szajbus Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 Nie sposób nie odwiedzić cię dzisiaj Quote
Evelin Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Aniu, mam nadzieję ,ze świeta minęły Ci spokojnie,zdrowo i dobrze..Nawet nie zdążyłam napisać Ci zyczeń , bo..no właśnie- bo wyłączyłam telefon (na krótko,ha!),potem chcialam właczyć,ale zapomniałam PIN..i koniec, brak kontaktu przez święta.. Chciałam napisać,ze te Wasze opowiesci o karpiu,były jak opowieści wigilijne..zawsze bardzo sie cieszę,że tacy ludzie sa na świecie... Ciekawe,jak tam spędziły swięta zwierzaki za TM..kogo powitały w swoich szeregach... Pewnie też sie cieszyły,że jakimś futrzakom na ziemi jest dobrze.. Dostałam fajny prezent na swieta..w Wigilię mój Koktuś zaczął lepiej jeść i przybiera powolutku na wadze..bardzo się cieszę... Przed zwierzakami kolejny trudny czas..petardy,czas zwrotu podarunków światecznych (!!!).. Psoniu,musiałaś być niezwykłym pieskiem,kochałaś inne zwierzeta i pewnie dlatego Twoja Pani tak bardzo się z Tobą związała...Trzymaj łapki za Jej zdrowie, bo z całą resztą swiata to sama sobie poradzi..:) Quote
szajbus Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 Jolu, święta spędziłam w gościach na błogim lenistwie i pozwoliłam , żeby w tym roku to mnie obsługiwano. A Koktus niech się nie wygłupia i naprawdę zacznie porządnie jeść! Co do życzeń to naprawdę nie przejmuj się. Ja gdybym nie zmieniła swojego PIN na łatwy to w życiu bym nie zapamiętała tego, który mi nadano. Ot, człeka dopada coraz większe SKS Psoniu, kolejny rok bez ciebie. Lata mijaja, a serce wciąż boli. Bogu dziękuję, ze mam w domu te dwie małe killerki, bo chyba bym oszalała. Dziś Sylwester, wiec spędzamy go na dyżurach w łazience, gdzie na 100% obie pannice się ewakuują. Oczywiście najgorszy moment nalezy do mamusi, bo to ona najlepiej utula. Czyli Nowy Rok powitam we wannie z twoimi siostrzyczkami. Ty byś nalegała , żeby pościelić ci na oknie i byś podziwiała te płonące wodospady. One są inne, ale tez bardzo kochane. Noworoczne światełko kochane moje psinki Quote
Radek Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Szajbus, wszystkiego co najlepsze, dużo zdrowia i spełnienia marzeń w nadchodzącym roku. (a teraz powoli idę szykować się do wieczornych hałasów zza okna:(, dobrze że taki dzień jest raz w roku, bo Saruśka nie cierpi fajerwerków podobnie jak Norcia ) Quote
Neris Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Wszystkiego najlepszego Aniu. I zdrowia, siły i cierpliwości do tego męczącego leczenia. Quote
szajbus Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 Dziękuję kochani i Wam wszystkim również życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, a przede wszystkim zdrowia. Ono jest najważniejsze A oto jak spędzaliśmy Sylwestra. Zdjęcia nie najlepszej jakości, bo robione telefonem. Balbisia najchętniej schowałaby się pod człowiekiem, a Zuzolec wtula się bardzo mocno Wychyliłam spod nóg mamusi, bezy wam powiedzieć " Halo", ale zaraz i tak się schowam Zuzulcowi najwygodniej na mamusi Potem była zmiana Szczęśliwego Nowego Roku Quote
ma_ruda Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 No to zabawa była...szampańska?:loveu:. Z Punia spedzałam podobnie Sylwestrowe noce. Fraszka trochę dzielniej reaguje na huk petard, ale czy to znaczy,że jest mniej przerażona? Być może tak ale ja wcale nie jestem z tego powodu spokojniejsza. Muszę jednak przyznać, że w tym roku na moim osiedlu było zdecydowanie spokojniej niz dotychczas. Nawet o północy. Za czasów Puni "wystrzałowe szaleństwo" zaczynało się juz na początku grudnia i trwało niemal do końca stycznia. To była dla nas prawdziwa udręka. Może tegoroczna względna cisza to efekt akcji z facebooka? Podobno były tam apele o rezygnację z fajerwerków właśnie ze względu na zwierzęta. W każdym razie próbuję wierzyć, że w tym Nowym Roku przybędzie ludziom wrażliwości na los czworonogów.:thumbs: Quote
Radek Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Zdjęcia takie, że nie sposób się nie uśmiechnąć. Dobrze, że już po "hukach" Quote
Evelin Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Fajnie powitaliście Nowy Rok... U nas też było spokojniej, nie wie dlaczego,ale i w tygodniu przed Sylwestrem było cicho, w noc sylwestrową też..Moze dlatego,że sroga zima.. Psotka jak widziała naprzemienne dyżury w wannie musiała uśmiechać się całym psim pycholem... Quote
