Surprise Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 No właśnie.. Kazde dziecko popełnia błędy ortograficzne, bo umiejętnosc ort. nie przychodzi wraz z mlekiem matki :). Ja bardzo dużo czytam i czytałam [nauczyłam sie juz w wieku 3 lat 8)] i to bardzo mi pomogło. Teraz owszem, czasami muszę zajrzeć do słownika, ale generalnie nie mam z tym problemów. sonia14-ja też chodzę do gimnazjum [teraz ostatnia klasa], też chodzę na korki-z niemieckiego, angielskiego i tylko dlatego, że po prostu na lekcjach z tych przedmiotów się nudzę. W tym roku zapisałam się na chemię i to nie dlatego, że jej nie potrafię, ale dlatego, że chce iść na biol-chem, a wiem, że ta szkoła, do której się wybieram wymaga więcej niż uczą nas w gimnazjum :). Ucz się pisowni, a przede wszystkim dużo czytaj i pisz... Quote
Paulina87 Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Dla mnie ten temat jest trochę bez sensu, bo większosć dogomaniaków wie, że ASTy to nie żadne "psy mordercy" atakujące wszystko co sie rusza tylko poprostu rasa która potrzebuje trochę więcej uwagi w kwesti wychowania ... no ale i tak ten temat zeszedł na temat blędów ort. :lol: ... A może sonia napisz coś więcej o swoim piesku. W jakim jest wieku i skąd go macie... Quote
Anulka Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 gdybym niebyła dyslektyczką to by mnie nie wozili na dodatkowe lekcjie polsiego i bym nie wkuwała zasad pisania rz czy tam ż i ą i te inne bzdety (dobże napisałm ? pewnie nie) aghrrr... a pozatym to ja jestem w gimnazjum jakoś chodze zawsze w czwartek o 16.00 na dwie godziny wkówania i jeszcze dostaje p.d a moja mama zatrówa życie mojej siostrze żeby mi pomagała Bardzo dobrze że chodzisz na dodatkowe lekcje! To się chwali. Tylko wydaje mi się że jesteś negatywnie nastawiona do tego czego się uczysz i robisz to na siłę. Zapomnij że ktoś ci "zdiagnozował" dysleksję, bo świadomość że ma się jakąś ułomność bardzo przeszkadza w pracy i osiągnięciu celu. Spróbuj nastawić się pozytywnie do tych zajęć i postaraj się czerpać z nich przyjemność, cieszyć się sukcesami, nawet najmniejszymi. No i więcej wiary w siebie. :D Przede wszystkim dużo czytaj, poproś siostrę żeby ci robiła dyktanda, zapisuj sobie trudne słówka i w razie potrzeby noś je w portfelu, powieś nad biurkiem itp. Teraz jako dodatkowy trening przeanalizuj swój post i zobacz jakie błędy zrobiłaś. Nie zakładaj, że nie uda ci się czegoś dobrze napisać bo na pewno potrafisz! :D Trzeba tylko umieć wykorzystać znane ci zasady pisowni. Np. słówko dobRZe (zasada: w większości przypadków po spółgłosce piszemy "rz" lub dobrze wymienia się na dobRy), wkUwać od słowa kuć, zatrUwać od trucizna (albo zasada: uw,uja,uje się nie kreskuje w CZASOWNIKACH). Zapisz sobie trudne słówka po 10 razy a potem niech cię ktoś pyta na wyrywki. Sorka że cię tak magluję i pouczam ale sama miałam problemy z pisaniem ale dzięki ciężkiej pracy i niebywałego zaangażowania mojej mamy w moją ortograficzną edukację umiem poprawnie pisać. :P Quote
sonia14 Posted August 22, 2005 Author Posted August 22, 2005 piesek ma 2 lata i nie jest z rzadnej pseudo hodowli mój brat specjalnie jechał po brutusa do białegostoku :D pies ma rodowód Quote
