Alicja Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 [quote name='Teklunia']no stydaj , stydaj / one po kryjomu czytają wszystko :roll: 8) / ale podpadłas .Moja oblecha też co chwila łypie w monitor 8) :lol: no kochana, to w tym momencie i Ty mocno podpadlas! Jesli Ozzy zaglada tez do innych watkow, to nie daruje Ci tej "oblechy" ;) Obslin Panci klawiaturke, Ozzy niech wie, ze do Psa trzeba z szacunkiem ;) :evilbat:no dobra jak z szacunkiem to Oblechosław :lol: Quote
Teklunia Posted November 8, 2005 Author Posted November 8, 2005 biedny Ozzulec... nie dosc, ze go obrazasz, to jeszcze szczujesz sikorami i innymi groznymi stworzeniami ;) a to przeciez maly psiaczek... :angel: Quote
Gosiek Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Ten sie relaksuje na leżąco? Ale fajnie obrasta.. śliczne ma włosięta już :P Dzisiaj miał szczęście skoro relaksował sie dopiero po południu bo słonko mielismy :lol: Szkoda ze słonka już tak mało :-? Quote
Teklunia Posted November 9, 2005 Author Posted November 9, 2005 hm, tak miedzy nami to on sie cale dnie relaksuje... z malutkimi przerwami ;) a dzis na porannym spacerze spotkalo nas cos takiego, ze jeszcze mnie duma rozsadza :) idziemy sobie na smyczce po chodniku... przejezdzal obok nas samochod, za kierownica jakis Pan. samochod zwolnil, Pan sie gapi na Tena. w koncu zatrzymal auto i otworzyl szybe. mi stanelo serce, bo pomyslalam ze moze to dawny wlasciciel rozpoznal swojego psa i bedzie go chcial odebrac :nerwy: a ten Pan pyta "czy to owczarek francuski?" (pierwszy raz ktos go rozpoznal) powiedzial ze jest przepiekny i ze on wlasnie musial uspic swojego i strasznie teskni i Ten mu go przypomnial... :) nie mogl oczu oderwac... opłacalo sie kąpać potwora ;) Quote
Alka Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 ja dopiero teraz tu trafiłam... :oops: Tekluniu, świetnie ,że Ten znalazł tak kochający nowy domek.Śliczny jest ten futrzak! :loveu: :loveu: Quote
Teklunia Posted November 9, 2005 Author Posted November 9, 2005 Alka, dziekuje :) jest taki sam jak Twoj, z tym ze kilka(-nascie) razy wiekszy ;) Quote
Gosiek Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 ha - trzeba kiedyś koniecznie zrobić sesyjkę briardzików z yoraskami :iloveyou: i zatytułować: "wielki brat czuwa..." :lol: Quote
Alicja Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 Teklunia napisał(a):hm, tak miedzy nami to on sie cale dnie relaksuje... z malutkimi przerwami ;) a dzis na porannym spacerze spotkalo nas cos takiego, ze jeszcze mnie duma rozsadza :) idziemy sobie na smyczce po chodniku... przejezdzal obok nas samochod, za kierownica jakis Pan. samochod zwolnil, Pan sie gapi na Tena. w koncu zatrzymal auto i otworzyl szybe. mi stanelo serce, bo pomyslalam ze moze to dawny wlasciciel rozpoznal swojego psa i bedzie go chcial odebrac :nerwy: a ten Pan pyta "czy to owczarek francuski?" (pierwszy raz ktos go rozpoznal) powiedzial ze jest przepiekny i ze on wlasnie musial uspic swojego i strasznie teskni i Ten mu go przypomnial... :) nie mogl oczu oderwac... opłacalo sie kąpać potwora ;)miłe są takie sytuacje 8) pomijając już to że ktos rozpoznał rasę / co naprawdę jest nieczęste , ludziom sie tylko wydaje że znają rasy / ale ważne jest to że się trafiło na miłośnika zwierzat a nie wrzeszczacego gamonia co zza szyby krzyczy a gdzie on ma kaganiec :-? Quote
Teklunia Posted November 9, 2005 Author Posted November 9, 2005 Alicjarydzewska napisał(a):miłe są takie sytuacje 8)pomijając już to że ktos rozpoznał rasę / co naprawdę jest nieczęste , ludziom sie tylko wydaje że znają rasy / ale ważne jest to że się trafiło na miłośnika zwierzat a nie wrzeszczacego gamonia co zza szyby krzyczy a gdzie on ma kaganiec :-? ooo, takich wrzeszczacych tez mamy ;) rzadziej o kaganiec, a czesciej w stylu "czemu TU pani z nim chodzi?" a gdzie niby mam chodzic? nawet jak sie idzie do parku to trzeba tam przeciez dojsc przez jakies podworka itp :-? mam juz nawet "ulubionego" Pana parkingowego - On to chyba specjalnie na nas czatuje i jak tylko sie zblizamy wyskakuje zza swojej budki i krzycz, straszy, grozi... :evil: ehh odziedziczylam go jeszcze po poprzednim psie ;) Quote
olcha Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 To trzeba było zareklamować Panu w samochodzie pieski ze schroniska! Quote