Karolina1984 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Najwazniejsze spędzac czas z najbliższymi:) Quote
szajbus Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 Dziś 10-ty Psoniu Kocham Cie mój maluszku Quote
Aga76 Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 [FONT=Georgia]Dobrego Roku...[/FONT] [FONT=Georgia][/FONT] Quote
Radek Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Ma_ruda, też mam nadzieję że ludzi wrażliwych na los zwierząt będzie więcej i może dzięki akcji uświadamiającej o hałasie ktoś zrezygnuje z fajerwerków? Quote
szajbus Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Zaczynam badania. Ciężkie 10 dni przede mną. Trzymaj te swoje łapinki za mamusie słonko moje. Trzymaj! Tak bardzo cię kocham. Quote
Radek Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 Trzymaj się ciepło. [B]Musi[/B] być dobrze Quote
Aga76 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [FONT=Georgia]Przesyłam moc pozytywnych i ciepłych myśli :calus:[/FONT] Quote
szajbus Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Dziękuje. Psoniu, wczoraj wspominaliśmy twoje wybryki. Cały czas jesteś obecna w naszych myślach, w naszych sercach i w naszym domu. Twój duszek chyba gdzieś tu wciąż krąży. Pamiętam dokładnie twój zapach, twoje futerko, każdy centymetr twojego ciałka. Pielęgnuję w pamięci każde wspomnienie o tobie. Tylko nie mogę cie dotknąć, przytulic, poczuć. Sprawiłoby mi wielką radość gdybym mogla uczynić to choć przez moment we śnie, ale ty mnie nie odwiedzasz. Może dlatego, że zawsze kiedy mi się śniłaś budziłam się z potwornym bólem w sercu i większą tęsknotą i łzami? Gdybym tylko mogla cofnąć czas, gdybym miała wówczas tą wiedzę, która mam dzisiaj inaczej bym to wszystko rozegrała, może byłabyś z nami do dziś? Walka o twoje życie sprawiła, że nie umiem zaufać żadnemu wetowi. Nie potrafię. Idąc z Balbinką i Zuzią na szczepienie mam serce w gardle i wietrze podstęp. Doszło do tego, że oglądam buteleczki ze szczepionkami, żeby się upewnić czy faktycznie wstrzykują to co powinni. To jest jakaś paranoja, jakiś obłęd. Czemu miałyśmy takiego pecha Psoniu? Czemu? Bardzo kocham Balbinkę i Zuzię, kocham jak zwykle miłością bezwarunkową, ale w moim sercu na takie miłości jest wiele kącików. Jeden z nich należy wyłącznie do ciebie i tak będzie do momentu ostatniego uderzenia mojego serca. Kocham cię moje słoneczko, mój promyczku. Potrzymaj za mnie jeszcze swoje łapinki do wtorku. Quote
Evelin Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Aniu i ja też trzymam kciuki i mam nadzieję,że badania wyjdą dobrze...Mój Koktuś (świnek morski) też zaciska swoje wychudzone łapki..Wczoraj znów byliśmy w Warszawie, pobrali Koktusiowi krew i dziś czekałam na wynik,bo było podejrzenie białaczki...O 15-tej wiadomość-jest dobrze, bo wyniki krwi są prawidłowe...Niech to będzie dobrą wróżbą.. Koktuś jest nadal dokarmiany,masowany i cudowany :) Jak nie będzie poprawy po lekach, to znów podróż do Warszawy, szpital,rtg z kontrastem i jesli potwierdzi się,ze jest jakiś kłak (ciało obce??), to operacja...Długa droga jeszcze przed nami.. Jeśli chodzi o wetów,to- hmmm... jestem wymagająca..Ze świnkami jeżdżę z Białegostoku do Warszawy, bo tam są specjaliści od gryzoni. Zresztą miałabym już 2 świnki mniej,gdybym leczyła je na miejscu..Nie wymagam cudów,ale chcę,żeby mi wytłumaczono co i dlaczego.Lubię p.dr która opiekuje się Koktusiem i akceptuję Jej decyzje-choć pytam...Mam pokorę wobec możliwości medycyny.. Myślę,że mogę powiedzieć,ze ufam p.doktor...zaufanie pochodzi nie ze ślepego zawierzenia, tylko ze zrozumienia..wiem,że chce wyleczyć mojego świnka,że tłumaczy mi wszystko o co pytam....że ostatnio np sprawdzała dawki leków..nie udaje wszechwiedzącej... I tyle .. buteleczek nie sprawdzam :) Aniu, pisz, mam nadzieję,że wszystko będzie ok..silna baba (:)) jesteś, bardzo potrzebna w tym pochrzanionym świecie ,musisz walczyć i ma byc dobrze! Zdjęcie Psoni zaciskającej łapki- SUPER..Zrób to dla Niej- Psoni zależy,Ty musisz zawalczyć,żeby było dobrze.Pozdrawiam i czekam na wieści..Najlepiej dobre :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.