sonia14 Posted August 22, 2005 Author Posted August 22, 2005 dobra będe się uczyć ale narazie mam wakacje :wink: a siora codziennie mi robi dyktanda ale wszystkie oblewam :lol!: a siostra ma mnie dosyć i czasami jej sie niechce no ale musi za to jej płacą :biggrina: :biggrina: :biggrina: Quote
Patka Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 sonia14 czekam z niecierpliwością na fotki Waszego psiaka. jaiej jest maści, jego wymiary i po jakich rodzicach to mnie ciekawi. jesteś dużą dziewczynka i powinnas juz wiedzieć że tylko jako pani w sklepie ortografia Ci sie nie przyda PRZYKŁAD CI PODAM: nawet na sudiach (nie związanych z językiem polski) sa profesorzy którzy za elementarny brak znajomości ortografii oblewają, mimo dobrze napisanego egzaminu - po co utrudniać sobie życie. przede wszystkim moja rada ZMIEŃ NASTAWIENIE, A WSZYSTKO STANIE SIE ŁATWIEJSZE I SIOSTRA TEZ CIĘ POLUBI :D Quote
Weronika Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 AST-y no dobrze-nie gustuje w nich mimo że są ładne.Natomiast kocham Laby i tego lata zwątpiłam w tą rase,sptkałam pięknego Laba z rodowadem,kochanego przez swoich bliskich,całowanego i tulonego.Ten pies na widok innego samca zamienia się w bestje-wysiadają inne rasy.Klawiatura na wierzchu,piana z pyska i jestem pewna, gdyby dopadł to marne szanse.Dlaczego tak się dzieje-laby to takie łagodne piesy? :oops: Quote
Patka Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Weronika powodów może byc wiele znam kilka agresywnych labków i goldenów. dominajca, geny, zła socjalizacja, urazy(np pogryzienia), brak wlaściwej relacji z wlaścicielem albo kazy z osobna, albo czasem wszystkie na raz ... Quote
sonia14 Posted August 22, 2005 Author Posted August 22, 2005 dam foty ale aktualnie nie jestem na własnym kompie jak wróce wakacji to dam foty maci jest jasno brazowo biło ma świńskie oczko :P a na wymiarach sie nie znam . a tak wogle to jak sie dje foty ? Quote
Weronika Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Wydaje mi się że to wszystko wiem.Zmierzam do tego że "nawet w owcy może obudzić się bestja" :cry: Quote
sonia14 Posted August 22, 2005 Author Posted August 22, 2005 moja suczka bardzo bardzo podobna do laba ale to raczej zwykły kundelek potem dam foty jerzy sie gdy zobaczy innego psa sonia to dziwny pies. ona by mogła zyć pod dachem z kotem a psa by zagryzła :-? :-? gdy ide z nią na spacer musze jej zakładac kolczatke :cry: :cry: bo tak sie rwie tak samo za samochodami i rowerami :( Quote
Patka Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Weronkio dokładnie :D Sonia jako gimazjalistka powinnas samodzielnie poruszac sie po forum ale nieech mi tam na zachęte: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=15516 przeczytaj uważnie, a wszystko zrozumiesz bez problemu :D Quote
Maga100 Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 U mnie na osiedlu jest wysyp dresów z amstaffami i pittbullami :evil: Koszmar jakiś. Mojego psa nie spuszczam ze smyczy w okolicy, głównie z tego powodu, że potrafi lecieć do każdego psa (w celu zabawy) i jakoś nie zawsze odczyta, że ten drugi pies nie jest skory do zabawy (ma 7 miesięcy). Zaden z tych psów, o których piszę, nie chodzi w kagańcu, a połowa z nich wyrywa się właścicielowi w kierunku każdego psa. Bynajmniej nie z pokojowymi zamiarami. Niestety, mają takich "panów" i nie mam co do tego wątpliwości, że to jest jedyna przyczyna :-? Wczoraj widziałam dresa z