Teklunia Posted November 9, 2005 Author Posted November 9, 2005 zareklamowalam :) nawet kilka imiennie :) powiedzial ze wybierze sie z coreczka, wiec moze, moze... Quote
Alka Posted November 10, 2005 Posted November 10, 2005 Teklunia napisał(a): ooo, takich wrzeszczacych tez mamy ;) rzadziej o kaganiec, a czesciej w stylu "czemu TU pani z nim chodzi?" a gdzie niby mam chodzic? nawet jak sie idzie do parku to trzeba tam przeciez dojsc przez jakies podworka itp :-? mam juz nawet "ulubionego" Pana parkingowego - On to chyba specjalnie na nas czatuje i jak tylko sie zblizamy wyskakuje zza swojej budki i krzycz, straszy, grozi... :evil: ehh odziedziczylam go jeszcze po poprzednim psie ;) Teklunia, nie ma co się przejmować , chociaż takie sytuacje bywają nieprzyjemne. :-? Są ludzie i ludziska , a tym drugim trudno dogodzić. :evil: buziaczki dla Was! Quote
Teklunia Posted November 10, 2005 Author Posted November 10, 2005 dzisiaj potwierdzilo sie z calą pewnoscia ze Pan Pies ma chorobliwy uraz do wody w kazdej postaci - odmowil wyjscia na poranny spacer, bo... mżyło :evil: trafil mi sie delikatnis ;) Quote
Alicja Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 O jejku jakby się chciało pomiziać to jedwabiste futerko 8) Quote
olcha Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 tu wygląda jak skóra z niedźwiedzia rozłożona na podłodze :lol: :oops: Quote
sota36 Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Tekluniu - nie chce sie wtracac, ale zabierz Tenkowi pilke tenisowa - moze ja polknac - znam taki przypadek - pileczki te sa zbyt male i w ferworze zabawy moze dosc do nieszczescia. A wtedy - operacja. Quote
Teklunia Posted November 11, 2005 Author Posted November 11, 2005 Ala,no to przyjezdzaj tutaj, podlaszczesz sobie do woli... zapewniam, ze Ten nie bedzie mial nic przeciwko :lol: dziewczyny tak Cie zachecaja a Ty sie wykrecasz... ale na 13 jutro jeszcze mozesz zdazyc ;) Quote
sota36 Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 No nie musze gadac, ze slodziak!!!! Mordka super i juz widac coraz dluzsze kudelki!!!!! Quote
Teklunia Posted November 11, 2005 Author Posted November 11, 2005 olcha - i jest niewiele mniejszy :-? ;) sota - prawde mowiac nigdy nie mialam z tym problemow, a do tej porymialam zawsze ONki, wiec rozmiar paszczy podobny :) Poza tym Ten nie jest zbytnio zapalonym pilkarzem, bawi sie tylko wtedy, gdy sie go zacheci i gdy mu sie te pileczke zabiera, ew. gania go. Normalnie w ogole nie zwraca na nia uwagi... Quote
Camara Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Teklunia napisał(a): odziedziczylam go jeszcze po poprzednim psie ;) ja bym tam wolała konkretną mamonę odziedziczyć a nie wrednego parkingowego... :roll: no ale cóż skoro taki ci sie trafił spadek, to trza go pokochać :lol: jak wypadnie wrzeszczący z budki - ślicznie się uśmiechnij, powiedz - ach jak miło pana widzieć!!! - gwarantuję, że gburowi mowe odejmie na długi czas, a na drugi dzień tej wrednej mordy z budki nie wystawi :lol: Ja to przerabiałam... poskutkowało! Pewnie facet myślał, że z wariatką lepiej nie zaczynać :lol: Quote
anetta Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 http://img281.imageshack.us/img281/853/p10007719wj.jpg psa nie widac :wink: Quote
sota36 Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Moj za to uwielbia wszystko co okragle i sie toczy,stad pilki teniowe, odkad mu paszcza urosla, musialam odstawic, bo dostawal malpiego rozumu - teraz ma 3 do nogi - juz poprzegryzane. Quote
Teklunia Posted November 11, 2005 Author Posted November 11, 2005 Camara napisał(a):ja bym tam wolała konkretną mamonę odziedziczyć a nie wrednego parkingowego... no ale cóż skoro taki ci sie trafił spadek, to trza go pokochać jak wypadnie wrzeszczący z budki - ślicznie się uśmiechnij, powiedz - ach jak miło pana widzieć!!! - gwarantuję, że gburowi mowe odejmie na długi czas, a na drugi dzień tej wrednej mordy z budki nie wystawi Ja to przerabiałam... poskutkowało! Pewnie facet myślał, że z wariatką lepiej nie zaczynać No taki niestety ten moj los, ze tylko takie "spadki" sie mnie imaja :-? A co do tego Pana... Pewnie masz racje, ze to bylby dobry sposob, ale widzisz... ja sie go troszke boje :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.