Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sota36 napisał(a):
A ja myslalam, z ejuz o nas zapomnialas...:placz:
Ale sie pomyslilam!Kasiu - nie moge sie napatrzec na te Wasze foty slubne z Kazimierza!! Mistrzostwo swiata!!!
Zapomnieć - nigdy w życiu!!!!!!!!!

A te fotki dostarczają mi całkiem miłych wspomnień ;) Chociaż, jak na razie, na szczęście nie potrzebuję wspomnień, bo codziennie ma się czym cieszyć :oops:

  • Replies 7.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czesc Kasia jak tam u Was??? :loveu: u nas czas rozstań, jeden szczeniak pojechał już do nowego domku, jutro kolejny :(
Szkoda, że taka okropna pogoda jest, bo urlop może Wam się nie udać :( ale życzę słonka:loveu:

Posted

panienkabubu napisał(a):
Czesc Kasia jak tam u Was??? :loveu: u nas czas rozstań, jeden szczeniak pojechał już do nowego domku, jutro kolejny :(
Szkoda, że taka okropna pogoda jest, bo urlop może Wam się nie udać :( ale życzę słonka:loveu:
oj, Kasiu... coś melancholijna jestes bardzo... to pewnie przez to rozstanie :calus:

ale takie jest zycie - dzieci kiedys musza odejsc ;)

Posted

Może to zabrzmi chamsko, ale w przypadku psów to lepiej, że psy są z Hodowcą tylko ok. 8 tygodni. Bo jakbym miała oddać moje prawdziwe dziecko po np. 25 latach.... To byłoby ciężkie....
No i chłopiec poleciał, jest teraz pół Polakiem pół Finem:) Mam nadzieję, że będziecie mieć łaaaadną pogodę:) pozdrawiam

Posted

Jakie piękne zdjęcia!!!! Cudowne!

Kasiu gdzie one były robione i przez kogo? Są przecudne! (jak juz padło takie pytanie to przepraszam, cofałam się w galerii do tyłu ale nie znalazłam :oops: )

Posted

Cześć dziewczęta kochane :)

Wróciłam z Mazur - o dziwo cała i zdrowa i nie zatopiona. A było groźnie, wierzcie mi.

W tę najgorszą nawałnicę byłam na jeziorze, ale my zdążyliśmy spłynąć do brzegu i tam przeczekaliśmy najgorsze. Natomiast kilkadziesiąt innych łódek nie miało takiego szczęścia :shake: Naprawdę dziękuję za to Opatrzności...

A jak dotarliśmy w końcu do najbliżeszego portu, to zastaliśmy krajobraz jak po wojnie!!! Powywracane drzewa, znaki i budki tel., powywracane stoliki i potłuczone szkło w ogródkach restauracyjnych, zniszczone pomosty w porcie. Ich kawałki pływały sobie po jeziorze kilkadziesiąt metrów od brzegu :(

No i zbiorowe suszenie rzeczy - wszystkie załogi cały dobytek powyciągały na zewnątrz, bo wszystko było przemoczone do suchej nitki... To akurat wyglądało zabawnie, ale świadomość, że poginęli ludzi, a my byliśmy tak blisko tego... Brrrr...


Gosieńko - jakie masz zalotne spojrzenie :loveu:

Ola - fotograf z Lublina (nomen omen lekarz medycyny z wykształcenia ;)), znalazłam go przez Internet. A sesja była w Kazimierzu :)

Jola - ja lubiam moczyć główkę :p Całą - z nosem, uszami, oczami i WŁOSAMI!:evil_lol:

Posted

[quote name='Teklunia']Czy ciciaty to to samo co CYCATY?!?:crazyeye: Bo jeśli tak to kategorycznie zaprzeczam!!! :evil_lol:hihihi CICIATY znaczy kosmaty! Ze kudlow ma duuuuzo!!!!!!!
A propos Tysie tak skurczylas, czy Ten tak zogromnial???
popatrzcie jak skromne dzieczynki zamieniaja sie w mezatki!!!??/

Posted

Już myślałam, że kumam coś ze śląskiego, ale okazuje się że ze mnie jeszcze zielony szczypiorek ;)

Ja się nie kurczyła - zawsze taka niewyrośnięta byłam...:roll:


A na Mazurach byłam na Wielkich jeziorach na żaglach, więc żądnego konkretnego miejsca nie wymienię, bo codziennie staliśmy gdzie indziej :)









Posted

Cześć Kasia:) Ja już też po urlopie, u mnie nie było tak strasznie jak u Ciebie, oglądałam wiadomości codziennie i bałam się o Was, bo wiedziałam, że wy tam gdzies jesteście :( Na szczęście nic się złego nie stało i bogu dzięki!!!

:loveu:
a Ten jak wyrosł!!!!! nie no cudowny, koooooocham takie wielkopsy :evil_lol:

I jakie ładne widoczki :loveu::loveu: chociaż ja lubię wodę, ale popływać do wysokości, gdzie mam grunt pod nogami :evil_lol: ale taki jachcik to mi się marzy......... :loveu: no dobra, może tylko stać w zatoce, byle tylko był :evil_lol:

Posted

Ja nie zapomniałam, nie dość, że powiadomienia przestały przychodzić :angryy: to jeszcze tak dogo muliło, że nawet nie wchodziłam. Cieszę się, że wróciliście cali i zdrowi! Jak oglądałam wiadomości to mi się krew w żyłach mroziła :shocked!:

Pokaż nam więcej zdjęć z Mazur :cool3:

Posted

panienkabubu napisał(a):
Cześć Kasia:) Ja już też po urlopie, u mnie nie było tak strasznie jak u Ciebie, oglądałam wiadomości codziennie i bałam się o Was, bo wiedziałam, że wy tam gdzies jesteście :( Na szczęście nic się złego nie stało i bogu dzięki!!!

:loveu:
a Ten jak wyrosł!!!!! nie no cudowny, koooooocham takie wielkopsy :evil_lol:

I jakie ładne widoczki :loveu::loveu: chociaż ja lubię wodę, ale popływać do wysokości, gdzie mam grunt pod nogami :evil_lol: ale taki jachcik to mi się marzy......... :loveu: no dobra, może tylko stać w zatoce, byle tylko był :evil_lol:
Ja uwielbiam wodę - w każdej postaci, głębokości i nawet przejrzystości! a jachcik fajna rzecz, tylko jak sie ma wlasny to trzeba wziac poprawke, ze co roku oprócz tygodnia urlopu na pływanie, trzeba wziac jeszcze drugi tydzień (conajmniej) na szykowanie, malowanie, łatanie itp :razz:

I dziękuję bardzo w imieniu wielkopsa! :)


olcha napisał(a):
Ja nie zapomniałam, nie dość, że powiadomienia przestały przychodzić :angryy: to jeszcze tak dogo muliło, że nawet nie wchodziłam. Cieszę się, że wróciliście cali i zdrowi! Jak oglądałam wiadomości to mi się krew w żyłach mroziła :shocked!:

Pokaż nam więcej zdjęć z Mazur :cool3:


Czesc Ola! na reszcie zdjęć my jestesmy ( a głównie TZ) wiec mogą być problemy ze wstawianiem ;) Jeszcze by sie rozwiesc chciał!!! ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...