maleńkim pittbulkiem (może miał z 4 miesiące), był słodką kuleczką (pies, nie właściciel :wink: ) i usłyszałam, jak jego "pan" mówi do koleżków "Nie mogę się doczekać, aż on będzie naprawdę groźny i nikt mi nie podskoczy" 0X Aż mnie zmroziło. I to właśnie takie osobniki odpowiadają za powszechną opinię "Ast=morderca". Ja się z nią nie zgadzam, ale widząc asta, nie wiem z jakim wychowaniem i właścicielem mam do czynienia, więc generalnie Leonowi nie pozwalam się z nimi bawić ani nawet podchodzić. Co innego, gdy znam psa. Leon ma jedną przyjaciółkę Astkę i świetnie się razem bawią :D Quote
sonia14 Posted August 22, 2005 Author Posted August 22, 2005 sprubuje dac zdjęcie swojej soni bo te akurat mam :) Quote
Patka Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 MAGA I TO WE WŁSCIELACH NAJCZĘSCIEJ TKWI PROBLEM :-? ACH NIE MA CO PISAĆ .... Quote
Maga100 Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Patka napisał(a):MAGA I TO WE WŁSCIELACH NAJCZĘSCIEJ TKWI PROBLEM :-? ACH NIE MA CO PISAĆ .... właśnie o to mi chodziło Z reguły nie zabieram już głosu, ale wróciłam ze spaceru z Leonem i ilość spotkanych przez nas astów i pittów z łysymi "panami" przeraziła mnie. Chyba muszę się przeprowadzić :-? Quote
Surprise Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 U nas na osiedlu jest pare astów, no i z 5 bulterierów. Strasznie podobają mi się te psiaki, ale akurat wiekszość z tych znajomych są.. przedłużeniem męskości dresów? Chyba tak, bo strasznie sie lansują, że ich pies potrafi doskoczyć do gardła i zagryźć. Ostatnio byłam z Raselem [bokser żółty] na boisku szkolnym, bawil się z ONką koleżanki, no i doskoczył jeden z bulków tego 'pana'. Od razu rzucił się Raselowi do szyji, ja podbiegłam wk*rwiona ze smyczą i opierdzieliłam 'właścicielia' 0X 0X .. Jaka byla reakcja? Zaczął się ŚMIAĆ! Idiota... OD tamtego czasu nie spuszcza psa ze smyczy. Z jednej strony to dobrze, bo przynajmniej ja bez obaw mogę 'wybiegać' psa, a z drugiej.. biedny buliś :( Quote
Surprise Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Sonia jeśli chcesz wkleić zdjęcie z załącznika musisz zapisać je na kompie, wrzucić na serwer i dopiero zamiescic na dogomani :) Quote
sonia14 Posted August 22, 2005 Author Posted August 22, 2005 no tak niektórzy to zwykle hamy ja tez nie lubie dresów :x Quote
Surprise Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Nie, to nie kwestia dres, nie dres, ale kwestia nastawienia do psów. Mam znajomych 'dresów', którzy mają ony, asty, jeden ma bulteriera, który jest naprawde barankiem :). Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka :). Quote
sonia14 Posted August 22, 2005 Author Posted August 22, 2005 ja mam w szkole dresów i to są zwykle hamy :( a morze bedzie lepiej jak podam adres na którym znajduje sie zdjęcie mojej soni http://www.sonia--14.blog.onet.pl niema tam brutua ale jaest tm sonia jak wróce do chaty to dam tez zdjęcie brutka :) :D Quote
Surprise Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Śliczny psiak.. może wstawie to zdjęcie na dgm, bo ja szukałam z 3 minuty jej fotki :):P. Oto Sońka soni14 Quote
sonia14 Posted August 22, 2005 Author Posted August 22, 2005 dzięki :) na tym zdjęciu zle wyszła jak wróce do chaty to zrobie jej całą sesje zdjąciową :) :D :D :D :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.