troche sie opanowac.

Tak to chyba dobry pomysl. Sprobujcie nauczyc psiaka jakiejs czynnosci zastepczej. jesli siadanie bedzie zbyt statyczne i dla tak podekscytowanego pieska za trudne mozecie nauczyc go przynoszenia zabawki lub jakiejs innej dynamicznej komendy.
Natomiast gdybym ja miala takie problem zrobilabym tak: mialabym przygotowana przy drzwiach wejsciowych zabawke i przy wchodzeniu do domu rzucalabym ją pieskowi. Pobiegnie za nia i zapomni o sikaniu.

Posted

Tylko z jednym moim psiakiem miałam problem z sikaniem a mianowicie z Mika robila to samo, jak ktoś przychodził to zawsze był potop pod drzwiami i przy tym piski błagające o pieszczoty ;) zaczęliśy ją ignorować poprostu zdejmowalismy buty i staralismy nie zwracać nanią uwagi co bylo trudne,i po jakims czasie sie uspokajala i dopiero wtedy ja glaskalismy powtarzalismy to i jak sunia zauwazyla ze zatakie witanie jakie ona nam sprawiala nie zwracalo sie uwagi to samasiadala przy drzwiach i czekala az sie rozbierzemy i wtedy nania uwage zwracalismy i juz nie posikiwala ;)

Posted

No i wlasnie tak robimy. Tylko ze tez jest to trudne do opanowania. Jak wchodze, ona piska, podskakuje a ja nic, ide zdjec buty i zaczynam swoje robic. Wtedy po krotkim czasie opanowuje juz poodniecenie i mozna ja poglaskac itd. Na pocztku bylo ciezko. Przychodzilem rozbieralem sie, zdejmowalem buty i ignor na nia. Usiadlem w fotelu, ta skoczyla mi na noge, to sobie mysle oki juz moge, poglaskalem i zostalem osikany na skarpetke :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...