Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 7.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='madzia18sosnowiec']o nie nie nie!! Kasiu Ty koniecznie z Tenkiem przyjeżdzaj do nas do Sosnowca, ja Ci mowie to są bliźniaki :eviltong:
:lol:
strasznie bym ich chciala razem zobaczyc :)
dwa kudlacze, takiej samej wielkosci...
napewno by sie dogadaly :lol:

[quote name='grygy']hhaha trzeba go nazwać Ten Gumek :evil_lol: :evil_lol:
Teklunia Pocykam fotki w najbliższym czasie to coś wstawie ;) :cool3:
trzymam Cie za slowo!
i bede przypominac, jesli zapomnisz...az do skutku :evil_lol:

Posted

Dzien dobry, kochani :)
Chyba mrozek nam odpuszcza... powolutku:razz:
Ciesz sie bardzo, bo przez ostatnie dni na mysl o wyjsciu z domu czulam sie chora ;)
Dobrze ze w domu jest cieplutko :)

Psie żebry od samego rana :)


a tu skrajna forma psich zebrow, czyli morda na stole:evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Posted

Hihi Tenuś podobnie jak Axel próbuje być jak najblizej stołu :lol:
Tylko Axel bardzo często kładzie łapatynkę na stół i patrzy cóż takiego jemy :evil_lol:

Posted

Gosiek napisał(a):
Hihi Tenuś podobnie jak Axel próbuje być jak najblizej stołu :lol:
Tylko Axel bardzo często kładzie łapatynkę na stół i patrzy cóż takiego jemy :evil_lol:

o to Axelek musial sporo urosnac, skoro siega mordka na stol :-o ;)

Posted

Śliczny żebraczek.
Mój to "prosi" o jedzenie na różne sposoby w zależności od okoliczności i miejsca. U mojej mamy, to bezczelnie pakuje się na kolana siedzących przy stole, a z kolan to już całkiem niedaleko do talerzy...
U nas w domu siedzi obok jedzącego, merdając ogonem i jeśli to nie skutkuje, to szturcha nosem.
Franca wie, że nie wolno kraść z niepilnowanego talerza i raczej się stosuje do tej zasady (choć są rarytasy w stylu kawa z mlekiem, których sobie nie odmówi) . Przeważnie wtedy nam się robi żal psa i w końcu udajemy, że nie widzimy, że kradnie.:roll: :evil_lol:

Posted

an3czka napisał(a):
Śliczny żebraczek.
Mój to "prosi" o jedzenie na różne sposoby w zależności od okoliczności i miejsca. U mojej mamy, to bezczelnie pakuje się na kolana siedzących przy stole, a z kolan to już całkiem niedaleko do talerzy...
U nas w domu siedzi obok jedzącego, merdając ogonem i jeśli to nie skutkuje, to szturcha nosem.
Franca wie, że nie wolno kraść z niepilnowanego talerza i raczej się stosuje do tej zasady (choć są rarytasy w stylu kawa z mlekiem, których sobie nie odmówi) . Przeważnie wtedy nam się robi żal psa i w końcu udajemy, że nie widzimy, że kradnie.:roll: :evil_lol:

:D :D :D
czyli ma opracowany plan na kazda okolicznosc :lol:
Ten nie kradnie jedzenia - na szczescie nie wpadl na to jeszcze, ale lubi klasc pysk na stol albo blat, kiedy szykujemy jedzenie. A ze jest wiecznie zapluty, to nie jest to "bezbolesne", bo caly stol plywa w jeso slince ;)

Posted

:evil_lol: Tzn. w naszym przypadku nie jest to kradzież-kradzież. On sobie liźnie troszkę, weźmie kawałeczek... Nie tak, że wszystko. To subtelne zwierzę:cool3: Poza tym to raczej kontrolowane zjawisko i bardziej udajemy, ze nie widzimy...

Posted

Ale sprytny Tenuś :loveu:

ja pamiętam zeszłoroczny Tłusty czwartek. Mama kupiła kilka rodzai pączków i postawila je na stól w duzym pokoju. Mały stajac na 2 lapkach siega do blatu, o stół jest niziutki no i wyniuchal te pysznosci. Jakakolwiek osoba zblizala sie do stolu grozilo jej "odgryzienie" reki - mowie doslownie. Osk sobie cos ubzdural i nie pozwolil nikomu ruszac paczkow ze stolu bo to jest jego i tylko jego :lol: :lol:

Posted

[quote name='an3czka']:evil_lol: Tzn. w naszym przypadku nie jest to kradzież-kradzież. On sobie liźnie troszkę, weźmie kawałeczek... Nie tak, że wszystko. To subtelne zwierzę:cool3: Poza tym to raczej kontrolowane zjawisko i bardziej udajemy, ze nie widzimy... madry chlopak :) zna chyba powiedzenie "po nitce do klebka" :lol:

[quote name='Daga_i_Oskar']Ale sprytny Tenuś :loveu:

ja pamiętam zeszłoroczny Tłusty czwartek. Mama kupiła kilka rodzai pączków i postawila je na stól w duzym pokoju. Mały stajac na 2 lapkach siega do blatu, o stół jest niziutki no i wyniuchal te pysznosci. Jakakolwiek osoba zblizala sie do stolu grozilo jej "odgryzienie" reki - mowie doslownie. Osk sobie cos ubzdural i nie pozwolil nikomu ruszac paczkow ze stolu bo to jest jego i tylko jego :lol: :lol:
wyobrazilam sobie te sytuacje, o ktorej piszesz i jeszcze bardziej zakochalam sie w Oskarku...
maly, przeslodki, bojowy pies:loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...